18 lutego 2014

SÓL DO KĄPIELI ORAZ ŻEL DO MYCIA - CELESTYNKA 2

Witam

Dziś drugi post o kosmetykach z linii Celestynka  z Rymanowa Zdroju. Sól do kąpieli to jeden z moich ulubionych dodatków kąpielowych. Żel  do mycia natomiast to regularny kosmetyk, którego najczęściej używam do mycia skóry. 


Relaksująca sól do kąpieli wzbogacona dodatkiem polskich ziół (rumianek – działanie kojące, łagodzące podrażnienia, nagietek- działanie przeciwzapalne, pokrzywa – działanie wzmacniające, wyciąg z siemienia lnianego- działanie osłaniające, zmiękczające skórę), z olejkiem arganowym z EcoCertem i olejkiem avocado z EcoCertem . Kąpiel z dodatkiem soli to przyjemny relaks w wannie. Sól może być stosowana również do moczenia stóp lub dłoni przed zabiegami pielęgnacyjnymi.


 Nie miałam jeszcze tego produktu w jakimś nie wygodnym opakowaniu. Wszystkie opakowania jakie do tej pory posiadałam soli są do siebie podobne. To nie odbiega swoim wyglądem.  Opakowanie jest przeźroczyste dzięki temu widzimy doskonale ilość soli, która ubywa oraz możemy zauważyć, że sól w pojemniku jest jakby tłusta, a to zasługa olejków w niej zawartych.
Charakteryzuje się "skąpą" etykietą na przodzie oraz drugą w tyle z najpotrzebniejszymi informacjami. W każdym razie jest nie wiele do czytania, ale konkretnie i na temat.
Oto informacje zawarte na tylnej etykiecie.


Sól jest gruboziarnista - uwielbiam taką. Długo rozpuszcza się w wodzie, pozostawiając na dnie wanny coś w rodzaju piasku. Między ziarnami napotkamy czasem ususzone zioła, które pływają w wodzie. Zapach po częściowym rozpuszczeniu jest jeszcze bardziej intensywny, olejki do tego urozmaicają go. Przypomnę, że seria tych kosmetyków charakteryzuje się ziołowym zapachem.


 Wykorzystywałam sól na dwa sposoby. Dodając ją do kąpieli tak raz na tydzień, oraz do moczenia stóp. Nie da się ukryć, że sól pomagała mi przede wszystkim na odprężenie po całym dniu. Częściowo potrafiła nawilżyć skórę. Wiadomo, przy suchej skórze sól sobie nie poradzi z całkowitym nawilżeniem jak w moim przypadku. 
Mocząc stopy natomiast oprócz zapachu mogłam dostrzec, że zmiękczała naskórek pięt, który lepiej się ścierało. Kąpiel stopom fundowałam tak raz na dwa tygodnie. Podczas jej stosowania nie zauważyłam podrażnień.
 Brak parabenów, slses, silikonów,ftalanów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej zachęca do jej stosowania.  Produkt przy moich  potrzebach przy wadze 500 g jest średnio wydajny.  Bardzo się cieszę, że mogłam go poznać. Była to moja pierwsza ziołowa sól.

 Żel pod prysznic - argan&zioła.


Żel ziołowy? jak najbardziej. Żeli używałam i używać będę. A to mój pierwszy o zapachu ziół. Opakowanie przypomina mi kosmetyki w których mieszczą się nie które produkty z BingoSpa z charakterystyczną aluminiową zakrętką. Duży otwór tego produktu (bym nie mogła się przyczepić) uratowała gęsta konsystencja żelu, której ilość można było kontrolować nalewając ją na rękę lub gąbkę. Buteleczka była wysoka, a wąska przez co dobrze trzymała się w ręce. Pojemność jej to 250 ml. Odmykanie i zamykanie nie ukrywam trochę mnie drażniło z tą zakrętką.


Żel miał śliczny, mocny kolor słomkowy oraz śliczny ziołowy zapach jak w innych produktach z tej linii, których już używałam.


 Etykieta zawierała potrzebne informacje:


Mycie tym żelem to sama przyjemność. Gęsta jego konsystencja sprawiała, że nie wiele go potrzebowałam do umycia całego ciała. Na tyle pokochałam ten ziołowy zapach, że jednym słowem uczepiłam się tego żelu do tego stopnia, że stosowałam go non stop przez przeszło tydzień. Z reguły mam kilka produktów w łazience, których stosuję na zmianę (żele, peelingi, olejki).
Po spłukaniu skóra była przede wszystkim pachnąca, dobrze oczyszczona oraz po kilku myciach również zmiękła jednak nie na tyle by móc darować sobie balsamowanie ciała po kąpieli. Ale nic w przyrodzie nie ginie. Posiadałam balsam, który słabo radził sobie z nawilżeniem teraz w zimie. Postanowiłam go właśnie teraz użyć, gdzie żel w dużej mierze (jak na żel) radził sobie z nawilżeniem, ale brakowało kropki nad "i"-  balsam ten pomógł mi na utrzymanie skóry w odpowiednim stanie.

13 komentarzy:

  1. nie znam tych kosmetyków, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kosmetyki Celestine są genialne. sól używałam z mlekiem i peelingiem, cudowny relaks

    OdpowiedzUsuń
  3. kompletnie nie znam tych produktów :P za ziołowymi zapachami jednak nie przepadam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A właśnie u jednej z dziewczyn również czytałam o tym żelu i Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w tym że muszę się porozglądać za tymi kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zakochana w zapachu tych kosmetyków <3

    OdpowiedzUsuń
  6. sól ma fajne grube kryształki :D poleżałabym na nich w wannie ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Na tą sól mam ochotę od dłuższego czasu, też lubię taką gruboziarnistą właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. żel do mycia muszę kupić jeśli tak Ci się spodobał i sprawdzi l:D

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam sole pod prysznic,a takie wielkie kryształki to ideały;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sól u mnie leży w zapasach ale miło przeczytać, że nawilża :)
    A żel właśnie używam :) właściwie powoli kończę..

    OdpowiedzUsuń
  11. Żel mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uwielbiam wszelkie sole do kąpieli :-) Opakowanie ma identyczne jak te biedronkowe :-) A ziołowego żelu nigdy nie miałam, więc jestem ciekawa :-) Przypomina mi oliwę z oliwek :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. ...i sól i żel wydaja się ciekawe i warte spróbowania....ale pewnie tylko przez internet można je zamawiać...;)

    OdpowiedzUsuń