19 marca 2015

DELIKATNY PEELING ENZYMATYCZNY DO TWARZY PURI-SENSIPIL

Witam
Dermokosmetyk Pharmaceris Puri - Sensipil przyniósł mi niesamowitą ulgę, kiedy moja buzia zaczęła stawać się coraz bardziej wrażliwa. W odstawkę musiały iść peelingi z drobinkami, które zaczęły dokuczać mojej cerze.Na początku korzystałam z próbek, które ewidentnie mnie zachęciły do skorzystania z tego peelingu.Peeling polecany jest szczególnie skórze delikatnej, nadwrażliwej, podatnej na podrażnienia i alergię, szarej oraz zmęczonej.
Pudełeczko stanowi ochronę tubki w której mamy 50 ml peelingu. Bardzo czytelna czcionka na opakowaniu informuje nas o produkcie.
Tubka przed rozpoczęciem musi mieć usunięte sreberko zabezpieczające o czym świadczy, że jesteśmy pierwszymi użytkownikami peelingu. Zakrętka w tym przypadku mnie nie drażni ponieważ nie robię peelingu codziennie.

SKŁADNIKI AKTYWNE: 

FORMUŁA IMMUNO- PREBIOTIC - formuła łagodząca podrażnienia i zmniejszająca nadwrażliwość skóry. 
Leukine-Barrier formula - formuła ukierunkowana na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień. 
Papaina - enzym przyspieszający złuszczanie zewnętrznych, zrogowaciałych warstw naskórka, oczyszcza skórę oraz rozjaśnia i wygładza jej nierówną strukturę. 


Pelling ma białą barwę, która staje się przeźroczysta po nałożeniu na twarz. Uprzednio skórę należy oczyścić. Gęstość lekka, kremowo-żelowa. Na twarzy ładnie przywiera nie spływa. Jest bezzapachowy. Nie posiada drobinek więc cera wrażliwa nie jest nic, a nic podrażniona czy zaczerwieniona chyba, że ktoś dostanie uczulenia na któryś składnik.

Peeling trzymamy od 5-8 minut po czym należ go zmyć. Naturalne enzymy proteolityczne usuwają martwe komórki nie musimy wykonywać masażu. Buzia jest na dobrym poziomie wygładzona. Jednak zauważyłam, że ciut ściągnięta dlatego sięgam po krem ponieważ nie przepadam za takim efektem. Działanie peelingu utrzymuje się do trzech dni. Używam go systematycznie już kolejny tydzień co 3/4 dni, a tubka wydaje się mieć jeszcze sporo produktu. Peeling jest łagodny dla skóry, oprócz usuwania martwego naskórka dobrze ją przy okazji oczyszcza i łagodzi podrażnienia. Koszt to około 30 zł. Do kupienia najczęściej w aptekach.

24 komentarze:

  1. miałam miniaturkę tego peelingu i byłam z niego baaardzo zadowolona :) w dodatku starczyła mi na naprawdę długo :)
    ostatnio skusiłam się na identyczny peeling ale z linii przeznaczonej cerze naczynkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam w domu jakiś peeling enzymatyczny, ale leży całkowicie zapomniany. Zdecydowanie wolę peelingi z drobinkami

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę go kupić, interesuje mnie jeszcze krem na przebarwienia z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wole chyba peelingi z drobinkami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam tego peelingu, ale kusi mnie żeby sobie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jeszcze nigdy nie stosowałąm peelingu enzymatycznego. Pora to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię peelingi enzymatyczne, z chęcią bym się skusiła i na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja peelingów enzymatycznych nie używam.. ale tej firmy ostatnio miałam kilka produktów, teraz kusi mnie podkład.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go, bardzo lubię peeling Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię i peelingi enzymatyczne i Pharmaceris więc jak wykończę mojego ulubieńca w tej dziedzinie chętnie się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię peelingi enzymatyczne, więc może go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To coś dla mnie! Mam zbyt wrażliwą buzię na normalne peelingi :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Enzymatyczne peelingi uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja enzymatyczne używam na zmianę z mechanicznymi, bardzo lubię tą serię pharmaceris

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio na zakupach zakupiłam właśnie peeling enzymatyczny, tylko innej firmy. Użyłam go dopiero tylko raz, ale już mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  17. na mojej cerze sie nie sprawdzają enzymatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim hitowym peelingiem enzymatycznym jest Obey Your Body i sięgnę po coś innego tylko wtedy, jak mi nikt nie będzie mógł przywieźć z USA mojego ulubieńca ;) Cena w Polsce jest niewiarygodnie wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja zdecydowanie wole mocniejsze zdzieraki które czuć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jest miłośniczka peelingów enzymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy produkt :)
    I niedrogi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może go wypróbuję, jak zużyję swój z organique :) choć kusi mnie jeszcze peeling korundowy z serii Eternal Gold ;) będę musiała wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie wczoraj zaczęłam go używać. ;-)

    OdpowiedzUsuń