30 stycznia 2015

NATURALNY PEELING DO CIAŁA Z OLEJKIEM Z PESTEK WINOGRON. ZAPACH : WIŚNIA Z WANILIĄ

Witam
Piękna, gładka skóra naszego ciała wymaga stałej pielęgnacji. Same balsamy czy inne mazidełka nam tego nie zapewnią warto usuwać martwy naskórek. Systematyczne złuszczanie naskórka to podstawa nowoczesnej pielęgnacji skóry. Peeling  usuwa obumarły naskórek przy pomocy składnika peelingującego odsłaniając nową, zdrową skórę. Poznany nie dawno taki zdzierak można spotkać TUTAJ. Jest on naturalny, cukrowy gruboziarnisty o zapachu waniliowo - wiśniowym. 

Peeling pobudza krążenie krwi, wygładza i oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. 

Peeling składa się wyłącznie z naturalnych składników, nie zawiera parafiny ani innych pochodnych ropy naftowej. Składniki produktu pochodzą z Hiszpanii i Maroko.

Składniki peelingu:
Cukier - złuszcza i wygładza skórę
Masło Shea (Karite) - nawilża i odżywia
Olej z pestek winogron - odżywia i regeneruje skórę
Olej kokosowy - nawilża i nadaje miękkości skórze
Witamina E - zapobiega starzeniu się skóry

 SUGAR, SHEA BUTTER, APE SEEDGR OIL, COCONUT OIL, TOCOPHERYL ACETATE, PARFUME

Lubię czasami korzystać z mniejszych pojemności produktu. Do nich właśnie należą peelingi gruboziarniste. Zapytacie dlaczego? już wyjaśniam. Mam skórę mieszaną, miejsca bardzo przesuszone z krostkami pielęgnuję zdzierakami by pozbyć się martwego naskórka. Najbardziej mam przesuszone łydki oraz przedramiona, czasami uda. Dlatego peelingi schodzą u mnie wtedy powoli, a małe ich pojemności starczają na dłuższy czas.
Pojemniczek tego zdzieraka jest zwykły - plastikowy, nalepka na wieczku przedstawiająca wiśnie z laskami wanilii sprawia, że całość robi się dostojna i zachęca by zainteresować się kosmetykiem. 100 g w moim przypadku starczyło na wiele użyć. Używany średnio 3 razy na tydzień przyniósł radość mojej skórze. Była ona przede wszystkim ładnie wyczyszczona z zalegającego naskórka przez co stała się bardzo gładka i miękka. Gruboziarnisty peeling poradził sobie bardzo szybko z podstawowym zadaniem jaki powinien spełniać każdy taki produkt. Drobinki były nasączone olejem z pestek winogron oraz olejem kokosowym przez co peeling był mocno mokry. Przed użyciem wolałam i tak nawilżyć ciało wodą przez co lepiej peeling przylegał podczas masażu. Sam masaż był przyjemny, a to sprawka zapachu. Kwaskowate wiśnie w połączeniu ze słodką wanilią wytwarzały piękny ujmujący zapach przypominający deser. Drobinki rozpuszczały się w takim tempie, że miałam dosyć czasu na swobodny wystarczający masaż w danym miejscu. 
O rezultatach już po części wspomniałam, muszę dodać jednak, że używając małej ilości peelingu nie nabawimy się tłustej warstwy za którą ja osobiście nie przepadam. Owszem skóra będzie natłuszczona, ale na tyle, że nie będziemy zirytowani i skłonni ją usunąć np: żelem. Po myciu nie ma potrzeby nakładać kolejnego nawilżacza znajdujące się w nim masło shea nawilża skórę wystarczająco. Dzięki naturalnemu składowi jest wart uwagi. Polecam go fankom gruboziarnistych zdzieraków - będziecie zadowolone, uzyskacie gładką, miękką odżywioną skórę. Na koniec wspomnę, że producent zamieścił frazę, że peeling ten wspomaga walkę z cellulitem - do tego podeszłam z rezerwą bo mały słoiczek cudów nie czyni:)

28 stycznia 2015

SWEET APPLE - YANKEE CANDLE

Witam
Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. 
Wyczuwalne aromaty: soczyste jabłko.
Linia zapachowa: Owocowe
Seria: Classic
Pojemność: 22 g
Wydajność zapachu: do 8 godzin
Typ: Wosk
"Wakacje pod gruszą nie muszą być nudne! Wprost przeciwnie, bo – jeśli tylko damy się uwieść sielskim przyjemnościom – odkryjemy w nich masę fantastycznych atrakcji, które (być może) przegonią w rankingu urlopy spędzane pod egzotycznymi palmami. O tym, że sielski wypoczynek ma w sobie „to coś” przekonują nas zapachowi czarodzieje z Yankee Candle, którzy specjalnie na zbliżający się sezon letni przygotowali niesamowicie owocową i bardzo „naszą” pokusę. W wosku Sweet Apple znajdziemy całą słodycz anielskiego sadu. Sok wyciśnięty z dojrzałych, własnoręcznie zerwanych z drzewa jabłek nie ma sobie równych. Jego smak orzeźwia i przywodzi na myśl wakacyjne wspomnienia, a uroczy, zamknięty w tej wyjątkowej tarteletce zapach – pobudza do działania, koi nerwy i nastraja pozytywną energią."

Tartaletka przy pierwszym spotkaniu miło mnie zaskoczyła, wyrazisty czerwony kolor przypominający czerwone dojrzałe jabłko nawiązuje do polskiej złotej jesieni. W mojej głowie od razu miejsce znalazła myśl jak cudownie musi być w sadzie pełnym takich soczystych jabłek. Wąchając wosk przez folię czułam tylko coś słodkiego, sądziłam, że to zapowiedź pięknej woni jabłek. Odpaliłam podgrzewacz z 1/4 wosku, który przyjemnie i łatwo się łamał. Woń jaką wosk przedstawił po rozgrzaniu była zupełnie inna niż się spodziewałam i na jaką liczyłam. Mdła po części dusząca słodycz tak mogę ją określić.
Z jabłka ta tartaletka ma jedynie kolor oraz rysunek. Nie wnosi nic poza tym związanego z jabłuszkiem, a szkoda bo zapowiadała się obiecująco. Tartaletkę wypaliłam jednak do końca dodając maleńkie jej kawałeczki do innych zapachów.

27 stycznia 2015

LACTACYD FEMINA, EMULSJA DO HIGIENY INTYMNEJ

Witam
Głośna reklama w TV, czytane recenzje skłoniły mnie do kupna emulsji do higieny intymnej Lactacyd Femina z nawilżającymi proteinami ryżu i arniki. Często używam do tej części ciała produktów Białego Jelenia lub Ziaji, więc była to dla mnie odmiana. Nie bałam się jej, najwyżej czekał mnie powrót do wypróbowanych żeli. Emulsję zakupiłam na promocji poniżej 10 zł. Cena normalna to jakieś 12-15 zł.
Buteleczkę zamknięto w kartoniku. To na nim znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Szata graficzna z pudełeczka nawiązuje do grafiki na buteleczce. Jeżeli komuś będzie ten produkt odpowiadał i odpowiednio zadziała to można się nim cieszyć bardzo długo. Mimo, niezbyt gęstej konsystencji okazuje się być taka pojemnmość 200 ml bardzo wydajna. 

Emulsja nie zapienia się zbytnio obficie, nawet mogę stwierdzić, że słabo. Mimo tego nie dozowałam jej wiele. Łatwo się spłukuje ma lekki zapach, przyjemny. Spełniła moje oczekiwania, dobrze myła miejsca intymne, zwłaszcza po gimnastyce, nie podrażniała ich. Odświeżała i długo czułam się czysta. Działała łagodząco. Była łagodna i dobrze spełniała swój obowiązek. Jedynie w opakowaniu brakowało mi pompki oraz liczyłam na lepszy skład. 

25 stycznia 2015

CRANBERRY ZEST - OWOCOWE CHWILE

Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Simply Home. 
Wyczuwalne aromaty: żurawina przełamana cytrusami.

"Cranberry Zest to prawdziwie stymulujące, owocowe uderzenie! W ciemnoczerwonym, w pełni naturalnym wosku Yankee Candle znaleźć można spektrum wszystkich smaków i aromatów charakterystycznych dla przepysznej, świątecznej żurawiny. Początkowa odrobina goryczy zanika po to, by po chwili wybuchnąć prawdziwą, nasyconą, niezwykle intensywną słodyczą. Żurawinowa pokusa to kompozycja idealna na jesienne i zimowe, coraz dłuższe wieczory – ocieplająca i dodająca energii jednocześnie, kojarząca się z domowym ciepłem i szczęśliwymi chwilami spędzanymi przy świątecznym stole. Cranberry Zest to kwintesencja owocowej soczystości i pretekst do tego, żeby przyjrzeć się zimowym delicjom z trochę innej strony."

 Linia zapachowa: Owocowe

Seria: Simply Home
Pojemność: 22 g
Wydajność zapachu: do 8 godzin
Typ: Wosk

 Nie da się zacząć tej recenzji inaczej. Zdradzam na wstępie, że Ten wosk pokocha wiele/wielu  z Was. Jest cudowny, paląc go czuję się wspaniale:) Soczysta woń zadowala moich domowników jak i znajomych. Dokupiłam nie dawno dwie dodatkowe tartaletki pomimo, że posiadam klika wosków nie rozpakowanych i czekających na odpalenie.
 Zapach jaki poznałam dzięki temu woskowi jest słodki z umiarem, nie przesadzonym. Soczysty, dzięki owocowym nutom żurawiny i cytrusom na planie drugim. Krążek wosku starcza na wiele paleń, a jego dana porcja palona w jeden dzień nadaje się na ponowne odpalenie na kolejny dzionek, gdzie wydobywa się z niej w mniejszym natężeniu, ale wystarczający zapach. Wosk nadaje się na zimowe dni i wieczory, dodaje nam energii i uśmiechu, pozytywnie nastraja.

24 stycznia 2015

EVENING STAR, NIGHT DREAMS - PŁYNY DO KĄPIELI BALEA

Witam

 Zima to czas kiedy lubię przedłużyć sobie kąpiel, zagrzać ciało po powrocie z chłodu. Odpoczywam i jednocześnie przygotowuję się do snu. Takie kąpiele potrafią w wielu przypadkach wprawić mnie w wyciszony stan i pozwolić się wyluzować. Robiąc w ogrodzie na jesień fotki tym dwóm płynom do kąpieli Balea wiedziałam, że spędzę z nimi przyjemne chwile. 
Przedstawiam płyn: Evening Star - wanilia i herbata oraz Night Dreams - jaśmin i paczula.


Płyny te to zaskakująco dobre dodatki do kąpieli, które rozpieszczają zmysły delikatnym zapachem. Nadają skórze gładkości i miękkość w dotyku. Płyny Balea nawilżają skórę i chronią ją przed wysychaniem. Mają wspaniałe świeże zapachy. Przeznaczone są do codziennej pielęgnacji dla wszystkich rodzajów skóry. 





Wizualnie butelki wyglądają okazale i przyjemnie. Ich szaty graficzne kojarzą się mi z romantycznością:) wypoczynkiem:).

Spore zakrętki nawiązują do barwy danego płynu. W tym przypadku robią za miarki bo wiem ile płynu mogę wlać.


Oba płyny przynoszą dużo, treściwej piany, która nie znika szybko, a jest z nami i okala ciało. Zapachy są cudowne, bardziej mi odpowiada wersja waniliowa, ale jaśminowa jest tuż za nią. Naturalne, zmysłowe zapachy zaskoczą nie jednego pozytywnie. Konsystencje są gęste przez co płyny okazują się być wydajne. 
Po kąpieli skóra nie jest ściągnięta, moja należąca do sucho-normalnej była znacznie miększa i miła w dotyku. Nie było wysuszenia, a lekkie nawilżenie. Utrzymują naturalne pH skóry, oraz były przebadane przez dermatologów.



 Składy nie należą do idealnych, jednak są stosunkowo krótkie więc tej chemii nie wpakowano dużo.
Wanilia -AQUA · Sodium lauryl sulfate · kokoamidopropylobetainę · chlorek sodu · PERFUMOWANA · COCO-GLUCOSIDE · oleinian GLICEROLU  · benzoesan sodu kwas cytrynowy · POLYQUATERNIUM-7 · SORBINIAN POTASU · glicerydy PALM uwodornione cytrynian · TOKOFEROL · Linalool · CI28440 · CI15985
Jaśmin -AQUA · Sodium lauryl sulfate · kokoamidopropylobetainę · chlorek sodu · PERFUMOWANA · COCO-GLUCOSIDE · oleinian GLICEROLU  · benzoesan sodu kwas cytrynowy · POLYQUATERNIUM-7 · SORBINIAN POTASU PALM uwodornione glicerydy · CYTRYNIAN · TOKOFEROL CINNAMAL  · heksylowe · Butylphenyl methylpropional Linalool · BENZYL SALICYLATE · CI 28440


Z dostępnością w Polsce jest kiepsko jeżeli chodzi ogólnie  o produkty Balea. Ja swoje płyny kupiłam w drogerii DM na Węgrzech za około 6 zł/1 sztukę/500 ml. W sklepach internetowych spotkałam się nawet z ceną 13 zł więc przebicie duże. 


22 stycznia 2015

ODŻYWKA EKSTRA ZIOŁOWA OD FITOMED

Witam
Ostatnio na blogu opisuję więcej produktów do pielęgnacji włosów. Kilka opakowań czeka na recenzje. Dzieje się to dlatego, że zużywam te kosmetyki chyba najszybciej niż inne. Długie włosy potrzebują więcej szamponu, odżywki czy maski. Dzisiejszy post będzie opisywał "Odżywkę ekstra ziołową do włosów suchych i normalnych: Zioła i witaminy" marki Fitomed.
 Działanie:
- przyspiesza porost włosów,
- pogrubia i zmniejsza łamliwość włosów po zabiegach fryzjerskich,
- ułatwia rozczesywanie,
- nadaje włosom witalność i połysk.

Polecana przez dermatologów:
- do włosów suchych osobom o wrażliwej skórze,
- w celu regeneracji oraz stymulacji wzrostu włosów. 
Odżywkę chciałam poznać dlatego, że w planach miałam podcięcie włosów zniszczonych na końcach i tym samym chciałam przyspieszyć ich porost by mniej więcej długość powróciła. Za nim przycięłam włosy zaczęłam jej używać. Po dwóch zastosowaniach już wiedziałam, że odżywka skończy się dużo szybciej niż zakładałam - rzadka konsystencja na to wskazywała, a włosy piły dosłownie ją podczas nakładania. Niestety nie starczyło mi jej na wiele użyć z czego byłam nie zadowolona. Owszem włosy podcięłam, ale mniej niż planowałam. Odżywka jednak pozwoliła się poznać na tyle, bym mogła coś nie co o niej napisać. Mleczna barwa to jej atut uważam. Widziałam ile jej nakładam i jak wtapia się we włosy. Przyjemny lekki zapach towarzyszył podczas pielęgnacji, znikał jednak szybko. Producent informuje konsumenta, że można ją stosować na dwa sposoby. 
1) Wetrzeć w skórę oraz nanieść na wilgotne włosy i spłukać oraz drugi sposób 2) nakładając jej mniej można nie spłukiwać. 
Wybrałam sposób pierwszy ponieważ po każdym używanym szamponie mam splatane włosy, więc nie sądzę, że odżywka w mniejszej ilości poradziła sobie w luźnym rozczesywaniu. Nie obciążała włosów.
W okresie stosowania skalp, gdzie ją wcierałam nie był podrażniony, nie było swędzenia i innych przykrych dolegliwości. Włosy w mniejszym stopniu się łamały. Wzrostu nie zdążyłam zauważyć ponieważ 200 ml odżywki przy rzadkiej konsystencji nie zdążyło zadziałać. 
  Składniki bioaktywne: wyciąg z ziół ziela skrzypu, liścia pokrzywy, kwiatu lipy, liścia szałwi, dioscorei villosa, witamina E i witaminy z grupy B.
 Odżywka była uzupełnieniem po myciu szamponem moich włosów. Jednak szczególnie mnie nie zachęciła do ponownego użycia. Nie była najgorsza, skład w porządku i nie wysoka cena. 
Do kupienia <TUTAJ>

21 stycznia 2015

ISANA - ZIMOWA EDYCJA LIMITOWANA

Witam
Sympatyczny pingwin reprezentuje limitowaną edycję zimową Isana. W jej skład wchodzi: żel do kąpieli, mydło w płynie oraz uzupełniacz mydła. Można napisać, że pingwinek stał się bohaterem wielu recenzji w blogosferze. Mnie osobiście ten nielot fascynuje jak tylko jest okazja to oglądam programy przyrodnicze z nim. Pomimo kilku żeli jakie posiadam nie zrezygnowałam z poznania wersji żelu Isana z tym przyjemniaczkiem. Mydło natomiast zakupiłam w uzupełniaczu, ponieważ na stałe mam przymocowany dozownik. 

Isana żel - 2,99 zł/300 ml
Isana uzupełniacz mydła - 2,59 zł/500 ml

Żel pod prysznic Isana oczyszcza skórę łagodnie i delikatnie. Doskonały dla suchej skóry. Kompleks Soft Care pomaga utrzymać równowagę wodną i chroni skórę przed wysuszeniem. Posiada odprężający, waniliowy zapach.

Mydło Isana oczyszcza skórę łagodnie i delikatnie. Doskonałe dla suchej skóry. Naturalne lipidy pielęgnacyjne podobne do płaszcza hydrolipidowego skóry chronią i pielęgnują skórę.

Produkty  zawierają ekstrakt z wanilii oraz pH przyjazne dla skóry, potwierdzone dermatologicznie. Edycja skierowana jest do posiadaczy skóry suchej i delikatnej.
Pingwinek w szacie graficznej skusił wiele osób do kupna całej serii. Przesympatyczny jegomość z niego to trzeba mu przyznać. Zdobił/zdobi wiele łazienek w naszym kraju. 
Żelowe opakowanie to buteleczka jak w innym żelach Isany. Z tyłu znajdziemy nalepkę z informacjami w języku polskim. Zapach wanilii przy pierwszym spotkaniu wyczułam od razu, ale wymieszany po części z bukietem kwiatów, więc woń tego żelu jest naprawdę fajnie skomponowana, nie męczy podczas mycia. Gęsta konsystencja sprawia, że żel jest wydajny. Dla fanów piany na skórze będzie odpowiedni, często bywa tak nawet sama się przekonałam, że gdy produkt jest mało pieniący to zużywamy go jednorazowo więcej. Barwa jego mleczna. Żel pomimo przeciętnego składu mojej skórze nic a nic nie zaszkodził. Sprawdził się jako produkt dobrze myjący. Nie wysuszył skóry pomimo, że moja należy po części do suchej. 
Mydełko jest w konsystencji lżejsze niż żel. Jest śnieżnobiałe. Na dłoniach przyjemnie się pieni. Dłonie są dobrze umyte i oczyszczone. Nawilżenia dużego to mydełko nie wnosi, natomiast moich dłoni nie doprowadziło do przesuszenia o czym czytałam na innych blogach. Zapach bardzo podobny jak przy żelu z tym, że łagodniejszy. Zapas 500 ml wydajny. Skład również nie jest idealny.
Skład żelu:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Vanilla Planifolia Extract, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Polyquaternium-7, Sodium Lauroyl Glutamate, Propylene Glycol, Styrene/Acrylates Copolymer, Sodium Lauryl Sulfate, Linalool, Limonene, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Sodium Hydroxide

Skład mydła:

 Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Styrene/Acrylates Copolymer, Parfum, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Propylene Glycol, Sodium Lactate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Limonene, Linalool  
Zima w pełni, a śniegu brak, dobrze że Rossmann przygotował dla nas taką zimową limitowaną edycję z pingwinkiem. Może on sprowadzi do nas jeszcze zimowe dni:)

20 stycznia 2015

WYNIKI ROZDANIA

 Witam
Dziękuję wszystkim, którzy wzięli uczciwie udział w rozdaniu. Kilka zgłoszeń wyłapałam nie spełniających warunki, były oczywiście nie brane pod uwagę w losowaniu. 
Kliknięcie w poniższy baner przeniesie Was do zwycięzcy. Gratuluję i czekam na adres do wysyłki.


18 stycznia 2015

FITOMED, KREM POD OCZY NR 10

Witam
Przybywają latka i tym samym nasza skóra się powoli starzeje. Uważam, że powinniśmy dobierać odpowiednie produkty spowalniające tą przemianę. Na twarzy skóra pod oczami jest bardzo delikatna i cienka - o nią dbam szczególnie. Mimo nie sporych zmarszczek i tak zapobiegam jej starzeniu się. Moim ostatnim przyjacielem "w walce z czasem" jest przeciwzmarszczkowy krem nr 10 ze świeżym naparem z białej herbaty marki Fitomed.
Maleńkie plastikowe i niczym w sumie nie wyróżniające się pudełeczko mieści 20 ml kremu. Marka Fitomed znana jest z prostoty opakowań, jednak nadrabia w dużej mierze jakością samego produktu.
Opakowanie zawiera bardzo mało wiadomości, musimy rozszerzoną wersję informacyjną doczytać na stronie producenta.
Główne zadania kremu to:
• krem nawilża,
• wygładza,
• chroni przed promieniami UV w niewielkim zakresie SPF.

W konsystencji jest bardzo lekki, puszysty jednak o dziwo okazuje się być bardzo wydajny pomimo, że nakładam sporą ilość pod oczy. Fantastycznie się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Barwa jasno-beżowa staje się przeźroczysta po wchłonięciu. Jest prawie nie wyczuwalny. Pod główną zakrętką posiada wieczko. Osobiście brakuje mi kartonowego pudełeczka z lepszym zabezpieczeniem bo do takiego każdy może się "włamać". 

Skład kremu nr 10:
• świeży napar z herbaty białej,
• olej arganowy,
• olej z awokado,
• masło kakaowe,
• masło shea,
• woda aloesowa.
 Skład
 aqua, camellia sinensis (white tea) leaf extract, argania spinosa oil, persea gratissima (avocado) oil, theobroma cacao seed butter, butyrospermum parkii (shea) butter, hydroxyethyl acrylate, sodium hyaluronate, glycerin, sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, D-panthenol, trilaureth-4-phosphate caprylic/capric triglyceride, peg-7 glyceryl cocoate, phenoxyethanol, ethylhexylglycerine.

Początek składu bardzo dobry, zbliżając się ku końcowy ciut gorszy.
Mój pierwszy krem z dodatkiem naparu z białej herbaty. Powszechnie wiadomo, iż na zmęczone oczy najlepiej pomagają okłady z ciepłego naparu herbacianego, a biała herbata jest najcenniejszym gatunkiem wśród różnych herbat. Właściwie jest to zielona herbata, która nie ma jeszcze dojrzałych liści, lecz tylko młode pączki.

 Niestety centralne ogrzewanie przez okres zimniejszy musi być, a to źle wpływało na moją skórę. Krem podczas 6 tygodniowej kuracji, nawilżył skórę pod oczami. Czuję w tej chwili, że jest ona napięta. Dodatkowo, fajnie zadziałał i skóra jest w tych miejscach jakby jaśniejsza, zdrowsza. Cieszę się, że nie podrażnia oczu, ponieważ mam bardzo wrażliwe i z pewnością bym go odstawiła gdybym miała codziennie mieć podrażnione, piekące oczy. Zmarszczek głębokich nie mam pod oczami jedynie płytkie, które - po części wygładził.
Cena kremu to 19 zł - do takiego działania jest to kwota bardzo dobra. Przyjemny krem - warto go poznać.

Dostępność: apteki, sklepy zielarskie, oraz <TUTAJ>

16 stycznia 2015

NOWOŚCI:)

 Witam
Posty z nowościami zawsze się przyjemnie robi. Są chętnie czytane, a raczej oglądane. Uzbierało się ich troszeczkę od grudnia więc dziś taki post.
Pierwsza przesyłka pochodzi od Pharmaceris.
Jej zawartość prezentuje się tak:)
- Intensywny krem redukujący cienie i worki pod oczami SPF 15 Opti-Capilaril
- Skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych z tendencją do wypadania H-Keratineum
- Żel do mycia ciała antybakteryjny Body-Sebostatic
- Żel do mycia ciała i skóry głowy Puri-Ichtilium
- Żel do higieny intymnej dla kobiet Lacti-Intima
- Delikatny peeling enzymatyczny do twarzy Puri-Sensipil
Fluid nawilżający, naturalny

Wygrana na blogu DOBRARADA blog kobiecy. Oprócz głównej wygranej było to 5 sztuk lakierów 
Diadem, znalazłam jeszcze 3 dodatkowe lakiery oraz garść próbek.
A tu moje zakupy w Hebe:
- Maska Kallos Keratin - polowałam na bananową, ale przy dwóch wizytach jej nie zastałam i w końcu zdecydowałam się na tą wersję
- Kallos - żel pod prysznic oraz maska
- SheFoot -serum ultra regeneracyjne do stóp
oraz
- L'biotica - hydrożelowa maska na tkaninie
- Flos Lek - wazelina kosmetyczna pomarańczowa
- Oriflame - lakier 
- Oral-B - szczoteczka elektryczna
Może znacie coś z moich nowości? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...