4 lutego 2016

WHITE FLOWER'S PRZEDSTAWIA: NATURALNY PEELING SOLNO-BŁOTNY

Witam
Poznaję sporo peelingów do ciała. Najchętniej przyjaźniłabym się wyłącznie z cukrowymi i do tego z wersjami owocowymi. Jestem jednak otwarta na nowości i nie mam obiekcji przed ich poznaniem. Peeling solno-błotny White Flowers jest moim pierwszym takim, który łączy w sobie sól z Morza Martwego oraz oleje tworząc z wyglądu błoto. Mieszanka jednak jest nie typowa peelingu jest inna niż dotychczas jakich używałam. Jest poprawną odmianą zdzieraka z oryginalnym zapachem nie dla każdego. Mój nos nie do końca zaakceptował woń, która na całe szczęście nie jest nachalna i ulatnia się po aplikacji. Czuć minerały, pseudo błotko. Najczęściej peelinguję skórę od pasa w dół więc zapach nie stanowił problemu przy dobrym masażu tej części ciała, a wyniki były warte poświęcenia dobrych kilku minut.


Pojemność: 300 g / Cena: 13 zł / Dostępność: Rossmann 

Kiedy pierwszy raz wzięłam do rąk peeling bardzo spodobała mi się jego wizualna część. Ciemnych barw słoiczek i etykiety stanowią przyjemny widok. Niestety same etykiety są nietrwałe i po czasie schodzą lub się natłuszczają i całość traci na wyglądzie, więc warto na początku dobrze zapoznać się z treścią widniejącą na etykietach. 
Pod głównym wieczkiem spotykamy solidne dodatkowe zabezpieczenie chroniące nie tylko przed ciekawskimi osobnikami, ale również przed wylaniem się części olejowej, która sedymentuje i pływa na wierzchu. Przed samym użyciem wystarczy zamieszać palcem składniki uzyskującym tym jednolitą masę. Peeling jest solny przypomina ziarna drobnego piasku jest brązowy. Zaliczyłam go do mocniejszych. Ziarna mimo tego, że są drobne mają w sobie moc o czym przekonałam się podczas pierwszego masażu. Nie doprowadzają jednak do zaczerwień czy podrażnień. 


 Sposób użycia / Skład / Pojemność / Ważność

 

 Peelingu używałam raz na tydzień w zupełności dawka taka starczała skórze. Martwy naskórek znikał na wiele dni w dotyku nie czułam jej więc nie było potrzeby częstszego aplikowania. Peeling dostarczał skórze nawilżenia na tyle dobrego, że 2-3 dni nie potrzebowałam smarowania ud z łydkami ponieważ warstwa lipidowa zostawała na tyle zaspokojona, że bez obaw nie doprowadzało to do przesuszenia skóry. Wierzchnia warstwa była gładka, odżywiona. Skóra była powleczona olejami z tym, że nie lepiła się nie była ordynarnie tłusta jak często zdarza się to w tego typu kosmetykach. Ważną zaletą jest, że peeling nie posiada parafiny.
 W peelingu znajdziemy między innymi kilka olejów:
- olej kokosowy dzięki dużej zawartości antyoksydantów spowalnia starzenie skóry i opóźnia powstawanie zmarszczek, 
- oleju z pestek winogron, który znany jest z wysokiej zawartości witaminy E – „witaminy młodości"
 - oleju arganowego

Jak często używacie peelingów? znacie tą wersję?


Zapraszam na Instagram

pozdrawiam  - Magda

24 komentarze:

  1. Jeden z moich ulubionych Peelingów. Jestem w nim normalnie zakochana , pomimo zapachu , który mnie drażni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta firma ma fajne produkty, tego peelingu jeszcze nie stosowałam ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i nawet go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie, że się dobrze sprawdza i nie ma parafiny, ja też używam peelingów ok 2 razy w tygodniu

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam firmy, ale widzę, że muszę to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go:) zmienić zapach i byłby super ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Od zawsze mnie kusiły produkty tej firmy. Ten peeling bardzo mnie ciekawi, a konsystencja już na pierwszy rzut oka mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś za bardzo nie przepadam za peelingami:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam go, ale kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten peeling ciekawi mnie od bardzo dawna :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego peelingu. Raczej nieczęsto wykonuje peeling podczas kąpieli, trzeba to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię produkty tej firmy, ale samych peeligów do ciała używam rzadko więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Konsystencja peelingu nie wygląda zbyt apetycznie, ale działanie zdecydowanie zachęca do wypróbowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go, bardzo dobry produkt, zamierzam do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mało atrakcyjnie wyglada, ale i tak bym go spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię peelingi na bazie soli i oleju kokosowego. Idealnie złuszczają martwy naskórka, a skóra po nich jest fajnie nawilżona i gładka. Tego produktu jeszcze nie miałam, ale zapowiada się całkiem fajnie. Ja peelingi staram się robić dwa razy w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mnie zaciekawił. Głównie przez działanie i to, ze nie ma parafiny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo kuszący. Podobają mi się oleje w składzie i to, że pozostawia skórę w tak dobrym stanie. Z tej marki mam błoto z Morza Martwego.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety peelingi solne nie są dla mnie, podrażniają mi skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam, ale lubię inne produkty z tej firmy. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi peelingi solne wysuszają skore i działają na nią niekorzystnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Od dawna mnie interesują kosmetyki tej marki ;) A peelingu używam raz w tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń