15 stycznia 2017

YANKEE CANDLE, MOONLIGHT

Witam


Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu bambusa, nut drzewnych i paczuli.



Dzisiejszy bohater pochodzi z  wiosennej kolekcji Yankee Candle 2016. Trafił do mnie w ubiegłym roku, kawał czasu - zdaję sobie z tego sprawę. Jednak co wisie nie utonie, nadszedł i jego czas. 

Po przeczytaniu niedawno opinii o nim dosłownie zapragnęłam go poznać! Z natury jestem romantyczką, dlatego spodziewałam się, że wosk będzie chciał mnie uwieść swoimi nutami. Jak było w rzeczywistości?

Zacznijmy jednak od początku. Krążek jest biały, niewinny wydaje się, że zapach będzie zimny i nieprzystępny. Nalepka z oprawą graficzną mówi coś innego. Wzburzone fale przy zachodzie słońca to coś burzliwego jakby miał nastąpić armagedon...

Mieszanka bambusa, nut drzewnych i paczuli daje niesamowitą kompozycję męskich perfum. Uwolniony zapach z kominka rozchodzi się bardzo szybko. Jest mocny, tajemniczy i ma w sobie coś nieokrzesanego. Każdej romantyczce ten zapach uruchomi wyobraźnię. Będziemy śnić o silnym dobrze zbudowanym mężczyźnie, który ochroni nas od złego, a jego delikatna dusza zawładnie naszym sercem. Można o tych marzeniach napisać powieść o parze kochanków ukrywających się nad brzegiem piaszczystej plaży.

Zapach porusza wyobraźnią, nastraja i wprowadza w ekscytujący nastrój. Prawdziwe romantyczki mogą się w nim zatracić. Dawno nie byłam tak poruszona jak przy tym krążku. Chętnie bym pogratulowała osobiście autorowi tego zapachu. Stworzył wyjątkowy bukiet. 


Są tu jakieś Panie czytające romansidła? Ten zapach powinien Wam towarzyszyć podczas lektury - polecam. 

Wosk do kupienia na goodies.


pozdrawiam - Magda

23 komentarze:

  1. lubie zapachy woski świeczki olejki ;) hmmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ mnie zaintrygowałaś swoim opisem :) Chętnie poznam ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu Twojej recenzji od razy chce się go poczuć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie był to jeden z najgorszych zapachów Yankee, jaki miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś go wąchałam, ale już nie pamiętam zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po twojej recenzji chciałabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go w zapasie, ale skusiłaś mnie by go odpalić, skoro ma buty bambusa w sobie :) uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestem ciekawa Twojego zdania na jego temat.

      Usuń
  8. Jestem ciekawa tego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawił mnie i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ten zapach, ale tak dawno ze nie pamietam zapachu.
    Póki co naganiam zaległe nowe zapachy :)
    Uwielbiam YC!
    JustynaPolskaFashion&MakeupArtist

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusząco go opisałaś, oj kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój mąż polubił ten zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten wosk, ale niestety nie polubiłam go :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy krążek jest do polubienia, ja też mam kilka takich co na pewno do nich nie powrócę.

      Usuń
  14. My nie lubimy czytać romansideł... ale są dni, kiedy chętnie je oglądamy :) Zapach jest nam niestety nieznany.
    PS Zapraszamy na mysi blog, gdzie ruszył KONKURS. Do wygrania są dwa wybrane etui do smartfona (dla zwycięzcy i jego przyjaciela)! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tez jestem romantyczka. Kocham angielskie filmy kostiumowe w stylu jane austen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem fanką takiego repertuaru:)

      Usuń
  16. Ale go pięknie opisałaś!
    Myślę, że trafiłby w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń