4 grudnia 2017

#DENKO 9/2017

 Witam

Czy tylko mnie zaskoczyła nagle zima? Myślę, że nie. Przynajmniej nie mam problemów z oponami w samochodzie bo jeżdżę na całorocznych. Jednak wielu kierowców jeszcze nie zmieniła ogumienia letniego na zimowe i powinni to zrobić jak najszybciej. 

Z początkiem grudnia przyszła zima. Śnieg pokrył szaro-bure miasta w całej Polsce. Jakiś tego plus. Liczę jednak, że cieplejsze dni niż te co ostatnio jeszcze nas zaszczycą. Choć na parę dni. 

Czy czekacie z utęsknieniem na Święta? Ja średnio. Tak mam od zawsze, że czas świąteczny nie jest dla mnie czymś szczególnym. Owszem obchodzę je tradycyjnie i spędzam ten czas z rodziną. 

W dzisiejszym poście chciałam przedstawić kilka zdenkowanych kosmetyków. Niektóre prawdę pisząc skończyłam wcześniej, ale jak zawsze pojemniki się gdzieś zawieruszyły i teraz zostały odnalezione. 


Herbal Care - żel do higieny intymnej z korą dębu i prebiotykiem. Zapach nie stanowi przeszkód jest stonowany bardzo słaby, naturalny. W kontakcie z wodą wytwarzała się skąpa ilość piany. W składzie dopatrzyłam się ekstraktu z kory dębu. Dzięki niej żel ma działanie ściągające. Ekstrakt z macierzanki łagodzi świąd, podrażnienia i zaczerwienienia. Prebiotyk dba o ochronę flory bakteryjnej, niweluje infekcje. Alantoina ma też swoją rolę, koi podrażnienia, regeneruje naskórek.

Duo-Maska Jantar do włosów bardzo zniszczonych - Pełna opinia <TUTAJ>



Isana - żele pod prysznic. Pierwszy to kremowy z marakują i kokosem. Drugi także z kokosem i liczi. Ogólnie żele Isany się u nas sprawdzają. Nie wysuszają skóry, rzadko kiedy negatywnie zaskoczą zapachem. Dobrze oczyszczają i lekko nawilżają skórę. W moim przypadku muszę jednak balsamować ciało. Żele są tanie żałuję, że niektóre limitowane edycje znikają. Moje zniesmaczenie jednak szybko mija bo Rossmann zapełnia półki często nowościami żelowymi Isany. 


Dove - antyperspirant w aerozolu. Zapach: granat, cytryna, verbena. Przyjemna woń i skuteczne działanie tym wyróżnia się ten kosmetyk. Chroni pachy przed przykrym zapachem. Nie brudzi ubrań. Szybko wysycha, nie klei się. Bardzo tą wersję polubiłam. 

Dove - żel pod prysznic, mandarynkowo-kwiatowy. Letni, kremowy cytrusowy zapach. Żel wytwarzał puszystą pianę, mycie nim było samą przyjemnością. Skóra po umyciu subtelnie pachniała. Była miękka i dobrze oczyszczona. 


Biały Jeleń - płyn do kąpieli z witaminą A,E,F. Bez alergenów zapachowych i sztucznych barwników. Jeden z gorszych płynów Jelonka jaki miałam. Wysuszał skórę, która w dodatku po wyschnięciu była ściągnięta. Zero nawilżenia czy miękkości. Płyn posiadał zapach trochę sztuczny.

Biały Jeleń - hipoalergiczna sól do stóp. Naskórek na stopach po kąpieli mięknie, zmniejszają się miejsca z otarć przez obuwie. Pumeksem natomiast łatwo jest usunąć martwy naskórek.
Oprócz regeneracji moczenie stóp w tej soli przynosił ulgę po całym dniu.



Nivelazione - odżywienie i regeneracja 6w1 krem do stóp. W dotyku nie był tłusty. Pierwszy zauważalny efekt jaki dał to mniejsza potliwość stóp oraz neutralizacja nieprzyjemnego zapachu. Po samej aplikacji dostarczał odświeżenia i lekkiego uczucia zimna.

Herbal Care - masło do ciała dzika róża. Pełna opinia <TUTAJ>


Bionigree - serum oczyszczające. Serum miało działanie złuszczające, przeciwłupieżowe, antybakteryjne i przeciwwirusowe. Preparat przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry.
Skomponowany skład pomógł mi i to szybko uporać się ze swędzącą skórą zwłaszcza w tylnej jej części. Serum było bardzo wydajne, a długa pipeta znacznie ułatwiała jego aplikację.


Bionigree - odżywka nawilżająca. Pełna opinia <TUTAJ


Jak Wasze denka?

pozdrawiam - Magda

15 komentarzy:

  1. Wow, nie znam żadnego z tych produktów ;) Mnie w ostatnich miesiącach nie udało się zdenkować wielu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam szampon odżywkę i serum z Bionigree które bardzo miło wspominam

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie sporo ale wpisu nie robię :)
    mandarynkowo kwiatowy Dove już sobie wyobrażam ten zapach :D nie znałam tej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko odżywkę Bionigree i mam podobne odczucia do Twoich ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serum Bionigree jest świetne :) Lubię też żele Isany.

    OdpowiedzUsuń
  6. produkty Bionigree genialnie się u mnie sprawdziły, żele dove bardzo lubię , a ten wariant mam nawet w zapasach już po raz drugi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nienawidzę zimy, więc zawsze jest dla mnie niemiłym zaskoczeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam Bionigree fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam to masełko do ciała ale lawendowe i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Żel Tahiti ma cudowny zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam żele Isana i produkty Dove oraz serum do skóry głowy, które na samą myśl przyprawia mnie o dreszcze.

    OdpowiedzUsuń