21 marca 2018

#JELLY BEAR HAIR - WITAMINOWA WERSJA ŻELKÓW NA WŁOSY I SKÓRĘ

Witam

"Witaminki, witaminki dla chłopczyka i dziewczynki..." ta piosenka od razu przyszła mi na myśl kiedy trafiła do mnie suplementacja Jelly Bear Hair. Ten suplement może zaskoczyć nie jednego dorosłego.👀 Ma formę i wygląd żelków np: Haribo. Misiaki są pomarańczowe, miękkie zupełnie jak te sklepowe, które uwielbiają najmłodsi.

Tak naprawdę są to witaminy na włosy, skórę i paznokcie, ale dla dorosłych. Warto je poznać w okresie ziomowo - jesiennym kiedy to włosy obficiej wypadają, a skóra traci na wyglądzie.

Niedługo minie miesiąc odkąd zakończyłam nimi suplementację. Przez ten czas bacznie nadal obserwowałam  włosy. Czy nie straciły na wyglądzie? Czy nie zaczynają ponownie wypadać? 




Opakowanie/Kolor/Czas przyjmowania

Opakowanie wygląda słodko. Pastelowa kolorystyka, wygodny słoiczek mieszczący 60 żelków (nic dodać nic ująć). 
Koniecznie muszę dodać, że przed rozpoczęciem przyjmowania żelków własnoręcznie usunęłam plombę zabezpieczającą oryginalną etykietę. 

 Jelly Bear Hair w tym zimnym sezonie zajęło się wraz z odpowiednimi kosmetykami pielęgnacyjnymi moimi włosami, które totalnie się zbuntowały i solidnie wypadały na przełomie grudnia/ lutego. Przy okazji lekkie wahania związane z nawilżeniem skalpu musiały dodatkowo przyczynić się do jego podrażnienia.




Biotyna

Jelly Bear Hair zawiera aż 500% rekomendowanej dawki biotyny w dziennej porcji, a także 12 innych składników  w tym 100% rekomendowanej dawki miedzi.

"Biotyna jest związkiem organicznym, który występuje zarówno w tkankach zwierzęcych, jak i roślinnych. Należy do witamin rozpuszczalnych w wodzie. Jest to koenzym wielu złożonych procesów. Niedobór biotyny może mieć poważne konsekwencje dla organizmu."


 Skład



W składzie oprócz biotyny, znajdziemy: tiaminę, niacynę, cynk, selen, miedź i wiele innych witamin. 




Smak/Dawkowanie

Smak ich jest specyficzny. Z początku pozostawia w ustach mocny posmak witamin z grupy B. 
Łatwo można się do niego przyzwyczaić i ich łykanie nie stanowi problemu.

Dawkowanie to: 2 żelki na dzień. Każdy miś to zaledwie 3 kalorie dlatego nie obawiajmy się, że przybędzie nam od razu parę kg:)



 
Głównym zadaniem żelków jest poprawa wyglądu włosów w tym zatrzymanie ich wypadania. Biotyna jako główny składnik ma temu zapobiec. Pozostałe witaminy i minerały zawarte w żelkach także w pewnym stopniu wpływają nie tylko na włosy, ale na cały organizm. 
Np: niacyna i witamina A pomagają zachować zdrową skórę, witamina E pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym, Cynk, Selen, Miedź wpływają na włosy.

Zajadanie się misowymi żelkami dwa razy dziennie było dla mnie samą przyjemnością. Taka alternatywa od kapsułek nie pozwalała mi zapominać o codziennych dawkach. Z niecierpliwością czekałam na chwilę kiedy pochłonę żelka. 

Początki każdej suplementacji nigdy w początkowej fazie nie przynoszą efektów. I tak było tutaj. W miarę upływu czasu Jelly Bear Hair przyczyniło się do zahamowania wypadu większej ilości włosów. Mogłam i nadal się cieszę lśniącymi i odżywionymi włosami. 
W słonecznych promieniach włosy pięknie się prezentują. Nawet niedawne ich farbowanie nie wpłynęło na ich wygląd negatywnie. Cebulki stały się mocniejsze, a przy skroni zauważyłam baby hair. 

Ta ilość która obecnie wypada jest normalna. Włosy jak i cały organizm jedynie zyskały na tej suplementacji. 

Jedyną wadą opakowania mieszczącego 60 sztuk żelków jest cena - około 100 zł. Nie każdego stać na taki wydatek. 

Znacie Jelly Bear Hair? 
 


pozdrawiam - Magda

22 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam i u mnie w ogole sie nie sprawdzily :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, u mnie całkiem dobrze poradziły się w kryzysie związanym z wypadaniem włosów. Wraz z nimi dobierałam także odpowiednie kosmetyki do pielęgnacji włosów.

      Usuń
  3. Dla mnie trochę ważniejsze od ceny są efekty :). Rzadko sięgam po suplementy. W przeszłości brałam kilka właśnie na włosy, a efekty były marne :P

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja słyszałam, że efekty są zerowe, więc pewnie zależy... mnie nie kusi ta forma wcale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są podzielone i wybierając suplement wiedziałam, że może być różnie. Akurat należę do szczęściarzy bo u mnie te żelki wypadły całkiem dobrze.

      Usuń
  5. Coraz bardziej mnie ciekawią te "miśki" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam różne opinie na ich temat od zachwytów to nawet bardzo negatywne recenzję i takie w których dziewczyny pisały że ich żołądek bolał od brania miśków. Mnie bardzo proszę choć troszeczkę mnie ta cena zniechęca Może kiedyś jak będą na promocji to kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie wystąpiły żadne dolegliwości żołądkowe. Cena faktycznie wysoka.

      Usuń
  7. Ja muszę koniecznie wypróbować... borykam się z OGROMNĄ utratą włosów po porodzie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. biotyna jest ważna zarówno dla włosów jak i dla paznokci. warto ją suplementować. moja dermatolog zawsze polecam mi produkty z tym składnikiem a forma żelków jest bardzo fajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie włosy po tych żelkach zaprzestały wypadać, ich stan się poprawił. Po raz pierwszy przyjmowałam suplement pod taka postacią - żelków:)

      Usuń
  9. Nie znam tych miśków, ale nie korzystam z suplementów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam witaminy w żelkach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio nie jestem przekonana co do suplementow. Świadomość, że może tam być wszystko, a zarazem nic zdecydowanie odstrasza i to za taką cene :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto wcześniej zapoznać się z faktycznym składem:)

      Usuń
  12. O mniam narobiłaś mi smaka na żelki niedobra Kobietko :D 💙💙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że to raptem dwie sztuki na dzień:)

      Usuń
  13. Mam z Noble Health i zobaczymy jak się spiszą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Poczytam i Twoją opinię na temat Noble Health:)

      Usuń