11 kwietnia 2018

WYJĄTKOWY ZAPACH MAKARONIKÓW UKRYTY W WOSKU SOJOWYM WOODWICK /GINGER MACARON/

Witam


Ginger Macaron

"Pyszne makaroniki z kandyzowanym imbirem i waniliowo-kokosowym kremem."


Woski sojowe są przede wszystkim zdrowsze. Jest to utwardzony olej wyciskany z nasion soi. Brak w nim toksyn. Nie wydziela on kancerogennych substancji, jak toluen i benzen.

W procesie produkcji, ani podczas palenia nie zanieczyszcza środowiska naturalnego, a przede wszystkim nie szkodzi człowiekowi i jego zdrowiu. 






Uważam się za dobrego menadżera domowego. Jak każda (prawie) kobieta z obowiązkami nie mam najmniejszych problemów. 

Wyjątek stanowią wypieki. Są moją piętą achillesową. No może nie do końca i surowo się tutaj potraktowałam.

Kilka sprawdzonych przepisów znam na ciasta, ciasteczka, które się udają, ale kiedy chcę samą siebie zaskoczyć nowym przepisem ostatnio to przeżywam rozczarowanie. I taką kraksę miałam w ubiegłym roku kiedy postanowiłam upiec makaroniki. 
Możliwe, że trafiłam na trefny przepis? Chociaż wydawał mi się w porządku. Makaroniki jednym słowem nie wyszły, a ja straciłam wiarę w siebie. 
W tym roku postanowiłam spróbować ponownie. Analizuję w tej chwili inny przepis ... jak będzie zobaczymy. Na pewno podzielę się dobrą nowiną na IG, gdzie teraz już gorąco Was zapraszam do jego śledzenia.


Cała historia, którą opowiedziałam wyżej nie wzięła się znikąd. To wosk WoodWick Ginger Macaron skłonił mnie do pewnych zwierzeń.


Na przekór moim niepowodzeniom cukierniczym to właśnie Ginger Macaron wylądował niedawno w kominku.


Przepadłam natychmiast. Kompozycja tego pomarańczowego wosku potrafi dostarczyć emocji. Słodka, silna dodająca pewności siebie - tak mogę określić woń. 



 

Ciasteczka zwane makaronikami przenikają się w tym zapachu w każdym akcencie za sprawką waniliowego i kokosowego dodatku, który jest od początku do końca. Natomiast kandyzowany imbir ze szczyptą przypraw korzennych pobudza zarówno zmysł smaku i zapachu.


Kompozycja nie do przebicia dla wielbicieli słodkich i nieco mocniejszych akordów.


Mi takie połączenie odpowiada. Wosk zajął wysoką lokatę na tle innych jakie znam. Przy kolejnych zakupach miło go ponownie powitam.

 

 pozdrawiam - Magda

21 komentarzy:

  1. Myślę, że mogłabym się bardzo dobrze czuć w jego towarzystwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To coś dla mnie, lubię takie ciekawostki i nowinki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze chwila i pożegnamy się na kilka miesięcy z woskami i świecami. Ale to nic, bo czeka na Nas lato :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam woski WW i bardzo je lubiłam :) Cenię je właśnie za to, że są wykonane z wosku sojowego. bardzo lubię ich świeże zapachy, tego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach chyba nie mój, ale makaroniki francuskie muszę spróbować :) Noszę się z tym zamiarem już długo..

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekonuje mnie kokosowy dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama też nie jestem mistrzynią wypieków - za to bardzo lubię takie korzenne zapachy i ten wosk chętnie bym u siebie powitała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To raczej nie dla mnie zapach. Staram się unikać zapachów, które kojarzą się z jedzeniem bo zaraz jestem głodna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo jestem ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko, musi pachnieć bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go polubić od pierwszego powąchania:)

      Usuń
  11. Ja mam do niego mieszane odczucia, szczególnie do drugiej części zapachu - imbir i przyprawy korzenne. Swoją drogą nigdy nie robiłam makaroników, jak Tobie wyjdzie, ukradnę przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja kocham słodkie zapachy, na pewno byłabym zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj uwielbiam takie zapachy! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ich woski ;D Ten musi pachnieć pięknie! Chciałabym sobie go zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe. Możliwe że byłabym za.

    OdpowiedzUsuń