19 maja 2018

Bath&BodyWorks - A THOUSAND WISHES, BODY LOTION

Witam


Bath&BodyWorks to marka zza oceanu, która dotarła do granic Polski. Słynie z pachnących i kolorowych kosmetyków głównie pielęgnacyjnych i aromatycznych akcesoriów do domu np: świec.


Moje doświadczenie z nią nie jest może duże, ale kiedy poznałam od nich mydełko w płynie piankowe zakochałam się bez pamięci. Sukcesywnie też przynajmniej raz do roku zaopatruje się przez internet w parę ich produktów.


Nie przeszkadzają mi mocniej naperfumowane balsamy, lubię kiedy latem skóra pachnie nimi podczas dnia. Takim odkryciem z którego nie mogę zrezygnować i tego ciepłego sezonu okazał się być body lotion Bath & Body Works A Thousand Wishes. Mam go już drugi sezon - aplikuję go co kilka dni zwłaszcza w te słoneczne.






Pojemność lotionu jest inna niż zwykle. Taka średnich rozmiarów buteleczka mieści 236 ml dość rzadkiego produktu. W końcu to lotion, a one charakteryzują się lżejszą gęstością.


Ceny Tysiąca Życzeń są różne. W sieci z przesyłką zakupiłam ten lotion za około 45 zł.


Nuty zapachowe:


  • Głowy: różowe prosecco, musująca karambola, złocista pigwa
  • Serca: kryształowe peonie, fioletowa frezja
  • Podstawy: złoty bursztyn, creme amaretto, słodkie drzewo sandałowe, aksamitne piżmo





Specem odnośnie składów nie jestem, ale ogólnie orientuję się co w danym produkcie zamieszczono. W tym przypadku mamy średni skład z tym, że znajduje się w nim masło shea , olejek jojoba który chroni naszą skórę oraz witaminę E. Jak przystało na produkt tej marki nie obeszło się bez parfum, ale bez nich ten lotion nie wyróżniałby się tak cudownie pachnącym aromatem.



Lotion ma kilka zasadniczych zalet.
Lekka konsystencja pozwala na szybkie wchłanianie, samego kosmetyku nie potrzebuję dużo by pokryć nim głównie przedramiona oraz łydki. Wykazuje się sporą wydajnością.


Przy skórze mniej wymagającej zapewnia nawilżenie na cały dzień. Po wmasowaniu nie ma po nim śladu czyli braku lepkości czy tłustego odczucia.


Przede mną kolejny sezon z lotionem A THOUSAND WISHES. Na samą myśl zaczynam się sama do siebie uśmiechać bo wiem, że moje ciało będzie pachnące perfumowanymi soczystymi owocami z domieszką czegoś wyjątkowego co jest sekretem tego lotionu.







Lubicie latem takie pachnące aromaty? A może polecicie dla Was wyjątkowy produkt B&BW?


pozdrawiam - Magda

39 komentarzy:

  1. Nie używałam nigdy tego produktu, ale przyznam, że jestem okropnie ciekawa jaki ma zapach, bo czuję, że to może być to! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz perfumowane balsamy latem to ten nie zawiedzie Cię poz względem zapachowym:)

      Usuń
  2. Ciekawi mnie zapach a opakowanie urzeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach na 6!A opakowanie niby zwykłe, ale etykieta cudna, połyskująca:)

      Usuń
  3. Mm ciekawi mnie zapaszek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piżmo, drzewo sandałowe.. zapach musi być zniewalający

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zniewalający ja go ubóstwiam:)

      Usuń
  5. Ciekawa pojemność ;D Chętnie poznałabym zapach tego lotionu. Lubię latem takie lekkie konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego produktu, ale tak kusząco o nim piszesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lube to pachnace, Ale ostatnio mam uczulenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odpada, ten lotion mógłby spustoszyć skórę.

      Usuń
  8. Tej marki nie znam. Ale lubię lotiony zwłaszcza latem przez wzgląd na lekką konsystencję 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rzadko sięgam po perfumowane produkty, ale tutaj zapach mnie ciekawi :P. Ogólnie wstyd się przyznać, mam BBW praktycznie pod nosem, a nic od nich nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze wiedzieć, że masz pod nosem BBW. Może padnie kiedy z mojej strony prośba o małe zakupy:))))

      Usuń
  10. To cudo musi pachnieć nieziemsko! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja akurat mam odwrotnie, lubię delikatniejsze zapachy w kosmetykach, a perfumy jak najniżej w składzie, bo często mnie uczulają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tym produkcie i chyba czas nadrobić zaległości :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe, też spróbuję :) a jakich zapachów próbowałaś? Czy ten który opisujesz jest tym jedynym, że nie chcesz już go zamienić na inne? ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi akurat przeszkadzają perfumowane zapachy w balsamach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nuty zapachowe brzmią bardzo interesująco! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie używałam tego produktu ani o nim nie słyszałam , ale kusząco o nim opowiadasz i z chęcią wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsze słysze o tej firmie. Chyba nie jestem zbyt "na bieżąco" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie słyszałam do tej pory O tym produkcie, pora chyba nadrobić zaleglosci

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedyś używałam perfumowanych balsamów B&BW, teraz mam VS ale może jeszcze sie na coś skuszę ,

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. To ten powinien trafić w Twoje gusta:)

      Usuń
  21. Jestem wierna Black opium, to taki egzotyczny.zapach i póki co nie planuje zakupu kwiatowych nut

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością bym powąchała ...

    OdpowiedzUsuń
  23. Mydełka piankowe uwielbiam wiec nie wątpię ze to tez by mi się spodobało

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem, czy to Twoja recenzja czy ciekawie opracowane opakowanie tego kosmetyku, ale mam ochotę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Samo opakowanie wizualnie mnie urzeka.

    OdpowiedzUsuń
  26. Roze i piwonie kocham miloscia wielka ... wiec sprawdze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię takie połączenia, tylko ceny mnie zawsze przerażają. Z drugiej strony wolę naturalne kosmetyki i takie, które nie są mocno perfumowane.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam tych produktów, ale probuje sobie wlasnie wyobrazic zapach tego lotioni :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie lubię się smarować, a jeśli już muszę to wybieram delikatne zapachy

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubie kosmetyki B&BW za cudowne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten produkt bardzo mnie zaciekawił i jego zapach także

    OdpowiedzUsuń