11 lipca 2018

CHRONI, NAWILŻA, REGENERUJE, ODŻYWIA - NOWA WERSJA POMADKI TISANE /SPORT/

Witam


Pomadek ochronnych i kremów do dłoni u mnie nigdy nie brakuje. Kupuję te kosmetyki nawet z lekkim zapasem wiedząc, że długo nie zagrzeją miejsca. Używam ich codziennie nawet kilka razy zwłaszcza pomadek, którymi zabezpieczam usta przed różnymi czynnikami w trakcie dnia.

Wybieram przeważnie te w sztyfcie ze względów higienicznych. Te aplikowane opuszkiem palca nadal nie wzbudzają u mnie zainteresowania chociaż kilka na przestrzeni lat zużyłam. Szło mi to jednak opornie i stosowałam je jedynie w domu, gdzie mogłam umyć wygodnie dłonie zanim zaaplikowałam je na usta.


Farmapol przygotował na lato/zimę nową wersję balsamu do ust Tisane - SPORT-

"Polecana dla miłośników sportów letnich i zimowych. Zarówno dla amatorów sportu, jak i profesjonalistów. Zawiera filtry ochronne (UVA/UVB) SPF 30."







Nie garnę się do zakup pomadki do ust bez odpowiedniego zabezpieczenia. Pewności nigdy nie mam wtedy, czy ktoś w drogerii nie zaaplikował sobie już tego egzemplarza tak dla hecy. Ufam jedynie pomadkom, które mają blister jak w tym przypadku.


Pojemność - 4,3 g
Cena - około 13 zł

"Chroni usta przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i niekorzystnym wpływem innych czynników atmosferycznych. Regeneruje i chroni naskórek ust uszkodzony wskutek działań słońca, wody, wiatru, mrozu, soli morskiej. Pomaga w przypadku otarć i opryszczki. Zmiękcza, odżywia i nawilża spierzchnięte usta."






Pomadkę luźno wykręca się z aplikatora. Sztyft jest twardy, podczas upalnych dni nieco mięknie, ale się nie rozpływa. Posmak balsamu nie jest szczególny. Trochę mdły? Kremowy? W okresie jesienno-zimowym myślę, że lepiej bym go odebrałam. 





Niewątpliwie zaletą pomadki jest wysoki filtr/SPF 30. Używam jej wychodząc z domu np: po zakupy, do ogródka. Nada się podczas uprawiania sportów wodnych, jazdy na rowerze, górskich wędrówek, spacerów w warunkach silnego nasłonecznienia. ZIMĄ w trakcie uprawniania sportów zimowych, jazdy na łyżwach, wspinaczki górskiej, przy silnym wietrze, mrozie.

Pomadkę nakłada się bardzo prosto, nie potrzebuję do tej czynności lusterka. Wystarczy z wyczuciem przejechać nią po ustach, a nawet jak wyjadę poza ich kontur to tego nie widać. Balsam jest całkowicie bezbarwny. Na ustach wchłania się od razu do matu, dlatego często zanim pomaluję usta na kolor to traktuję je właśnie tym balsamem, który stanowi ochronną bazę.


Do ochrony ust przed warunkami atmosferycznymi potrzebuję dwóch warstw. Po jednej mało co wyczuwam pomadkę, dlatego dla pewności ciągnę drugą warstwę. Tisane -SPORT- zużywa się wolno, do końca lata powinien skutecznie chronić moje usta. 

Nigdy nie stosuję żadnych pomadek podczas opryszczki (służy mi przy tym kit pszczeli) bo niby jak mogą wpłynąć na nią? Producent zaleca ją podczas tej dolegliwości, zawsze możecie przekonać się - ja się nie decyduję.

Oprócz filtra UV, pomadka zawiera miód, ekstrakty ziołowe (z jeżówki purpurowej, melisy lekarskiej i ostropestu plamistego), olej z oliwek, masło shea, masło kakaowe, olej rycynowy, wosk pszczeli, wosk carnauba, lanolina, witamina E. Są także w niej mniej wygodne komponenty. 

Balsam do ust Tisane -Sport- oceniam dobrze. Sądziłam, że wypadnie jednak lepiej. Usta moje nie czują do końca dobrego nawilżenia, chociaż nie mam obecnie żadnych skórek czy pęknięć.  Powodem dlaczego sięgam po balsam jest wysoki filtr, który chroni usta przed promieniami słonecznymi.



Używacie latem pomadek z filtrem?


pozdrawiam - Magda

51 komentarzy:

  1. Chyba jednak powinnam pomyśleć o jakichś filtrach, bo stosuję ochronę przed zimnem, a przed słońcem już niekoniecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtr w pomadkach warto mieć zawsze, zima czy lato promienie słoneczne zawsze są i mają wpływ na usta.

      Usuń
  2. Musze sprawdzic czy moja melisa ma filtr

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. ta pomadka jest bardziej zwarta ale ja ją polubiłam, z czasem użytkowania wyrabia się i moje suta dobrze nawilża .

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię produkty Tisane, chętnie wypróbuję tę pomadkę. Używam latem mazidełek do ust, ale nie zwracałam uwagi na filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No taka ochronna się zawsze przydaje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znałam tej marki wcześniej, a produkt ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, muszę spróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tsane to jedna z moich ulubionych marek pomadek bezbarwnych i ochronnych do ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można jej użyć jako bazy pod kolor pomadek.

      Usuń
  10. Chce i na pewno kupie!;) Produkty dla mnie idealny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze okazji próbować kosmetyków tej marki, bo jeżeli o pielęgnacje ust chodzi to jestem wierna pomadce z Alterry. Ale siostra ma dokładnie ten balsamik i bardzo sobie chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Alterry miałam jedną pomadkę, ale totalnie się u mnie rozpłynęła w upał. Nie zniechęciło mnie to jednak, bo zaopatrzę się w nią na jesień.

      Usuń
  12. Jakoś się mnie pomadki nie trzymają. Wciaz gubię

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomadka z filtrem to jest coś :) Używam jej chętnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, odpowiednia opieka ust jest także ważna:)

      Usuń
  14. Nie wyjdę z domu bez pomadki ochronnej.No way! Twojej propozycji nie znam.Skoro jest tak dobra, warto przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam sporo tego typu pomadek ale zalegają w torbie bo jednak sporadycznie tylko używam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jednak dbać o usta, zwłaszcza teraz latem kiedy słońce jest mocne.

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od lat używam Neutrogeny z filtrem. Próbowałam wielu innych sztyftow, ale ten jest dla mnie najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz swoją perełkę kosmetyczną:)

      Usuń
  18. Chętnie bym spróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie ma na co czekać.

      Usuń
  19. Chętnie bym spróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. o kurcze nawet nie wiedziałam, że jest taka sportowa wersja ;)! a uwielbiam podstawową, była na maksa nawilżająca;) szkoda, że nie oceniasz jej aż tak super nawilżającą ale i tak chętnie sama ją przetetsuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Decyzja słuszna, to co napisałam to moje odczucia. Pomadka u każdego może spisać się inaczej.

      Usuń
  21. Mam ją i jestem zadowolona z działania :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo lepszy jest ten w słoiczku przynajmniej mi się lepiej spisał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, ale tej wersji Tisane Sport to nie ma w słoiczku. Wolę jednak sztyfty.

      Usuń
  23. Używam pomadek cały rok, bo moje usta bardzo się wysuszają 😀

    OdpowiedzUsuń
  24. brdzo lubię tego typu pomadki i zawsze mama jakąś przy sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też zawsze jakaś się znajduje i mogę z niej skorzystać w dowolnej chwili.

      Usuń
  25. Muszę ja wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam takich pomadek wiele ale rzadko o nich pamiętam 😁😁

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeżeli jestem na wakacjach, w pełnym słońcu, to tak - używam pomadek z filtrem. Dobrze wiedzieć, że Tisane takie ma.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomadek z filtrem nie używam, jeśli już to naprawdę bardzo sporadycznie. Za to moje trzyletnie dziecko ostatnio musi mieć swoją własną, inaczej na dwór nie wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Używałam produktów Tissane i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowości nie możesz ominąć:)

      Usuń
  31. Jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na filtr przeciwsłoneczny w pomadce. Muszę go zacząć stosować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, usta to też ważna część ciała o którą warto specjalnie zadbać.

      Usuń
  32. Mi aż taki wysoki filtr nie jest potrzebny, bo słońca raczej unikam, więc pozostanę przy swoich pomadkach :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny produkt, bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń