25 lipca 2018

WOODWICK ODKRYWA SOCZYSTY ZAPACH JEŻYN W WOSKU SOJOWYM MARIONBERRY

Witam


MARIONBERRY 

"Słodki i soczysty zapach dzikich jeżyn."

Czym są woski?

Sojowe woski zapachowe marki WoodWick to świetny pomysł na wypełnienie wnętrza cudownym aromatem. W pudełku znajduje się łatwo łamiący i nie kruszący się wosk sojowy w kształcie klepsydry. Z powodzeniem można go używać w standardowych kominkach zapachowych i podgrzewaczach. 









Pamiętacie ostatnią deszczową porę? 

Prawie o niej już zapomniałam, jedynie w pamięci ostały się przyjemne zapachowe chwile jakie wtedy mi towarzyszyły kiedy z nieba lała się tafla deszczu.

Lato nie zachęca mnie do częstego odpalania kominka, ale kiedy nadchodzi właśnie taka brzydka pogoda to od razu zmieniam zdanie i funduję umysłowi wyjątkowe chwile. 

Nie przeczę, że wszystkie nowo nabyte woski potrafią mnie zafascynować. Trafiają się też mniej atrakcyjne, albo totalne porażki.

Trudno także przewidzieć czy faktyczny opis wosku wypadnie tak jak tego oczekuję.


Maniaczką zapachową jestem od wielu lat. Nowości jakie ukazują się w świecie wosków lub świec muszą być osobiście przeze mnie poznane. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie wszystkich ich poznać, cieszy mnie jednak fakt, że cząstka z nich trafia pod mój dach.

Ostatnio mój front uległ zmianie i częściej wybieram WoodWick niż  Yankee Candle. Dlaczego?


Wosk sojowy WoodWick jest przede wszystkim zdrowszy.
Jest to utwardzony olej wyciskany z nasion soi. Brak w nim toksyn. Nie wydziela on kancerogennych substancji jak toluen i benzen.

W procesie produkcji, ani podczas palenia nie zanieczyszcza środowiska naturalnego, a przede wszystkim nie szkodzi człowiekowi i jego zdrowiu. 










Marionberry to ponoć nowinka sojowa, która uwiedzie każdego, kto kocha przyrodę, a zwłaszcza las. Przy tym wosku śmiało pobudzimy naszą wyobraźnię i powrócimy do młodych lat. 


Ciepłe wakacje i zabawy od świtu do późnego wieczora nieopodal zalesionego terenu i wypad na jeżyny, to pierwsze co przychodzi mi do głowy podczas początkowych chwil, podczas których wosk uwolnił swój nieziemski aromat. 

Tego się nie zapomina to tkwi w człowieku na całe życie. Sami zapewne wiecie jak to jest ze szczęśliwymi chwilami, ich się nie zapomina:)

Wosk powoli zaraża wszystkich, którzy przebywają w jego wykwintnym towarzystwie. Wyczuć można leśne jeżyny lekko posłodzone i zarazem z kwaśnym dodatkiem. W późniejszym czasie wyłaniają się także naperfumowane nuty, które zmieniają zapach Marionberry. To tak jakbyśmy zmienili wosk w kominku:)

Wosk ten nie tylko sprawił mi wielką radość, ale pozwolił spojrzeć wstecz w lata dzieciństwa, które niczym jak porywisty wiatr przemknęły i już do nich nie wrócę. Zostały mi jedynie miłe wspomnienia i nimi będę nadal żyć.


Marionberry, to kompozycja przeznaczona dla wszystkich, którzy kochają naturę i związaną z nią harmonię otaczającego nas świata.



pozdrawiam - Magda

22 komentarze:

  1. Z tego, co napisałaś to zapach ten musi być przepiękny! Ja też nie palę wosków ani świec latem, ale jesienią na pewno go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie opisałaś ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne rozwiązanie i łatwe do użycia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne zdjęcia Ci wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem zapachową maniaczką :) Ten zapach musi być cudowny.
    Pozdrawiam!
    www.tipsforyoungers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie sądziłam, że można tak fajnie opisać zapach. Fajne ujęcia!

    OdpowiedzUsuń
  7. zapachy marki WoodWick nadal są mi zupełnie obce, potwierdzam, że sojowe woski i świece są zdrowsze i nie dymią się tak jak zwykłe

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam nigdy o sojowych woskach, a zapachy różne lubię i traktuje jak aromaterapię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie to opisane.. . ten zapach musi być boski

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten opis jest tak sugestywny i aromatyczny, że już prawię czuję zapch wosku w moim domu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nigdy takich zapachowych woskow do kominów. U mnie w domu uwielbiamy za to zspachowe świece w szklanych sloiczkach które to później dostają kolejne życie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł na jesienną porę, wosków nie paliłam, zawsze świeczki więc z chęcią wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam kilka wosków i muszę je w końcu wykorzystać, ale pewno w późniejszym terminie - na jesień ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie woski to miła i aromatyczna alternatywa dla kominka zimowego!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie korzystałam nigdy z takiego produktu, ale po tej recenzji chyba zacznę :) :)
    Świetny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nadla nie znam wosków z tej firymy :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie powiem, że nie ale uwielbiam różne wonie i próbuję sobie wyobrazić zapach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ten zapach w świecy, bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  19. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio paliłam jakiś wosk lub świecę - upały temu nie sprzyjają ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super opcja na jesienne wieczory, teraz to się nie nada.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że nie można poczuć zapachu online :) po tym co napisałaś, zapach musi być niesamowity. Zamówię go przez internet.

    OdpowiedzUsuń