13 września 2018

PROBLEMY Z CERĄ NACZYNKOWĄ? FITOMED ZALECA: ESENCJĘ NAWILŻAJĄCĄ ORAZ OLEJEK MIEJSKI /KOCANKA WŁOSKA/

Witam


Polska marka kosmetyków Fitomed nie raz trafiła na łamy mojego bloga. Znam tą markę od strony pielęgnacyjnej włosów, cery oraz skóry ciała. Nie przytupnę nogą, że wszystkie kosmetyki zawsze sprawdziły się rewelacyjnie, ale w większości TAK i myślę, że jest to znakomity wynik.

Tym razem postanowiłam przygotować wpis gościnny o Esencji nawilżającej oraz Olejku miejskim. Z produktów korzysta moja mama borykająca się od wielu lat z popękanymi naczynkami. Uznałam, że będzie odpowiedniejszą osobą do poznania kosmetyków, które uzupełniając się wzajemnie wpływają na stan cery naczynkowej.


Czym jest esencja?

Jest nowoczesnym i wielofunkcyjnym kosmetykiem do aktywnej pielęgnacji twarzy. Nawilża, a zapachem daje uczucie komfortu i relaksu. 

Esencja to ciekłokrystaliczny kosmetyk beztłuszczowy, który zawiera kwas hialuronowy, polisacharydy, hydrolaty oraz promotory przenikania: pantenol i wyciągi ziołowe. 


Czym jest olejek miejski?

Olejek nie tylko odżywia, wygładza i poprawia strukturę naskórka, ale także chroni przed smogiem i promieniami UV na obszarach miejskich. Olejek miejski jest skomponowany z nierafinowanych olejów o potwierdzonych w literaturze naukowej właściwościach promieniochłonnych i antyoksydacyjnych. 






Esencja nawilżająca /kocanka włoska/

Pojemność - 30 ml
Cena - 35 zł

Aktywne składniki

  • Woda oczarowa powstaje w procesie destylacji kory lub liści z oczaru wirginijskiego – drzewa, nazywanego w Meksyku drzewem magicznym. Obecne garbniki (elagotaniny, hamamelitany), flawonoidy, kwas galusowy i elagowy obkurczają naczynka włosowate, poprawiają mikrokrążenie, redukują rumień i zaczerwienienie skóry.Nie należy mylić wody aromatycznej z wodami toaletowymi, które zawierają syntetyczne substancje zapachowe i służą do perfumowania, nie zaś do pielęgnacji. Wody roślinne mają bogaty, zbilansowany skład, są delikatniejsze od olejków.
  • Kwas hialuronowy tworzy film hydrofilowy na powierzchni skóry. Sam kwas nie przenika przez naskórek ze względu na zbyt dużą cząsteczkę, natomiast tworzy warstewkę z połączeń wodorowo-tlenowych przyciągających cząsteczki wody ze skóry właściwej. Woda kieruje się z wewnątrz do warstwy rogowej i nawadnia naskórek. Dobrze nawilżona warstwa rogowa staje się bardziej chłonna na substancje czynne.
  • Wyciąg z kocanki zawiera flawonoidy (kwercetyna, kemferol, luteolina), kwasy fenolowe, trójterpeny, diketony,żywice, glikozydy, olejek eteryczny o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwzapalnym, wzmacniającym naczynka i rozjaśniającym cerę. Wyciągi z kocanki, hydrolat, olejek eteryczny stosuje się w pielęgnacji cery naczynkowej, trądziku różowatym.
  • Wyciąg z kasztanowca zwyczajnego bogaty jest w saponiny (escynę) i glikozydy (esculina), które zmniejszają kruchość i nadmierną przepuszczalność naczyń włosowatych, przywracają im elastyczność, tym samym poprawią krążenie. Bioflawonoidy z kasztanowca zwyczajnego chronią kwas hialuronowy przed rozkładem.
  • Pochodna rutyny znajduje się w ekstrakcie z perełkowca japońskiego. Rutyna i jej pochodne wzmacniają ścianki naczyń włosowatych, zmniejszają rumień i trądzik różowaty.
  • Pantenol, czyli prowitamina B5 – substancja nawilżająca, penetrująca przez warstwę rogową, promotor przenikania dla innych substancji odżywczych.

Esencję wyróżnia przyjemny zapach w słomkowej barwie. Do zaaplikowania potrzeba zaledwie dwóch kropel. Wodnista ciecz wchłania się sprawnie, nie zostawiając po sobie filmu. Pamiętać należy by stosować ją na oczyszczoną cerę. Wysycha do matu. Po kilkunastu użyciach wzmaga nawilżenie, natomiast od pierwszego użycia daje za każdym razem świeżość, komfort oraz wyciszenie skóry. Przygotowuje cerę do przyjęcia olejku.





Olejek miejski /kocanka włoska/

Pojemność - 30 ml
Cena - 42 zł

Aktywne składniki

  • Olej malinowy, olej ze słodkich migdałów są to oleje nierafinowane o dużym potencjale antyoksydacyjnym i właściwościach promieniochłonnych.
  • Olej z nasion aronii nadaje olejkowi delikatny, świeży, owocowy zapach. Owoce aronii uważane są za symbol zdrowia i stanowią prawdziwą bombę witamin oraz antyoksydantów. Mają najwyższą ze wszystkich znanych owoców zawartość antocyjanów i katechin. W składzie oleju z pestek aronii przeważa kwas linolowy (omega-6) – ok. 39%, witamina E i fosfolipidy. Olej z pestek aronii jest lekkim i bardzo łatwo absorbowanym przez skórę olejem. Jest wspaniałym środkiem nawilżającym, kondycjonującym i łagodzącym.
  • Ekstrakt z kwiatów kocanki i kasztanowca wzmacnia naczynka włosowate.
  • Witaminy E i C działając razem, uszczelniają ścianki naczyń krwionośnych i blokują przedostanie się do nich drobnoustrojów chorobotwórczych. Połączenie tych substancji powszechnie jest wykorzystywane w suplementach diety, w profilaktyce przeziębień i stanów obniżonej odporności.


Olejek zdecydowanie różni się od esencji. Jest ciemnożółty, składniki
 ochraniane są przez ciemne szkło. Olejek jest treściwy, tłustawy. Do jednorazowej aplikacji potrzebujemy podobnie jak w produkcie wyżej 2 kropel. Mało? Nie - te dwie szlachetne krople są w stanie pokryć całą powierzchnię cery. Zapach apteczny trzeba lubić, mojej mamie nie wadził. Na skórze olejek zostawia wyraźny film, który do końca nie schodzi. Zadaniem olejku było odżywienie, ochrona przed smogiem.







Produkty zaleca stosować się w parze, rano i wieczorem. 
Niestety na film jaki pozostaje po olejku nie byłam skłonna przekonać mamy by także, aplikowała duet na dzień. W sumie po czasie się jej nie dziwię, bo mama nadal lubi się podmalować, a film jej jedynie przeszkadzał bo twarz się świeciła. 
W okresie upałów nawet zaprzestała używać zestawu na noc. Uznała, że cera staje się obciążona. Natomiast w normalne temperatury od razu powróciła do esencji i olejku.

Jak w takim razie z działaniem? 


Na przełomie 3 miesięcy nie mogę napisać, że pajączki znikły czy wyblakły. Są nadal i myślę, że będzie je trudno zniwelować do zera.
Zauważyłyśmy jednak, że skóra została odżywiona i nawilżona. 


Mieszkając w mieście wszyscy jesteśmy narażeni na działanie smogu, duet ten podobno ma chronić przed zanieczyszczeniami. Jak wpłynął na cerę? Pod tym względem nie wiemy. 


Cera na pewno znacząco się wygładziła i nabrała blasku. Myślimy, że zaczyna być przygotowana do zimniejszej pory roku.


Produkty Fitomed mieszczą się w aptecznych buteleczkach z aplikatorami typu: pipetki. Wygodne w aplikacji. 

Szata graficzna zasługuje na uznanie, zwykłe etykiety, ale jakie urocze. Jedynie strefa informacyjna wydrukowana została maczkiem, starsze osoby nie są w stanie jej przeczytać - mama miała z tym problem, dlatego wyświetliłam jej na stronie producenta część opisową.


Na same naczynka produkty nie wpłynęły od strony wizualnej. Być może za krótki okres czasu są stosowane. 


Natomiast wygładziły cerę i przyczyniły się do wzrostu nawilżenia w głębszych partiach naskórka. Są to produkty bardzo wydajne. 

Mama nadal ich używa, czekamy może jednak wpłyną na naczynka w sposób widoczny.

pozdrawiam - Magda

27 komentarzy:

  1. Ja problemów z cerą nie mam, ale nazwę zapamiętam, może kiedyś się przyda;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresował mnie ten olejek miejski. Lubie olejki, a takiego chyba jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście ten temat mnie nie dotyczy ale zapoznam się bliżej z tymi kosmetykami dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. moja mama ma bardzo problematyczną cerę, naczynka miała zamykane laserowo, a niedawno z powodu trądziku różowatego trafiła na tydzień do szpitala. Fotomed to rewelacyjne kosmetyki w bardzo niskiej cenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że produkty nawilżyły. Przyznam się szczerze, że słyszę i czytam o nich pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie nie potrzebuję, ale już zapamiętuję produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele osób ma cerę naczynkową, więc na pewno wpis sie przyda...
    Niestety nie jest łatwa do pielegnacji i usnięcia naczynek, też nie jest łatwo...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest wiele osób z cerą naczynkową , ja na szczęście nie mam problemu :) Produkty zapowiadają się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię stosować olejki :) Nie spodziewam się cudownych szybkich efektów (może faktycznie z tymi naczynkami to kwestia czasu), ale lubię je za świetne odżywienie skóry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa propozycja. Ja mam kilka niesfornych naczynek ale generalnie uważam na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fitomed pozytywnie zaskakuje, podoba mi się odmieniona grafika! Niestety też mam naczynkową cerą i ciężko jest trafić na kosmetyk, który na dłuższą metę rozwiąże ten problem.

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie to chyba nie miałam jeszcze produktów Fitomed ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co chwila słyszę o kwasie hialuronowym i nigdy jakoś nie docieklam o co chodzi. Już wiem :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba muszę zainwestować w taki olejek bo nigdy olejków nie używałam więc chyba czas najwyższy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię Fitomed a tych kosmetyków nie widzialam, jak zużyje moje obecne serum to pewnie się na te dwa skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam duet różany i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem wielka fanką fitokosmetykow. Cery naczyniowej co prawda nie mam, ale polecę babci.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo to cos dla mbie. Zawsze mialam ten problem

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię wszelkie olejki - i namiętnie je u siebie gromadzę :) Fitomed kojarzył mi się do tej pory z dość nieciekawymi opakowaniami kosmetyków - a tutaj jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, zmiana na plus ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na szczęście nie mam problemu, ale znam kogoś, kto ma, więc podrzucę mu ten artykuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na szczęście już nie mam problemów z cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Problemy z naczynkami mam jedynie na nogach, jednak nie znalazłam jeszcze nic skutecznego

    OdpowiedzUsuń
  23. moj problem to przebarwienia na skórze po ciąży na szczęscie cery naczynkowej nie mam

    OdpowiedzUsuń
  24. Z Fitomed miałąm tylko odlewkę hydrolatu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam nigdy problemów z cera naczynkowa

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie maleństwo, a może uczynić cuda :)

    OdpowiedzUsuń