7 czerwca 2026

MAZIDEŁKA Z NOWEJ LINI "BOMBA KWIATOWA" OD LABORATORIUM JOANNA

Witam


Linia „Bomba Kwiatowa” od Laboratorium Joanna to propozycja dla osób, które lubią połączenie zapachu z codzienną pielęgnacją skóry. Seria wyróżnia się dużymi opakowaniami 500 ml, kwiatowymi kompozycjami zapachowymi i formułami nastawionymi na nawilżenie oraz wygładzenie skóry. Dla mnie te pojemności są zdecydowanie za duże, dlatego uważam, że są to dobre opcje dla całej rodziny.



Największe zalety balsamów „Bomba Kwiatowa” bardzo przyjemne, kobiece zapachy utrzymujące się na skórze,
dobra wydajność dzięki dużej pojemności,
szybkie wchłanianie bez tłustego filmu,
wygodne opakowania z pompką lub stabilną butelką.

W składach pojawiają się m.in. mocznik, masło shea, olej migdałowy czy witamina E, które pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry.



Wersja Wiśnia

To jeden z ciekawszych wariantów całej serii według mnie. Zapach jest słodki, ale nie duszący — bardziej przypomina owocowo-kwiatową mgiełkę niż ciężkie perfumy. Balsam dobrze sprawdza się przy suchej skórze, szczególnie po kąpieli lub depilacji. Dzięki zawartości mocznika i masła shea daje uczucie miękkości i ukojenia.




Wersja Lilia

Delikatniejsza i bardziej elegancka propozycja. Wariant liliowy ma bardziej kremowy, pudrowy aromat i daje efekt wygładzenia skóry. Formuła zawiera oleje oraz składniki emolientowe, dzięki czemu skóra po użyciu jest miękka i elastyczna.



Wersja Kwiat Pomarańczy

Kosmetyk ma lekką, kremową konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, dzięki czemu świetnie sprawdza się do codziennego stosowania – nawet rano przed wyjściem z domu.

Na plus zdecydowanie zasługuje skład wzbogacony o mocznik, kwas hialuronowy, trehalozę, masło shea i olej migdałowy, które pomagają wygładzić oraz zmiękczyć skórę. 


Jeśli lubisz kosmetyki pachnące intensywniej i „perfumeryjnie”, balsamy z linii „Bomba Kwiatowa” mogą bardzo przypaść Ci do gustu. Ja lubię co parę miesięcy zmieniać mazidełka i z reguły wybieram bardziej subtelne w zapachu, ale te są obecnie fajną odmianą po zimowej porze.


Wpis powstał z Laboratorium Joanna

#współpracareklamowa


pozdrawiam - Magda

7 komentarzy:

  1. Taki zapas miałabym na dwa lata 😅. Rzadko używam balsamów, a 1,5l to dla mnie bardzo duzo

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak myślę że pół litra to bardziej rodzinne opakowanie. Słyszałam że dobrze używać różnych produktów

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, wiosenno-letnia bomba, bardzo zachęcająca do kupienia, chociażby swoim wyglądem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsamy prezentują się pięknie, jestem bardzo ciekawa tych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W rytmie zakretow08 czerwca, 2026

    Wygładzenie i nawilżenie to dwie cechy, które kobiety lubią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych balsamów, ale zainteresowałas mnie - chętnie bym któryś przetestowała

    OdpowiedzUsuń