9 października 2014

ORGANIC SHOP - PEELING ENZYMATYCZNY, BRZOSKWINIA I MANGO

Witam
Od kiedy moja skóra na twarzy zaczęła być wrażliwa zaczęłam stosować peelingi enzymatyczne.
 Ostatnim jaki poznałam jest rosyjski peeling  Orgnic Shop o zapachu brzoskwini i mango.  
"Peeling enzymatyczny, który delikatne złuszcza i doskonale oczyszcza i odświeża skórę, dostarcza jej odpowiednich składników odżywczych. Peeling zmiękcza skórę twarzy, nadając jej miękkości, sprężystości 
i aksamitności."
Sposób użycia:
Nanieść na czystą skórę twarzy, pozostawić na 8-10 minut, a następnie zmyć wodą.
Formuła peelingu nie zawiera parabenów, silikonów, SLS, syntetycznych substancji zapachowych 
i barwników, syntetycznych konserwantów i polietylenu. 
Zawiera wyłącznie certyfikowane ekstrakty organiczne i olejki.
Składniki:
Oliwa z Oliwek (Olea Europaea Fruit Oil)
Organiczny Olej z Mango (Organic Mangifera Indica Seed Butter)
Olej z pestek moreli (Prunus Armeniace Seed Oil)
Olej Makadamia (Macadamia Ternifolia Seed Oil)
Ekstrakt z Magnolii (Magnolia Liliflora Flower Extract)
Peeling ten otrzymujemy w tubie podobnej jak w przypadku kremów do rąk. Szata zdobiąca przyjemna wizualnie. Zamykanie to wygodny zatrzask. 
Konsystencję mogę porównać do nie których kremów na twarz, która jest dosyć zwarta i gładka. Barwa lekko różowa. Zapach naturalny wpada w owoce o których producent wspomina na opakowaniu. 
W składzie tego peelingu znajdziemy kwas glikolowy, który działa na naszą skórę wyjątkowo, przede wszystkim  polepsza wygląd skóry, zmniejsza zmarszczki oraz złuszcza martwą warstwę naskórka.
Na uprzednio oczyszczoną skórę aplikowałam peeling. Trzymałam około 10 minut po czym spłukiwałam. 
Czy ten peeling mnie zadowolił swoim działaniem? dla mojej cery był za słaby. Używałam innych peelingów enzymatycznych, które znacznie lepiej wpływały na stan mojej skóry. Tutaj działanie było słabsze i krótkotrwałe pomimo, że zdarzały się tygodnie w których peeling nakładałam 3 razy. 
Nie zaliczam go do bubli czy produktów nie sprawdzających się. Skórę po jednorazowym zastosowaniu otrzymywałam miękką i odświeżoną jednak miałam wrażenie, że martwy naskórek nie był usunięty do końca zwłaszcza w okolicach nosa. 
Peeling ten jednak ani razu mi krzywdy nie wyrządził. Brak krostek, pieczenia, zaczerwienienia. 
75 ml/ około 12 zł. Dostępny w sklepach internetowych z rosyjskimi kosmetykami.

27 komentarzy:

  1. ja za peelingami enzymatycznymi nie przepadam, wole większe zdzieraki, ale zapach musi być niesamowity jego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo dobrego czytałam o tym peelingu, ale myślę że i u mnie mógłby okazać się za słaby :[

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś go lubiłam, teraz wolę mocniejsze zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam go, ale pewnie bym nie była zadowolona bo wolę mocne zdzieraki

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam produktu.. ale Kochana jak u Ciebie teraz ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, że nowy wygląd się podoba:)

      Usuń
  6. Nie miałam go, ale opakowanie ma interesujące. Chyba tylko raz miałam peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt;-)
    Pozdrawiam;*

    Miśka
    miska-grabowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda że nie do końca sie sprawdził:\

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak słabizna to nie dla mnie :< Do tej pory trafiłam tylko na jeden peeling enzymatyczny, który na prawdę działa - Bandi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że był niewystarczający.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda ciekawie ciekawe jak sprawdził by sie u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że jego działanie było zbyt słabe. Ja się niedługo zabieram za peeling enzymatyczny Organique, mam nadzieję, że podbije moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Peeling wygląda zachęcająco. Ma dobry skład no i mango... uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię mocne zdzieraki,ale ten pewnie dla osób o skórze wrażliwej sprawdziłby się.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię peelingów enzymatycznych, jestem fanką mocnych zdzieraków

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie przekonuje mnie jakoś...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za peelingami enzymatycznymi..

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam żadnego peelingu enzymatycznego

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czy kiedyś się na niego skuszę ;) Wolę peelingi mechaniczne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja preferuje peeling enzymatyczny w proszku.
    Fajna zmiana banera, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  22. z enzymatycznych miałam piling z apis ale jakoś bez szału:D

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam niczego tej firmy, ale z chęcią wypróbuję w przyszłości...

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie działanie oczyszczające początkowo było w porządku, miałam wrażenie, ze trochę słabnie z czasem, ale wysuszał mi niesamowicie skórę :((

    OdpowiedzUsuń