Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świt Pharma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świt Pharma. Pokaż wszystkie posty

27 lutego 2017

WODY TOALETOWE DAGMAR: SUNFLOWER, MAGNOLIA, LILY /ŚWIT PHARMA/

Witam

Każdy z Nas lubi otaczać się na co dzień przyjemnymi zapachami. Zwłaszcza kobiety, potrafią w perfumerii spędzić dłuższy czas by wybrać stosowny zapach dla siebie. Zagorzałą "zapachowiczką" nie jestem, drogich perfum też nie używam ze względu na migrenę, którą można czasami wywołać przez mocniejszy zapach lub taki który jest wyczuwalny przez wiele godzin. Nie rezygnuję z nich całkowicie, lekkie i stonowane zapachy są odpowiednie i przeważnie na takie się decyduję.

Świt Pharmę znam od dawna, np: antybakteryjne żele to moi ulubieńcy o każdej porze roku. 

Niespodzianką dla klientów było wprowadzenie do oferty wód toaletowych Dagmar. Dziś o trzech lekkich zapachach: SUNFLOWER, MAGNOLIA, LILY.
Dagmar - imię kobiece pochodzenia skandynawskiego. Wywodzi się z połączenia słów dag „dzień lub świt” i mar „dziewica”, „panna”, albo też mari „sławny”. Odmiany tego imienia spotykane były również wśród plemion frankońskich, jako imię dynastyczne pochodzenia celtyckiego, które oznaczało „wielki przez dobroć” oraz wśród ludów germańskich w znaczeniu „jasny jak dzień”. Współcześnie w języku duńskim „dag” oznacza dzień a „daggry” – „świt”, co jest nawiązaniem do historii i nazwy producenta zapachu. Dagmara to również imię wody toaletowej, będącej w portfolio „Świt” od lat 80-tych.


EDT to z języka francuskiego - Eau de Toilette. Jest to tak zwana woda toaletowa, która zawiera w swoim składzie mniejszą ilość olejków eterycznych. Jest ich około 8-12%. Wody toaletowe to zapachy, które utrzymują się krócej - do 5 godzin. Warto więc stosować je w ciągu dnia. Nawet bardzo wyrazisty zapach wody toaletowej, jest jednocześnie "lekki".




Wody toaletowe umieszczono w kartonikach z okienkiem. Stabilnie zakotwiczone flakoniki prezentują się szykownie. Od góry każdy kartonik mieści nazwę wody. Minimalizm graficzny wygrywa w tym przypadku, z chęcią sięgam po te wody. 


Flakoniki mieszczą po 50 ml zapachu. Wykonane zostały z grubego szkła, zatyczki natomiast są plastikowe, krystaliczne i bardzo proste. Ozdobą każdej buteleczki jest motyw roślinny.


Cena każdego zapachu - 16,99 zł
Dostępność - np <TUTAJ>
Wytrzymałość: do 4 godzin


DAGMAR LILY
Nuty zapachowe:
nuty głowy: brzoskwinia, jabłko, zielony hiacynt
nuty serca: lilia, róża, jaśmin
nuta głębi: bursztyn, piżmo

Zapach dość dobrze wyczuwalny. Dominuje w nim zapach różany więc nie dla wszystkich. Mimo tego, że ten kwiat jest najbardziej kochany przez kobiety to w różnych zapachach nie koniecznie dobrze jest odbierany. W towarzystwie tego zapachu czuję się kobieco, po mgiełce jaką psika atomizer otacza mnie cudowna woń płatków różanych w tle z owocowymi nutami. 


DAGMAR SUNFLOWER
Nuty zapachowe:
nuty głowy: kwiat pomarańczy, melon, brzoskwinia
nuty serca: irys, róża herbaciana, cyklamen, osmantus
nuta głębi: drzewo sandałowe, mąkla tarniowa, piżmo, bursztyn

Ten zapach jest świeży i idealny na słoneczny poranek. Dodaje energii na cząstkę dnia. Pobudza i daje kopa. Stworzony dla osób pozytywnie nastawionych do życia, dla marud się nie nadaje. 
Przenikają przez niego nuty kwiatowe połączone z drzewnymi. Mam wrażenie, że jest ich 50/50 % stąd żadne nuty się nie prześcigają i tworzą tak pobudzającą kompozycję.



DAGMAR MAGNOLIA
Nuty zapachowe:
nuty głowy: czarna por zeczka, mandarynka, grejfrut
nuty serca: magnolia, jaśmin, kwiat pomarańczy
nuta głębi: paczula, drzewo sandłowe, cedr, wanilia, piżmo

Nie mam zastrzeżeń do tej kompozycji. Jest mocno kwiatowa. Z całej trójki zajmuje ostatnie miejsce, coś mi w niej brakowało. Powiedziałabym - poprawny zapach kwiatowy, jednak dodatek pudrowego akcentu sprawia, że zapach staje się trochę mdły.



Wody toaletowe Świt Pharmy nadają się zarówno na dzień jak i pod wieczór. Wytrzymałością się nie wyróżniają, ale pamiętajmy, że są to wody toaletowe nie perfumy za xxx zł. Tanie, ale za to z przyjemnymi nie drażniącymi zapachami. 
W towarzystwie innych osób czuję się w ich obecności swobodnie bo wiem, że nie powinny zaszkodzić innym.


pozdrawiam - Magda

15 maja 2016

CZY WARTO WAM POLECIĆ ZABIEGI SPA: DLA DŁONI I STÓP EXCLUSIVE COSMETICS?

Witam

Przy stałym smarowaniu stóp i dłoni rzadko wspomagam się specjalnymi zabiegami jakie oferują profesjonalne SPA, zresztą nie każdego stać by udać się w takie miejsce to przecież pewien wydatek. Firmy/marki kosmetyczne chcąc Nas zadowalać oraz przekonywać do siebie swoimi produktami oferują coraz to korzystniejsze kosmetyki, którymi możemy zadowalać nasze ciała w domowych warunkach. Jednym z takich "wynalazków" jest SPA dla dłoni i stóp Exlusive marki Świt Pharma w formie foliowych masek.

Obie propozycje masek wyróżniają kartonowe opakowania mające kształt figury geometrycznej. Produkty możemy rozróżnić dzięki kolorom. Zielony zarezerwowano dla maski do stóp natomiast wersję maski dla dłoni prezentuje kolor różowy. Na zewnętrznych ściankach zapoznamy się z lekturą w środku natomiast w każdym z pudełeczek znajdziemy szczelnie zamknięte foliowe skarpety lub rękawiczki. Posiadają one wewnętrzną warstwę flizeliny dobrze nasączoną. Pseudo ubieracze są na tyle duże, że swobodnie umieścimy w nich stopy lub dłonie. Posiadają przylepce, którymi zaklejamy folię. W przypadku skarpet nie było większych problemów, ale w rękawiczkach kiedy jedną już mamy schowaną w foliową rękawicę to drugą dłoń trudniej jest okleić przylepcem.

SPA DLA STÓP



Skarpety łatwo nałożyć na uprzednio umyte i suche stopy. Po rozpakowaniu opakowania czuć mentol, który nie wywołuje chłodzenia, a jedynie daje taką przyjemną świeżość. Para jednorazowych skarpet jest na tyle duża, że każdy damski rozmiar powinien pasować. Skarpet użyłam wieczorem podczas oglądania seansu, trzymałam je z 40 minut. Po ściągnięciu resztkę maski wklepałam w skórę. 
Kiedy wszystko zostało wchłonięte w dotyku stopy były niesamowicie nawilżone i gładkie. Skóra dostała drugie życie! a to za sprawką masła shea, które natłuściło skórę, nawilżyło ją oraz wygładziło, witaminy E i F zregenerowały ją, olejek z drzewa herbacianego zadziałał antybakteryjnie, mięta pieprzowa odświeżyła stopy - stały się one lekkie, odmłodzone. Obecny w składzie mocznik o właściwościach silnie nawilżających, zmiękczających i regenerujących poprawił gładkość i jędrność skóry.

Takim stanem stóp - MEGA nawilżonych, odświeżonych, miękkich... cieszyłam się dosłownie do dwóch dni. Potem skóra wróciła "do siebie":( czyli do stanu umiarkowanego.



SPA DLA DŁONI
Spa dla dłoni to nic innego jak para rękawiczek podobnie nawilżonych jak wersja do stóp. Tutaj wita nas lekki, słodki zapach. Rękawiczki są dobrze nasączone i jak dla mnie były sporo za duże i trochę niewygodnie się je zakładało. Składniki aktywne jakie zawarto w masce to: kwas hialuronowy, kolagen, proteiny kaszmiru, masło shea, witaminy E i F.

Co według producenta powinniśmy osiągnąć?
intensywnie nawilżoną skórę, miękką i wygładzoną
zregenerowaną i ujędrnioną
powrót kolorytu oraz poprawę spoistości skóry
skóra odzyskuje odpowiedni koloryt 

Co otrzymałam po jednokrotnym użyciu? po wyznaczonym czasie ściągnęłam rękawice, nadmiar maski chwilę wmasowywałam. Kiedy dłonie prawie wyschły dałam im jeszcze z godzinkę (w tym czasie nie brałam nic do dłoni). Efekt był kiepski, skóra się lepiła jak po parafinowym zabiegu. Nie było to komfortowe wręcz przeszkadzało. Próbowałam pod ciepłą wodą zmyć nie wygodne uczucia klejącej się skóry, ale nie było to proste. Po kilku namydleniach dopiero skóra wróciła do normy. Tą maskę uważam za nieporozumienie.



Cena SPA dla stóp/dłoni to jednorazowy koszt 15 zł.  Producent zaleca korzystanie z zabiegów minimum 2 razy w miesiącu w każdym przypadku.

Zastanawiam się przez ile miesięcy musiałabym stosować zabiegi by dowartościować skórę i osiągnąć obiecane rezultaty? czy koszt miesięczny nie zrujnowałby mojej kieszeni? - sądzę, że po czasie tak.

Po jednokrotnym użyciu obu zabiegów zostałam nie przekonana do dalszego korzystania z nich. Może to mój błąd?

Kupując lepszy krem/maskę z mocznikiem wiem, że można zapłacić mniej niż za jeden zabieg, a cieszyć się z dużo lepszych wyników przy tym skóra jest stale zadbana i  bez uszczerbku.

Czy ktoś z Was zna te zabiegi? jakie macie o nich zdanie?

pozdrawiam - Magda

1 kwietnia 2016

SPA DLA STÓP W FORMIE SERUM ODŻYWIAJĄCEGO OD ŚWIT PHARMY

Witam

Używam stale różnych kremów do stóp przede wszystkim troszczę się o miejsca na samych piętach, gdzie skóra lubi stawać się chropowata. Nie znoszę tego uczucia kiedy rajstopy zahaczają się o suchą skórę i czasami nawet je zaciągają. Dlatego nauczona nie dogodnieniami stale nanoszę różne mazie na newralgiczne miejsca. Świt Pharma za nie wysoką kwotę około 9 zł zachęca do kupna Serum odżywczego SPA dla stóp.


Buteleczka jest miękka w jasnych barwach.  Zakończona atomizerem, który doskonale wypuszcza serum bezpośrednio w miejsce w które chcemy go zaaplikować. Sama pompka jest dobrym rozwiązaniem, nie spodziewałam się zupełnie jej spotkać w tego typie kosmetyku. Serum jest białe, specyficzny zapach nie jest atrakcyjny, ale nakładany na stopy nie przeszkadza.


Serum odżywiające przeznaczone jest do codziennej pielęgnacji stóp.
Składniki aktywne:
masło shea
olej kokosowy
olej migdałowy
ekstrakt z imbiru i anyżu
Ponadto znajdziemy w nim mocznik, który wspomaga cały skład, a moje stopy go uwielbiają.  
Serum nie zostawia tłustej powłoki, szybko wchłania się w wierzchnią część naskórka.


Po regularnym stosowaniu w szybkim tempie przywróciłam stopy wraz z miejscami na których utworzyły się zadziorne skórki do stanu gładkiej powierzchni. Przed stosowaniem, stopy nie były w złym stanie może dlatego dobre efekty tak szybko przyszły.  Skóra łapiąc dobre nawilżenie straciła nie wygodne miejsca. Stopy nabrały wizualnie ładnego wyglądu, pięty dzięki "podleczeniu" straciły szpecące skórki. Skóra na stopach stała się miękka, naskórek przestał szybko tracić wilgoć. 
100 ml produktu starcza na długo, a mniej zaniedbane stopy szybko zyskują i stają się zdrowe. Serum nie drogie, polecam go każdemu.

pozdrawiam - Magda

1 września 2015

ŚWIT PHARMA PREZENTUJE: CLEAN HANDS, ANTYBAKTERYJNY ŻEL DO RĄK

Witam
Przez dłonie sporo nie proszonych bakterii może dostać się do naszego organizmu. Będąc poza domem: w pracy na zakupach itd. zdarza się nam coś przekąsić, a wody w pobliżu nie ma. Dotykając wiele rzeczy w miejscach publicznych nie świadomie "łapiemy" bakterie przez które możemy nabawić się np: zatrucia. Od kilku miesięcy wychodząc z domu towarzyszy mi o to ta mała buteleczka Antybakteryjnego  żelu Świt Pharmy - ściśle pisząc jest to jej trzecie opakowanie.
Szata graficzna jak i opakowanie nie jest wyszukane, jedynie gęstość z niebieskimi kuleczkami robi nie małe wow. Aplikacja żelu odbywa się przez wieczko z napisem "PRESS"- naciskając lekko ścianki, żel wypływa na dłonie.

W kwestii zabijania bakterii muszę wierzyć producentowi bo jest nie możliwe, stwierdzić, że produkt zabija w 99,9 % bakterii. 
Sposób użycia jest banalny, nie potrzebujemy wody wystarczy nałożyć żel na dłonie i wetrzeć go w skórę do całkowitego wchłonięcia. Jest to chwila, a dłonie są suche, odświeżone, pachnące, nie kleją się. Na samym początku czuć alkohol, znika on w mgnieniu oka, a owocowo - perfumowany zapach pozostaje. Żel wzbogacony jest o kolagen i witaminę E, zapobiega to nadmiernemu wysuszeniu skóry rąk. Żel pielęgnuje ją, odżywia i chroni. Skóra nie staje się wysuszona po dłuższym stosowaniu.
Zabija 99,9% zarazków, w tym bakterie Salmonelli, E. Coli oraz wirusy grypy.
Opakowanie możemy zabrać ze sobą wszędzie, jest nie wielkie, a pomoże nam szybko odświeżyć dłonie pozbawiając je bakterii. 
Produkt dostępny jest np: w Rossmannie za około 5 zł.
Używacie takich antybakteryjnych żeli?

pozdrawiam - Magda

16 listopada 2013

PIELĘGNACYJNY KREM DO STÓP EXLUSIVE COSMETICS - ŚWIT PHARMA

Witam.
W Rossmanie  w porze letniej zakupiłam krem do stóp, pielęgnacyjny  Exclusive Cosmetics marki Świt Pharma. Wiadomo w lecie w upały stopy lubią się pocić. W te dni używałam tego kremu. Ogólnie krem ten miał za zadanie hamować pocenie oraz dbać o naszą skórę stóp. 
Od producenta.
Doskonale pielęgnuje i dezodoruje skórę stóp. Regularnie stosowany poprawia jej wygląd. Zmiękcza i wygładza stwardniały, zrogowaciały naskórek, zapobiega pękaniu skóry. Skutecznie hamuje pocenie się stóp. Przynosi ulgę zmniejszając obrzęki i zapewniając uczucie świeżości.
MOIM ZDANIEM. 
Opakowanie to standardowa tubka z zamknięciem na klik. Produktu w niej mieści się 75 ml. Koszt tubki około 5 zł. Mi udało się zakupić wersję ze szklanym pilniczkiem, który po 2 msc. stracił częściowo swoje właściwości.
 Konsystencja kremu dosyć zbita, dobrze nakłada się na stopy nie ucieka przez palce. Barwa biała. 
Zapach jest taki sobie ponieważ krem zawiera mocznik, zalatuje również częściowo mentolem.  Całe szczęście, że aplikuje się go na stopy więc zapach jest to przejścia. 
 Krem zaliczam do wydajnych. Służył mi około  2 i pół miesiąca przy stosowaniu codziennie lub co drugi dzień. 
 Co do działania -  kosmetyk zaskoczył mnie pozytywnie w stosunku do ceny. Nie liczyłam na tyle pozytywnych zalet. 
 W upalne dni stopy nie pociły się mi. Zrogowaciały naskórek głównie na piętach stał się miękki, a chropowatość ustąpiła. Po męczącym dniu stopy odżywały po wieczornym smarowaniu. Lekki chłodek mentolu na początku to coś na co czekałam. Produkt wchłaniał się po krótkiej chwili, nie pozostawiając tłustego filmu.  Stopy były miękkie w dotyku i świeże.
 Sposób użycia.
Po umyciu i osuszeniu, wetrzeć krem w skórę stóp i między palcami.