31 lipca 2018

CZY KTOŚ ZAPOMNIAŁ TEGO LATA O ZWIEWNEJ SUKIENCE LUB BIKINI? ELEGRINA.PL

Witam


„ Lato, Lato wszędzie. Zwariowało oszalało moje serce...” takimi słowami znanej piosenki rozbrzmiewającej co roku w rozgłośniach radiowych mogę witać każdy wakacyjny poranek.


Czy zdążyłyście przewertować szafę czy nie brakuje w niej letniej sukienki lub stroju kąpielowego? To w końcu odzież jaką rządzi się lato. Dla spóźnialskich mam bardzo przyjemne propozycje tej części garderoby. Zdążycie ją nabyć w międzynarodowym sklepie internetowym Elegrina.pl. To miejsce pełne fascynacji. Jeżeli lubicie modę i styl nie może Was tam zabraknąć. Oferta jest tak różnorodna, bez trudu można dobrać ubranie według swoich potrzeb i być zadowolonym w 100%. 






Sukienek w mojej garderobie może nie jest zbytnio dużo, ale co roku zwłaszcza teraz latem nabywam przynajmniej jedną. Stałe miejsce oczywiście znajdzie zawsze mała czarna dobra na każdą okazję, ale dziś chciałam Wam przedstawić różne fasony na lato jakie mnie najbardziej oczarowały. 






Jak trafnie zauważyć gust mam szeroki i chętnie mierzę różne letnie sukienki. 
Krótkie dobrze się nosi kiedy prowadzę samochód w bardzo gorący dzień, a klimy w aucie brak. Kolorowe midi sprawdza się wtedy znakomicie. 








Natomiast długie zwiewne suknie mogę założyć na wizyty u koleżanek czy rodzinny obiad, są one też rozwiązaniem na większe imprezy typu wesela/poprawiny lub wypad nocny do klubu.


Oprócz długich barwnych i wzorzystych sukien dobrze czuję się w kombinezonach. Są one luźne nie dopasowane przypominają długie suknie. W nich czuję się znakomicie, ponieważ na co dzień oprócz letnich dni przeważnie zakładam spodnie.


Fajną odskocznią są sukienki plażowe, w tym roku jedną mam zamiar nabyć.


Wybierając się na jakikolwiek akwen wodny nie można zapomnieć o stroju kąpielowym. To podstawa kiedy planujemy spędzić wolny czas na plaży czy basenie. Przed każdą kobietą rodzi się wtedy dylemat na jakie bikini się zdecydować? Nieoryginalnych krojów jest mnóstwo, dodatkowe paseczki czy inne ozdoby mogą czasami zaważyć na decyzji. Tego roku zainspirowało mnie kilka strojów – zerknijcie.






Połowa wakacji za nami. Życzę Wam słonecznego sierpnia i udanego wypoczynku, mam nadzieję, że w Waszych bagażach znajdzie się nowa letnia sukienka lub wymarzone bikini. 

Sklep Elegrina proponuje w chwili obecnej wyprzedaże, a dla spragnionych modowych nowości, nowy asortyment.




pozdrawiam - Magda

30 lipca 2018

WYGODNE ZAKUPY Z PORÓWNYWARKĄ CEN I TRENDÓW ZIPPINI.PL

Witam


Coraz częściej chyba wszyscy łapiemy się na tym, że brakuje nam czasu na zakupy modowe. Po całym dniu jesteśmy zmęczeni i marzymy o odpoczynku i nabraniu sił na kolejny dzień.

Chcąc wpasować się w najnowsze trendy pragniemy jednak zostać posiadaczami nowego stylowego ubrania. Trafnym rozwiązaniem jest porównywarka modowa Zippini.pl


Sama ostatnio kiedy tylko mam chwilę z niej korzystam. Na wypad do galerii nie mogę sobie pozwolić dlatego uważam, że tego typu miejsca dostępne z klawiatury są przydatne. Moi znajomi także coraz częściej korzystają z takich rozwiązań i są zadowoleni. 








Zippini.pl pozwala na wyszukanie markowych rzeczy ze znanych domów mody. Nie raz zdarzyło mi się zakupić stacjonarnie ubranie z którego byłam po krótkim czasie niezadowolona, a kupiłam go jedynie bo np.: koleżanka coś wzięła lub głupio było wyjść bez niczego. Natomiast zakup dzięki takie wyszukiwarce jest bezstresowy, na spokojnie możemy zdecydować czy dany asortyment będzie w naszym guście i kluczowa sprawa czy odpowiada nam cena - bo kto chce w dzisiejszych czasach przepłacać?



Co oferuje konkretnie ta wyszukiwarka? 


Ubrania damskie, męskie oraz dla dzieci. W tym: buty, bieliznę, akcesoria typu: paski, okulary, portfele, zegarki. Dosłownie wszystko by wyglądać na topie.


Jakie marki oferuje wyszukiwarka? 



Czym dodatkowym zaskakuje portal modowy? 


Gwarantuje niskie ceny. Wyszukując konkretnej rzeczy widzimy ją w atrakcyjnej dla nas cenie, skąd możemy ją zamówić.

Korzystając z portalu oszczędzamy czas oraz nie przebijamy się przez tłumy po sieciówkach.

Dodatkowo możemy uzyskać ciekawe kody rabatowe i promocje.

Poruszanie się po portalu jest wygodne i łatwe, największy laik nie ma problemów z wyszukaniem produktu jaki go interesuje.




Nie byłabym sobą gdybym nie skorzystała z takiej porównywarki. Poszukując ostatnio wygodnego obuwia jakim są baleriny znalazłam kilka propozycji z jakimi muszę się z Wami podzielić.

Uważam, że baleriny to najwygodniejsze letnie obuwie z którego korzystam od lat. Wiosną nabyłam jedną parę jednak puchnące stopy przez upały zmusiły mnie do ponownego zakupu. Moje propozycje przedstawiam na poniższym kolażu. 






Pamiętaj drogi czytelniku, obuwie jest bardzo ważne dla Twojej stopy dlatego noszenie ciężkiego i w dużym stopniu zabudowanego obuwia nie jest dobrym rozwiązaniem. 

Dostępne modele można teraz tak odpowiednio dobrać, że będą pasować do zasad jakie obowiązują zarówno w korporacjach jak i w innych miejscach pracy. 
Baleriny to obuwie na tyle elastyczne pod względem wyglądu, że śmiało je można dopasować do spódnicy, sukienki, a nawet do spodni.





Lubicie baleriny latem? A może klapki lub sandałki? Korzystacie z porównywarek internetowych?


pozdrawiam - Magda

29 lipca 2018

ISSEY MIYAKE, L'EAU D'ISSEY

Witam

Nic nie sprawia mi takiej trudności jak przedstawienie zapachu ukrytego w perfumach. Wyobrażenie na dany zapach każdy z Nas może mieć nieco inny. Opisując zapach mam zawsze dylemat czy udało mi się go prawidłowo zinterpretować? Czy po mojej opinii kogoś nim zainteresowałam? 

W ciągu całego roku mogę upajać się w kwiatowych wersjach różnych perfum. To moja ulubiona kategoria nawet w chłodne pory roku, ale na całe szczęście nie idę po tej ścieżce i bardzo często moja dłoń sięga w drogeriach po testery. Przy takim podejściu do grona moich kilku faworytów dołączyła kilka lat temu woda toaletowa Issey Miyake L'Eau D'Issey.






"Issey Miyake L'Eau D'Issey to lekki zapach idealny zwłaszcza na lato.L'Eau D'Issey zainspirowany jest świeżością i czystością wody oraz wyjątkowym aromatem lasu zaraz po wiosennym deszczu.
Nuty cedru, drzewa sandałowego i egzotycznego drewna tworzą podstawę perfum L'Eau D'Issey, na której rozwijają się nuty kwiatowe. Chłodnawą lekkość dodaje perfumom L'Eau D'Issey arbuz i lotos. Kobiecość i delikatność reprezentowane są w kompozycji przez esencje lilii i konwalii, które tworzą serce perfum. Poprzez połączenie nut drzewnych, świeżych i kwiatowych powstają naprawdę wyjątkowe perfumy. Zwłaszcza drzewo sandałowe i cedr podkreślają naturalną, kobiecą zmysłowość, która wyrażona jest przez romantyczne nuty kwiatowe."




Głowa
calon, róża, lotos, melon, woda różana, frezja


Serce
goździk ogrodowy, lilia, konwalia, piwonia

Podstawacedr, bursztyn, drzewa egzotyczne, piżmo, tuberoza, osmanthus, drzewo sandałowe


ISSEY MIYAKE L'Eau D'Issey można nabyć w kilku wariantach pojemnościowych: 25 ml, 50 ml, 100 ml. Dostępne są także wersje testerskie: 5 ml lub 1 ml.









"Perfumy Issey Miyake | Marka Issey Miyake powstała w Japonii w 1970 roku. Założycielem firmy jest japoński projektant mody Issey Miyake. Urodził się w 1938 roku w ,,tragicznym" mieście Hiroshima. Młody Miyake był prekursorem tzw.,,nowej fali" w modzie - nowy design i nowe tkaniny. Wprowadzając w 1992 roku na rynek swoje pierwsze zapachy oddaje hołd japońskim tradycjom, kulturze i przyrodzie - tajemniczy i wodny zapach to Issey Miyake L'Eau D'Issey Blue Pour Homme. Najbardziej znanym zapachem tej marki jest Issey Miyake L'Eau D'Issey."







Zapach wody toaletowej L'Eau D'Issey liczy sobie ładnych parę lat i nadal jest chętnie kupowany przez rzeszę kobiet. Poznając swój premierowy flakonik około dwóch lat temu (zdjęcie powyżej przedstawia mój pierwszy flakon L'Eau D'Issey z końcówką perfum) nie sądziłam, że mimo swojej pewnej ciężkości, a zarazem lekkości  zdoła mnie do siebie przekonać i zmusić do zakupu kolejnej buteleczki. 

Flakoniki poszczególnych pojemności różnią się jedynie powłoką szklaną. Raz jest ona krystaliczna innym razem z mrożonego szkła. Kształt odznacza się wizualnie jest stożkowy ze srebrną skuwką. Elegancki, prosty z klasą.

Domową kolekcję u mnie stanowi około 15 różnych wersji zapachowych, prym wiodą jak już nie raz wspominałam te kwiatowe, świeże lub owocowe nuty.

Wyjątek stanowi L'Eau D'Issey. Składa się on z wielu aromatów kwiatowych więc można pomyśleć, że zapach będzie letni, wiosenny. Wszystko zmieniają dodatki 'podstawy' mieszczące cedr, bursztyn, drzewo egzotyczne, piżmo, drzewo sandałowe. To one  sprawiają, że zapach staje lekko ciężki, ale zarazem wyjątkowy i lekki. Nie przytłacza, budzi sympatię otoczenia oraz dodaje pewności siebie. Jest czysty niczym bryza. 


Bukiet będzie służył wyjątkowym wieczorom. Nada się do pracy oraz na co dzień. Według mnie jest uniwersalnym zapachem na każdą okazję. Mocno trzyma się nawet na skórze suchej, nie znika z niej na przełomie paru chwil. Wykazuje się trwałością na wiele godzin, na ubraniach osadza się na kilka dni. Jako 100% migrenowiec nie boję się go użyć, zamiast wywołania migreny wywołuje on u mnie uśmiech na twarzy i dobre samopoczucie.

Ceny poszczególnych kubatur wahają się cenowo, dlatego warto zajrzeć na iperfumy.pl, gdzie w tej chwili można nabyć w atrakcyjnej cenie pojemność 100 ml.

Jakich perfum używacie latem? 


pozdrawiam - Magda

27 lipca 2018

BO SUCHY SZAMPON MUSI ZAWSZE ZASILAĆ MOJĄ KOSMETYCZKĘ /NIVEA - WERSJA DLA SZATYNEK FRESH REVIVE/

Witam


Spotkał mnie ten komfort, że suche szampony nie szkodzą mojemu skalpowi czyli nie odnoszę żadnych podrażnień. Mam nadzieję, że taka ulgowa taryfa będzie trwać wiecznie, ponieważ korzystam od lat z takiego gadżetu i w niejednej sytuacji zostałam ocalona dzięki szybkiemu działaniu. Czy muszę dopisywać do czego służą suche szampony? Wydaje mi się, że nie, dlatego odpuszczam dopisek na ten temat.


Znam kilka marek suchych szamponów, nie przypominam sobie by któraś z nich nie sprostała zadaniu. Do kolekcji dołączam nowość jaka będzie dostępna od sierpnia w sprzedaży. Jest nią Nivea Fresh Revive 3w1. Produkt będzie dostępny w trzech wersjach (dla blondynek, brunetek i szatynek), można go dobrać stosowanie do koloru włosów.


10,99 zł/100 ml, 17,99 zł/200 ml.
Mini wersja idealna jest do zabrania w krótką podróż.


                                                                       



Nivea tą nowością wychodzi naprzeciw potrzebom wszystkich kobiet, wprowadzając ten suchy szampon Nivea Fresh Revive 3w1, by hasło „HAVE A GREAT HAIR DAY!” stało się dla konsumentek codziennością.









Wersja dla szatynek to połączenie cytrusów z zapachem bergamotki, róży i jaśminu. Zapach nie przytłacza jest świeży parę godzin pozostaje na włosach. 

Szampon zawiera innowacyjną formułę składającą się cząsteczek skrobi ryżowej, która bardzo dobrze pochłania wytworzone sebum na skalpie oraz pochłania zapachy wytworzone przez skórę. 






Szampon błyskawicznie odświeża włosy. U mnie o przyklap w tej chwili nie trudno ze względu na wysokie temperatury dlatego szampon ten spadł mi jak z nieba, używam go przynajmniej dwa razy w tygodniu, kiedy mam nieświeże włosy przy nasadzie. Mogę wtedy spokojnie do kolejnego dnia ich nie myć. 

Po wyczesaniu resztek jakie u mnie pozostają włosy zyskują na objętości, aż trudno uwierzyć, że jeszcze parę minut wstecz miałam czuprynę totalnie przylizaną.


O skalp jestem spokojna, żadna przykra sytuacja mu się nie przytrafiła, a to jest główny argument dlaczego ten szampon zdobył moje pełne zaufanie.

Używacie suchych szamponów? Czy są dla Was zbyteczne. nawet latem?






pozdrawiam - Magda

25 lipca 2018

WOODWICK ODKRYWA SOCZYSTY ZAPACH JEŻYN W WOSKU SOJOWYM MARIONBERRY

Witam

"Słodki i soczysty zapach dzikich jeżyn."

Czym są woski?

Sojowe woski zapachowe marki WoodWick to świetny pomysł na wypełnienie wnętrza cudownym aromatem. W pudełku znajduje się łatwo łamiący i nie kruszący się wosk sojowy w kształcie klepsydry. Z powodzeniem można go używać w standardowych kominkach zapachowych i podgrzewaczach. 











Pamiętacie ostatnią deszczową porę? 

Prawie o niej już zapomniałam, jedynie w pamięci ostały się przyjemne zapachowe chwile jakie wtedy mi towarzyszyły kiedy z nieba lała się tafla deszczu.

Lato nie zachęca mnie do częstego odpalania kominka, ale kiedy nadchodzi właśnie taka brzydka pogoda to od razu zmieniam zdanie i funduję umysłowi wyjątkowe chwile. 

Nie przeczę, że wszystkie nowo nabyte woski potrafią mnie zafascynować. Trafiają się też mniej atrakcyjne, albo totalne porażki.

Trudno także przewidzieć czy faktyczny opis wosku wypadnie tak jak tego oczekuję.


Maniaczką zapachową jestem od wielu lat. Nowości jakie ukazują się w świecie wosków lub świec muszą być osobiście przeze mnie poznane. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie wszystkich ich poznać, cieszy mnie jednak fakt, że cząstka z nich trafia pod mój dach.

Ostatnio mój front uległ zmianie i częściej wybieram WoodWick niż  Yankee Candle. Dlaczego?


Wosk sojowy WoodWick jest przede wszystkim zdrowszy.
Jest to utwardzony olej wyciskany z nasion soi. Brak w nim toksyn. Nie wydziela on kancerogennych substancji jak toluen i benzen.

W procesie produkcji, ani podczas palenia nie zanieczyszcza środowiska naturalnego, a przede wszystkim nie szkodzi człowiekowi i jego zdrowiu. 










Marionberry to ponoć nowinka sojowa, która uwiedzie każdego, kto kocha przyrodę, a zwłaszcza las. Przy tym wosku śmiało pobudzimy naszą wyobraźnię i powrócimy do młodych lat. 


Ciepłe wakacje i zabawy od świtu do późnego wieczora nieopodal zalesionego terenu i wypad na jeżyny, to pierwsze co przychodzi mi do głowy podczas początkowych chwil, podczas których wosk uwolnił swój nieziemski aromat. 

Tego się nie zapomina to tkwi w człowieku na całe życie. Sami zapewne wiecie jak to jest ze szczęśliwymi chwilami, ich się nie zapomina:)

Wosk powoli zaraża wszystkich, którzy przebywają w jego wykwintnym towarzystwie. Wyczuć można leśne jeżyny lekko posłodzone i zarazem z kwaśnym dodatkiem. W późniejszym czasie wyłaniają się także naperfumowane nuty, które zmieniają zapach Marionberry. To tak jakbyśmy zmienili wosk w kominku:)

Wosk ten nie tylko sprawił mi wielką radość, ale pozwolił spojrzeć wstecz w lata dzieciństwa, które niczym jak porywisty wiatr przemknęły i już do nich nie wrócę. Zostały mi jedynie miłe wspomnienia i nimi będę nadal żyć.


Marionberry, to kompozycja przeznaczona dla wszystkich, którzy kochają naturę i związaną z nią harmonię otaczającego nas świata.

Wosk dostępny na goodies


pozdrawiam - Magda

23 lipca 2018

PACHNĄCE WIECZORY I RZEŚKIE PORANKI Z OLEJKIEM W BALSAMIE /KWIAT POMARAŃCZY/ OD NIVEA

Witam

Jednym z głównych powodów za co kocham lato to łatwiejsza w pielęgnacji skóra ciała. To wtedy odstawiam cięższą artylerię w postaci maseł i czystych olei. Mogę śmiało sięgnąć po lżejsze balsamy czy lotiony. Sporadycznie posiłkuję się czymś mocniejszym.

Nivea po raz kolejny potrafiła mnie zaskoczyć swoją nowością jaką jest Olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado.

Ten balsam, a bliżej mu do lotionu przez lekką i dość rzadką konsystencję kupił mnie od razu zapachem. Letni, świeży, naturalny zapach pomarańczy to jego domena. 
Czy może być coś piękniejszego o poranku lub wieczorem po prysznicu kiedy nakładam go na ciało? 
Nie - ten zapach potrafi chodzić za mną przez kilka godzin, aż do momentu ulotnienia.






    "Olejek w Balsamie NIVEA Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado zapewnia Twojej skórze pielęgnację, o jakiej marzyłaś. Ten rozpieszczający zmysły, szybko wchłaniający się balsam zawiera drogocenny olejek awokado, a jego formuła pozostawi Twoją skórę głęboko nawilżoną przez wiele godzin. Lekka konsystencja balsamu nie pozostawia kłopotliwej, lepkiej warstwy i sprawia, że Twoja sucha skóra zyskuje naturalny, gładki, promienny wygląd. Energetyzujący, świeży zapach kwiatu pomarańczy obudzi Twoje zmysły. Stosuj do codziennej pielęgnacji i ciesz się gładką, nawilżoną skórą. Produkt przebadany dermatologicznie."







    Buteleczka nie jest obszerna. Balsamu mamy 200 ml. Przy codziennym użytkowaniu ubywa go dość szybko. Dodatkowo uzależniający zapach zmusza mnie do solidniejszych porcji.

    Kolejną pozytywną cechą jego jest sprawne wchłanianie, dlatego tak cenny czas rano nie jest mi zabierany. 
    W trakcie dnia Mogę być spokojna bo wiem, że skóra jest pod dobrą opieką.








    Zawarty w balsamie Olej z awokado wpływa pozytywnie na skórę. Kwasy tłuszczowe, białka i witaminy obecne w oleju nawilżają i odżywiają skórę. Przyspieszają też gojenie ran, dlatego po depilacji warto nim pokryć miejsca z których świeżo usunięto włoski. 

    Olej z awokado ponadto pomaga zmniejszyć blizny i rozstępy oraz chroni też przed szkodliwym wpływem promieniowania UV i uszkadzaniem komórek skóry.


    Balsam ma służyć skórze normalnej i suchej czyli Nivea celnie trafiła w moje potrzeby tego lata. Skóra jest wystarczająco nawilżona /24 godziny? może nie/ przez co staje się gładka i pachnąca na wiele godzin. Po wchłonięciu balsam nie zostawia niewygodnego filmu.

    Lubicie lotiony latem? Polecam nowość od Nivea Olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado.








    pozdrawiam - Magda

    21 lipca 2018

    DLA ODWAŻNYCH? DLA SZALONYCH? ... ZMIEŃ KOLOR SWOICH WŁOSÓW ZA POMOCĄ NOWOŚCI JAKIE OFERUJE TEGO LATA LABORATORIUM JOANNA

    Witam

    Po deszczowej pogodzie w końcu powróciło słoneczne lato. Tęskniłam za nim i wyczekiwałam, aż chmury odkryją niebieskie niebo. Od razu więcej optymizmu w człowieku się pojawiło i lepszego samopoczucia. 

    Lato to pora roku jak każda inna, która rządzi się swoimi prawami. Wakacje, czas wolny, zabawy na świeżym powietrzu to domena ciepłych miesięcy. 
    Szaleństw nie ma końca i warto z nich korzystać dlatego Laboratorium Joanna zaproponowało nam swoją dość nietypową nowość 2018 w postaci "koloru na włosach". Konkretnie chodzi o dwie serie FLUO COLOR oraz PASTEL COLOR. 

    Czy odważyłam się na zmianę koloru?  Zaraz się dowiecie. 






    Fluo Color
    "Kreuj swój look! Intensywny kolor na całych włosach, końcówkach czy pasemkach? Ty decydujesz co wybierasz! Fluo color to linia półtrwałe koloryzujących kosmetyków. Kolor utrzymuje się na włosach minimum 15 myć i jest widoczny od razu po aplikacji. Produkty nie zawierają utleniacza i amoniaku, przez co są bardzo łagodne dla struktury włosów. Najlepszy efekt można zaobserwować na bardzo jasnym blondzie, jasnym blondzie lub na włosach rozjaśnianych. Dzięki formie saszetki produkt jest bardzo wygodny i łatwy w użyciu."


    Pastel Color

    "Pastelowy kolor na całych włosach czy na ich końcówkach? Wybór należy do Ciebie! Pastel color to linia półtrwałe koloryzujących kosmetyków. Kolor utrzymuje się na włosach minimum 10 myć i jest widoczny od razu po aplikacji. Produkty nie zawierają utleniacza i amoniaku, przez co są bardzo łagodne dla struktury włosów. Najlepszy efekt można zaobserwować na bardzo jasnym blondzie, jasnym blondzie lub na włosach rozjaśnianych. Dzięki formie saszetki produkt jest bardzo wygodny i łatwy w użyciu."







    Koloryzujące kosmetyki występują w dwóch seriach Fluo i Pastel. W każdej serii mamy 4 odcienie do wyboru.


    Fluo: róż, turkus, czerwień, granat
    Pastel: srebrny, jeans, róż, turkus


    Pojemność każdego koloru to 35 g, cena około 6 zł.


    Wybrany kolor możemy zastosować na całych włosach, końcówkach lub wybranych pasmach. Są to kolory półtrwałe, schodzą po 10 lub 15 myciach. W trakcie kolejnych myć kolory oczywiście zaczynają schodzić i płowieją. Zalecane są do włosów jasnych lub rozjaśnianych. Nie zawierają utleniacza i amoniaku, przez co są bardzo łagodne dla struktury włosów.

    Osobiście nie zdecydowałam się na ich użycie. Włosy do pasa na pewno by nie zostały pokryte równomiernie zawartością takiej saszetki, pasemka odpadają bo nie widzę się w nich. Dodatkowo mam włosy ciemne dlatego uznałam, że efekt mógłby być słaby, a nie chciałam ryzykować innego odcienia, który mógłby pojawić się na włosach.

    Polecam saszetkowe wersje młodzieży. W wakacyjny czas mogą zmienić swój look!


    A czy Ty zdecydujesz się na zmianę wizerunku z nowościami Laboratorium Joanny?


    pozdrawiam - Magda

    19 lipca 2018

    OCZYSZCZAM ORGANIZM Z DETOX by VOLANTE

    Witam

    Tego roku trochę się spóźniłam z oczyszczaniem organizmu. Mamy już lato, a ja z reguły przeprowadzałam detox wiosną, ale powołując się do przysłowia "lepiej późno niż wcale" zaległości obecnie nadrabiam stosując Detox by Volante.

    "GRUPA VOLANTE POWSTAŁA Z ZAPOTRZEBOWANIA NA WYSOKOJAKOŚCIOWE PRODUKTY NA BAZIE OLIWY Z OLIWEK. TYLKO POPRZEZ KONTROLOWANIE WSZYSTKICH ETAPÓW PRODUKCJI JESTEŚMY W STANIE ZAGWARANTOWAĆ KLIENTOM NAJWYŻSZĄ JAKOŚĆ. DLA WIELU CZŁONKÓW ZESPOŁU PRODUKCJA OLIWY TO TRADYCJA RODZINNA."

    Co to jest oczyszczanie organizmu?

    Oczyszczanie to inaczej detoksykacja. Stosuje się ją by usunąć z organizmu zanieczyszczenia lub szkodliwe substancje powstałe w procesie biochemicznym.

    Skąd w takim razie zanieczyszczenia dostają się do organizmu?

    Z toksynami mamy styczność każdego dnia poprzez: picie wody oraz jedzenie jakie spożywamy i powietrze jakim oddychamy. Nie da się tego uniknąć i nie zdajemy sobie sprawy, że takie niechciane toksyny "wkraczają w głąb nas".


    Kto powinien unikać oczyszczania?

    Przede wszystkim kobiety w ciąży i matki karmiące oraz wszyscy Ci, którzy mają problemy zdrowotne.





    Kurację umieszczono w wygodnym i dość prostym kartoniku w którym w wydzielonych miejscach wsunięto po 7 saszetek. Cała kuracja składa się z 21 porcji czyli starcza jak łatwo obliczyć na 3 pełne tygodnie. Jedną saszetkę przyjmuje się raz dziennie na czczo około 30 minut przed posiłkiem. Bez bicia przyznaję, że moje przyjmowanie zalecanej porcji zostało co nieco zmodyfikowane i np: mieszałam zawartość saszetki z sałatką warzywną. Zdarzały się poranki co udawało mi się dostosować do zaleceń i wypijałam płynną postać mieszanki na czczo.

    Smak jest obojętny i nie wadzi jako dodatek przy śniadaniu. Suplement pity bez dodatków solo ma znikomy kwaśny posmak. 




    Co mieści jedna saszetka?

    Każda saszetka to 4,75 ml oliwy, 4,75 ml soku i 0,5 ml lecytyny.


    Oliwa z oliwek, zawiera kwasy tłuszczowe niezbędne w walce z cholesterolem i jest kluczem do usunięcie z organizmu toksyn i innych szkodliwych substancji. Wspiera pracę serca.





    Z sokiem z cytryny poprawia pracę jelit, wspiera aktywność wątroby i woreczka żółciowego. Sok cytryny to źródło witamin i minerałów.

    Mieszanka oliwy z oliwek wraz z sokiem z cytryny i dodatkiem lecytyny mają wpływ na metabolizm, sprawnie eliminują także zbędne toksyny jakie gromadzą się w naszym organizmie.





    Jak wpłynął na mnie Detox by Volante ?
    Przyjmując we wczesnej porannej porze mieszankę składającą się z naturalnych składników na pewno wzbogacałam śniadanie, które było dowartościowane. Najwyższej jakości oliwa z oliwek i ekologiczny sok z cytryny dawały mi świadomość, że spożywam lepszy posiłek pełen witamin i minerałów. 

    Ogólnie czuję się dobrze nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. Wyeliminowałam zaparcia, które ostatnio mi dokuczały. Mam jedynie nadzieję, że mój organizm pozbył się zalegających toksyn jakie spożywałam nieświadomie. Trudno jedynie jest mi stwierdzić w jakim stopniu.


    Kurację można aplikować 4 razy w roku z tym, że należy pamiętać o dwumiesięcznych przerwach.


    Oczyszczacie organizm? 
    Używacie gotowych suplementów czy wolicie np: oczyszczanie przez picie wody czy kilkudniowe głodówki?
    A może polecicie inny sposób oczyszczania?


    pozdrawiam - Magda

    17 lipca 2018

    WISHLIST - CZYLI CZYM CHCĘ PACHNIEĆ W WAKACJE

    Witam


    Zapachami lubię się bawić, dobierać je czasami w ciemno i cieszyć się jak dziecko kiedy trafię na prawdziwą perełkę. A mam ich już parę. Wciąż powiększam domową kolekcję o nowe, a w tym pomagają mi wishlisty. Kolejną przygotowałam w ostatnim tygodniu i chciałabym Wam ją przedstawić, bo może znacie jakiś zapach i podzielicie się swoim zdaniem na jego temat w komentarzu?


    Zapachy na lato muszą być dla mnie lekkie, świeże i muszą mnie umieć oczarować. Nie przepadam jednak za tymi przesłodzonymi, które potrafią przyprawić o mdłości.


    Te ciut cięższe na jakie przerzucam się od jesieni stanowią wyjątek i mają swoje miejsce także latem w deszczowe i pochmurne dni.







    Kandydatów zapachowych na tegoroczne lato mam wielu. Długo nie mogłam się zdecydować czego chcę! Intrygowały mnie jak zawsze flakoniki jak i opisy poszczególnych nut. Obszerną dość listę uszczupliłam do kilku propozycji. Wyjątek w liście stanowi propozycja dla mojego męża i od niej zacznę. Jest to LACOSTE Livewoda toaletowa dla mężczyzn.

    Głowa
    limonka

    Serce
    zielona nuta, nuty wodne

    Podstawa

    lukrecja, drzewo gwajakowe

    "Woda perfumowana dla mężczyzn Lalique Encre Noire à l´Extreme zapewnia zmysłowe przeżycia wyrażające istotę męskości. Perfumy o drzewnym zapachu są bogatsze, bardziej wyraziste i uwodzicielskie niż kiedykolwiek wcześniej, dzięki czemu wprowadzają nową jakość w świecie perfum." 

    Niedługo mamy rocznicę, ale nie okrągłą. Jednak myślę, że taka drobnostka w postaci wody toaletowej będzie miłym akcentem tego "naszego dnia". Znam gust mojego męża i myślę, że ta woda trafi w jego gust. 



    A teraz co tygryski lubią najbardziej, czyli moje wersje zapachowe o jakie chciałabym wzbogacić swój wachlarz nut znajdujących się na toaletce.

    Głowa
    czerwone owoce, bergamotka, mandarynka

    Serce
    białe kwiaty

    Podstawa
    drzewo sandałowe

    Zapragnęłam poznać ten zapach ponieważ od strony perfum Avonu mocno kuleję. 

    "To charakterystyczny zapach, który wywołuje uczucia euforii, szczęścia i entuzjazmu. Poczuj się jak prawdziwa dama." 

    Liczę, że zapach okaże się na tyle urokliwy, że będę mogła nim spryskiwać skórę na wiele okazji.


    Kolejna propozycja to LANCÔME La Nuit Trésor.

    Głowa
    czarna róża

    Serce
    orchidea, wanilia

    Podstawa
    liczi, czekoladka, papirus, kadzidło

    Tą propozycję wybrałam celowo. Takich wieczorowych zapachów przyznaję mam niewiele, czegoś mi brakowało. 

    "Luksusowy damski zapach Lancôme La Nuit Tresor to niekończącą się opowieść o nocnym niebie. Inspiracją dla niego była namiętna noc zakochanych. Dowiedz się, jak pachnie prawdziwa miłość w kobiecym zapachu Lancôme La Nuit Tresor!"

    EISENBERG Secret II Jardin des Sens to ostatnia kandydatka. 

    Głowa
    grejpfrut, mailna, różowy pieprz, śliwka, mandarynka

    Serce
    róża, drzewo cedrowe, jaśmin, paczuli, nuty słoneczne

    Podstawa
    drzewo sandałowe, benzoina, bursztyn, czekoladka, wanilia, piżmo, fasola tonka

    Marka Eisenberg nosi nazwisko swojego twórcy - włoskiego magika kosmetycznego i perfumiarskiego José Eisenberga.

    "Ten wielki miłośnik piękna, doskonałości i ludzkiego geniuszu ma dwie pasje, które zasadniczo wpływają na jego życie i twórczość: sztukę i hi-tech."

     Zapach jest jedną wielką niewiadomą. Zaintrygował mnie jego twórca czyli włoski magik kosmetyczny oraz skład produktów w których można znaleźć najbardziej luksusowe surowce, takie jak proszek diamentowy lub czyste złoto.

    Mam nadzieję, że trafnie dobrałam moje wymarzone wakacyjne zapachy. To nimi chciałabym pachnieć jeszcze tego pięknego lata. Czy poszczególne nuty zawrócą mi w głowie? 

    Macie swoje ulubione zapachy, którymi otaczacie w gorące lato? 


    pozdrawiam - Magda

    15 lipca 2018

    OD KOBIET DLA KOBIET - ZOJO ELIXIR /THE SUPERGREENS FORMULA/

    Witam

    Codziennie rozpoczynamy nowy dzień. Nie wiemy co nas tak naprawdę spotka, ale wstępnie przypuszczamy jak będzie wyglądał... praca, dom, dzieci, mnóstwo obowiązków - tak przedstawia się  schemat dnia przeciętnego Polaka. 

    Prowadząc przyspieszony tryb życia, zapominamy o sobie zaniedbując w pierwszej kolejności zdrowie.

    Kiedy gorzej się poczujemy zaczynamy sięgać po różnego rodzaju suplementy, które zalewają apteczne/sklepowe półki. Producenci wymyślają coraz to nowsze chwyty marketingowe by zwabić do siebie potencjalnych klientów. Tak naprawdę większość oferowanych supli ma słabe składy i nie warto wydawać na nie pieniędzy. Nieświadomie wybieramy jednak co wpadnie w nasze ręce. Stop! Nauczmy się czytać składy, które nie są aż tak trudne do zrozumienia. Wystarczy dobrze się skupić i przeanalizować dany skład wspomagając się wiedzą z internetu.


    Wybierając raz na kilka miesięcy wspomagacz dla lepszego samopoczucia zasięgam opinii internetowych, czy suplement jest polecany czy się sprawdził, co zawiera ile kosztuje. Zbieram o nim najistotniejsze informacje. I wtedy dokonuję najlepszego dla siebie wyboru.

    W dzisiejszym poście chcę Wam przedstawić nową markę - ZOJO. O misji założenia ZOJO możecie przeczytać <TUTAJ> opowiada o niej sama inicjatorka Pani Marta.

    Główny asortyment jaki proponuje ZOJO to eliksiry oraz świece zapachowe. 






    Zastanawiacie się czym są eliksiry? Już wyjaśniam.

    Są to mieszanki sproszkowanych organicznych składników w tym: ziół, przypraw oraz najlepszych adaptogennych oraz zbalansowanych mieszanek.


    Eliksirów jest sporo. Ponownie odsyłam Was pod ten link <TUTAJ> możecie przyjrzeć się każdemu z osobna.


    Eliksir The Supergreens Formula miałam okazję poznać osobiście. Przyjmowałam go zaledwie przez 7 dni, dlatego moja opinia o nim nie będzie w 100% wiarygodna bo czy po 35 g jaki mieści słoiczek można zauważyć pewną poprawę w funkcjonowaniu systemu odpornościowego i trawiennego?









    35 g- 69 zł
    150 g- 198 zł

    Nie chcę nikomu wpatrywać się w portfel, ale przypuszczam, że ceny mogą być dla wielu zaporowe i nie do przejścia, ale to jedynie moje zdanie - mogę się oczywiście mylić.


    Opakowania marka ma stylowe, eleganckie. Wziąć do dłoni taki produkt to zaszczyt, niesamowicie przykuwa on uwagę. Słoiczki w których znajdują się mieszanki są przyciemnione ze względu na światło. Design jest niebywały wręcz ekskluzywny.


    Składniki jakie znajdują się w The Supergreens Formula

    Ekologiczna Babka Płesznik w Proszku (Psyllium Husk), Organiczna Spirulina w Proszku, Organiczne Sproszkowane Siemię Lniane, Organiczna Trawa Pszeniczna w Proszku, Organiczny Baobab w Proszku (Adansonia digitata), Organiczna Moringa Olejodajna w Proszku, Organiczna Chlorella.

    Może zawierać śladowe ilości soi, orzechów, sezamu, białka mleka, jajek, glutenu i selera.





    Podstawowe informacje od producenta

    Zalecana porcja do spożycia w ciągu dnia niezbędna do uzyskania korzystnego działania produktu: 5 g (około 1 łyżeczka). Ilość porcji w opakowaniu: 7 (35 g), 30 (150 g).

    Suplement diety nie może być stosowany jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Nie należy przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia. Nie zaleca się stosowania u dzieci i młodzieży poniżej 18 lat ani kobietom w ciąży i w okresie karmienia. Zrównoważony sposób żywienia oraz zdrowy tryb życia są podstawą prawidłowego funkcjonowania organizmu. Osobom chorym oraz przyjmującym leki zaleca się konsultację z lekarzem przed spożyciem.

    Sposób użycia

    Zmieszać 5 g ze szklanką mleka, soku lub koktajlu owocowego lub warzywnego, raz dziennie.



    Moje spostrzeżenia 
    Na sucho mieszanka specyficznie pachnie, tak czymś, a niczym. Jest oliwkowego koloru oczywiście w formie sproszkowanej na miał.

    Mając wybór owoców przygotowywałam sobie różne warianty koktajli. Najpyszniejszy był z czereśniami oraz mango na bazie jogurtu.

    Eliksir mocno podkreśla się w napoju, owoce schodzą na drugi plan. Podejrzewam, że to zależy od ilości owoców jaką dodamy, ja wsypywałam średnią porcję. Jak widać na zdjęciach koktajl nabiera Shrekowego koloru:)










    Nie mogę się nijako odnieść do przyjmowanego eliksiru jaki przyjmowałam codziennie przez 7 dni bo na tyle pozwalała mi porcja 35 g. Czy układ trawienny poczuł się lepiej? Nie wiem, w sumie nie mam z nim problemów nie mówiąc o odporności, która też jest w dobrej kondycji.


    Mogę jedynie przypuszczać, że przyjmowanie eliksiru mogłoby przynieść pewne zmiany u mnie, ale przy dłuższym zastosowaniu. Osobiście na dłuższą kurację mnie w tej chwili nie stać.


    Stosujecie naturalne mieszanki ziół by wzmocnić odporność lub układ trawienny?





    pozdrawiam - Magda

    13 lipca 2018

    KREMY DO DŁONI MINERAL COLLECTION OD LIRENE

     Witam


    Zaraz po szamponach do włosów to kremy stanowią tą część kosmetyków, która schodzi u nas najszybciej. Jedna tubka na lustrze w łazience, druga na nocnym stoliku i mniejsza w zakamarkach torebki. To stałe miejsca, gdzie umieszczam nawilżacze do dłoni i po które każdy chętnie sięga przynajmniej po umyciu dłoni. 

    O dłonie staram się dbać na co dzień, ochraniam je ubierając rękawiczki podczas sprzątania, mycia auta lub przy pracach w ogrodzie. Nie zawsze jednak panuję nad tym i w razie wpadki potrafię zaniedbać szybko skórę dłoni co przekłada się to na jej zły stan. Wszelka chemia działa na mnie jak płachta na byka dlatego posiłkuję się wtedy maskami lub peelingami, ale to już szerszy temat.

    Lato to dla mnie czas kiedy mogę pozwolić sobie na lżejsze kremy, mniej tłuste. Dłonie przeważnie wtedy takie tolerują. 
    Sytuacja zmienia się wraz z nadejściem jesieni kiedy to do pielęgnacji dłoni włączam kosmetyki konkretniejsze np: z olejami. 








    Ostatnie kremy jakie wybrałam do nakładania na dłonie pochodzą od znanej marki Lirene, ogólnodostępnej w całym kraju. 

    Reprezentują one linię Mineral Collection, są to:
    • Ultra-wygładzający krem do rąk z minerałami z Morza Martwego oraz 
    • Ekspresowo nawilżający krem do rąk z jedwabiem morskim.

    "Morskie głębiny to naturalne źródło minerałów i składników odżywczych, których potrzebuje skóra, aby zachować zdrowy i piękny wygląd. Zespół Ekspertek Lirene stworzył linię balsamów Mineral Collection, starannie selekcjonując składniki aktywne, aby w pełni czerpać z sił natury."






    W ubiegłym roku stosowałam balsamy i mgiełkę do ciała z linii  Mineral Collection. 

    Ten w pełni letni czas przeznaczyłam na poznanie dwóch kremów jakie wchodzą w skład tej serii tj. wersji wygładzającej i nawilżającej. 

    Graficznie bomba. Opakowania tworzą taflę odblaskową w morskich odcieniach. Tubki przez to zyskują i to znacznie. Robią się widoczniejsze i chętniej się po nie chce sięgnąć. 

    75 ml to pojemności kremów, cenowo nie szokują i każda z opcji to koszt poniżej 10 zł. 






    Oba kremy nie wiele się od siebie różnią. Wykazują się sporą wydajnością i lekką konsystencją, poniekąd przypominają wersje lotionów.


    Zapach to kolejny ich atut. Bryza morska wykluwa się w pierwszej kolejności do tego szczypta naperfumowanych, ale subtelnych nut daje pozytywny efekt zapachowy, któremu się nie odmawia.


    Ultra-wygładzający krem do rąk z minerałami z Morza Martwego
    "Cenne mikroelementy zawarte w Minerałach z Morza Martwego intensywnie i długotrwale odbudowują i regenerują. Wzmacniają barierę skórną, zapewniając wygładzenie i głębokie nawilżenie. Kojący kompleks Sooth Protect, olej Babassu i wyciąg z pomarańczy łagodzą podrażnienia oraz zmniejszają uczucie suchości, nadając skórze gładkość i miękkość."


    Ekspresowo nawilżający krem do rąk z jedwabiem morskim

    "Odżywczy kompleks minerałów i witamin zawarty w Jedwabiu Morskim, zapewnia wielopoziomową odnowę skóry, przywracając jej elastyczność i gładkość. Kompleks SoftenTouch, olej z awokado i masło Shea ekspresowo nawilżają, pozostawiając ochronną warstwę na skórze, która niweluje uczucie suchości i ściągnięcia. W efekcie skóra staje się jedwabiście miękka i delikatna."





    Kremy troszczą się nie tylko o skórę dłoni, ale również mają pewien wpływ na paznokcie. Ja rzadko widzę działanie takich kremów na blaszkę paznokciową dlatego odpuszczę sobie napisanie swojego zdania na tą część dłoni.


    Każdą wersję stosowałam osobno i każdej poświęciłam kilkanaście dni. Wywnioskowałam, że kremy wykazują się podobnym działaniem. Jedwab morski przynosi ulgę swoim nawilżeniem. Pozwala na to między innymi Kompleks SoftenTouch, olej z awokado i masło Shea. Natomiast Minerały z Morza Martwego nie tylko przynoszą ukojenie w postaci nawilżenia wierzchniej warstwy naskórka, ale także regenerują podniszczoną skórę.


    Przy grubszych warstwach musimy dać im chwilę na wchłonięcie. Pojawiający film zanika do matu, zostawiając miłą w dotyku, miękką i zadbaną skórę.


    Tego lata nie mam problemów z podaniem śmiało dłoni przy przywitaniu. Do zdrowego wyglądu przyczyniają się nie tylko dwie propozycje kremów Lirene, a także co dwutygodniowe peelingi, świeży manicure i minimalistyczna biżu, która podkreśla moja letnią, jasną stylizację.


    Kremy warto zabrać ze sobą na wakacje, zregenerują i nawilżą sprawnie dłonie po wyjściu z morskiej wody.


    Czy latem troszczycie się o dłonie? A może nie macie z nimi problemów?


    pozdrawiam - Magda