9 maja 2021

Dorota Drozd "INSULINOOPORNOŚĆ DIETA DLA ZDROWIA"

Witam

Po wszelkie poradniki o zdrowiu nie trzeba mnie namawiać, sięgam po nie zawsze z ochotą. Lubię pogłębiać wiedzę w różnym kierunku, zwłaszcza wtedy, kiedy najbliżsi z rodziny zaczynają mieć pewne dolegliwości zdrowotne. Jest to istotne, bo w ten sposób można ukierunkować osobę, pomóc jej w przypadłości i być po prostu przy niej kiedy zaczyna oswajać się z chorobą. 
Nie każda choroba musi być od razu czymś złym, w wielu przypadkach stosując się do wytycznych możemy przeżyć szczęśliwie długie lata.

Niedawno moja bliska osoba z rodziny zaczęła miewać poważne problemy z cukrem. Rozpoznano u niej insulinooporność. Oczywiście nie jest to wyrok, uczymy się wspólnie z tym żyć i zmienić tryb życia.

Poradnikiem jaki dał nam sporą wiedzę jest książka Doroty Drozd 
pt "Insulinooporość Dieta dla zdrowia".



Autorka jest członkiem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego i Europejskiej Fundacji Pielęgniarek Diabetologicznych, pielęgniarka ze specjalnością diabetologiczną, edukatorka diabetologiczna i psychodietetyk. Praktykuje i opiekuje się osobami chorymi na cukrzycę w Poradni Diabetologicznej Polikliniki Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Lublinie. Jest autorką książek Kuchnia polska dla diabetyków, Kuchnia świata dla diabetyków, Cukrzyca. Jak z nią żyć oraz licznych artykułów popularnonaukowych.


Zapytacie co to jest ta cała insulinooporość? Już wyjaśniam.

Insulinooporność to stan obniżonej wrażliwości organizmu na działanie insuliny. Choroba jest podstępna, ponieważ jej objawy przez długi czas pozostają utajone. Następstwa mogą być poważne: stan przedcukrzycowy, cukrzyca, zaburzenia gospodarki cholesterolowej, nadciśnienie tętnicze, otyłość, zawał serca, udar. Ale… mamy dobrą wiadomość – z insulinoopornością można wygrać, zmieniając styl życia. Kluczem do zdrowia są aktywność fizyczna oraz odpowiednia dieta.



Książka podzielona jest na kilka rozdziałów. Każdy z nich to wiedza, wiedz i jeszcze raz wiedza na temat choroby, ale jak dla mnie najciekawszym rozdziałem jest ten z przepisami. 

Ten rozdział posiada zachęcające kolorowe ilustracje przedstawiające dania jakie możemy przygotować sami, nie są one skomplikowane, a pożywne, zdrowe. Pod każdym przepisem znajduje się tabelka z wyliczeniami i głównym indeksem glikemicznym - jest on bardzo istotny przy tej dolegliwości, a stosując się do składników możemy nie bać się, że zaburzymy w organizmie glukozę.


Ten rozdział to szereg propozycji przekąsek, śniadań, kolacji, zup, dań mięsnych, rybnych, surówek, kiszonek oraz deserów. Jak widać insulinooporność nie ogranicza. Chory przestrzegając składowych potrzebnych do przygotowania dania może zjeść naprawdę smacznie ... nawet i deser.


Wracając do początkowych rozdziałów.

W książce znajdziesz:
  • informacje o rozpoznawaniu i leczeniu insulinooporności,
  • przykłady obliczania wymienników węglowodanowych i białkowo-tłuszczowych,
  • propozycje konkretnych ćwiczeń i aktywności fizycznych,
  • ponad 90 przepisów na pyszne i zdrowe dania o niskim indeksie glikemicznym i obniżonej kaloryczności.



Książka ta pozwala zmienić tryb życia, opisuje parę historii osób chorych na tą chorobę. Priorytetowe zagadnienie indeksu glikemicznego jest sprecyzowane, dobrze opisane. Oczywiście autorka nie zapomina, że wszelka aktywność fizyczna jak w każdej diecie jest i tu wskazana.

Książka została wydana przez dobrze mi znane Wydawnictwo RM.



pozdrawiam - Magda

7 maja 2021

NAJORYGINALNIEJSZY RAINDROP - DYFUZOR NEBULIZUJĄCY JAKI POZNAŁAM DO TEJ PORY OD ORGANIC AROMAS. ZALETY KORZYSTANIA Z OLEJKÓW ETERYCZNYCH.

Witam

Odkąd rozpoczęłam przygodę z blogiem zaczęłam poznawać woski zapachowe, potem świece, olejki eteryczne, a co za tym idzie kominki, podgrzewacze, lampy katalityczne. Jednak cały czas czułam niedosyt kiedy na serio zainteresowałam się aromaterapią jaka pomaga zwalczyć niektóre dolegliwości.

Moje oczekiwania zostały zaspokojone, kiedy natrafiłam w sieci na stronę Organic Aromas 



Organic Aromas

„Zdaliśmy sobie sprawę, że zbyt wiele osób stosuje nieskuteczne metody rozprzestrzeniania olejków, jak na przykład parowanie w popularnych kominkach, lub co gorsza, sposoby, w których same olejki są albo zmieniane, rozcieńczane lub zanieczyszczane, na przykład te, które wykorzystują ciepło, wymagają dodania wody lub kontaktu olejów ze szkodliwymi materiałami, takimi jak tworzywa sztuczne.

Postanowiliśmy stworzyć urządzenie idealne. W ciągu ostatnich ośmiu lat wciąż udoskonalaliśmy przyjęte rozwiązania, optymalizowaliśmy mechanikę i dodawaliśmy kolejne ulepszenia. Współpracowaliśmy z ekspertami z wielu dziedzina by stworzyć najlepszy dyfuzor czystych olejków eterycznych.”


Czy istnieje miłość od pierwszego spojrzenia? TAK! Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam jedynie na stronie sklepu Raindrop – Dyfuzor Nebulizujący w odcieniu light wood od razu wpadł mi w przysłowiowe oko. 

Ten kształt, wykonanie od razu zwróciły moją uwagę na tyle, że wróciłam do lat kiedy studiowałam na technicznym kierunku. Pamiętacie zasadę Bernoulliego z hydrodynamiki? Mi się ona śniła po nocach, bo miałam poprawkę i kiedy wykułam ją w końcu to dostałam zaliczenie. Nie myślcie sobie, że źle wspominam ten przedmiot. Okazał się on całkiem ciekawy kiedy przysiadłam i opanowałam materiał. A teraz proszę, trafia się wyjątkowy dyfuzor jaki nebulizuje, bez konieczności podgrzewania czy dodawania wody. Korzystając właśnie z zasady Bernoulliego, w ten sposób zachowując terapeutyczne właściwości olejku.


Gdzie taki dyfuzor sprawdzi się najlepiej? Możemy go oczywiście użyć w domu dla potrzeb osobistych. Nada się do pomieszczeń, gdzie działa gabinet kosmetyczny, spa, hotel, odbywają się różnego rodzaju spotkania.

Dyfuzor dotarł do mnie idealnie zabezpieczony. W kartonie z gąbkami jakie ochraniały korpus i szklane części jakie musiałam w odpowiedni sposób złożyć. W zestawie znalazłam pipetki do oczyszczania i dozowania kropel olejków. Niby takie błahe niepozorne dodatki, a ułatwiają korzystanie z dyfuzora. Dlatego fajnie, że marka postawiła na takie użyteczne dodatki.



Dyfuzor można uruchomić intuicyjnie. Było to na tyle proste, że instrukcja obsługi jaka była dołączona mi osobiście nie była potrzebna.

Na głównym drewnianym elemencie znajduje się czujnik dotykowy, który umożliwia włączenie/wyłączenie świata LED jednym dotknięciem.

Posiada również pokrętło do kontrolowania ilości rozpraszanego olejku.

Urządzenie pracuje w cyklach : 2 minuty włączenia/1 minuta wyłączenia. Automatycznie wyłącza się po 2 godzinach pracy.

Doskonała wydajność umożliwia użytkowanie w pomieszczeniach o powierzchni 80m2.



Zaraz po włączeniu przez górną szyjkę zaczyna wydobywać się para wraz z którą wydostaje się woń z olejku eterycznego. Na początku zrobiło to na mnie wrażenie bo poczułam się jak w laboratorium. Fajny widok jaki nie zdarza się codziennie:)



Tęczowe oświetlenie tworzy czarującą atmosferę, podczas gdy pomieszczenie napełnia się terapeutycznym aromatem.


Parę słów o olejkach jakie znajdziemy na stornie Organic Aromas.

Mieszanki olejków eterycznych są wyjątkowe. Zostały stworzone specjalnie dla dyfuzorów. Aromaty są wyrafinowane, niepowtarzalne i nie do zastąpienia.

Olejek z jakiego obecnie korzystam to Purity. Składa się z białej kamfory, trawy cytrynowej, australijskiego drzewa herbacianego, rozmarynu, lawendy i cytronelli.
  • Poprawia nastrój
  • Działa antyseptycznie
  • Odstrasza owady
  • Wspomaga układ oddechowy

Purity wykazuje właściwości antyseptyczne, przeciwbakteryjne, przeciwdrobnoustrojowe, przeciwgrzybiczne.

Łagodzi objawy stresu, bólu głowy, ułatwia koncentracje. Wspiera organizm z walce z infekcjami dróg oddechowych i zmianami skórnymi.

Zawarte w niej olejki skutecznie odstraszają owady, jak również łagodzą objawy ukąszeń.

Dlaczego warto jest zainteresować się dyfuzorami i olejkami Organic Aromas?

Dyfuzory działają bez podgrzewania olejku - nie zmienia się struktura chemiczna olejku dlatego, zachowują one przez to swoje właściwości.

Dyfuzory działają bez wody – dyfuzowany jest czysty olejek eteryczny o pełnym aromacie, czym nie jest podnoszona wilgotności w pomieszczeniu.

Wybrany olejek znajduje się w szklanym zbiorniku, nie ma on kontaktu z plastikiem stąd nie zmienia się jego struktura chemiczna.

Wszystkie proponowane dyfuzory działają dokładnie na tej samej zasadzie, różnią się tylko wyglądem. Każdy z nich ma niepowtarzalny kształt z częścią szklaną ręcznie dmuchaną.

Organic Aromas dysponuje olejkami eterycznymi- organicznymi czystymi jak również autorskimi mieszankami.



Aromaterapia to naturalne wspieranie zdrowia olejkami eterycznymi. Jeżeli podobnie jak ja spoglądacie na tą dziedzinę poważnie i dobieracie odpowiednie wonie do dolegliwości to warto jest skorzystać z dyfuzorów sprawdzonych marek jak Organic Aromas.

Została ona założona przez grupę pełnych pasji, doświadczonych inżynierów i artystów, a jej głównym celem było stworzenie najlepszej metody dyfuzowania czystego, organicznego olejku eterycznego.

Firma Organic Aromas promuje najskuteczniejsze, najbezpieczniejsze, a jednocześnie najpiękniejsze dostępne urządzenie do aromatoterapii. O czym sama mogłam się przekonać, poznając jeden z dyfuzorów dostępnych w ofercie.

Mieliście styczność z aromaterapią? Korzystacie z dyfuzorów? 
Olejków eterycznych?

pozdrawiam - Magda

5 maja 2021

EKOLOGICZNE ŚRODKI CZYSTOŚCI /KLAREKO/

Witam

Kocham wszelkie manufaktury jakie powstają coraz częściej w naszym pięknym kraju. Do niektórych powracam z sentymentem bo wiem, że ponownie mnie zafascynują kolejnymi produktami jakie oferują swoim klientom. 

Klareko znam już od pewnego czasu. Poznane poprzednio zestawy do sprzątania nie tylko przyniosły znakomite wyniki jakie zauważyłam w trakcie nie jednego sprzątania, ale zdobyły moje zaufanie pod wieloma względami.



Manufaktura kosmetyków dla domu Klareko została stworzona przez zakręcone na punkcie natury Karinę i Martę. To one wiedząc, że chemia domowa zawiera bardzo szkodliwe ftalany, reaktywne związki chloru, triclosan, benzen, formaldehyd, terpen, rozjaśniacze optyczne, substancje zapachowe…doszły do wniosku, że te mieszanki są nie tylko szkodliwe dla ludzi, ale i dla środowiska.

Dlatego postanowiły skomponować skuteczne nieszkodliwe dla ludzi i środowiska środki czystości z dobrodziejstwem naturalnych olejków eterycznych. W miksturach znalazły się jedynie bezpieczne i ekologiczne związki chemiczne oraz składniki pochodzenia roślinnego i mineralnego. Unoszące się wonie z proponowanych produktów to jedynie naturalne olejki eteryczne. Wszystko jak widzicie zostało dobrze przemyślane i manufaktura ma w zanadrzu kilka propozycji do sprzątania jak i prania czy mycia naczyń pod postacią pastylek do zmywarki.

MOJE NOWOŚCI JAKIE SPRAWIŁY, ŻE PRANIE STAŁO SIĘ PRZYJEMNE I EKOLOGICZNE 

Tym razem postawiłam na Pomarańczowo Lawendowy Zestaw Do Prania *Przyjaciele Prania w skład którego wchodzi: Kolorowy Proszek Do Prania, Bieluchny Proszek Do Prania, płyn Milusie Tkaniny, Odplamiające Mega Mydło, Drewniana Miarka.




Nasza skóra praktycznie przez cały czas ma styczność z wszelkimi rodzajami tkanin. Skóra nie wszystkich jest odporna na substancje szkodliwe jakie znajdują się w środkach do prania, a co za tym idzie te substancje mogą znajdować się automatycznie w ubraniach jakie nosimy. By uniknąć niepożądanych skutków pod postacią wysypek, zaczerwień warto jest używać proszków nie zawierających drażliwej chemii tj wybielaczy, utrwalaczy kolorów, sztucznych aromatów i kompozycji zapachowych. 

Proszki Klareko zawierają wysokiej jakości, bezcenne, naturalne olejki eteryczne. W składzie kolorowego jak i białego proszku znajdują się wyłącznie substancje, które są bezpieczne dla człowieka i środowiska. W dodatku te proszki są mega wydajne co przekłada się na finanse, ponieważ na jednorazowe pranie około 8 kg brudnych ubrań wystarczą max. 2 miarki proszku. 

Proszki są nie tylko skuteczne bo znakomicie usuwają plamy i odświeżają pranie, ale zapobiegają mechaceniu materiałów oraz sprawiają, że pranie jest bardziej miękkie.




Wisienką na torcie jest naturalny środek czystości Milusie Tkaniny, jaki wodzi nas za nos mega naturalnym zapachem pod postacią jedynie naturalnych olejków eterycznych W tym przypadku pomarańczowo- lawendowym. 

Dla zmiękczenia tkanin do jednego prania starcza jedynie 30 ml. Jedna butelka jaką otrzymujemy to pojemność 500 ml, więc łatwo przewidzieć jaką sporą prań można zaliczyć. Pranie po wyschnięciu nie tylko subtelnie pachnie, ale same tkaniny nie są oblepione sztuczną chemią.





ODPLAMIAJĄCE MEGA MYDŁO roślinne
to prostokątna kostka 110 g. Usuwa takie plamy jak:
po jedzeniu i napojach, śladach po pudrach, fluidach, różach, cieniach, szminkach, tłustych plamach nawet po smarach i olejach, śladach po trawie, zabrudzonych kołnierzykach i mankietach oraz śladach po dezodorantach…

Ponadto Mega Mydło przywraca biel tkaninom nie niszcząc przy tym kolorów.



I w tej manufakturze nie mogło zabraknąć rozdziału pt Zero Waste. Proponowane opakowania podlegają wszelkiemu recyklingowi, a szklane pojemniki można wykorzystać w domowych potrzebach.

Dzięki temu dasz drugie życie opakowaniu i oddech Naszej Matce Ziemi.


Stawiacie na taką chemię eko?

pozdrawiam - Magda

3 maja 2021

UNIWERSALNY DYWAN WINYLOWY - JEGO ZALETY I DLACZEGO WARTO W NIEGO ZAINWESTOWAĆ?

Witam

Dekorowanie mieszkania to jedna z tych czynności jakie kobiety uwielbiają zaraz po kolekcjonowaniu szpilek i torebek. Ja sama od kilku lat dbam o nasze gniazdko i na każdym kroku go ulepszam pod różnymi względami. Przemeblowuję go, dokupuję różne dodatki jak plakaty na ściany, poduchy dekoracyjne czy narzuty i oczywiście nie zapominam o roślinności doniczkowej.

Uwagę zwracam także na dywany jakie niesamowicie ożywiają podłogę i całe pomieszczenie. Przyznaję, że mam do nich słabość, ale wieczne czyszczenie i dbanie o nie trochę zniechęca - przyznajcie. Stąd ostatnio postawiłam na dywan winylowy Hiszpańskie Kafelki jaki znalazłam w sklepie internetowym Dywanomat.pl



Tak piszą o sobie

Dywanomat to sklep stworzony dla ludzi z pasją!

Kochamy piękno i estetyczne dekoracje wnętrz, a takie właśnie są dywany winylowe.
Trwałość materiału sprawia, że dywan winylowy i tarasowy będą wyglądać świetnie przez lata.
Zainspirowani najpiękniejszymi wzorami z egzotycznego Maroko, surowej Skandynawii i geometrycznymi abstrakcjami, stworzyliśmy ogromną bazę unikalnych wzorów, z myślą o Waszych wnętrzach!

Nasze produkty to nie tylko dywany, ale również maty ochronne na biurko i podkładki pod krzesła. W czasach pracy zdalnej, podłogi i biurka nie mają łatwo! Zdecydowaliśmy się stworzyć unikatowy i ciekawy gadżet, który pomoże ochronić blat biurka i podłogę przez zarysowaniami, kurzem oraz brudem. Takie rozwiązanie sprawdzi się także w agencjach kreatywnych, studiach reklamy i wszędzie tam, gdzie istnieje duże ryzyko uszkodzenia blatu lub podłogi.

Jeśli szukacie niebanalnego prezentu dla najbliższych, urządzacie taras lub salon, nie musicie szukać dłużej!



Jak najłatwiej opisać dywan winylowy? Co to za produkt?

Jego główną zaletą jest to, że jest mega wytrzymały i odporny na zabrudzenia. A kiedy już się one pojawią, to łatwo jest je usunąć bo przetarcie jego jest banalnie proste.

Dywan winylowy wykonany jest głównie z PCV, pozostały materiał to najczęściej włókno szklane, które nadaje mu stabilności.

Ten produkt odegra rolę dekoracyjną w każdym pomieszczeniu. Ozdobi go, zmieni jego wnętrze i podoła wszelkim zanieczyszczeniom. Czy to sierści z pupila lub zabawy dzieci, jakie potrafią niekiedy dobrze zabrudzić swój domowy plac zabaw wszystkim co można wylać, rozmazać, wysypać.



Dywan winylowy: Dla kogo?

Chociaż u nas w domu nie ma astmatyka i alergika ( bo to dla nich idealne rozwiązanie) to jednak przywiązaliśmy się do naszego modelu o którym napiszę poniżej. Taki dywan po prostu nie kumuluje roztoczy, dlatego nie dostaniemy przy nim kataru, kaszlu objawów typowych dla osób zmagających się z dolegliwościami chorobowymi.

Taki dywan może częściowo zastępować również w domu podstawki pod miski z jedzeniem dla pupila.

Ogólnie jest to dywan jaki nie szkodzi zdrowiu i dodatkowo może zapobiec powstawaniu rys na parkiecie czy panelach.



Decydując się na 
UNIWERSALNY DYWAN WINYLOWY HISZPAŃSKIE KAFELKI
miałam nadzieję, że wybór mój będzie pasował w kilka miejsc. Nie myliłam się. Dywan łatwo jest mi przemieszczać. W trakcie dwóch miesięcy zaliczył on parę lokalizacji i w każdej naprawdę dobrze się prezentował. Teraz od kilku tygodni służy nam pod stołem w pokoju gościnnym.

METAMORFOZA 1

METAMORFOZA 2


Sporadycznie go czyszczę, bo praktycznie się nie brudzi. Jedynie raz na kilka dni przelecę go na szybko odkurzaczem. Sam wzorek jest starannie wykonany. Z bliska nie widać rozmazań. Zauważyłam, że pomimo, że stoi na nim stół to nogi nie odbiły się na jego powierzchni. 

Dywan jaki wybrałam, a miałam spory problem z decyzją przez ilość jaką oferuje Dywanomat jest oryginalny, jedyny w swoim rodzaju. Dokonując wyboru dywanu winylowego mogłam wybrać rozmiar odpowiedni do potrzeb. 




Dywany winylowe stały się modnym dodatkiem do wszelkich pomieszczeń. Tworząc własną przestrzeń i decydując się na taki dodatek dekoracyjny jesteśmy stworzyć niepowtarzalny wystrój.

Czy dokładacie wszelkich starań by wasze mieszkania były przytulne z dekoracjami typu np: dywan winylowy?

pozdrawiam - Magda

1 maja 2021

POLSKIE KOSMETYKI NATURALNE - CREAMY

Witam

W ostatnich miesiącach szperając po sieci wyszukuję marek jakie mają na celu pewien przekaz. Do listy mogę śmiało dopisać Creamy polsko-haitańską markę kosmetyków, której misją jest szerzenie kultury dbania o oczyszczoną, zrównoważoną i odżywioną skórę twarzy. 
Proponowany asortyment nie jest obszerny w czym mi imponuje, ponieważ kosmetyki są tak umiejętnie ukręcone, że bez problemowo każda kobieta jest w stanie dobrać do swoich potrzeb odpowiedni zestaw.


Marka stawia w recepturach na nierafinowane oleje jakie są sprowadzane między innymi z Haiti. Są one z reguły główną bazą wykorzystywaną w poszczególnych opcjach do pielęgnacji cery. Nacisk kładziony jest również na składniki roślinne – i to aż w 98%. 

Marka nie ukrywa i do formuł dodaje składniki syntetyczne, ale pod nadzorem ponieważ zwraca uwagę na ich pochodzenie oraz certyfikaty ekologiczne typu Ecocert.
Gotowe produkty jakie wychodzą spod ręki w laboratorium Pauliny i Oli są w pełni wegańskie czyli nie są testowane na zwierzętach.

Przeglądając ofertę znalazłam kilka ciekawych kosmetyków. Jednak mając na uwadze swój rodzaj cery dokładnie przeanalizowałam które z nich będę najodpowiedniejsze w pielęgnacji. I tak trafiło do mnie czterech wybrańców w szklanych i zwrotnych opakowaniach. 

A teraz zapraszam was na przegląd mojego zestawu jaki zrobił na mnie sporo wrażenie.

Pierwszym etapem w pielęgnacji cery u mnie od zawsze jest oczyszczenie. Jest ono kluczowe, ponieważ od tego zależy czy krem jaki nakładam na końcu będzie dobrze przyswojony i da dobre rezultaty w czasie.

Forma olejku do mycia twarzy i demakijażu jest mi znana. Jedni ją ubóstwiają, drudzy są na nie. U mnie olejek wypada tak pośrednio, jeżeli chodzi o o tą formę demakijażu.

Jak wypadł olejek do mycia twarzy i demakijażu MORINGA?


W roli mycia jak i usuwania makijażu sprawdza się bardzo dobrze. Jest słomkowy, tłusty, mało wyczuwalny z nutą orzechową? Skład zasługuje na duży plus. Jest przede wszystkim krótki: Olej z nasion Moringi, olej ze słodkich migdałów, emulgator pochodzenia naturalnego.

Olej Moringa - sprowadzany z Haiti i tłoczony na zimno olej działa przeciwstarzeniowo i przeciwzapalnie, a także regeneruje, nawilża i oczyszcza. Tradycyjnie uważa się, że wspomaga wydalanie toksyn, ułatwia wchłanianie składników aktywnych oraz łagodzi podrażnienia spowodowane ukąszeniami owadów i nadmierną ekspozycją skóry na słońce.

Olej Migdałowy - od dawna słynie ze swoich dobroczynnych właściwości, wykazuje działanie nawilżające, łagodzi podrażnienia i przywraca skórze blask.

Emulgator - zapewnia delikatną emulsję olejku, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu.

Olejek jest w sumie uniwersalny, ale zaleca się go w szczególności dla cery normalnej, mieszanej i suchej.
Fajnie, że można go użyć na dwa sposoby. Przy myciu wystarczy go nałożyć na zwilżoną twarz i umyć po wytworzeniu się lekkiej piany po czym spłukać. Natomiast przy usuwaniu kolorówki warto jest użyć płatka kosmetycznego, gdzie np: rozpuszcza mascarę.

Ogólnie ten olejek oczyszcza, ściąga z całego dnia wszelkie zanieczyszczenia i u mnie zwykły makijaż. Jak wypada podczas zmywania wodoodpornej kolorówki? Nie udzielę tutaj odpowiedzi bo ostatnio z takiej nie korzystam. Przy mojej skórze przeważnie suchej ten olejek odświeża cerę, zmiękcza ją i co ważne - nie ściąga skóry zaraz po spłukaniu.



Przechodząc do drugiego etapu czyli tonizowania Creamy polecają kilka hydrolatów jakie znakomicie zastępują stricte toniki. Czytając propozycje jakie oferuje marka postawiłam w swoim przypadku na wersję lipową. 

Jej skład przedstawia się następująco:

Hydrolat z kwiatów lipy drobnolistnej, alkohol benzylowy*, kwas dehydrooctowy*, woda**.
*Konserwanty oraz składniki wspomagające ich działanie zostały zaaprobowane przez organizacje certyfikujące kosmetyki naturalne (Ecocert, Cosmos). Dzięki nim produkt zachowuje jakość i czystość mikrobiologiczną. Hamują rozwój grzybów i bakterii.
** Zawartość wody w produkcie to 0,03%.

100 ml u mnie schodzi dość szybko, a to dlatego, że robię sobie czasami z jego obecnością kompres jaki poleca producent. Takie 10 minut niesamowicie odświeża u mnie cerę.

Hydrolat LIPOWY Creamy to surowiec kosmetyczny, który może być stosowany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry – w szczególności cery podrażnionej i wrażliwej.

Tonik to chyba moja ulubiona część podczas całego czasu kiedy oczyszczam cerę przed nałożeniem kremu. To ta chwila, kiedy wiem, że po jego użyciu mam "doszorowaną" skórę. 

Tonik jednak nie zawsze służy u mnie do przywrócenia pH skórze czy do złagodzenia dolegliwości pod postacią krostek czy wysypki. Buteleczka, która ma atomizer jest do wykorzystania, bo hydrolat można używać jako mgiełki odświeżającej. Ja to uwielbiam zwłaszcza latem i noszę wtedy produkt cały czas w torebce dla odświeżenia cery w każdej chwili.



Serum olejowe OPUNTIA ma przeznaczenie do pielęgnacji skóry suchej, naczynkowej i dojrzałej.

Mini buteleczka z 10 ml jest mega wydajna bo do jednej aplikacji potrzebuję zaledwie 3 kropel serum.

Jest ono żółte, tłuste, zostawia film, ale na noc bo takie ma przeznaczenie ta warstwa mi osobiście nie przeszkadza. Zapach? Lekki powiew jaśminu, naprawdę sporadyczny. Dla mnie przyjemny i ładny.

2-3 krople serum aplikuję na oczyszczoną i lekko wilgotną skórę twarzy. Pozostawiam do wchłonięcia. Tyle czynności to pestka, a efekty naprawdę zadowalają:)

Serum do twarzy OPUNTIA zawiera 100% składników aktywnych, w tym 10% olejowej witaminy C i zbilansowaną kompozycję olejową. 

Pełny skład zawiera takie komponenty jak: Olej z nasion moringi, olej z nasion pietruszki, olej z nasion konopi siewnych, olejowa witamina C, olej z nasion opuncji figowej, witamina E, olej z nasion słonecznika, koenzym Q10, ekstrakt z solirodu zielnego, absolut jaśminowy, trójgliceryd kaprylowo – kaprynowy, składniki naturalnie występujące w absolucie jaśminowym: linalol, alkohol benzylowy, benzoesan benzylu.

To serum nie bez przyczyny wprowadziłam ostatnio do nocnej pielęgnacji. Mając cerę dojrzałą warto jest ją dowartościować zwłaszcza takimi serami jak to. Ta mała ilość zapewnia mojej cerze odżywienie, wzmacnia nawilżenie jakie jest priorytetowe dla mnie, równo rozjaśnia cerę, nadaje gładkości i z lekką napina zwłaszcza okolice na policzkach.

Ciekawostka:
Serum zostało nagrodzone w konkursie Love Cosmetics Awards 2020 w kategorii “Luxury touch” oraz uzyskało nominację do Prix de beauté magazynu Cosmopolitan w 2019 r.


Mocno nawilżający krem do twarzy na dzień MORE MORINGA nie od parady ma w nazwie "mocno nawilżający". Takiego poweru dawno nie odczuwałam, myślę, że wzmaga go wyżej opisywane serum.

Ten krem przysłuży się cerze dojrzałej, wrażliwej i suchej. W składzie znajdziemy:
Hydrolat z kwiatów lipy, olej z nasion moringa, propanediol, estry etylowe masła shea, emulgator z oliwy z oliwek, olej z nasion jojoba, emulgator z oliwy z oliwek, olej z nasion sezamu, alkohol cetylowy, masło z nasion kakaowca, ekstrakt z nasion soi, witamina E, emulgator pochodzenia roślinnego, bisabolol, bajkalina, ceramid 2, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z liści rozmarynu, woda, guma ksantanowa, fitynian sodu, kwas cytrynowy, alkohol benzylowy, kwas dehydrooctowy.

15 g to mało? sporo? Dla w sam raz ponieważ zużycie po paru tygodniach nie jest duże. Konsystencja jest zwarta, kremowa dobrze pokrywa cerę. Zapach niby żaden, ale przy zastanowieniu jednak wyczuwalny na plus.

Precyzyjnie skomponowana baza olejowa zawiera nierafinowany i pozyskiwany naturalnie olej moringa, którego dobroczynne właściwości wykorzystywane są w Polsce jedynie w produktach Creamy. Zamiast wody w kremie MORE MORINGA znajdziemy hydrolat lipowy, który wzmacnia pielęgnacyjny i łagodzący profil działania kosmetyku.

Ten krem zgrywa się z kolorówką. Daję mu zawsze chwilę na solidne wchłonięcie i po nim nakładam podkład itd. Przez dzień nie zachodzą żadne reakcje. Ten krem nie tylko zabezpiecza cerę przed różnymi warunkami atmosferycznymi, ale daje jej w pewnym sensie zastrzyk młodości. Cera jest lekka, krem jej nie obciąża, nie zapycha chociaż występuje w nim baza olejowa.



Przy pakowaniu (szkoda, że nie zachowałam oryginalnego boxu w jakim doszło do mnie zamówienie) zostały użyte biodegradowalne kartoniki pochodzące z recyklingu. Zamiast dodatkowego pudełka marka pakując kolejne kosmetyki stosuje owijkę, którą można ponownie wykorzystać do szklanych domowych słoiczków. Dodatkowe akcesoria – np. gumka scrunchie jest wykonana w 100% z bawełny wyprodukowanej w etyczny i przyjazny dla środowiska sposób. 

Creamy stawia na filozofię #lesswaste – czyli mniej opakowań, minimalizm w pielęgnacji, ale też super wydajność produktów.


pozdrawiam - Magda