15 stycznia 2018

#WOODWICK /CRANBERRY CIDER/ WOSK SOJOWY

Witam


Cranberry Cider

Czym są woski?"Sojowe woski zapachowe marki WoodWick to świetny pomysł na wypełnienie wnętrza cudownym aromatem. W pudełku znajduje się łatwo łamiący i nie kruszący się wosk sojowy w kształcie klepsydry. Z powodzeniem można go używać w standardowych kominkach zapachowych i podgrzewaczach. Wydajność wosku sojowego WoodWick wynosi aż do 10 godzin!"




Nie jest to pierwszy wosk sojowy jaki poznałam. Ale pierwszy o jakim piszę:)

Wosk sojowy WoodWick - Cranberry Cider ma o niebo lepsze opakowanie niż Yankee Candle, gdzie momentami trudno jest usunąć dość twardą folię nie uszkadzając krążka. 

W sojowych woskach WW kształt plastiku to foremka w której ułożono wosk w kształcie klepsydry. Nie ma żadnych utrudnień. 
Dlatego do wosku łatwo mogłam się dostać.

Lekkie wcięcie jak w talii pozwoliło mi na ułamanie zgrabnej porcji. Wosk WW jest miękki. Opuszkami palców wyczuć można natłuszczoną jego powłoczkę.




Na sucho mocno wyczuwałam przyprawy korzenne. Torpeda, pomyślałam. Obawiałam się czy wosk mnie jednym słowem nie zamęczy? 

W mniejszej ilości zapach jest piękny. Soczysty z nutkami żurawiny i wiodących prym przyprawami korzennymi, które swoją wyrazistością nie opuszczają pomieszczeń na długo. Skrywają się w czterech ścianach na kolejny dzień.

Ten zapach pobudza, dodaje sił. Uważam, że będzie ideałem na Święta. Zaproszonych gości z pewnością przywita miłą atmosferą przy której można się świetnie bawić. 

Przyprawy korzenne w tym wosku pobudzą zmysły smaku przy których świąteczne wypieki będą smakować wyśmienicie.

Wosk WW Cranberry Cider to w 100% świąteczny zapach. Pełen optymizmu, nadziei i dobrego samopoczucia.  


pozdrawiam - Magda

13 stycznia 2018

#MANUFAKTURA DOBRYCH KOSMETYKÓW /ZESTAW DO PIELĘGNACJI STÓP/

Witam

Manufaktura Dobrych Kosmetyków bez wątpienia jest miejscem w którym warto zatrzymać się na dłużej i oddać się naturze zawartej w niepozornych słoiczkach.

Pasja zielarska połączona z wiedzą chemiczną w Manufakturze pozwala na tworzenie naturalnych produktów złożonych z: naturalnych surowców tj. ziół, zimnotłoczonych olejów roślinnych, glinki kaolinowej oraz bursztynu.

W ofercie znaleźć można produkty do włosów, twarzy, ciała i stóp.

Jako całoroczna osoba dbająca o wygląd stóp poznaję w ostatnich tygodniach zestaw składający się z czterech produktów mających na celu zabezpieczyć skórę stóp przed wysychaniem i pękaniem. 

Zestaw do pielęgnacji stóp Manufaktury Dobrych Kosmetyków składa się z czterech produktów:
  • Soli do stóp i pękających pięt
  • Scrubu solnego
  • Mgiełki zmiękczającej oraz
  • Kremu woskowego


Większość z Nas zabiera się za poprawę wyglądu stóp tuż przed latem. A to one niosą nas każdego dnia przed siebie, dlatego warto o nie dbać na co dzień.

Ja niestety mam skórę skłonną do pęknięć i wysuszeń chociaż nie widać tego na co dzień. Patrząc na swoje stopy mogę ich stan określić na bardzo dobry, ale to jedynie zasługa systematycznego dbania o nie. Ciągłe zabiegi peelingujące, maski różne kremy dają mi komfort przez cały rok, ale lekkie zaniedbanie i od razu czuję jak stan skóry się pogarsza, a pięty zaczynają pękać... przypadłość jaką mam prawdopodobnie odziedziczyłam po mamie bo ona od entych lat zmaga się z suchą skórą i pękającymi piętami...

Opakowania poszczególnych produktów są skromne. To zwykłe pudełeczka, ale zawartość za to każdego z nich warta zainteresowania - samo dobro natury.

Opis poszczególnych kosmetyków rozpocznę od soli do pięt. Po niej opiszę kolejne słoiczki z których po kolei korzystałam podczas jednego pełnego zabiegu.

Sól do stóp i pękających pięt
350g
33 zł

Skład: Rock Salt, Magnesium Sulfate Heptahydrate, Citric Acid, Malic Acid, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Olea Europaea (Extra Virgin) Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Calendula Officinalis Flower Extract, Calendula Officinalis Flower, Tocopheryl Acetate,Prunus Domestica Seed Oil, Amyris Balsamifera Oil.

Przygotowanie kąpieli jest banalne. Wystarczy wsypać parę łyżek soli do ciepłej wody. Bazą jest tutaj sól kamienna z dodatkiem magnezu, kwasów AHA, gołym okiem jest gruba. 

Umieszczony w niej nagietek po rozpuszczeniu soli pływa w wodzie. 

Po nastu minutach woda staje się tłusta. To zasługa oliwy z oliwek, masła shea i ekstraktu z nagietka oraz olejku z drzewa sandałowego i śliwki. 

Po kąpieli tarką wszelki martwy naskórek łatwo jest usunąć. Stopy są mocno odświeżone i oczyszczone. Skóra stóp jest natłuszczona, myślę, że nie każdemu to się spodoba.



Scrub solny
300 g
41 zł


Skład: Rock Salt, Citric Acid, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Olea Europaea (Extra Virgin) Oil, Calendula Officinalis Flower Extract, Capsicum Frutescens Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Bergamia (Bergamot) Oil, Benzyl Alcohol, Limonene, Linalool, Citral, Citronellol

Kolejny produkt po jaki sięgam to scrub. Zaletą jego jest mocne nasączenie. Kryształki soli kamiennej, które stanowią w nim bazę, aż pływają w olejkowej cieczy.

O dziwo scrub jest zwarty i tym sposobem wydajny. Do masażu nie trzeba sporo go nabierać. Sól wprawdzie rozpuszcza się dość szybko, ale w zupełności taki chwilowy masaż mi starcza. 

Oprócz soli scrub ma również ciekawe składniki jak: kwas cytrynowy (który jest bezpieczny), oliwę z oliwek i ekstrakt z nagietka.

Scrub złuszcza martwy naskórek do końca, u mnie to były resztki jakie nie udało się mi usunąć przy moczeniu stóp. Scrub pozwala także na częściowe wygładzenie, regeneruje naskórek i pozwala skórze wchłonąć kolejne produkty nawilżające. 

W sumie to można zrezygnować z kąpieli solnej ponieważ scrub stanowi dobrą alternatywę. Z wyglądu jest pomarańczowy i tak właśnie pachnie: olejkiem pomarańczy i bergamoty.
 

Mgiełka oczyszczająca
100 ml
29 zł

Skład: Peat Water, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water, Lactic Acid, Citric Acid, Calendula Officinalis Flower Extract, Urea, Malic Acid, Gluconolactone, Gallic Acid, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Sodium Benzoate, Limonene, Linalool, Citral, Citrone


Mgiełka zmiękczająca to produkt płynny jak można wywnioskować z nazwy. Wygodny atomizer pozwala na sprawne jej nałożenie na stopy. 

Strumień jest łagodny i pachnący - cytrusowy. Mgiełka zawiera ekstrakt z nagietka, mocznik (20%) kwasy AHA. Receptura jej oparto na hydrolicie borowinowym i lawendowym. Na skórze wysycha sprawnie pozostawiając wyczuwalny film. Wygładza skórę.



Krem woskowy
30 ml
33 zł

Skład: lea Europaea (Extra Virgin) Oil, Calendula Officinalis Flower Extract, Cera Flava, Melilotus Officinalis Herb Extract, Mel Extract, Propolis Cera, Ascorbic Acid, Glycerin, Lanolin, Tocopheryl Acetate 

Krem to ostatnie ogniowo w zestawie. Słoiczek w którym został umieszczony żółty krem jest wykonany z ciemnego szkła dla ochrony składników przed światłem. 

Drogocenne komponenty w  nim jak oliwa z oliwek z dodatkiem wosku pszczelego ekstraktów z nagietka i nostrzyka natłuszczają skórę zabezpieczając przed utratą wody z naskórka. 

Krem jest zwarty, ale miękki i tą właściwością bezproblemowo nakłada się go i wmasowuje w skórę. Produkt nie posiada olejków eterycznych. Pachnie specyficznie, producent podaje, że woskiem pszczelim. 


Częstotliwość wykonywania spa dla stóp myślę, że trzeba dobrać do swoich potrzeb. W moim przypadku jeden wieczór w tygodniu w zupełności wystarcza.

Cały zabieg z łatwością można wykonać w domowym zaciszu. Dla lepszego samopoczucia polecam zapalić świecę i np: włączyć ulubiony serial lub muzykę, która pozwoli się zrelaksować.
 
Na każdy etap potrzebowałam dobrej chwili. Całość ogólnie nie zabiera dużo czasu. Dlatego chwila skupienia to nie dużo w porównaniu z końcowym efektem.

Co mi dał zestaw? Znakomicie nawilżył skórę samych stóp. Newralgiczne miejsca czyli pięty łagodnie zostały zregenerowane. W tej chwili brak na nich wyczuwalnych "haczyków" dlatego swobodnie mogę nakładać rajstopy nie zaciągając ich suchymi twardymi skórkami. Warto po zabiegu spać w skarpetkach bawełnianych. Ja to robię. 
Poszczególne produkty zlikwidowały też objawy przepocenia stóp. Bez obaw mogę śmiało ściągać buty nie obawiając się "zapachu". 
Zestaw ma właściwości antygrzybiczne i antybakteryjne.


Produkty Manufaktury Dobrych Kosmetyków przygotowywane są bez detergentów typu SLS i PEG, sztucznych barwników i sztucznych zapachów.

Dbacie o stopy jedynie tuż przed latem? Czy przez cały rok? 
pozdrawiam - Magda

11 stycznia 2018

#DENKO 1/2018

Witam

U mnie dziś malutka inauguracja. Pierwsze denko 2018. Posty na jego temat nie chce się mi momentami przygotowywać, ale dzięki nim co miesiąc mogę porobić nieduże porządki w kosmetycznym świecie. Zapraszam:)


1.Equilibra Aloe Triple Azione o potrójnym działaniu - żel aloesowy. Nie jestem w stanie ocenić jak ochroniła zęby przed próchnicą, ale zapobiegała powstawania kamienia nazębnego. Pasta jest stosunkowo łagodna. Słabo się pieni w trakcie mycia. Odświeża oddech na poziomie ja dodatkowo i tak używam płynu do płukania jamy ustnej więc potęguję tym uczucie świeżości. Dziąsła miałam pod kontrolą, nie stawały się być podrażnione.  

2. AA Men - żel po goleniu chłodzący. Mój mąż bardzo polubił jego stosowanie. Żel lekko chłodził, łagodził podrażnienia. Nawilżał skórę.

3. Ava - unikalny peeling do stóp. Produkt z pumeksem i olejkiem pomarańczowym.
Peeling po roztarciu na skórze jest bardzo łagodny, jest to dla mnie wada, ponieważ drobinki są słabo wyczuwalne i nie ścierają nagromadzonego naskórka tak jak powinny to robić. Wg. mnie po kilku użyciach nie zlikwidowały go nawet w tych miejscach, gdzie był ledwo wyczuwalny. 





4. NIVEA Care Shower Silk mousse. Pianka do mycia ciała. Lekka, miękka tekstura pozwala na umycie znacznie większej powierzchni ciała niż tradycyjny żel. Mus pięknie pachnie kwaśnym rabarbarem złamanym nutą dojrzałej słodkiej maliny. Zapach jest obłędny, można się w nim zatracić. Mycie musem jest przyjemne i odprężające. Po spłukaniu czar pryska, nie zostawia na skórze grama aromatycznej esencji.

5. GlySkinCare - tonik do twarzy. Pełna opinia <TUTAJ



6. Dermedic Antipersp R. Pełna opinia  <TUTAJ>

7. Le Petit Marseillais. Krem do mycia. Ma dobrą gęstość, jest kremowy i miły dla skóry. Nałożony na mokrą myjkę daje przyjemną pianę, która otula skórę i skutecznie ją myje. Zapach jaki wydobywa się z piany przypomina namiastkę bryzy morskiej, słonej i świeżej. Zapach specyficzny, ale nie odpycha, można przy nim odpocząć. Kremowa formuła nie wysusza skóry. 

8. VisPlantis - mydło biszofitowe. Zawierało minerały, olej z oliwek. Można nim było myć twarz i ciało. Przyjemnie pielęgnowało i łagodziło podrażnienia. Polecane skórze z problemami. 


9. Joanna - balsam do ciała do skóry bardzo suchej. Sądziłam, że go nie skończę butla o pojemności 500 ml zdecydowanie jak na balsam za spora może się znudzić jak u mnie dlatego ją odstawiałam dwa razy. Balsam gorzej się zaczął spisywać teraz zimą. 

10. Venus - pianka do golenia. Hypoalergiczna. Kolejne opakowanie jej za mną. Kupuję ją często bo moim wymaganiom potrafi sprostać. Łagodzi podrażnienia, zmiękcza włoski, nawilża skórę.


11. DermoFuture - szampon przeciw wypadaniu dla panów. Opinia <TUTAJ>

12. Greenfrog Botanic geranium i mięta pieprzowa. Naturalny żel do mycia. Idealnie łagodzi podrażnienia, pachnie roślinnie. Nawilża mocno.

13. Pani Walewska - dezodorant. Pokoleniowa marka. Pamiętam ją z kosmetyczki mamy, która często kupowała niebieski krem. W tym dezodorancie zapach utrzymywał się średnio. Dla mnie ciut za ostry.




14. Delia - krem pianka do stóp. Pełna opinia <TUTAJ>

15. DermoFuture - kuracja przeciw wypadaniu włosów. Pełna opinia <TUTAJ>


16. Flos-lek - szampon i maska. Regeneracja. 

Nie przytaknę, że szampon zregenerował włosy czy zapobiegł ich wypadaniu. Wiem natomiast, że skalp jest z nim bezpieczny ponieważ od dwóch tygodni mam spokój w sensie uczulenia. Nie drapię się, łupieżu brak. Czy wzmocnił cebulki? Trudno mi to określić, mógł w pewnym zakresie pozytywnie wpłynąć - nie zaprzeczam.
Elestabion R maska miała zregenerować i wygładzić łamliwe włosy. Do końca tego jednak nie widzę, włosy są może lepiej jedynie nawilżone i zdyscyplinowane.
Maska nie najlepiej wpływa na rozczesywanie, dlatego by uniknąć ich wyrywania robię to bardzo ostrożnie.  

 

Jak Wasze denka? Czy lubicie je pisać?


pozdrawiam - Magda

9 stycznia 2018

#FARMONA W ODSŁONIE KILKU NOWYCH MASECZEK /HERBAL CARE/

 Witam

Nigdy nie byłam fanką maseczek saszetkowych. Ta forma pakowania mnie nie przekonuje. Preferuję te tubkach lub w  słoiczkach. 
Maseczki saszetkowe natomiast wyróżnia jedno. Śmiało można je zabrać ze sobą podczas krótkiego wyjazdu i tutaj okazują się być niezastąpione. 

Święta były okazją by kilka nowości Herbal Care wyruszyło ze mną w rodzinne strony. To była trafna decyzja, bo święta nie należały do nudnych i leniwych. Spotkania z rodziną, przygotowywanie posiłków zabawy z pupilami skłaniały by wieczorem cerze dać czas na regenerację i oczyszczenie. To wtedy czas miałam zarezerwowany dla tych właśnie kilku maseczek. 


Maseczka rozświetlająca MIÓD MANUKA

Składniki aktywne:  
  • miód manuka przyspiesza proces regeneracji naskórka i wspomaga jego odnowę
  • witamina C rozświetla skórę i poprawia jej koloryt 
  • kwas hialuronowy długotrwale i głęboko nawilża sprawiając, że skóra staje się elastyczna i jędrna
  • olej z pestek malin kondycjonuje naskórek i  wzmacnia  jego barierę lipidową 

Maseczka w fajnym złotym kolorze. Sprawnie rozciera się na twarzy. Wystarczy kwadrans by poczuć różnicę na skórze. Maseczka wygładza. Najistotniejsze dla mnie w niej było po zmyciu, że pozwoliła mi się poczuć lepiej likwidując oznaki zmęczenia.




Maseczka oczyszczająca ZIELONA GLINKA

Składniki aktywne:  

  • glinka zielona absorbuje zanieczyszczenia, odświeża, głęboko oczyszcza i zwęża pory 
  • kapsułkowana witamina E neutralizuje wolne rodniki i uelastycznia skórę 
  • olejek chia wzmacnia barierę lipidową skóry, wygładza ją i ujędrnia
  • BIO-minerały rewitalizują skórę i przyspieszają jej regenerację
    d-pantenol nawilża, łagodzi podrażnienia oraz niweluje uczucie suchości i ściągnięcia
Przy tej wersji nie wystarczy jedynie nałożyć maseczkę, należy masować nią twarz do chwili rozpuszczenia kapsułek witaminowych. 
Taka odmiana, dla mnie trochę rozrywki. Samo masowanie nie zabiera czasu.

Co dało mi jej zastosowanie? Cerę przyjemnie odświeżoną i oczyszczoną. Zatkane pory po jednorazowym zastosowaniu widocznie zostały oczyszczone. Rzadko natrafiam na takie rezultaty dlatego jestem pod wrażeniem jej działania.



Maseczka przeciwzmarszczkowa IRYS SYBERYJSKI 

Składniki aktywne:  
  • ekstrakt z irysa działa przeciwzmarszczkowo i wzmacniająco barierę ochronną skóry
  • roślinne komórki macierzyste pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry i poprawiają jej koloryt 
  • lipopeptyd stymuluje syntezę elastyny, poprawiając sprężystość skóry
  • olej abisyński uzupełnia utracone lipidy, wygładza skórę i skutecznie ją nawilża
Do maseczek przeciwzmarszczkowych podchodzę z przymrużeniem oka. Tej użyłam, ale bez większego przekonania, że wpłynie na zmarszczki znacząco. Zaszkodzić nie zaszkodziła, a na pewno w minimalny sposób wpłynęła na skórę.

Maseczka z początku jest biała i kremowa. Po masażu jej biel zanika, a pojawia się pseudo warstwa olejkowa chłodząca. Nie jest jakaś mega mroźna. Po jej użyciu otrzymałam jedynie doraźne nawilżenie. 


Maseczka detoksykująca CZARNY RYŻ UBAME
 
Składniki aktywne: 

  
  • drobinki  ryżowe peelingują i wygładzają skórę
  • olejek ryżowy odżywia i zapobiega przesuszeniu skóry
  • węgiel z drzewa ubame wychwytuje i usuwa zanieczyszczenia oraz toksyny, przywracając skórze promienny wygląd 
  • Protection System  zabezpiecza skórę przed uszkodzeniem wywołanym przez toksyczne substancje, takie jak metale ciężkie, gazy i promieniowanie UV
  • ekstrakt z herbaty działa przeciwutleniająco, regeneruje i tonizuje skórę
Maseczka w kolorze czarnym może przerażać co niektórych. Dla mnie spoko, nie ruszają mnie takie kolory na twarzy. Maseczka posiada drobinki dlatego nie wystarczy nałożyć jej jedynie na twarz i przeczekać określonego czasu. 1 minutowy z początku masaż jest wskazany. 

Po kwadransie kiedy zmyłam czarną powłoczkę otrzymałam gładką, cudnie oczyszczoną cerę ze średnim nawilżeniem.


Maseczka nawilżająca ALGI BŁĘKITNE

Składniki aktywne: 



  • algi błękitne chronią skórę przed utratą nawilżenia i stymulują odbudowę naskórka 
  • woda termalna tonizuje, remineralizuje i łagodzi podrażnienia
  • PCA Complex odświeża skórę i przywraca jej gładkość
  • aktywne związki krzemu odpowiadają za sprężystość, elastyczność i wytrzymałość naskórka

Maseczka ma żelową gęstość. Podobnie jak w poprzednich kwadrans musimy ją trzymać na twarzy. Po zmyciu cera jest uspokojona. Niedoskonałości nie dokuczają są złagodzone. Maseczka daje skórze dawkę podwójnego nawilżenia zwłaszcza cerze jak u mnie czyli lubiącej szybko tracić z naskórka wodę.



Każda z maseczek składa się z dwóch saszetek - 2x5 ml
Zaletą ich są poszczególne składniki aktywne (wyszczególnione w opisie).

Maseczki nie posiadają oleju parafinowego, silikonów oraz alkoholu etylowego. Koszt każdej z nich to 3 zł. Kwota nie wysoka. 

Warto zaopatrzyć się jest w takie maseczki i korzystać z nich na wyjazdach jak to u mnie najczęściej bywa. W domu jakoś trudno jest mi zawsze sięgać po wersje saszetkowe.


pozdrawiam - Magda

7 stycznia 2018

#YANKEE CANDLE /SPICED ORANGE/

Witam

Spiced Orange

"Wosk z aromatycznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: cytrusy, korzenne przyprawy"

Bez wahania zakupiłam ten wosk. Przypuszczałam, że w świąteczny czas to on będzie umilał domownikom te magiczne chwile. 
Spiced Orange pachnie wyjątkowo. Na sucho kupił mnie w pierwszych sekundach od powąchania. Pełnia jesienno-zimowych przypraw zamknięta w fantastycznym czerwonym odcieniu grejpfruta. 

Po rozgrzaniu skrawka wosku wyczekiwałam jak pierwszej gwiazdki w wigilijny wieczór obiecanych cytrusowych aromatów. Przepadły gdzieś dosłownie. Zostały zdominowane przez goździki, cynamon i imbir. Szkoda? Czy ja wiem? Po dłuższym jego paleniu ochota na cytrusowe nuty mi przeszła.

Wosk jest długo mocny. Jego woń roznosi się najkorzystniej przy otwartych przestrzeniach, gdzie nie jest wtedy uciążliwy. 

Dla mnie jednak to bomba aromatycznych przypraw korzennych. Nawet migrena nie dopadła mnie, chociaż pewne obawy miałam czy tak wyróżniający się zapach nie zaprosi jej. 

Obecność tego wosku nastraja, otula pomieszczenia swym ciepłem i barwnym aromatem. Przyjemnie chrupie się pierniczki w jego obecności. 

pozdrawiam - Magda