Kto z nas czasami „grzeszy” pałaszując kilka pralin do gorzkiej kawy, czy herbaty?
Uwierzcie, takich osób jest sporo. W tym i ja. Uwielbiam czasami zasmakować się czymś słodkim i mieć przy tym dużo frajdy. Bo nie ma jak osłodzić sobie chwilę każdego dnia, kiedy jesteśmy wciąż zabiegani. A mała przyjemność może na chwilę nam się odprężyć i dodać sił na kolejne godziny dnia. Oczywiście, trzeba mieć również umiar, nie chodzi o to by się najeść, że aż boli brzuch tylko zaspokoić swoje kubki smakowe i cieszyć się słodką drobnostką.
Ostatnio królują u mnie na stole Praliny Vobro EGO Pistachio Passion. Jest to jedna z nowszych propozycji od polskiego producenta słodyczy, firmy Vobro. Są one częścią linii EGO, która promuje ideę "małego luksusu" i drobnej przyjemności, którą nie trzeba się dzielić.
Produkt pakowany jest w nowoczesną torebkę typu doypack z praktycznym zamknięciem strunowym, co pozwala na wielokrotne otwieranie i zachowanie świeżości.
Same praliny wyróżniają się nutami słodkimi jak przystało na ten rodzaj deseru.
Praliny mają miękkie, aksamitne nadzienie.
Wypełnienie jest zamknięte w wysokiej jakości mlecznej czekoladzie.
Praliny te nie zawierają sztucznych barwników, tłuszczów utwardzanych ani oleju palmowego.
Palce lizać :)
#współpracareklamowa


















