17 listopada 2019

DIETA ANTI-AGING ORAZ KLASYCZNA KUCHNIA /WYDAWNICTWO RM/

Witam

"Wydawnictwo RM istnieje od 1996 roku. Oferuje książki o szeroko rozumianej tematyce poradnikowej: dotyczące robótek ręcznych, dekoracji wnętrz i rękodzieła, przewodniki turystyczne, książki kucharskie, komputerowe i wiele innych. Publikacje te pomagają rozwijać różne pasje i umiejętności i dlatego zyskały wśród czytelników popularność i uznanie. Stale powiększa się również oferta historyczna, w której znalazły się albumy „Przedwojenne najpiękniejsze fotografie”, książki historyczne oraz powieści."



Molem książkowym nie mogę się nazwać. Wszelkie powieści, epopeje składające się po kilka tomów stanowią dla mnie wyzwanie czytelnicze. Jednak z przyjemnością i z zainteresowaniem sięgam systematycznie po wszelkiego rodzaju poradniki, książki związane z gotowaniem. Jeszcze kilka książek i myślę, że w kuchni wygospodaruję półkę na której umieszczę zbiór pozycji kulinarnych. 

Wychowana przez babcię potem mamę na polskiej kuchni mam pewną smykałkę do gotowania. Mój mąż jest zachwycony tradycyjnymi potrawami jakie przygotowuję praktycznie codziennie. Jedni uważają, że nasza polska kuchnia jest ciężka i tłusta ja z kolei świadomie korzystam z dobrych olei i tłuszczy i staram się przepisy nieco udoskonalać. 
Praktycznie nie stosuję przetworzonych gotowych dodatków, staram się np.: sosy gotować od podstaw.

Wciąż nie nasycona wiedzą kulinarną dokształcam się czytając poradniki kulinarne jakie ułatwiają mi zrozumieć pewne ważne fakty dotyczące żywienia. Ostatnio np.: przestałam jeść wieprzowinę, całkowicie usunęłam ją z jadłospisu. Jednak nie myślcie, że jestem stratna i robię sobie np.: krzywdę – tak mogą pomyśleć mięsożercy. Jest cała masa składników jakie potrafią być zamiennikami składników mieszczących się w czerwonym mięsie, które uzupełniają codzienną dietę zwłaszcza w białko. 


Jeżeli macie podobne podejście do gotowania to polecam wam dwa poradniki pochodzące od Wydawnictwa RM. 




Pierwszą pozycję Dieta anty-aging. Przepisy na młodość, napisała Agata Lewandowska, dietetyczka. 

Porusza ona dość istotne zagadnienia dotyczące starzenia się organizmu. Jest to proces którego nie zatrzyma żadna siła, ale stosując się do pewnych reguł jesteśmy w stanie przedłużyć młodość, dodać sobie lat i być tym samym sprawniejszym umysłowo oraz fizycznie w dalszym życiu. 

Młode pokolenie nie podchodzi do tego tematu poważnie, sama mając 20, 30 lat kompletnie o tym nie myślałam dopiero kolejna dodana dziesiątka do wieku uświadomiła mi jak ważne jest żywnie, które może sprawić, że przez wiele lat mogę być jeszcze sprawna.



W książce poruszono wątek samego pożywienia: co jeść, a czego unikać, w jaki sposób przyrządzać posiłki. Kolejne rozdziały odpowiadają na te zagadnienia. 

Książka napisana jest prostym językiem, czyta się ją ze zrozumieniem. Przedstawia ponad 100 sprawdzonych przepisów na: sałatki i dania z warzyw, zupy, dania z mięsem i rybami, bezmięsne i wegetariańskie, koktajle i desery – na potrawy zawierające naturalne przeciwutleniacze, które pomagają zwalczać wolne rodniki. 

Przepisy nie są wyszukane, zawierają ograniczoną ilość składników łatwych do dostania, ale wartościowych. Często pod danym przepisem znajdują się "wskazówki". I tak np.: nie świadomie zawsze blendowałam warzywa gorące na zupę krem, okazuje się, że producenci zalecają zimne warzywa. Na szczęście mój blender nadal działa, ale w tej chwili zaczęłam się stosować do tej rady. Inny przykład wskazówki: można brakującą kaszę zastąpić w przepisie inną, albo brak jogurtu mlekiem kokosowym. Przykładów jest sporo i warto wiedzieć takie niby szczegóły, ale istotne kiedy jesteśmy nastawieni na przepis i okazuje się, że brakuje pewnego składnika. Wtedy śmiało możemy go zastąpić innym i ze smakiem zjeść potrawę. 





Autorka oprócz prawidłowego żywienia mającego wpływ na nasz stan zdrowia w diecie anti-aging porusza temat: jakie inne czynniki wpływają na starzenie i jakich warto unikać, kiedy wejdą w rutynę. 

Brak snu, stres, brak aktywności fizycznej, używki, zanieczyszczenia środowiska itd. te wszystkie czynniki mają kolosalny wpływ na starzenie się i warto je wyeliminować. 





Wracając do przepisów na koniec. Skorzystałam już z kilku i przyznaję, że w łatwy sposób i szybko można je przygotować. Dokładnie to skupiłam się na propozycjach deserowych bo tu miałam pewne braki. Wykorzystałam do nich obecne sezonowe składniki jak jabłka, cukinię oraz mrożone owoce. 



Drugą propozycją jaką przeczytałam, a w większości przejrzałam ze względu na przejrzyste i klarowne ilustracje jakie dominują jest   „Kuchnia klasyczna – sztuka gotowania krok po kroku” Keda Blacka.




Rozpoczynając przygodę w kuchni ta książka będzie dla każdego mistrzowskim przewodnikiem. Przedstawia ona proste w przygotowaniu sosy, sałatki, dania obiadowe i desery na które jak zwykle złakomiłam się w pierwszym rzucie. Zilustrowane krok po kroku dania nie będą barierą nie do przejścia. Wystarczy stosować się do wytycznych i każda przedstawiona w tej książce propozycja powinna udać się w 100%. 




Proponowane przepisy należą do tych łatwych i trudniejszych. Ja z chęcią zapoznałam się np.: jak przygotować gaspacho, zupę na lato pełną warzyw i aromatu. Odpuszczam ją co prawda w tej chwili, ale na przyszły ciepły sezon jest ona pierwsza w kolejce do przygotowania. 







Samodzielne gotowanie otwiera nam wiele możliwości. Może stać się nieodkrytym hobby, pomysłem na życie, a także kopalnią nowych dotąd nieodkrytych smaków. 




Lubicie sięgać po książki kulinarne? Jakie jest wasze podejście do diety anti-aging lub klasycznych potraw w kuchni?


pozdrawiam - Magda

15 listopada 2019

SURPRISE CANDLE CZYLI O NIETUZINKOWEJ ŚWIECY ZAPACHOWEJ ZE SREBRNĄ BIŻUTERIĄ

 Witam 

Miłośniczką różnego rodzaju świec jestem od bardzo dawna. Nie ważne czy jest to wosk do odpalenia w kominku czy świeca zapachowa lub bez woni, ale dająca dyskretne światełko. Zdziwicie się, ale latem można u mnie spotkać wieczorami palącą się świecę i nie robię tego na przekór, po prostu tak uwielbiam otaczać się pięknymi świecami. 

Nie sądziłam, że rynek może zaskoczyć mnie innowacją jaka pojawiła się niedawno. Jest nią Surprise Candle czyli świeca z niespodzianką w postaci pięknej srebrnej biżuterii.






Kochani, taka świeca jest znakomitym prezentem dla każdej mamy, żony, dziewczyny, narzeczonej, a nawet babci czy cioci. Panowi to dla Was jest ten wpis i mam nadzieję, że kilku zdecyduje się na taki niepowtarzalny, urokliwy, a zarazem elegancki prezent w stronę ukochanej kobiety.

Wspominam Wam o tym bo przed nami okres świąteczny, lecz taką świecę można śmiało podarować z okazji innej okoliczności: urodzin, imienin czy innego święta.

Ja mojemu mężowi już zasugerowałam czego spodziewam się na 6 grudnia:) 



Do wyboru mamy 7 świec o różnych aromatach: FRAGRANT ROMANCE egzotyczne kwiaty, SUNRISE DREAM wanilia, CAREFREE SWEETNESS owocowy, COCONUT SUNSET 
kokosowo tropikalny, FANTASY JOURNEY zielone liście, SWEET VINTAGE KWIATOWY oraz SECRET BERRY słodkiej jagody, która trafiła do mojego mieszkania i umila nam długie jesienne wieczory.




Nuty zapachowe:
– nuty górne: zapach śmietany, jagoda
– nuty serca: cytrus, nuty zielone, słodycze
– nuty dolne: wanilia

Zapach pełen nut zielonych charakteryzujący się słodką wonią wanilii, połączony ze świeżym aromatem śmietankowej fantazji, który zaprowadzi cię do przytulnego, kojącego miejsca pełnego rozkoszy. Dodatkowym atutem Secret Berry są leśne jagody, dodające przepysznego zapachu świeżych ulubionych owoców leśnych w naszych sercach. 




"SurpriseCandle to wysokiej jakości świeca zapachowa, która zapewnia wyjątkowe działanie aromatyczne. Piękna w swojej prostocie stanowi idealne dopełnienie wystroju każdego pomieszczenia. Nie tylko ozdabia ale jest również źródłem ciepłego przyjemnego romantycznego światła. Aromat świecy może przywoływać pozytywne wspomnienia, odprężać po ciężkim dniu pracy i poprawić samopoczucie. Ukryta w niej niespodzianka w postaci biżuterii srebrnej pobudzi twoje zmysły na piękno. Jest więc to wyjątkowy prezent dla każdej kobiety."




Secret berry dotarła do mnie doskonale zabezpieczona przed rozbiciem. Świeca jest masywna, dość ciężka i fantazyjnie ozdobiona. Główny rysunek na szkle przedstawia jagody. Ma się wrażenie jakby jagody wraz z logo i nazwą są namalowane ręcznie farbkami. Spodziewałam się jak zawsze etykiety/nalepki, a spotkało mnie takie miłe zaskoczenie. 

Świeca z wierzchu posiada zaplombowane wieczko z informacją jaka biżuteria skrywa się w środku. Pod nim w mini pudełeczku znajduje się biżuteria. W moim przypadku był to pierścionek z kamykami przypominającymi cyrkonie, a może to były cyrkonie? Bardzo przypadł mi do gustu i pasuje do łańcuszka jaki niedawno dostałam z okazji rocznicy ślubu. 
Decydując się na pierścionek w trakcie zamówienia możemy dobrać odpowiedni jego rozmiar.



SurpriseCandle to wysokiej jakości ręcznie wykonana świeca zapachowa, która zapewnia wyjątkowe działanie aromatyczne. Piękna w swojej prostocie stanowi idealne dopełnienie wystroju każdego pomieszczenia. Pragnąc zaoferować produkty przyjazne dla środowiska, knot jest w 100% z bawełny. Świece z naturalnego wosku palmowego podczas palenia nie wydzielają dymu, nie wywołują reakcji alergicznych, są w 100% naturalne, biodegradowalne, koszerne i ekologiczne, natomiast czas spalania jest nawet dwukrotnie dłuższy niż świec z wosków syntetycznych. Olejki zapachowe dodane do naszych świec mają piękne, intensywne ale nie duszące aromaty, idealnie odzwierciedlają swoje nazwy.



Zapach w Secret berry jest jak na tą porę wyjątkowy. Zrzesza w sobie letni i jesienny czas. Owocuje to tym, że bez ustanku co wieczór odpalam ją chociażby na moment by poczuć tą niesamowitą namiastkę lata ukrytą w jagodowym aromacie przełamanym wanilią i cytrusami. Wkradająca się do niego słodycz sprytnie przełamuje kwaskowaty aromat. Dzięki temu zapach świecy nie nuży, nie sprawia, że jest nudna. 




Nie wyobrażam sobie żadnej kobiety, która po otrzymaniu świecy Surprise Candle nie byłaby w siódmym niebie. Te świece dają radość, uśmiech na twarzy i ten błysk w oku. To my kobiety reagujemy na wszelkie świecidełka jak sroki. Dostrzegamy je i zakochujemy się od pierwszego spojrzenia. 
Świeca Surprise Candle to moje nieoczekiwane spełnienie marzenia. Osobno zaskoczył mnie sam zapach secret berry dając wspomnienie minionego lata i osobno biżuteria w postaci srebrnego pierścionka z próbą 925.

Decydując się na oryginalny prezent jakim jest Surprise Candle możemy w trakcie zakupu wybrać zapach świecy oraz rodzaj biżuterii. Do dyspozycji są: kolczyki, bransoletka, naszyjnik oraz pierścionek z odpowiednim rozmiarem. Świeca z niespodzianką kosztuje 99 zł, a sama  biżuteria to średni koszt 150 zł. Nie mam pojęcia jak opłaca się sprzedawać takie świece znając koszt biżuterii:)



pozdrawiam - Magda

13 listopada 2019

Z APTECZNEJ PÓŁKI CZYLI COMEBACK DERMOKOSMETYKÓW ROGE CAVAILLES

Witam

Z sentymentem powracam co pewien czas do dermokosmetyków już dość znanej francuskiej marki Roge Cavailles. Spod jej logo wychodzą produkty mające na celu ochronę skóry wrażliwej, suchej, reaktywnej głównie przed przesuszeniem. Czyli dokładnie takiej jak u mnie. 

Od lat staram się godnie opiekować skórą, a codzienne jej nawilżanie zwłaszcza teraz kiedy nadchodzi zima jest dla mnie kwestią kluczową.

"Kremy oraz olejki do kąpieli i pod prysznic, mydła w kostce, specjalistyczne płyny do higieny intymnej oraz dezodoranty łączą najwyższą skuteczność i tolerancję dla skóry oraz wyjątkową przyjemność stosowania."

Dwie kostki mydlane oraz Dezodorant przeciw nadmiernej potliwości to kolejne poznane przeze mnie opcje dermokosmetyków z oferty marki.







Od kostek mydlanych nigdy nie uciekam i nie marudzę, że są niewygodne w użyciu. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie są one kosmetykami myjącymi wygodnymi w użyciu. Znając najbliższe otoczenie, wiem, że większość woli np: używać mydeł w płynie, ale nie ja.

Roge Cavanillis poznałam już parokrotnie, większość obietnic producenta pokrywała się z rzeczywistością dlatego z ochotą sięgnęłam po dwie kostki mydeł:
Aksamitne mydło i Kremowe mydło masło shea i magnolia.
Wizualnie mydeł nie wyróżnia nic. Są to powiedzmy klasyczne kostki jakich pełno na rynku kosmetycznym. Każda z nich to 115 g produktu wydajnego, nie zmydlającego się gwałtownie. Na mydelniczce której nie zalewamy wodą podczas stosowania te kostki się nie namaczają i nie tworzą "rozciapanego" mydła.

Mydła działają podobnie. Rozróżnia ich jedynie częściowo zapach oraz barwa.

Używane do mycia dłoni spełniają się w 100 %. Oczyszczają je gruntownie, nawet po pracach jesiennych w ogrodzie pozbawiły dłoni brudu z mokrych liści, patyków. Przy tym zostawiając skórę z dobrym nawilżeniem i miłym dotykiem.

Pozwoliłam sobie także zastosować je do mycia ciała. Najkorzystniej jest nimi natrzeć wilgotną myjkę, która z lekka się zapienia. Myjąc nimi poszczególne partie ciała można zaobserwować różne działanie. Tam, gdzie skórę mam mocniej przesuszoną czyli na łydkach i ramionach dały mi dużo mniejsze nawilżenie, natomiast w miejscach mniej wymagających było już - ok! 

Jak na kostki myjące i tak spisały się rewelacyjnie, ponieważ rzadko się trafia by po samym mydle mieć idealnie zabezpieczoną skórę przed różnymi czynnikami. 
Te kostki na pewno solidnie myją, z różnym efektem nawilżają. Zawierają naturalne składniki roślinne oczyszczające i zapewniają skórze ochronę. 

Kostka biała: Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Palm Kernel Acid, Parfum, Butyrospermum Parkii Butter, PPG-5-Ceteth-20, Magnolia Officinalis Flower Extract, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, CI 77891

Kostka pomarańczowa: Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Sorbitol, Palm Kernel Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Potassium Palmate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Potassium Palm Kernelate, Propylene Glycol, Sodium Chloride, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, CI 15510, CI 19140






Na dezodorant przeciw nadmiernej potliwości roll-on (40 ml) zdecydowałam się z jednego powodu. Podczas ćwiczeń zauważyłam, że moje pachy zaczęły pocić się znacznie mocniej niż zwykle. Nie ukrywam, że zaczęło mi to przeszkadzać, stąd mój wybór tego dezodorantu.

Kulka w tym przypadku sprawuje się dobrze. Obraca się luźno, aplikując równo przeźroczystą formułę o pudrowym zapachu. Nie jest on dominujący, dlatego stosując przed wyjściem z domu ulubiony perfum na pewno te dwa zapachy nie będą ze sobą rywalizować.

Po zaaplikowaniu warto dać mu na wchłonięcie parę minut. Polecam uzbroić się w cierpliwość te parę minut nas nie zbawi, a dezodorant zacznie prawidłowo funkcjonować.
"Formuła o przedłużonym uwalnianiu pozwala na zachowanie komfortu nawet u osób z problemem intensywnego pocenia się."
Z początku sądziłam, że jest to bloker. Uznałam jednak po czasie, że dezodorant zahamował nadmierne pocenie się co wynikało z mniejszych plam na koszulkach pod pachami. Samego problemu z zapachem nie miałam. Liczyłam jedynie na samo zredukowanie pocenia i to uzyskałam. 
"Dzięki unikalnej technologii wykorzystującej aktywne mikrokapsułki, które uwalniają substancje aktywne w ciągu dnia, dezodorant ten jest w stanie zredukować pocenie się i ułatwić kontrolę nad potliwością."
Hipoalergiczny, testowany klinicznie na skórze wrażliwej.



Apteczne dermokosmetyki po raz kolejny pozwoliły mi odnotować dla marki Roge Cavanillis plusy. Nie są to produkty trudne do dostania. W różnych aptekach często je widzę w szklanych witrynach. Są dostępne także w sklepie internetowym i to w przystępnych cenach.

Kostki wykazują się dostatecznym działaniem. Można nimi myć oczywiście dłonie, ciało, a nawet twarz. Nie zawierają parabenów i fenoksyetanolu. Hipoalergiczne, testowane pod kontrolą dermatologiczną. Dobra tolerancja na skórze suchej i wrażliwej.

Dezodorant fajnie ogranicza nadmierne pocenie co na dłuższą metę mogłoby być irytujące podczas cięższego wysiłku fizycznego.






pozdrawiam - Magda


11 listopada 2019

TISANE CLASSIC /BALSAM DO UST/ W NOWYM OPAKOWANIU

Witam

Czy ktoś nie zna słynnego balsamiku do ust od Tisane w słoiczku lub sztyfcie? To bardzo popularny, ochronny kosmetyk do ust oraz innych wysuszonych, szorstkich lub otartych miejsc na skórze. 


Ja stosuję go klasycznie jedynie do zabezpieczenia ust przed wysuszeniem, pierzchnięciem, pękaniem. Pomaga mi również podczas przeziębień, kiedy opryszczka atakuje wargi. Sprawdza się  jako środek regenerujący, odżywiający i nawilżający.




Teraz ten kultowy balsam pojawił się w sprzedaży w tubce z wygodnym aplikatorem w kształcie ściętego dzióbka. Czekałam na to długo, liczyłam, że producent w końcu zdecyduje się na ten krok i umieści go właśnie w wygodnej malutkiej tubce. 


Aplikacja ze słoiczka jak pamiętam była dla mnie uciążliwa, korzystałam z niego w domu kiedy miałam bezpośredni dostęp do kranu z wodą, aby w higieniczny sposób móc nałożyć preparat na usta. Obecnie bez przeszkód w łatwy sposób aplikuję dozę balsamiku i szybko zapominam o dolegliwościach.




PEŁNY SKŁAD

Cera Alba, Olea Europaea Fruit Oil, Petrolatum, Ricinus Communis Seed Oil, Isopropyl Myristate, Mel, Echinacea Purpurea Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Silybum Marianum Seed Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Cholesterol, Tocopheryl Acetate, Ethyl Vanillin.







Balsamik umieszczony jest oprócz tubki w blisterze na kartoniku. Na tylnej części możemy zapoznać się z najważniejszymi o nim informacjami. 

Balsamik to pojemność 4,7 g, kosztuje poniżej 10 zł i wart jest każdej wydanej złotówki.

Poznaję na bieżąco sporo pomadek różnych mazidełek do ust, nie przeczę, że są złe, ale do Classic Tisane powracam o tej porze z sentymentem. Nie znam lepszego produktu, który by tak solidnie pozwalał mi na zabezpieczenie ust przed wiatrem, mrozem, niską temperaturą. 
Latem z kolei to skuteczna ochrona przed słońcem.






Smak ma wyważony, lekko waniliowo-miodowy. Jest gęsty przy niższej temperaturze gorzej się go wyciska z tuby bo tężeje. Po nałożeniu warto go wmasować w usta. Doprowadzamy wtedy do wniknięcia dobroczynnych składników.

Na ustach matowieje, tworzy jakby tępy film. Można śmiało po tej czynności nałożyć drugą warstwę w postaci kolorowej pomadki.







Balsamik przede wszystkim ma szybkie działanie. Nawet zaniedbane usta poczują jego natychmiastową pracę przez wartościowe składniki: Ziołowe ekstrakty z melisy, jeżówki i ostropestu, miodu, wosku pszczelego, oleju z oliwek, oleju rycynowego, witaminy E.

Uwielbiam go za doskonałe działanie, które nie jest krótkotrwałe. Regularne stosowanie doprowadza do mocnej regeneracji, nawilżenia, nawet kilka opuszczonych dawek nie pustoszy u mnie ust.





pozdrawiam - Magda

9 listopada 2019

CZARNY PIĄTEK 2019 NA NOTINO.PL

Witam 

Dużymi, ogromnymi, pokaźnymi... nie ważne jakiego synonimu bym nie użyła to już niebawem nastąpi Black Friday, czyli czas kiedy cała masa sklepów funduje klientom zniżki na zakupy. Można wtedy w atrakcyjnych cenach kupić naprawdę wiele ciekawych rzeczy.

Black Friday w tym roku przypada w piątek, 29 listopada. Na notino.pl w mojej ulubionej drogerii internetowej można skorzystać przez cały tydzień ze zniżek tj, od poniedziałku 25 listopada do niedzieli, 1 grudnia 2019. Będzie wtedy okazja na przygarnięcie najlepszych perfum i kosmetyków w super cenach.

"Black Friday to święto zakupów, które powstało w Stanach Zjednoczonych, a stamtąd jego popularność rozprzestrzeniła się na cały świat. Promocja Black Friday odbywa się w piątek po Święcie Dziękczynienia i wiąże się z ogromnymi zniżkami w rzędach dziesiątek procent. Każdego roku Black Friday rozpoczyna świąteczne zakupy.

Początki Black Friday przypadają na rok 1929, kiedy po upadku giełdy w Nowym Jorku i rozpoczęciu kryzysu gospodarczego, niektórzy handlowcy zorganizowali dzień pełen zniżek, aby ponownie przywrócić klientom chęć do zakupów. Wydarzenie stało się popularne, a dziś Black Friday jest jednym z najsilniejszych dni handlowych w roku."




Siedząc w ten jesienny wczorajszy wieczór zrobiłam wstępną listę na co chciałabym się załapać. Poznajcie moje typy. 

Z YSL postawię na zapach i kolorówkę. Kolejny flakonik do kolekcji się przyda, a woda perfumowana Saint Laurent Mon Paris skrywa tajemniczą dla mnie mieszankę: 
Głowy: bergamotka, gruszka, mailna, pomarańcza, truskawka Serca: bieluń dziędzierzawa, jaśmin, kwiat pomarańczy, piwonia Podstawy: ambroxan, białe piżmo, cedr, mech, paczuli, wanilia

Jest to grupa zapachu owocowa i szyprowa.

Olśniewający damski zapach Yves Saint Laurent Mon Paris kryje w sobie magię soczystych owoców i delikatnych kwiatów.
  • symbolizuje kobiecą delikatność, wdzięk i piękno
  • doskonale nadaje się do noszenia na co dzień
  • podkreśli Twój czar i styl.




Z kolorówki do ust chętnie do koszyka wrzucę Yves Saint Laurent Volupté Plump-In-Colour. Jest to szminka w kolorze 5 Delirious Orange. Ogólnie do wyboru jest 6 odcieni. Substancją aktywną w niej jest kwas hialuronowy. Poza tym szlachetnymi komponentami są: 
  • olej kokosowy – intensywnie odżywia
  • ekstrakt z granatu – wygładza naskórek
  • olejek miętowy – koi i odświeża

"Szminka Yves Saint Laurent Volupté Plump-In-Colour nada Twoim ustom wspaniały kolor, objętość i nawilżenie. W środku szminki znajduje się balsam pielęgnujący, natomiast zewnętrzna otoczka nadaje ustom soczysty kolor i promienny blask, który optycznie je powiększa."



Drugim typem jest Vernis À Lèvres Pop Water szminka i błyszczyk 2 w 1 z efektem mokrych ust. Typuję w tym przypadku odcień 202 Rouge Splash. 

Myśląc o zbliżającej się gwiazdce szykuję już prezenty dla najbliższych. W tym roku zainwestuję w zapachy, którymi obdarzę mamę, siostrę i najbliższą przyjaciółkę. DKNY oferuje wiele gustownych i kobiecych zapachów. Myślę, że trafię z zapachami tych perfum bo znam predyspozycje zapachowe najbliższych. Na co się zdecyduję? 


- DKNY Be Delicious Fresh Blossom Crystallized,
- DKNY Be Tempted,
- DKNY My NY,



Czy szykujecie już listy na Czarny piątek 2019? 


pozdrawiam - Magda