Witam.
W okresie zimowo-wiosennym nasze usta są w gorszej kondycji. Wpływają na to nie korzystne warunki atmosferyczne! W tym okresie powinno się dbać o usta, które są narażone przede wszystkim na wysuszanie. I tak też było u mnie.
O pomarańczowym pilingu dowiedziałam się przez przypadek. Na początku nie wiedziałam, że w ogóle takie coś można dostać na rynku. Wpadłam na to przy okazji w zimie, gdy odwiedzałam Sephorę. Można go również nabyć w sklepie internetowym Pat&Rub. Gadżecik ten bo tak go nazwałam kosztował mnie 49 zł.
Zapakowany jest w pomarańczowy kartonik ponieważ ma smak pomarańczy:).
Sam produkt znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 12 ml. Zakręcany czarną, wygodną zakrętką.

W 100% został zrobiony z naturalnych składników, które delikatnie złuszczają nasze usta nawilżają je oraz wygładzają. Ja w zimowym okresie stosowałam piling 3 razy w tygodniu. Należy mieć przede wszystkim czyste ręce, ponieważ nakłada się go palcem i lekko wciera. Po przetarciu resztki pozostałości po nim można śmiało zjeść ponieważ są jadalne. Smakują pysznie:). Piling zawiera ksylitol - cukier z brzozy o działaniu przeciwpróchniczym. Zapach ma bardzo wyrazisty ale nie przeszkadzający - istna pomarańcza! Nasze kubki smakowe zachwyca jego pomarańczowy smak! Patrząc na niego widzimy zabarwiony cukier, ale gdy nabieramy go palcem można wyczuć, że jego konsystencja jest wilgotna. Jak widzicie zostało mi go jeszcze sporo, a używałam go od grudnia do kwietnia. Można powiedzieć, że jest wydajny i zahaczy o następną zimę (przynajmniej na początek) ponieważ po otwarciu jego należy go zużyć w ciągu 12 msc.

Kosmetyk błyskawicznie wygładza i odżywia usta. A ile przy tym przyjemności! Naturalne aromaty uwodzą, ksylitol osładza dzień.
Kompozycja:
ksylitol
olej sojowy
masło pomarańczowe
olej annatto
olejek pomarańczowy
surowce naturalne i z eko certyfikatem.
Masło pomarańczowe oraz olej annatto nadaje mu kolor, a aromat olejek pomarańczowy.
Bardzo ważne jest, że piling nie zawiera: składników pochodzącym z ropy naftowej, siarczanów, silikonów, glikolu propylenowego. Brak w nim sztucznych konserwantów, zapachów i barwników.
W ofercie swojej firma oferuje nam jeszcze piling o smaku różanym oraz kawowym:)
pozdrawiam Mango!