17 kwietnia 2014

BIELENDA - OLEJEK ARGANOWY

Witam

Kolejny poznany olejek za mną. Tym razem marki Bielenda olejek arganowy 3w1 stosować go można na ciało, twarz i włosy. Znalazł się on w pudełku F&L, który zakupiłam pod koniec ubiegłego roku.


Drogocenny Olejek Arganowy 3w1 to prawdziwy upiększający eliksir dla Twojego ciała, twarzy i włosów. Kompozycja składników odżywczych wyraźnie odżywia, nawilża i wygładza oraz poprawia napięcie i elastyczność skóry. Olejek delikatnie rozświetla, przywraca zdrowy blask oraz właściwą kondycję ciału i włosom. Poczujesz się wspaniale we własnej skórze: młodsza, atrakcyjniejsza i piękniejsza.


OLEJ ARGANOWY – jeden z najbardziej cenionych olejów na świecie, zwany „złotem Maroka” zdobył niezwykłe uznanie we współczesnej medycynie i kosmetologii. Zastosowanie oleju arganowego jest niezwykle szerokie. Możemy go stosować do kuracji odżywczych i wzmacniających włosy, używać na skórę twarzy i ciała, aby ją ujędrnić i zredukować zmarszczki, a jednocześnie zapewnić jej odpowiednie nawilżenie. Świetne rezultaty daje też w kuracji kruchych i łamliwych paznokci i pielęgnacji skórek wokół nich. Stosowany jest również z powodzeniem na rozstępy i blizny, gdyż zmniejsza ich widoczność, wzmacnia i uelastycznia skórę.



 W przyciemnionej buteleczce mamy go 150 ml. Niby pojemność nie duża co do zastosowań, które proponuje nam producent, więc pierwsze pomyślałam, że zejdzie stosunkowo szybko. Jednak nie!!! okazał się wydajny, pomimo, że zrezygnowałam z użycia go na włosy ponieważ używałam czegoś innego.
 Producent zapewnia nas o nietłustej formule. Nie zgodzę się co do tego. Po kilku użytkowaniach buteleczka mimo tego, że uważałam zrobiła się cała tłusta i wyślizgiwała się z dłoni. Tak więc co kilka dni maszerowałam do łazienki i pod ciepłą wodą obmywałam buteleczkę. Zresztą brzydzą mnie takie opakowania do których dodatkowo przyklejają się jakieś paprochy, wygląda to nie estetycznie, a inne opakowania z kosmetyków ocierając się też łapią tą tłustawą konsystencję (kosmetyki używane w obecnej chwili trzymam w wiklinowym koszyczku).
Skład - jest krótki i treściwy zobaczcie sami. Poza tym po otwarciu olejek należy zużyć w czasie 3 miesięcy.


 Liczyłam, że skoro producent umieścił atomizer to będzie on ułatwiał "życie". Przyznam, że zamiast spodziewanej się mgiełki która rozpyla się z atomizera wylatywała za mocna struga olejku na raz. W dodatku w moim przypadku atomizer miał lekką wadę i olejek przy naciskaniu wydobywał się z boku gdzieś.



 Działanie.
Używałam go na ciało i skórę twarzy. Po nałożeniu na ciało szybko dawał się rozsmarować zresztą na twarzy również. Wchłaniał się wolno pozostawiając śliską i świecącą się powierzchnię do momentu wchłonięcia. Na twarz stosowałam go na noc bo chodzenia w ciągu dnia ze świecącą przez jakiś czas twarzą to nic fajnego. Pachniał jak delikatne perfumy, przyjemnie.


Efekty? - ciało bardzo dobrze zostało nawilżone. Codzienne nakładanie olejku czy balsamu było zbyteczne. Przypomnę, że mam skórę wymagającą i suchą. Co drugi lub trzeci dzień olejek szedł w ruch. Pod koniec użytkowania poczułam, że skóra została napięta, ślicznie wygładzona, miła w dotyku. Podczas jego stosowania nie wystąpiły żadne podrażnienia, po depilacji potrafił złagodzić je i doprowadzić skórę do ładu. Swoim zapachem o którym pisałam wyżej olejek umilał czas w którym był nakładany na skórę. Starczył na przeszło dwa miesiące. Cena - 150 ml/około 20 zł.

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam kosmetyki z atomizerem czy pompką, ale nie ma nic gorszego, jak złe ich działanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba go wypróbuję ! ;) Świetna alternatywa dla codziennego balsamowania się :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałam olejek z eveline, bardzo go lubiłam , skóra po nim była jedwabista w dotyku ale nie tłusta. może ten z bielendy też wypróbuję jak trafię na promocję·

    OdpowiedzUsuń
  4. Też używam oleju arganowego, choć innej firmy. Najczęściej stosuje na włosy przed myciem dzięki czemu się nie plączą:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja rzadko stosuję olejek na ciało,bo nie lubię :) ale za to na włosy przed każdym myciem

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładnie się prezentuje ten olejek, szkoda tylko, że pompka nie działała jak należy, ja w takim przypadku przelewam do innego sprawnego opakowania :-)
    chętnie bym sobie zaaplikowała go na ciało, ale mam już 2 takie olejki innych firm i najpierw muszę się z nimi rozprawić

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten olejek :) Czeka na swoją kolej do zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam go ;) fajnie się sprawdza ;)
    zarówno do ciała, jak i włosów - na twarz nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda ślicznie - ja uwielbiam smarować ciało takimi "tłuściochami", dlatego na pewno go kupię. Niech go tylko dorwę ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie widziałam go i się zastanawiałam czy się opłaca :)
    teraz już wiem, że tak:D

    OdpowiedzUsuń
  12. no tak, sikający atomizer... ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam jeszcze tego olejku, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze go nie miałam i widzę, że powinnam wypróbować, bo też mam miejscami suchą skórę ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. dużo dobrego o nim czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pewno go wkrótce wypróbuję :) Słyszałam o nim same dobre wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie strasznie swędzi ciało po takich olejkach..

    OdpowiedzUsuń
  18. słyszałam o nim wiele i chętnie sama go wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja dlatego nie lubie olejków, bo potem te całe opakowania są tłuste i wszystko sie lepi
    na skórze również nie lubię takiej tłustości
    olejki tylko na włosy używam :) a bardzo sporadycznie na ciało, chyba że kilka kropel do peelingu z kawy jako taki dodatek :) powyższego olejku nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam go tez planuje recenzje o ńim dla mnie nie porazil mnie strasznie spodziewałam sie czegoś wiecej ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że się sprawdził. Lubię Bielendę, więc tym bardziej chętnie wyprobuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam go, ale widzę, że ma dużo lepszy skład niż ostatnio również popularny olejek z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A miałam jednak nadzieje, że będzie nietłusty.. Nie lubię typowo olejkowej konsystencji i klejącej się skóry, szkoda też że pompka nie chodziła jak należy.. Z drugiej strony skoro widać było fajne rezultaty to chyba jest całkiem wporządku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja obecnie używam podobnego specyfiku z Eveline ;)
    Całkiem przyjemny się ten Twój wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam już dwie wersje tego olejku i jestem zadowolona choć atomizer mi kompletnie nie odpowiada i przelewam do buteleczki po innym olejku z pompką.

    OdpowiedzUsuń