4 lipca 2016

NAGIETKOWY SCRUB DO CERY SUCHEJ I WRAŻLIWEJ, BANIA AGAFII

Witam 

Skrupulatnie dobieram odpowiednie kosmetyki do cery. Od dawna kwalifikuję ją do suchej i wrażliwej, momentami staje się normalna jak teraz latem. Kosmetyki rosyjskie dość długo wiodły prym w blogosferze, ostatnio rzadziej o nich czytam. Nawiązuje do nich ponieważ w dzisiejszym poście będę opisywać jeden z nich, dokładnie, notka będzie dotyczyć scrubu nagietkowego Bani Agafii. W sklepach internetowych i z naturalnymi kosmetykami jest on łatwo dostępny, cena waha się między 16-22 zł. 


Produkt zawiera 100% składników naturalnych. 
Głównym, wiodącym składnikiem jest sól drobnoziarnista. 

Składniki aktywne:
Kwiaty nagietka to naturalny scrub idealny dla cery suchej i wrażliwej. 
Olejek z nasion marchwi bogaty w witaminy A i C nawilżające skórę 
Organiczny wosk pszczeli ochrania skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. 
Masło shea o działaniu przeciwzapalnym, łagodzącym, odżywczym i nawilżającym 
Olej z macadamii odżywczy i intensywnie nawilżający 

Sposób użycia: 
Scrub nanieść na wilgotną skórę twarzy lekkimi, masującymi ruchami, zmyć ciepłą wodą. 

Pełny skład:
Salt, Glycerin, Butyrospermum Parkii (masło shea), Cocamidopropyl Betain, Calendula Officinalis Flower (kwiaty nagietka), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olejek z nasion makadamii), Daucus Carota Seed Oil (olejek z nasion marchwii), Organic Cera Alba (organiczny pszczeli wosk), Tocopherol (wit.E). 


Zapach jest bardzo łagodny, miły, nie męczy, wyczuć w nim można słaby kwiatowy bukiet. Podczas masażu zapach zupełnie nie wadzi staje się prawie nieuchwytny. Scrubu w pojemniczku z tworzywa sztucznego mamy 100 ml wraz z mężem starczyła nam taka porcja na około 2 miesiące częstego używania. Słoiczek wygląda zwyczajnie jest krystaliczny dlatego barwa scrubu: pomarańczowa z drobinkami suszonego nagietka jest dobrze widoczna. Koniecznie muszę dopisać, że słoiczek zapakowano w kartonik, który po rozłożeniu tworzy figurę geometryczną oraz stanowi miejsce wiadomości o scrubie, ale jedynie w języku rosyjskim. Drobinki soli nie są szczególnie widoczne, są mocno schowane w mazistej, zwartej gęstości. 

Zawsze mam obawy przed zastosowaniem scrubu solnego na twarz, mniej boję się przed cukrowym. Sól (jeżeli tylko nie mamy ranek na twarzy) nie wyrządza żadnych szkód. Jest łagodna, a zresztą szlachetnych składników idealnie oczyszcza skórę, daje właściwe nawilżenie. Po zmyciu skóra nie jest sucha czy ściągnięta. Scrub nie do końca usuwa u mnie przynajmniej suche skórki w okolicach nosa, u męża natomiast radził sobie w tej kwestii lepiej. Podczas masowania pomarańczowa barwa lekko się zapienia i jaśnieje. Łatwo daje się zmyć. Za każdym razem wykonując starannie masaż nie nabawiłam się wpuszczenia soli do oczu dlatego nigdy też oczy nie łzawiły i nie były podrażnione. Scrub jest delikatny dla cery suchej i wrażliwej sprawdza się na tyle dobrze, że niebawem do niego wrócę. W trakcie jego używania dostrzegłam, że wszelkie kremy do twarzy znacznie lepiej się wchłaniały, a skóra była spokojna, nie zapychała się oraz stała się bardziej napięta.
Składem scrub imponuje - polecam:)


pozdrawiam - Magda

29 komentarzy:

  1. dla mej cery wrażliwej byłby fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś czuję że do mojej też :)

      Usuń
  2. Świetny wygląd, coś czuję że moja skóra by się z tym produktem polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że Twój mąż także sięga po ten scrub. Myślę, że u mnie by się także dobrze sprawdził. Nie mam za bardzo suchych skórek, ale peelingów używam regularnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo fajnie, szkoda jedynie, że jest solny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Solnych używam rzadziej niż cukrowych, ale w tym przypadku nie żałuję wersji solnej, której działanie chwalę.

      Usuń
  5. Jestem wzrokowcem i ten piękny kolor jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go ale wydaje się być świetny :) ogólnie uwielbiam wszelkiej maści peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam od dawna ochotę na ten scrub, ale w wersji do cery tłustej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym przetestować taki kosmetyk :) Ogólnie lubię kosmetyki naturalne, a widzę że ten ma super skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład to główny atut tego scrubu.

      Usuń
  9. miałam go rok temu. Nie mogłam go znieść, wiecznie dostawał mi się do buzi. Zużyłam do ciala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie takich problemów nie było, wystarczyło tylko starannie wykonywać masaż nim.

      Usuń
  10. Wydaje się przyjemny, co prawda mam ulubieńca, ale lubię też czasem testować coś nowego, może się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm ciekawy choć raczej u mnie nie zamieszka ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam wersję z żeńszeniem i bardzo polubiłam! Chętnie przetestuję tę wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go i bardzo lubiłam, chcę wypróbować jeszcze inne peelingi Bani Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda bardzo zachęcająco,a ja bardzo lubię takie peelingi:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cos dla mojej skory.
    Muszę się przyjrzeć bardziej temu produktowi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam cery suchej raczej, ale konsystencja już mnie w sobie rozkochała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy, nie miałam go jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie miałam żadnych kosmetyków Bani Agafii, ten scrub jest całkiem interesujący

    OdpowiedzUsuń
  19. prawda że coraz mniej jest o rosyjskich kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś dużo było teraz temat ucichł, a składy przyjemne mają

      Usuń
  20. Peelingu nie miałam jeszcze , ale lubie kosmetyki tej serii(szampony, kremy}

    OdpowiedzUsuń