2 maja 2013

JM Spa&Wellness Kosmetyki!

Witam.
Miałam dziś nieudany dzień. Jadąc na skrzyżowaniu na zielonym świetle (terenówką - Oplem Fronterom) zostałam nie mile potraktowana przez spieszącego się pana kierowcę jadącego na czerwonym świetle przez skrzyżowanie. Dobrze, że nasza fronterka posiada przednie orurowanie bo tym szkody są mniejsze bo zamortyzowały uderzenie. Pan przyznał się do błędu - twierdził, że mu się spieszyło! echhh do czego może doprowadzić taka nie odpowiedzialna jazda!!!! Spisaliśmy oświadczenie i o własnych siłach Opel dojechał do domu. Formalności z ubezpieczycielem trwają. Fronterę mamy odstawić na serwis Opla...
 Gdy już emocje częściowo opadły sięgnęłam by otworzyć paczuszkę od JM Spa&Wellness Kosmetyki! Pachnąca! hmmm bardzo!! To moja kolejna współpraca. Dodam, że nawiązanie jej było bardzo miłe i uprzejme ze strony Pana Kamila. 
Oto co zastałam w kopercie:
sól do kąpieli o zapachu Róży - 500g
masło do ciała i masażu trawa cytrynowa z jęczmieniem - 50 g
mydełko arganowe z kozim mlekiem
mydełko ekskluzywne męskie perfumowane.
Po przetestowaniu oczywiście ukaże się szczególniejszy post na który już serdecznie zapraszam.
pozdrawiam Mango!

12 komentarzy:

  1. mój mąż nie miała takiego szczęścia moje autko zostało zgniecione cały przód niedaleko domu wjechała w niego sąsiadka praktycznie odebranym z salonu z wyprzedaży 2012 autkiem
    dobrze że to nie była wina męża bo by było kiepsko dano nam autko zastępcze czarną hondę civic z 2012
    to chociaż pocieszy mojego męża
    Na szczęście nikt nie ucierpiał na zdrowiu

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że Ci się nic nie stało, ale faktycznie bez tego orurowania mogłoby to wyglądać gorzej :) No i piękna przesyłka :) Jednak potrafią się postarać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, dobrze, że orurowanie macie/mieliście...
    Jestem ciekawa jak to masło się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że tobie nic nie jest. Gratuluję współpracy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej... nie cierpię nieodpowiedzialnych kierowców - tacy zawsze robią krzywdę komuś lub sobie... :/

    OdpowiedzUsuń
  6. uuu ;/ ci niektórzy kierowcy są naprawdę niepoważni..
    super przesyłeczka ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Całe szczęście ,że tobie nic się nie stało :) Jestem ciekawa mydełka arganowego ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam na rozdanie u mnie:
    http://daquerreblog.blogspot.com/2013/04/pierwsze-rozdanie.html
    Pozdrawiam =)

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej .. tacy są niektórzy kierowcy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuje Kochana wiem co czujesz. Ja też przez to przechodziłam, nic przyjemnego. Chociaż tyle, że paczuszka fajna ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. zapowiadają się miłe testy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uj... miałaś nieprzyjemną przygodę. Szczerze współczuję, dobrze, że nic nikomu się nie stało. Niestety pośpiech nigdy nie jest dobry...

    OdpowiedzUsuń