26 sierpnia 2014

AA DELIKATNE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU - CERA WRAŻLIWA

 Witam

W ostatnim czasie cera sprawia mi momentami figle. Z suchej staje się wrażliwa dlatego w tym celu zakupiłam Mleczko AA do demakijażu do cery wrażliwej. Producent informuje nas na opakowaniu, że jest ono bezzapachowe jednak ja wyczuwam za każdym razem kiedy z niego korzystam zapach - nie ostry, ale wyczuwalny. Mleczko powinno nam zapewnić łagodzenie i kojenie podrażnień. W moim przypadku sprawdza się to tak jak oszacowałam w 80% -  w sumie nie jest źle.

 
Barwa - biała
Konsystencja - rzadka, należy uważać kiedy mamy mleczko na waciku ponieważ lubi z niego spływać. 
Opakowanie - plastikowe, smukłe pod światło widać ilość produktu
Zamykanie - na klik, wygodne jedynie otwór jest za duży bo miałam sytuacje kiedy przelałam na wacik za dużo mleczka.



 W składzie nie znajdziemy parabenów, alergenów oraz barwników. Gliceryna zapewniła mi nawilżenie oraz gładką i miękką skórę. 



Robiąc delikatne i mało wyszukane, że tak napiszę makijaże mleczko to potrafiło je usunąć z twarzy. Chwilę to trwało, ale radziło sobie. Przy tuszu musiałam być cierpliwa. Mankament tego mleczka taki, że oczy zachodziły mgłą za każdym razem i po pewnym czasie same oczy zmywałam płynem micelarnym. Po usunięciu makijażu mleczko pozostawiało po sobie bardzo przyjemną twarz. Miłą w dotyku, nawet czasem odpuszczałam kremowanie na noc bo czułam, że buzia jest na tyle nawilżona, że nie ma potrzeby. Rankiem taki efekt utrzymywał się nadal. Pieczenia i innych nie proszonych dolegliwości w trakcie stosowania tego mleczka nie było. 
Nie mam pojęcia czy poradziłoby sobie z mocnym makijażem tego Wam zagwarantować nie mogę.
Po kosmetyki AA sięgam rzadko. Zakup tego mleczka był spontaniczny i nie żałuję. 
Zapłaciłam za niego około 11 zł/200 ml.

21 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu przestałam używać mleczek właśnie dlatego, że oczy zachodziły mi mgłą ;) Nie lubię czegoś takiego straszne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pokochałam Mice i odstawiłam mleczka ;D
    Ale jak byłam nieco młodsza to AA niemiłosiernie mnie uczulało i teraz raczej nie sięgam po ich kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie cierrrpię mleczek :)
    Za to z AA ostatnio bardzo jestem zadowolona z kremu pod oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie używam mleczek, wole płyny micelarne - nie pamiętam kiedy miałam jakiś produkt z AA

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja tam lubię AA. Nie jestem alergikiem ale wiele produktów mi się przewinęło.

    Pozdrawiam EMm

    OdpowiedzUsuń
  6. oj już nie pamiętam kiedy ostatnio użwałam mleczka :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam mleczka....i z AA tez miałam byłam zadowolona .... no i skład najważniejsze bez parabenów i innych ulepszaczy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za mleczkami :D

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że tak kiepsko radzi sobie z oczami. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Do mnie jakoś mleczka nie przemawiają...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ogolnie nie jestem fanką mleczek. Plus za to, że nie powoduje szczypania.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie cierpie mleczek.. zdecydowanie wolę micele

    OdpowiedzUsuń
  13. Mleczkom jestem wierna, tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj nie przepadam za mleczkami :) Przestawiłam się praktycznie całkiem na micele :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie strasznie kosmetyki AA uczulają.. nawet męskie produkty..

    OdpowiedzUsuń
  16. aa nigdy nie używałam nic, ciekawe jakby się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mleczko mam tylko jedno,zarosło już kurzem w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  18. najważniejsze, żeby nie powodował łzawienia i podrażnień. mleczka mają to do siebie że dają przez chwilę uczucie mgły

    OdpowiedzUsuń
  19. mleczka już od dawna nie używam i jakieś resztki czekają na zużycie. Przerzuciłam się na płyny micelarne

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno nie miałam nic z AA ale bardzo miło te kosmetyki wspominam :)

    OdpowiedzUsuń