20 lutego 2015

#DELIA CAMELEO BB MASKA KERATYNOWA - WŁOSY CIENKIE I OSŁABIONE

 Witam

W dzisiejszym poście chcę Wam opowiedzieć co nie co o Masce Keratynowej marki Delia - Cameleo BB przeznaczonej do włosów cienkich i osłabionych. Zadbane włosy wymagają czasu i dobrej opieki. Staram się dobierać odpowiednie produkty by eksponować długie włosy. Dawno ich nie pokazywałam na ramach mojego bloga, postaram się w najbliższym czasie to zmienić i wtopić fotkę do postu z opisem produktu do włosów. Włosy owszem mam długie, ale cienkie i lubiące się przetłuszczać. Na tą maskę zdecydowałam się ze względu na działanie jakie zapewnia nam producent.

Działanie:
– nadanie objętości

– wygładzenie struktury

– optyczne podniesienie włosów u nasady

– termo ochrona
– łatwe rozczesywanie
– większa podatność na modelowanie i układanie
– wzrost sprężystości, elastyczności i miękkości
– większy połysk



Stosowanie: Nałożyć na umyte szamponem włosy. Pozostawić na 1-3 minut i następnie zmyć. Nakładać nie częściej niż 2 razy w tygodniu.

Koszt: 200 ml/około 13-15 zł




Producent zapewnia nam sporo efektów po użyciu tej maski. I zgadzam się z wieloma zapewnieniami, nawet nie spodziewałam się, aż tak dobrego wyniku. Po nałożeniu trzymamy ją stosunkowo krótko 1-3 minut więc czas dobry, nie przepadam za kosmetykami, gdzie trzeba czekać dłużej. Maski używałam 1/2 na tydzień. Włosy po wyschnięciu nabierały na objętości, byłam zachwycona wiążąc je w koński ogon optycznie wyglądał on zdecydowanie grubiej. Od nasady odstawały dużo lepiej niż po innych produktach. Nie były obciążone. Zaraz po umyciu dobrze dawały się rozczesać, nie szarpałam, grzebyk przesuwał się prawie gładko, a na nim nie wiele włosów pozostawało, a kiedy używałam do rozczesania szczotki TT ilość włosów jaka wypadła była jeszcze mniejsza. Na długości nabrały połysku. 

Maski otrzymujemy 200 ml starcza na wiele użyć i zamknięta została w twardym pudełeczku, bardzo wygodnym pod względem zużycia maski do samego końca. Pod wieczkiem znajdziemy sreberko, które zabezpiecza.



Maska jest biała, gęsta i ma postać budyniową. Pachnie wyśmienicie słodko i jak profesjonalne fryzjerskie kosmetyki  z salonu. Nie przeczę, dla nie których może być to problem - rzecz gustu czy lubi się dany zapach. 
Maskę pochwaliłam za działanie. Jednak muszę Wam o tym napisać, że pod koniec jej używania, moja skóra zaczęła mnie swędzieć. Rzadko bywa, że dostaję uczuleń. Na pewno ten efekt uboczny był po tej masce. Starałam się ją nakładać pod koniec od połowy długości włosów i tak ją zmęczyłam.  Być może, któryś składnik znajdujący się w niej zaczął się uaktywniać bardziej i mój skalp tego nie wytrzymał. Pomimo, że maska ma w składzie olej macadamia, Keramimic 2.0  i Softill o których poniżej ogólnie skład nie do końca jest dobry.



Aktywny składnik Keramimic 2.0 w połączeniu z naturalnym olejem makadamia trafia w warstwę korową włosa, odbudowuje uszkodzone miejsca, głęboko je regenerując. Dzięki wzmocnieniu wewnętrznej struktury i wygładzeniu powierzchni, włosy zyskują zwiększoną objętość bez dodatkowego ich obciążania. 
Kondycjonujący Softill zapewnia idealną gładkość i połysk. Dzięki wzmocnieniu wewnętrznej struktury i wygładzeniu powierzchni, włosy zyskują zwiększoną objętość bez dodatkowego ich obciążania.


Skład
Aqua, Cetyl Alcohol, Ethyltrimonium Chloride Methacrylate/Hydrolyzed Wheat Protein Copolymer, Cetearyl Alcohol, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Ceteareth-20, Lactic Acid, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Parfum, Behenamidopropyl Dimethylamine, Methylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Ceteareth-7, Ceteareth-25, Limonene, BHT, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Tocopherol, Cetrimonium Chloride, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional.

Maska jednocześnie mnie zadowoliła bo wizualnie nie zaobserwowałam pogorszenia stanu moich włosów, ale jednak pod koniec uczuliła. Jestem i na Tak i na Nie.



24 komentarze:

  1. Szkoda, że uczuliła ;/ Jak będę miała okazję to wypróbuję ją na swoich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe dlaczego Cię uczuliła... A szkoda bo warta jest powrotu jeśli widzisz po niej u siebie efekty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej maski jeszcze nie miałam i chyba mnie nie kusi :( mam bardzo wrażliwą skórę głowy więc bałabym się zaryzykować.

    Ps. W jakim programie dekorujesz zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze ,że efekt był,źle,że uczuliła .

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że na koniec i uczuliła.. Jednak chyba nie jest najgorsza :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że uczuliła, bo działanie ma ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiedziałam, że delia ma w swojej ofercie maski do włosów

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam takiego farta, że pewnie i mnie by uczuliła, więc wolę nie ryzykować ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ehh to uczulenie mnie odpycha od niej .. ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. oj kiepsko, ja z pewnością nie będę po nią sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obecnie mam masę kosmetyków do włosów więc nie skuszę się na nowe.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widze maskę z Delii, myślałam, ze maja tylko farby do włosów

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli typowo mieszane uczucia, a mogło być tak dobrze

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że uczuliła. Pierwszy raz widzę ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety jestem podatna na wszelkie uczulenia, więc na maskę się nie zdecyduję. Wolę nie ryzykować uporczywego swędzenia :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Keratyna chyba niezbyt dobrze się u mnie sprawdza, ale i tak nie mam ochoty jej kupić

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię uczuleń, chyba nie będę ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja nie używałam chyba nigdy żadnych masek, moje włosy są mega oporne na wszystko;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam tego produktu, szkoda że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  20. jednak nie zaryzykowałabym ze względu na uczulenie
    mogłabym prosić o poklikanie w ostatnim poście? to tylko chwilka :)
    http://czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń