30 lipca 2019

PODKŁAD, LANCOME TEINT IDOLE ULTRA WEAR ODCIEŃ 03 BEIGE DIAPHANE

Witam 

Podkład to ta część kolorówki jaką najtrudniej jest dobrać wydaje mi się wielu kobietom do właściwej karnacji.

U mnie bywa z tym różnie. Potrafię celnie od razu wskazać kolor jaki współgra z odcieniem cery, a czasami podczas dokonywania docelowego odcienia mam pewne wątpliwości czy na pewno to ten? a może o ton wyższy/niższy odcień?


Bywają jak widzicie chwile wątpliwości, bo nie ma nic gorszego od nakładania podkładu, który nie pasuje do cery, koniec i kropka.

W ostatnich tygodniach pod lupę wzięłam jak się okazało mojego ulubieńca czyli Lancôme Teint Idole Ultra Wearpodkład o przedłużonej trwałości SPF 15 odcień 03 BEIGE DIAPHANE.






W sieci można przeczytać o tym podkładzie sporo opinii i to różnych. Czy miałam po nich wątpliwości kiedy decydowałam się na niego? Nie – jestem zdania, że większość produktów czy to z kolorówki czy pielęgnacji powinniśmy poznawać osobiście, bo niby jesteśmy tacy sami, a jednak każdy z nas ma różne predyspozycje zarówno skóry jak i włosów. 






Zewnętrzne opakowanie to srebrne, kartonowe pudełko, a sam podkład umieszczony jest w szklanej buteleczce imitującej mrożone szkło. 30 ml dla takiej osoby jak ja, która maluje się rzadko spokojnie starczy na 12 miesięcy, kiedy to upłynie termin przydatności od momentu otwarcia.

Podkład ma postać fluidu, jest dość rzadki, ale za to łatwo go można zaaplikować w małych porcjach na pędzel i rozprowadzić na twarzy. Polecam nie przedobrzyć z jego dozą, wystarczy równomiernie starać się go położyć i sprawnie, ponieważ lubi zastygać. Dla mnie jest to akurat zaleta, bo nie mozole się i nie przesiaduje przed lustrem, dlatego makijaż mam wykonany w dobrym czasie.

Na skórze normalnej w stronę suchej podkład ten niweluje nieduże błyszczenie w trakcie upałów. W normalne dni nie mam z nich problemów bo cerę w trakcie całego dnia mam zmatowioną. 





Właściwości i moje odczucia co do obietnic:


wytrzymuje przez całą dobę bez poprawek

Trudno mi stwierdzić czy faktycznie bez poprawek spełnia swoje zadania przez całą dobę, bo nie noszę makijażu przez tyle godzin, natomiast do 12 godzin jest ok.

intensywnie kryjący podkład o aksamitnie matowym wykończeniu

Matowe wykończenie pokrywa się z obietnicami producenta i sprawdza się przy cerze normalnej w stronę suchej. Krycie daje u mnie wystarczające, nie mam specjalnych też mankamentów na cerze jakie chce koniecznie ukryć.

doskonale maskuje zaczerwienienia, rozszerzone pory i inne niedoskonałości

Podpinam tu odpowiedź do poprzedniej. Wszystko zależy z jaką zmagamy się cerą, cz mamy trądzik, czerwone plamy itd.

zapewnia skórze nadzwyczajny komfort dzięki płynnej, cudownie lekkiej konsystencji
Lubię go nakładać dzięki lekkiej konsystencji. Buzia przez cały dzień nie odczuwa jej, jak to czasami bywa, że czuje się na skórze „drugą skórę” przez obciążenie, tutaj obecności podkładu nie specjalnie się wyczuwa.

sprawia, że skóra jest aksamitnie gładka, bez niepożądanego błyszczenia i efektu maski

Maski u mnie od pierwszego zastosowania nie było. Skóra jest gładka, miękka po nim.




Skład:

  • 37% wody i 10% substancji nawilżających – redukcja szorstkości i wysuszenia skóry
  • pigmenty NAI – utrzymują prawidłowe pH skóry przez cały dzień
  • baza matująca zawiera krzemionkę i perlit
  • SPF 15 – ochrona przed promieniowaniem UV 

Notino.pl by ułatwić wybór intensywności podkładu Teint Idole Ultra Wear proponuje 45 odcieni.

Oferowane kolory występują w trzech numeracjach:

jasne: od 005 do 03
średnie: od 032 do 055
ciemne: od 06 do 17 




Wybór odpowiedniego koloru musicie zacząć od tonu swojej karnacji.
Chłodne, ciepłe lub neutralne tony to kolory, które przeświecają przez skórę, wpływając na jej odcień.





Dla przykładu:

  • do chłodnego tonu będzie pasował róż, srebro i odcienie kamieni szlachetnych
  • do neutralnego tonu pasuje róż, odcienie pomarańczy oraz złote i srebrne dodatki
  • do ciepłego tonu pasuje odcień pomarańczowy i złota biżuteria wraz z barwami ziemi 

Dobrze dobrany podkład do tonu karnacji będzie nie tylko ją podkreślał, ale rozświetlał cerę.





Odcień 03 BEIGE DIAPHANE dobrałam idealnie. Na cerze nieco ciemnieje, ale teraz kiedy musnęło mnie słoneczko ten odcień pięknie podkreśla moją opaleniznę. Na lato i do późnej jesieni będzie moim numerem jeden.

Nie mam problemów z jego aplikacją, pokład nie tylko kryje nieznaczne krostki pojawiające się rzadko, ale mogę na niego liczyć przez wiele godzin. Ma dodatkową ochronę przed promieniami słonecznymi SPF 15. Naturalnie podkreśla moją karnację jaką ma większość Polek. Nie zapycha, zmywa się dobrze.





Jak wygląda u Was dobór odpowiedniego podkładu? Macie z tym problem czy na tyle znacie swoją cerę, że nie sprawia Wam to trudności?

pozdrawiam - Magda

37 komentarzy:

  1. Na mojej twarzy ten odcień jest zbyt ciemny. Muszę go rozjaśniać jaśniejszym podkładem. Preferuję też bardziej rozświetlające wykończenia, ale za młodych lat używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ten jaśniutki świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo duża paleta odcieni. Dobrze, bo nie lubię, jak są trzy i żaden nie pasuje do mojej karnacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku, nie spodziewałam się, że jest aż tyle odcieni, kobiety z każdą karnacją znajdą idealny dla siebie podkład, nie miałam jeszcze nigdy Lancome

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jak ten podkład sprawdziłby się u mnie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromny wybór odcieni, za to plus :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze wiedzieć, że Lancome ma aż tyle odcieni do wyboru :) Każdy znajdzie coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ogólnie nie sięgam po podkłady, ale ilością odcieni mi zaimponowali :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, sporo odcieni do wyboru, coś dla mnie bo zawsze mam z tym problem. Podkład mnie kusi, kto wie może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już mam swój ulubiony podkład i jestem z nim nierozłączną :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jest łatwo dobrać kolor, latem opalana jestem, zimą bledsza
    i weź tu dopasuj na jaki moment.
    krystynabozenna

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się nad tym podkładem od dłuższego czasu. Mam swoje dwa sprawdzone, których używam zamiennie, czyli jeden z firmy Revlon, a drugi to "One" z Oriflame, ale pora na jakiś czas sobie odmienić. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie ten podkład wygląda źle. Zupełnie odwrotnie do obietnic producenta ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, ze duzo odcieni ma i ze jest lekki. Moze kiedys wyprobuje, aktualnie jestem wierna minerałkom :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, że ma aż tyle odcieni. Podoba mi się również konsystencja - lubię takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie kończy mi się podkład, będę mogła wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się taki ogromny wybór kolorów, każdy znajdzie coś dla siebie bez problemu

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam okazję przetestować próbkę i fajnie mi się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używałam podkładu Lancome i byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  20. Na szczęście nie sprawia to nam żadnego problemu 😁

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie zazwyczaj droga jest prosta - najjaśniejszy odcień... chociaż coraz częściej marki zaskakują i ze względu na szerokie gamy kolorystyczne nie wychodzę na takiego bladziocha :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój Teint Idole czeka własnie na otworzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam markę Lancome i z pewnym sentymentem powracam do niej po latach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham tą markę a ten podkład to moja największa miłość zaraz po perfumach Miracle, daje cudowne krycie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie odcień 03 był zdecydowanie za ciemny. Nawet teraz kiedy niby jestem bardziej opalona (czyli u mnie oznacza to "nie całkiem biała"), musiałabym z czymś mieszać, ale nie wiem czy zachowałby swoje zalety, dlatego ostatecznie ten poszedł w inne ręce.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się bogata gama kolorów, to ogromny plus dla marki. Co do samego podkładu nie jestem przekonana, bałabym się wydać masę pieniędzy na kosmetyk, który może mi się nie sprawdzić! Ale z ciekawości zobaczę czy dostanę gdzieś próbkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja koleżanka jest w nim zakochana��

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaki podkład bym nie nałożyła czy tańszy, czy droższy zaraz się świecę :( tych jeszcze nie miałam, ale siostra je ostatnio nawet używa może się podzieli, bo ma kilka buteleczek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Na okres letni odpuściłam sobie podkłady. Ale wrócę do tematu na jesień

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja niestety mam problem z odpowiednim doborem podkładu do mojej skóry, mam jasną karnację i niektóre najjaśniejsze podkłady są dla mnie zbyt ciemne

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam zawsze problem z dobraniem odcienia podkładu, ponieważ jestem bladziochem. Ale od czego są mixery :D A z tym podkładem bardzo się polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Troszkę dla mnie za jasny, ale widac, ze ładnie kryje i chyba się skuszę następnym razem 😊

    OdpowiedzUsuń
  33. I już podsyłam ten przydatny artykuł żonie - przyda się jej na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten cały świat na zawsze będzie chyba dla mnie czarną magią ;)

    OdpowiedzUsuń