21 września 2018

PHARMACERIS A-ALLERGIC, SENSITIVE PURI - SENSIPIL, CERA WRAŻLIWA

Witam 

Dermokosmetyk Pharmaceris A-Allergic&Sensitive Puri-Sensipil przyniósł mi niesamowitą ulgę, kiedy moja buzia zaczęła stawać się coraz bardziej wrażliwa. W odstawkę musiały iść peelingi z drobinkami, które zaczęły dokuczać cerze i przynosić same szkody. 



Jak poznałam mojego ulubieńca z Pharmaceris, z którym jestem już od kilku lat i ma on zaszczytne miejsce pomiędzy innymi kosmetykami oczyszczającymi? Na początku korzystałam z próbek różnych marek, które pozwoliły mi na stosowny wybór, który okazał się być trafny.






Peeling polecany jest szczególnie skórze delikatnej, nadwrażliwej, podatnej na podrażnienia i alergię, szarej oraz zmęczonej.

Pudełeczko stanowi ochronę tubki w której mamy 50 ml peelingu. Bardzo czytelna czcionka na opakowaniu informuje nas o produkcie. 






Tubka przed rozpoczęciem musi mieć usunięte sreberko zabezpieczające o czym świadczy, że jesteśmy pierwszymi użytkownikami peelingu. Zakrętka w tym przypadku mnie nie drażni ponieważ nie robię peelingu codziennie. W innych okolicznościach zwróciłabym uwagę na niewygodę w trakcie użytkowania. 


SKŁADNIKI AKTYWNE:

  • FORMUŁA IMMUNO- PREBIOTIC - formuła łagodząca podrażnienia i zmniejszająca nadwrażliwość skóry. 
  • Leukine-Barrier formula - formuła ukierunkowana na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień. 
  • Papaina - enzym przyspieszający złuszczanie zewnętrznych, zrogowaciałych warstw naskórka, oczyszcza skórę oraz rozjaśnia i wygładza jej nierówną strukturę. 






Peeling ma białą barwę, która staje się przeźroczysta po nałożeniu na twarz. Czynność należy uprzedzić oczyszczeniem skóry.

Gęstość jest lekka, kremowo-żelowa. Na twarzy ładnie przywiera nie spływa. Dermokosmetyk jest bezzapachowy. Nie posiada drobinek więc cera wrażliwa nie jest nic, a nic podrażniona czy zaczerwieniona chyba, że ktoś dostanie uczulenia na któryś składnik.


Peeling enzymatyczny trzymam od 5-8 minut po czym go zmywam letnią wodą.

Naturalne enzymy proteolityczne usuwają martwe komórki, dlatego nie jest polecany masaż. 






Jakie korzyści przynosi peeling?

Buzia jest na dobrym poziomie wygładzona. Jednak zauważyłam, że ciut ściągnięta dlatego sięgam po jego zmyciu zaraz po krem, który usuwa nieproszony efekt oraz lepiej się wchłania w cerę. 

Działanie peelingu utrzymuje się do trzech dni. 


Sensitive Puri stosuję systematycznie od paru lat z małymi lukami.

Peeling jest łagodny dla skóry, oprócz usuwania martwego naskórka dobrze ją przy okazji oczyszcza i łagodzi podrażnienia. Koszt to około 30 zł. Do kupienia najczęściej w aptekach lub na iperfumy.pl 



pozdrawiam - Magda

19 września 2018

WoodWick /LEMON/ WOSK SOJOWY

Witam


Lemon


Kwaskowa cytryna zmieszana z soczystymi cytrusami oraz zielonymi nutami tworzy prawdziwy i czysty cytrynowy zapach.

"Wosk sojowy WoodWick - Lemon to zapach kwaskowej, ale odświeżającej cytryny, która została zmieszana z soczystymi cytrusami oraz zielonymi nutami. Stworzony dzięki temu został prawdziwy i czysty cytrynowy zapach, który ogarnie Twoje zmysły w każdym calu, w każdym skrawku. Będzie oryginalny i delikatny, a jednocześnie bardzo energetyczny. Przypomnij sobie soczyste cytrusy - kwaśne, cierpkie, ale jak bardzo orzeźwiające i zmieniające spojrzenie na świat, pełne słońca oraz radości, przypominające o lecie i cieple. Zanurz się w tym, co kochasz najbardziej - w dotyku tego piękna i delikatności, w goryczy i słodyczy, a przede wszystkim w świeżości i nadziei na lepsze jutro bez względu na to, co przyniesie Tobie dzień dzisiejszy. Doświadcz prawdziwie głębokiej energii i zacznij żyć pełnią życia, niech słońce wkroczy do Twojego domu i na zawsze w nim już pozostanie. To wszystko spotka Cię tylko i wyłącznie z zapachem WoodWick - Lemon."







Czekałam cierpliwie na niefartowny wosk WoodWick, który będzie porażką. Poznając znaczną ilość zapachów raz na kilkanaście rozpaleń trafia się bukiet do którego nie chce się ponownie wracać. I tak stało się parę dni temu kiedy zażyczyłam sobie rozpalić kominek i rozpuścić cząstkę wosku Lemon.


Celowo podczas zakupów zdecydowałam się na cytrusowy zapach. Teraz kiedy nadchodzi jesień lubię wrócić jeszcze na moment do lata, które zaserwowało nam sporo przyjemnych, słonecznych dni w tym roku. Cytrusy zawsze wzbudzają we mnie pozytywne chwile, przypominają o wakacjach spędzonych w ciepłych rejonach. Uwielbiam je poczuć ponownie, kiedy za oknem pojawia się nieco gorsza już pogoda i wita nas kolejna chłodniejsza pora roku.





Lemon WoodWick sprawdził się jedynie od jednej strony. Tak jak wynikało z opisu nie pozwolił na wydobycie z siebie mocy. Bacznie trzymał się ledwo wyczuwalnej woni. I tak serio to nawet dobrze, ponieważ zapach był sztuczny, nie nawiązywał do cytrynowych nut, nie wspominając o dodatkowych cytrusach. Opis zupełnie nie pokrywał się z rzeczywistością. 

Lemon to pierwszy wosk sojowy o którym nie mogę napisać dobrego słowa. Nie zdołał mnie przekonać do siebie w najmniejszym stopniu. Czekając na rześki, energetyczny kop cytrusów doczekałam się marnego niewątpliwie wydumanego bukietu, który nie wywołał pozytywnych emocji, czułam się w jego towarzystwie nijak i źle. 

Mam nadzieję, że WoodWick przygotował dla mnie w niedalekiej przyszłości o wiele lepsze zapachy. 

Lemon to niewypał, ale ja się kompletnie tym nie zrażam ponieważ poprzednie woski sojowe jakie miałam okazje poznać pamiętam, że miło wspominam i często do niektórych wersji powracam.


pozdrawiam - Magda

17 września 2018

FARMONA, HERBAL CARE, ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ

Witam 


Codziennie biorę prysznic lub najczęściej zimą odpoczywam w kąpieli. Poza podstawowym umyciem całego ciała nie zapominam nigdy o miejscach intymnych. Wiem, że mogę je szybko podrażnić np: kiedy przedobrzę z treningiem lub użyję niewłaściwego płynu z nieodpowiednim składnikiem. 

Nie każdy kosmetyk mi jednym słowem służy. Kiedy przede mną pierwsze mycie z rezerwą spoglądam na nowinkę jaka zawitała do mojej łazienki. Lekka obawa jest zawsze, ale z reguły nie potrzebna.

Tym razem było inaczej. O żelu do higieny intymnej Herbal Care Oak Bark z prebiotykiem przeczytałam pod rząd kilka pozytywnych opinii, dlatego moje obawy były mniejsze. Wszystko wskazywało na to, że żel sprosta moim oczekiwaniom. Jak było w rzeczywistości? Zapraszam na moją ocenę.


Pojemność: 330 ml
Cena: około 10 zł 
Dostępność: np iperfumy.pl






Białe opakowanie produktu zadziałało na mnie w sposób pozytywny. Biel nasuwa na myśl coś czystego, higienicznego. Etykieta w lekkich odcieniach zieleni wraz z naszkicowanym liściem dębu z żołędziami to drugi zewnętrzny walor kosmetyku. 

Aplikacja odbywa się przez pompkę OPEN/STOP. Wygodna, sprawna. Mam nadzieję, że posłuży do ostatniej kropli i nie zbuntuje się.





Żel polecany jest głównie do codziennego mycia miejsc intymnych narażonych na upławy i infekcje. 

Używany bez tych dolegliwości służy lepiej niż sądziłam. Żel jest klarowny, pół gęsty. Wyróżnia go od innych żeli gęstość, która ma w pewnym sensie poślizg. Zapach nie stanowi przeszkód jest stonowany bardzo słaby, naturalny. 
W kontakcie z wodą wytwarza się skąpa ilość piany. 

W składzie dopatrzyłam się kilku składników godnych uwagi:

Ekstraktu z kory dębu, to on powoduje, że żel ma działanie ściągające.
Ekstraktu z macierzanki łagodzi świąd, podrażnienia i zaczerwienienia. 
Prebiotyk dba o ochronę flory bakteryjnej, niweluje infekcje. Alantoina ma też swoją rolę, koi podrażnienia, regeneruje naskórek.






Jest to żel używany krótko bo raptem dwa tygodnie. W tym przedziale czasowym jak dotąd łagodzi podrażnienia jakie dopadają mnie po przejażdżkach rowerowych. Przywraca naturalne pH. Daje poczucie komfortu ponieważ świeżość po jego użyciu utrzymuje się dobę. 


Znacie ten żel? A może polecacie równie dobry jak ten z Herbal Care? 



pozdrawiam - Magda

15 września 2018

PIELĘGNACJA TWARZY Z PERFECTĄ, NOWA LINIA AZJATICA

Witam


Kto nie zna Perfecty? Jest ktoś taki? To znana marka Dax Cosmetics. Zaskoczyła nas, kobiety wieloma ciekawymi seriami. Tym razem oferuje nam nową linię kosmetyków, nawiązującą do rytuałów piękna z dalekiego wschodu: Perfecta AZJAtica.

Bez problemu zakupimy ją w wielu drogeriach i dobierzemy kremy zgodne z naszymi latami. To cenię sobie u danego producenta w tym i u Perfecty, że pozwala kobietom dokonać wyboru właściwej pielęgnacji do rodzaju cery/wieku.

AZJAtica wyróżniają lekkie konsystencje w innowacyjnych kosmetykach, które używane w odpowiedniej kolejności potrafią stworzyć rytuał młodości.






Od czego rozpoczynam swój rytuał? Jak zawsze skupiam się na początku na solidnym oczyszczeniu skóry. Nieistotne jest czy mam usunąć makijaż czy oczyścić twarz z całego dnia, zawsze tą czynność traktuję poważnie i staram się jej nie zaniedbywać. Z linii AZJAtica służy mi do tego RYŻOWE MLECZKO-LOTION DO DEMAKIJAŻU LUB MYCIA OCZU I TWARZY Oczyszczanie, Nawilżenie, Detox.

Mleczka jest naprawdę spora ilość - 400 ml. Dlatego z początku taka dawka może się wydawać nie do wykorzystania w krótkim czasie. Producent jednak w propozycji do użycia ma dla nas dwa sposoby, jeden to mleczko usuwające brud/makijaż/sebum nasączone wacikiem, a drugi sposób to bezpośrednia porcja wylana na dłonie i mycie twarzy. Przy drugiej opcji mleczka ubywa, dlatego nie obawiam się, że z dnia na dzień powiem "nuda" i go odstawię.

Zapachem mleczka można się delektować jak ulubioną potrawą. Kwiatowy pełne aromatów bukiet budzi nas i napawa dobrym nastrojem. 
Mleczko samo w sobie jest dość rzadkie. Na twarzy nie zostawia filmu, nie lepi się. Ważnym atutem przy jego stosowaniu jest, że nie podrażnia oczu i zostawia ich zamglonych. 

Ryżowe mleczko zawiera w składzie: CENTELLA ASIATICA pobudza fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, redukuje zmarszczki i odmładza. Stymuluje syntezę kwasu hialuronowego, przyczyniając się do wzrostu nawilżenia skóry. BIAŁY RYŻ niweluje oznaki zmęczenia i poprawia mikrokrążenie skóry. Dodatkowo hamuje działanie wolnych rodników, dzięki czemu chroni kolagen i elastynę.
CERAMIDY są składnikiem cementu międzyko- mórkowego. Regulują nawilżenie, natłuszczenie i utrzymują właściwości ochronne i barierowe skóry.

Mleczko jest skuteczne, oczyszcza i przygotowuje cerę do kolejnego kroku.





Drugi krok stanowi aplikacja SERUM NA DZIEŃ I NA NOC Nawilżenie, Detox. Samego serum mamy raptem 15 ml, dla mnie to bardzo nie wiele widząc jak szybko znika.

Aplikacja odbywa się za pomocą pipetki. Serum jest podobnie rzadkie jak mleczko dlatego trzeba być uważnym bo lubi niechcący spłynąć z pipetki. 

Zapachem nie odbiega od kosmetyku wyżej, wchłania się do matu bez kolizyjnej warstwy. Staram się go używać zgodnie z przeznaczeniem (dzień/noc), ale nie zawsze pamiętam o nim o poranku. Za to wieczorem, kiedy szykuję się do snu nie omijam czynności aplikacyjne. Jest stałym obecnie kosmetykiem pod nocny krem.

Aktywnymi składnikami w nim są: CENTELLA ASIATICA jak w mleczku. CZERWONA ALGA łączy działanie przeciwstarzeniowe z silną energizacją komórek skóry. Zapewnia ochronny efekt „drugiej skóry”, chroni ją przed odwodnieniem wywołanym zanieczyszczeniami.
ŻEŃ-SZEŃ wykazuje bardzo silne działanie regenerujące i rewitalizujące. Wspiera odnowę skóry i ją odmładza

Serum jest spójne z kremem na dzień i na noc tej serii. Razem współgrają i wpływają na cerę dając jej nawilżenie, regenerację.





Ostatnim krokiem jest KREM-OLEJEK NA DZIEŃ I NA NOC Regeneracja Silne nawilżenie. 
Kremu z początku używałam jedynie na noc. Po kilku dniach skusiłam się na jego poranną dawkę i już tak zostało. Krem fantastycznie dogaduje się z moim ulubieńcem, kremem CC Pharmaceris.

Cera po nim jest wygładzona, dostaje kopa odnośnie nawilżenia na cały dzień. Nie odczuwam minimalnego ściągnięcia czy wysuszenia. Krem o jedwabiście lekkiej konsystencji daje się łatwo wklepać oczywiście dostarcza nietuzinkowego zapachu.





Perfecta AZJAtica to przyjemna dla oka grafika, reprezentują ją ciepłe kolory. Ta linia nie posiada wyszukanych słoiczków czy opakowań, za to te są funkcjonalne i sprawdzają się pod kątem aplikacji bardzo dobrze.

Cieszę się, że mogłam poznać kilka produktów tej nowej linii. Używam ją od niedawna, a tak ją polubiłam za: zapach, dobre oczyszczenie, aktywne składniki i zdrowy wygląd cery.


Linię Perfecta AZJAtica, podobnie jak wiele innych produktów tej marki, reklamuje Magdalena Różczka. To nasza rodaczka znana polska aktorka teatralna i filmowa. Od kilku lat jest ambasadorką Perfecty. I nie wspominam o niej tylko dlatego, że jest celebrytką, ostatnio oglądnęłam polski serial "Czas honoru", gdzie grała u boku Macieja Zakościelnego i byłam pod wrażeniem roli jaką odgrywała.

Korzystacie z kosmetyków inspirujących się dalekim wschodem do postrzegania piękna i pielęgnacji?


pozdrawiam - Magda

13 września 2018

PROBLEMY Z CERĄ NACZYNKOWĄ? FITOMED ZALECA: ESENCJĘ NAWILŻAJĄCĄ ORAZ OLEJEK MIEJSKI /KOCANKA WŁOSKA/

Witam


Polska marka kosmetyków Fitomed nie raz trafiła na łamy mojego bloga. Znam tą markę od strony pielęgnacyjnej włosów, cery oraz skóry ciała. Nie przytupnę nogą, że wszystkie kosmetyki zawsze sprawdziły się rewelacyjnie, ale w większości TAK i myślę, że jest to znakomity wynik.

Tym razem postanowiłam przygotować wpis gościnny o Esencji nawilżającej oraz Olejku miejskim. Z produktów korzysta moja mama borykająca się od wielu lat z popękanymi naczynkami. Uznałam, że będzie odpowiedniejszą osobą do poznania kosmetyków, które uzupełniając się wzajemnie wpływają na stan cery naczynkowej.


Czym jest esencja?

Jest nowoczesnym i wielofunkcyjnym kosmetykiem do aktywnej pielęgnacji twarzy. Nawilża, a zapachem daje uczucie komfortu i relaksu. 

Esencja to ciekłokrystaliczny kosmetyk beztłuszczowy, który zawiera kwas hialuronowy, polisacharydy, hydrolaty oraz promotory przenikania: pantenol i wyciągi ziołowe. 


Czym jest olejek miejski?

Olejek nie tylko odżywia, wygładza i poprawia strukturę naskórka, ale także chroni przed smogiem i promieniami UV na obszarach miejskich. Olejek miejski jest skomponowany z nierafinowanych olejów o potwierdzonych w literaturze naukowej właściwościach promieniochłonnych i antyoksydacyjnych. 






Esencja nawilżająca /kocanka włoska/

Pojemność - 30 ml
Cena - 35 zł

Aktywne składniki

  • Woda oczarowa powstaje w procesie destylacji kory lub liści z oczaru wirginijskiego – drzewa, nazywanego w Meksyku drzewem magicznym. Obecne garbniki (elagotaniny, hamamelitany), flawonoidy, kwas galusowy i elagowy obkurczają naczynka włosowate, poprawiają mikrokrążenie, redukują rumień i zaczerwienienie skóry.Nie należy mylić wody aromatycznej z wodami toaletowymi, które zawierają syntetyczne substancje zapachowe i służą do perfumowania, nie zaś do pielęgnacji. Wody roślinne mają bogaty, zbilansowany skład, są delikatniejsze od olejków.
  • Kwas hialuronowy tworzy film hydrofilowy na powierzchni skóry. Sam kwas nie przenika przez naskórek ze względu na zbyt dużą cząsteczkę, natomiast tworzy warstewkę z połączeń wodorowo-tlenowych przyciągających cząsteczki wody ze skóry właściwej. Woda kieruje się z wewnątrz do warstwy rogowej i nawadnia naskórek. Dobrze nawilżona warstwa rogowa staje się bardziej chłonna na substancje czynne.
  • Wyciąg z kocanki zawiera flawonoidy (kwercetyna, kemferol, luteolina), kwasy fenolowe, trójterpeny, diketony,żywice, glikozydy, olejek eteryczny o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwzapalnym, wzmacniającym naczynka i rozjaśniającym cerę. Wyciągi z kocanki, hydrolat, olejek eteryczny stosuje się w pielęgnacji cery naczynkowej, trądziku różowatym.
  • Wyciąg z kasztanowca zwyczajnego bogaty jest w saponiny (escynę) i glikozydy (esculina), które zmniejszają kruchość i nadmierną przepuszczalność naczyń włosowatych, przywracają im elastyczność, tym samym poprawią krążenie. Bioflawonoidy z kasztanowca zwyczajnego chronią kwas hialuronowy przed rozkładem.
  • Pochodna rutyny znajduje się w ekstrakcie z perełkowca japońskiego. Rutyna i jej pochodne wzmacniają ścianki naczyń włosowatych, zmniejszają rumień i trądzik różowaty.
  • Pantenol, czyli prowitamina B5 – substancja nawilżająca, penetrująca przez warstwę rogową, promotor przenikania dla innych substancji odżywczych.

Esencję wyróżnia przyjemny zapach w słomkowej barwie. Do zaaplikowania potrzeba zaledwie dwóch kropel. Wodnista ciecz wchłania się sprawnie, nie zostawiając po sobie filmu. Pamiętać należy by stosować ją na oczyszczoną cerę. Wysycha do matu. Po kilkunastu użyciach wzmaga nawilżenie, natomiast od pierwszego użycia daje za każdym razem świeżość, komfort oraz wyciszenie skóry. Przygotowuje cerę do przyjęcia olejku.





Olejek miejski /kocanka włoska/

Pojemność - 30 ml
Cena - 42 zł

Aktywne składniki

  • Olej malinowy, olej ze słodkich migdałów są to oleje nierafinowane o dużym potencjale antyoksydacyjnym i właściwościach promieniochłonnych.
  • Olej z nasion aronii nadaje olejkowi delikatny, świeży, owocowy zapach. Owoce aronii uważane są za symbol zdrowia i stanowią prawdziwą bombę witamin oraz antyoksydantów. Mają najwyższą ze wszystkich znanych owoców zawartość antocyjanów i katechin. W składzie oleju z pestek aronii przeważa kwas linolowy (omega-6) – ok. 39%, witamina E i fosfolipidy. Olej z pestek aronii jest lekkim i bardzo łatwo absorbowanym przez skórę olejem. Jest wspaniałym środkiem nawilżającym, kondycjonującym i łagodzącym.
  • Ekstrakt z kwiatów kocanki i kasztanowca wzmacnia naczynka włosowate.
  • Witaminy E i C działając razem, uszczelniają ścianki naczyń krwionośnych i blokują przedostanie się do nich drobnoustrojów chorobotwórczych. Połączenie tych substancji powszechnie jest wykorzystywane w suplementach diety, w profilaktyce przeziębień i stanów obniżonej odporności.


Olejek zdecydowanie różni się od esencji. Jest ciemnożółty, składniki
 ochraniane są przez ciemne szkło. Olejek jest treściwy, tłustawy. Do jednorazowej aplikacji potrzebujemy podobnie jak w produkcie wyżej 2 kropel. Mało? Nie - te dwie szlachetne krople są w stanie pokryć całą powierzchnię cery. Zapach apteczny trzeba lubić, mojej mamie nie wadził. Na skórze olejek zostawia wyraźny film, który do końca nie schodzi. Zadaniem olejku było odżywienie, ochrona przed smogiem.







Produkty zaleca stosować się w parze, rano i wieczorem. 
Niestety na film jaki pozostaje po olejku nie byłam skłonna przekonać mamy by także, aplikowała duet na dzień. W sumie po czasie się jej nie dziwię, bo mama nadal lubi się podmalować, a film jej jedynie przeszkadzał bo twarz się świeciła. 
W okresie upałów nawet zaprzestała używać zestawu na noc. Uznała, że cera staje się obciążona. Natomiast w normalne temperatury od razu powróciła do esencji i olejku.

Jak w takim razie z działaniem? 


Na przełomie 3 miesięcy nie mogę napisać, że pajączki znikły czy wyblakły. Są nadal i myślę, że będzie je trudno zniwelować do zera.
Zauważyłyśmy jednak, że skóra została odżywiona i nawilżona. 


Mieszkając w mieście wszyscy jesteśmy narażeni na działanie smogu, duet ten podobno ma chronić przed zanieczyszczeniami. Jak wpłynął na cerę? Pod tym względem nie wiemy. 


Cera na pewno znacząco się wygładziła i nabrała blasku. Myślimy, że zaczyna być przygotowana do zimniejszej pory roku.


Produkty Fitomed mieszczą się w aptecznych buteleczkach z aplikatorami typu: pipetki. Wygodne w aplikacji. 

Szata graficzna zasługuje na uznanie, zwykłe etykiety, ale jakie urocze. Jedynie strefa informacyjna wydrukowana została maczkiem, starsze osoby nie są w stanie jej przeczytać - mama miała z tym problem, dlatego wyświetliłam jej na stronie producenta część opisową.


Na same naczynka produkty nie wpłynęły od strony wizualnej. Być może za krótki okres czasu są stosowane. 


Natomiast wygładziły cerę i przyczyniły się do wzrostu nawilżenia w głębszych partiach naskórka. Są to produkty bardzo wydajne. 

Mama nadal ich używa, czekamy może jednak wpłyną na naczynka w sposób widoczny.

pozdrawiam - Magda