22 listopada 2017

#APO FOAM HAND SOAP /MYDŁO W PIANCE/

Witam

Mydło, mydłu nierówne. Takie mam podejście kiedy opisuję ten rodzaj kosmetyku czy to w kostce, płynie lub piance. Każde jest inne i służy różnym potrzebom.

Mydło kojarzy się przede wszystkim z myciem dłoni czasami całego ciała. Każdy z Nas (bez wyjątku, mam nadzieję) sięga po mydło parę razy dziennie w celu ich oczyszczenia i zlikwidowania bakterii. 
Od małego matula uczy myć dziecko rączki także i moja wpoiła mi tą czynność.

Mydło Apo, które dziś przedstawię jest nieco inne. Zalecane jest dla matek, nauczycieli, pielęgniarek, fryzjerów, kosmetyczek, ogrodników, malarzy, pracowników budowlanych itp. Reasumując mydło polecane jest osobom które narażają często dłonie i mają styczność z różnymi szkodliwymi substancjami.

Sama wykonuję różnego rodzaju badania laboratoryjne w zawodzie geologa i często zmagam się z przesuszoną i czasami podniszczoną skórą.


Forma aplikacji jest prosta, odbywa się za pomocą pompki, która płyn zamienia w piankę. Opakowanie, które posiadam ma 240 ml. Taka ilość starcza na bardzo długo z tego co widzę. 

Pompka nie wiem, czy jest inaczej skonstruowana, ale podaje małe porcje chmurkowe. Z początku mnie to denerwowało bo naciskałam ją ze trzy razy, ale nie koniecznie tak musiało być.
Jedna pompka też jest w stanie umyć dłonie. Czuję to po zabezpieczeniu w postaci filmu na dłoniach. Nie jest on inwazyjny. Przeciwnie, wiem wtedy, że nie tak szybko mogę wyrządzić skórze na dłoniach jakąś krzywdę. 
Mydło posiada specyficzny aromat, mało wyczuwalny, dziwny, słaby. Do przejścia.


Apo nie zawiera SLES (sodium laureth sulfaat). Ph ma neutralne dla skóry. Jest hipoalergiczne. Bardzo ostrożnie obchodzi się ze skórą. Ma działanie bakteriobójcze. Jest odpowiednie dla skóry wrażliwej ponieważ nie zawiera SLES, PEG, parabenów, perfum i barwników. 

Punkty sprzedaży znajdziecie pod tym linkiem  /sprzedaż/


Jakiego typu mydła towarzyszą Wam na co dzień? Piankowe? W kostkach? Płynie?


pozdrawiam - Magda

20 listopada 2017

#EVREE W NOWEJ SERII LASTING MOISTURE /BALSAM DO CIAŁA, KREM DO RĄK I SERUM DO RĄK/

 Witam

Zima zbliża się powolutku do naszej strefy klimatycznej. Nie lubię jej, mimo, że ma pewne zalety. Święta, choinka, mikołajki itd...plusy można powiedzieć. Jednak zima nie jest łaskawa dla mojej stale wysychającej skóry, dlatego dokładam wszelkich starań by nie zaniedbać jej w pielęgnacji.
W tym celu dokonuję wyboru kosmetyków cięższych, treściwszych czasami tłustych jak wazelina na usta. 

Poznaję ostatnio skuteczny zestaw marki Evree. Nową linię Lasting Moisture mogę Wam zarekomendować już teraz zanim poznacie poniżej moje zdanie. 

Nie chcąc narażać skóry na przesuszenia aplikuję ją w odpowiednie części ciała. 

W skład linii wchodzą: balsam do ciała, krem i serum do dłoni do skóry przesuszonej i odwodnionej. Czyli mam pod opieką te części ciała, które są narażone na nie sprzyjające warunki atmosferyczne. Nie omijam twarzy oczywiście, ale do jej 'konserwacji' stosuję inne osobne produkty.


Evree znam z innych serii, lubię od nich szczególnie olejki do ciała. 

Linie tej marki są do siebie podobne i mają w sumie te same kształty opakowań różniące się jedynie oczywiści napisami i barwą. W tej dominuje biel z dodatkami turkusowymi. 

Klasyczne tuby odmykają się na zatrzask. Dobrze, że mają funkcje stania na głowie. Wtedy zawsze wygodnie mam osadzoną zawartość przy wylocie co ułatwia aplikację. 
Balsam natomiast ma klasyczne zamykanie na zatrzask.


Balsam do ciała ma za zadnie długotrwale nawilżać. Ma służyć skórze przesuszonej i odwodnionej. 
Pojemność ma sporą bo aż 400 ml, używam go od pewnego czasu i ubytek jest znikomy czyli będzie mi długo służył. Przypuszczam, że może się mi znudzić... oddam go najwyżej siostrze lub mamie. Nic straconego. 

Balsam jest treściwy czyli spełnia moje oczekiwania bo w tym chłodniejszym okresie jakim jest jesień-zima dobieram właśnie takie gęstości. Świeżo i subtelnie pachnie, nakładając wieczorem go na ciało o poranku jeszcze jego nuty zapachowe są wyczuwalne. 

Skład nie jest idealny, ale warto na chwilę się zatrzymać i wtrącić, że zawiera trójcząsteczkowy kwas hialuronowy, który wiąże wodę w naskórku utrzymując prawidłowe nawilżenie oraz sprawia, że skóra staje się gładka i jędrna. Podejrzewam, że kwasu hialuronowego nie jest zbytnio dużo, ponieważ specjalnego nawet napięcia skóry nie wyczuwam.
Drugim składnikiem jaki od zawsze ceniłam jest mocznik (doskonale pielęgnuje on moje pięty i szukam go zawsze w kremach do stóp). W balsamie znalazłam go w połowie składu - trochę za daleko. 
Z olejem monoi spotkałam się po raz pierwszy. Ma on właściwości nawilżające, wygładzające i zmiękczające. 
Ucieszyła mnie wiadomość, że o skórę dba także witamina E. Nie muszę przypominać, że ma ona silne działanie antyoksydacyjne oraz, że chroni przed wysuszaniem i utratą elastyczności. Balsam zawiera 69% naturalnych składników.

Balsam dostarcza mi w tej chwili odpowiedniego nawilżenia. Na to też liczyłam w pierwszej kolejności.
Gładko się wchłania, stosuję go jedynie na noc. Lubię zasypiać z jego zapachem. 
W trakcie kolejnego dnia jestem zaspokojona, ponieważ długotrwałe nawilżenie utrzymuje się dając mi komfort. 

Pozostawiony delikatny film nie jest uporczywy, dzięki niemu woda szybko się nie uwalnia. 

400 ml/24,99 zł



Drugim produktem serii Lasting Moisture o którym chcę opowiedzieć jest długotrwale nawilżający krem do dłoni. Ma sprawdzać się przy skórze przesuszonej i odwodnionej. W składzie występuje 60% naturalnych składników. Wrażenie robi, aż 15 składników aktywnych m.in. 5 olejków, 3 witaminy, masło shea, gliceryna, mocznik, lanolina, naturalne woski roślinne. 

Wykonując na co dzień mnóstwo czynności dłonie mam narażone na różnego rodzaju płyny, brud itd. Ten krem pozwala mi zachować dłonie w dobrej kondycji. 
Ważna jest dla mnie estetyka, dlatego szczególnie dbam o dłonie bo to one między innymi mówią jakim jestem człowiekiem. Lubię mieć pod kontrolą stan skóry dlatego zapewniam jej optymalne warunki by jak najdłużej wyglądały schludnie i jednym słowem dobrze.
Ten krem zapewnia mi to. Dostarcza nawilżenia, precyzyjnie odżywia i nadaje skórze miękkości.

Elegancko pachnie jego zapach mnie ujął. Jest podobny do balsamu, ale jest w nim coś wyjątkowego. Krem jest biały i zwarty. Mała ilość zapewnia mi długotrwałe jego działanie. Na skórze z łatwością się wchłania pozostawiając skórę matową. Czuję jego obecność przez wiele godzin, nawet kiedy umyję dłonie.

100 ml/9,99 zł


Ostatnim dość ciekawym kosmetykiem opisywanej linii jest serum długotrwale nawilżające do dłoni mająca służyć podobnie jak krem czyli skórze przesuszonej i odwodnionej. Zawartość składników aktywnych jest jeszcze obszerniejsza niż w kremie bo mamy prawdziwą "kopalnię złota" złożoną z aż 20 wartościowych komponentów. Stanowią je: olejki w liczbie 10, 3 witaminy, gliceryna, mocznik, lanolina, naturalne woski roślinne. Serum posiada 61% naturalnych składników.

Serum jest fajnie zwarte. Jest ze mną podczas wychodzenia z domu bo umieściłam go dzięki małej pojemności (50 ml) w torebce. Podbieram go kiedy czuję nagłe wysuszenie stojąc np: na przystanku. 
Mimo, że rękawiczki noszę cały czas już od pewnego czasu to jednak muszę dłonie dodatkowo i obowiązkowo w chłodny dzień smarować obficiej.

To serum to trafny wybór na ten zimniejszy już czas. Od razu zaspakajam dłonie które otrzymują natychmiastowe nawilżenie. Nie jest ono powierzchowne, ochrania skórę przez wiele godzin kiedy jestem poza domem. Serum jest białe, podobnie pachnie jak cała linia.

50 ml/7,99 zł


Linia Lasting Moisture trafia w potrzeby mojej skóry, która jest skłonna zwłaszcza teraz kiedy zbliża się zima na odwodnienie i przesuszenie. Dzięki składnikom aktywnym każdy z produktów spełnia swoją powinność i nie doprowadza do uszczerbku. 

Produkty w dobrym tempie się wchłaniają, a ich prawidłowe działanie można wyczuć prawie natychmiastowo. Nie jest ono krótkotrwałe. Produkty Evree można nabyć np: w Rossmannie.


pozdrawiam - Magda

18 listopada 2017

#PERFECTA - KOSMETYKI DO OCZYSZCZANIA TWARZY /CZĘŚĆ 2/

Witam

W pierwszej części dotyczącej kosmetyków do oczyszczania twarzy Perfecty opisałam Fenomen C: peeling/mleczko, które swoim ciepłym cytrusowym aromatem kuszą do poznania.

W skrócie: Peeling zachęca swoim łagodnym działaniem, a mleczko skutecznością w usuwaniu makijażu i ogólnym oczyszczaniu. Pełna opinia <TUTAJ>.


W dzisiejszej opinii poznacie moje zdanie i siostry, która nalegała na poznanie olejkowego płynu micelarnego do demakijażu oczu, twarzy i ust. Mi natomiast ostał się wygładzający witaminowy żel-mus peelingujący do mycia twarzy. 



Perfecta Fenomen C, wygładzający, witaminowy żel-mus peelingujący do mycia twarzy
170 ml/ 9,99 zł

Kosmetyków w postaci żelu myjącego nigdy u mnie za wiele. Systematycznie oczyszczam cerę. To już taka rutyna. Poznałam wiele podobnych do siebie żeli do mycia twarzy. Perfecta zaskoczyła mnie żelem peelingującym. W trakcie pierwszego zastosowania wycisłam na dłoń odpowiednią ilość żelu i umyłam twarz. Podczas mycia mimo, że gołym okiem nie dostrzegłam drobinek peelingujących z początku to zaczęłam je wyczuwać pocierając żelem twarz. Są one łagodne nie wyrządzą szkody żadnej cerze - bez obaw. Żel jest zapachowy, soczyste cytrusy towarzyszą w trakcie mycia. Żel jest dość gęsty z wodą zapienia się ale mało. Polecany jest do codziennego mycia twarzy, szyi i dekoltu.


Bardzo dobrze doczyszcza cerę po demakijażu.
Mikrogranulki delikatnie peelingują, powodując złuszczenie martwych komórek naskórka, głęboko oczyszczają i odblokowują pory.

Naturalna Betaina zmiękcza naskórek, łagodzi podrażnienia i silnie nawilża skórę.




Perfecta Fenomen C, olejkowy płyn micelarny do demakijażu oczu, twarzy i ust
400 ml/15,99 zł

Opinia siostry. 

Parę słów ode mnie. Płyn micelarny przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Cieszy mnie ten fakt ponieważ kiedy odwiedzę siostrę to z niego skorzystam bez przeszkód. Płyn wzmocniony został olejkiem marula, który wzmacnia barierę lipidową skóry, poprawia stopień jej nawilżenia i elastyczność oraz działa regenerująco.
Obowiązkowe micele producent śmiesznie nazwał 'inteligentnymi cząsteczkami' idealnie wiążą, niczym magnes, brud i zanieczyszczenia, łagodnie oczyszczają skórę bez potrzeby silnego pocierania. I tutaj siostra potwierdziła ten fakt. Olejkowa formuła przyłożona z wacikiem do twarzy zbiera całe zanieczyszczenia włącznie z makijażem w tym wodoodporny tusz. 

Cera nabiera nawilżenia, jednak zostaje na jej powierzchni film. Czy tłusty? - trudno do końca określić jednoznacznie. Myślę, że nie jest uciążliwy, ale jednak jest obecny. Przed zastosowaniem pamiętać należy o energicznym wstrząśnięciu w celu połączenia faz. 

Polecane jest do codziennego demakijażu i oczyszczania twarzy, oczu, ust, szyi i dekoltu.


Produkty przebadano dermatologicznie.
Składy w opisanych kosmetykach są drogeryjne.
Znacie? Lubicie? Czym najchętniej oczyszczacie twarz?


pozdrawiam - Magda

16 listopada 2017

#GINGER ORGANIC /DBAM O SIEBIE I SWOJĄ KOBIECOŚĆ/

 Witam

Duńska marka Ginger Organic jest producentem organicznych i hipoalergicznych środków higienicznych. Niedawno zawitała do Polski. Np: w Rossmannie są dostępne podpaski, wkładki i tampony.

Marka wyróżnia się na tle innych składem. Produkty wykonane są  w 100 % z bawełny organicznej i są certyfikowane. Bez żadnych syntetycznych składników, substancji chemicznych, chloru, dioksyn, pestycydów, GMO oraz silnie alergizujących składników zapachowych. 
Co oznacza, że jedyne z czym styka się ciało kobiety to najczystsza organiczna bawełna.

Nie mogło być inaczej i pomysłodawczynią produktów Ginger Organic jest pochodząca z Danii Helena Kristensen, która dbając o zdrowie kobiet stworzyła produkty mające na celu chronić miejsca intymne przed uczuleniami, podrażnieniami i różnymi infekcjami.




Podpaski i wkładki higieniczne


  • Wykonane z certyfikowanej bawełny organicznej
  • Hipoalergiczne
  • Wyjątkowo miękka i delikatna warstwa wierzchnia
  • Naturalna bawełna sprawia, iż skóra oddycha
  • Bardzo chłonny wkład, cienkie i elastyczne
  • Testowane klinicznie
  • Nie bielone chlorem, wolne od dioksyn
  • Wolne od chemii, pestycydów, GMO, perfum
  • Pakowane pojedynczo w biofolię
  • Wolne od syntetycznej powłoki i wkładu
  • Zapewniają dyskretność i higienę
  • 100 % biodegradowalne
  • Posiadają skrzydełka dla maksymalnej ochrony
  • Nie testowane na zwierzętach, wegańskie



Tampony


  • wykonane ze 100% organicznej, certyfikowanej przez ECOCERT bawełny, wolne od syntetycznych składników
  • jedyne z czym styka się ciało – najczystsza, organiczna i hipoalergiczna bawełna
  • BEZ barwników i składników zapachowych
  • Nie bielone chlorem, wolne od dioksyn
  • Wolne od chemii, pestycydów, GMO
  • Zapewniają dyskretność i higienę
  • 100 % Biodegradowalne
  • Wegańskie, nie testowane na zwierzętach




Każda podpaska i wkładka zapakowana jest oddzielnie w folię barierową - 100% biofolia pozyskiwaną ze skrobi kukurydzianej (bez GMO). Produkty są w 100 % organiczne, (certyfikowana bawełna).

Produkty dzięki bawełnie organicznej są mięciutkie. Zapewniają komfort użytkowania. Skóra podczas ich stosowania nie jest narażona na podrażnienia, swobodnie przepuszcza powietrze, oddycha i nie poci się.

Docelowy wkład w podpasce czy wkładce jest chłonny i cienki przez co mało wyczuwalny w trakcie trudnych dni. Umieszczone skrzydełka ułatwiają na umieszczenie produktu w wybranym miejscu co ważne skrzydełka nie ulegają odklejaniu. Produkty są bezzapachowe.


Tampon oraz sznureczek to 100 % organiczna, certyfikowana bawełna*
Absorbent - 100% bawełna organiczna*
Aplikator i opakowanie z certyfikowanego przez FSC kartonu


Tampony są łatwe w użyciu ponieważ mają specjalny aplikator. Są chłonne. Nie posiadają składników zapachowych, jedynie 
100% organicznej, certyfikowanej przez ECOCERT bawełny. 



Opakowania produktów Ginger Organic podkreśla design, który jest wyjątkowy i odróżnia się od innych marek. Przede wszystkim jest estetyczny, większość każdego opakowania stanowi szary karton, który podkreśla wartość produktu. 
W pierwszym kontakcie z tymi produktami od razu nasunęła się mi myśl, że są one eko. 


Ginger Organic jest jedyną na świecie marką organicznych produktów do higieny intymnej dla kobiet, która otrzymała aż pięć najważniejszych, międzynarodowych certyfikatów: Nordic Ecolabel, ECOCERT, AllergyCertified, FSC, GOTS.



Problemy z jakimi zmagają się kobiety w dzisiejszych czas to:  

• Podrażnienia, odparzenia
• Alergie
• Suchość pochwy
• Stany zapalne
• Obawy o własne zdrowie związane z jakością
produktów


Marka Ginger Organic swoim asortymentem może i Tobie pomóc. Używając ich produktów nie doznałam przykrych sensacji na jakie jestem narażona co miesiąc. Produkty Ginger pozwalają mi czuć się komfortowo, mam do nich zaufanie. 


pozdrawiam - Magda

14 listopada 2017

#MY GIFT DNA, OGROMNY WYBÓR SPERSONALIZOWANYCH PREZENTÓW NA MIKOŁAJKI I GWIAZDKĘ

 Witam

Wchodząc parę dni temu do jednej z krakowskich galerii oczom moim ukazały się już pierwsze ubrane choinki i błyszczące światełka. Półki sklepowe są już zapełniane ozdobami świątecznymi. To znak, że święta zbliżają się wielkimi krokami i patrzeć tylko jak usiądziemy do wigilijnego stołu. 
Święta to czas rodzinny. To podarki jakie dostajemy i jednocześnie dajemy najbliższym. 

Jak to bywa u Was? Macie problemy z doborem prezentów? Wiecie co sprawi radość każdej osobie z rodziny? U mnie pewne zawahania są dlatego postanowiłam rozpocząć poszukiwanie prezentów już teraz. Nie chcę zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, a przed nami Mikołajki i Gwiazdka. Zdradzę, że parę prezentów już zakupiłam i mam nadzieję, że trafiłam z ich doborem. 

Jeżeli macie trudny orzech do zgryzienia i nie posiadacie pomysłów co do prezentów dla najbliższych to zapraszam Was do sklepu My Gift Dna. 
Jest to sklep o bardzo szerokim asortymencie. Wyróżnia się na tle innych. Można w tym miejscu zamówić spersonalizowane napisy w formie graweru, haftu, druku.



 Co piszą o sobie?
"MyGiftDna.pl - Sklep internetowy - Pomysł na wyjątkowy, spersonalizowany prezent!
Uważamy, że najlepszy prezent to taki, który został stworzony z myślą o osobie, która zostanie nim obdarowana. Właśnie dlatego wszystkie pomysły na prezent, które u nas znajdziesz to prezenty personalizowane - jedyne w swoim rodzaju. Twoi bliscy zasługują na unikalne prezenty"

Podpowiem Wam jaki prezent można sprawić już niedługo mamie, babci, cioci jednym słowem każdej kobiecie, a może i mężczyźnie lubiącego piec ciasta, ciasteczka i wszelkiego rodzaju słodkości?

Tym prezentem jest szklana patera na nóżce. Szkło jest 3 razy bardziej odporne na uszkodzenia niż porcelitowe czy porcelanowe produkty o podobnej grubości. Powierzchnia patery jest idealnie gładka, umieszczony grawer nie jest ostry nie przeszkadza przy umieszczeniu ciasta czy owoców.


Wymiary patery to: wysokość - 11,5 cm, średnica - 32 cm. 

W rzeczywistości, czego nie oddaje zdjęcie, patera jest naprawdę spora. Mieści się na niej wiele kawałków ciasta i mnóstwo różnych owoców.


Grawer na Paterze wykonany jest z użyciem najnowszych technologii laserowych.

Grawer laserowy pozwala na osiągnięcie dokładności rzędu setnych części milimetra, dzięki czemu Patera wygląda niesamowicie!


Grawer jest trwały i nawet po długim użytkowaniu produktu pozostaje nienaruszony i bardzo dobrze widoczny. Bardzo łatwo jest paterę umyć, grawer nie schodzi, a resztki ciasta np: nie osadzają się w nim.



Patera jest niesamowicie dekoracyjna. Na stole w salonie gra pierwsze skrzypce. Jest widoczna i spełnia oczekiwania nawet wymagającej pani domu. Bok patery jest szklany, imituje go pseudo koronka. 


Sklep posiada gotowe napisy na patery. Możemy sami dogodnie zażyczyć sobie imienia jakie będzie występowało pośród całego napisu. 


Sklep zadba by prezent dostarczono na czas i starannie został zapakowany.

Koniecznie muszę dodać, że na stronie znajdziecie mnóstwo różnych rzeczy takich jak: dekoracje ścienne, pamiątki, kubki, akcesoria kuchenne, różnego rodzaju dodatki do domu, ubrania itd.






Klikając link  My Gift Dna zostaniecie przeniesieni do sklepu. 

Zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia tego magicznego miejsca z prezentami na każdą okazję. Wkrótce Mikołajki i Gwiazdka z pewnością znajdziecie coś dla najbliższych. 



pozdrawiam - Magda