26 czerwca 2017

#WYRÓŻNIENIE ZDJĘCIA /W ROLI GŁÓWNEJ KREM TONUJĄCY NA NACZYNKA / W ARANŻACJI APTECZNEJ, PHARMACERIS

Witam

Ten post miał nie powstać. Dlaczego? Jedni po jego przeczytaniu mogą sobie pomyśleć "o blogerka się chwili" inni odbiorą go zupełnie naturalnie. Chodzi o wyróżnienie mojego zdjęcia w testowaniu Kremu tonującego CC Spf 30 na naczynka N, Pharmaceris. Zadaniem biorących udział powiedzmy w konkursie było ujęcie produktu w aranżacji aptecznej. I wiecie co! Miło jest jak ktoś doceni Twoją pracę. Nagrodą był zestaw dermokosmetyków Pharmaceris, a co najważniejsze? Z całej oferty mogłam wybrać dobrowolnie kosmetyki dostosowane do moich potrzeb. Zdjęcie jakie wygrało zobaczycie na końcu posta. 

Nagroda w całości, zdecydowałam się na różne dermokosmetyki. Wpadło również coś dla najbliższych, którzy ucieszyli się, kiedy wręczyłam im na własność produkt.


H-STIMUTONE Szampon o podwójnym działaniu spowalniający proces siwienia & stymulujący wzrost włosów.

"Skutecznie rozwiązuje problemy siwienia oraz wypadania włosów, wynikające z ich naturalnego wieku genetycznego oraz zmian środowiskowo-cywilizacyjnych (stres, zła dieta, zanieczyszczenia środowiska), prowadzących do szybszego procesu starzenia włosów."


EMOTOPIC- Kremowy żel myjący do codziennej pielęgnacji ciała pod prysznic.

"Delikatna niepieniąca się formuła, polecana do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej, przesuszonej, szorstkiej, ze skłonnością do podrażnień, świądu i pieczenia. Do stosowania również profilaktycznie, dla zdrowej skóry, w celu zapobiegania suchości oraz zminimalizowania ryzyka powstawania, nasilenia i nawrotów objawów atopowego zapalenia skóry. Bez ograniczeń wiekowych. Nie wymaga stosowania dodatkowego środka myjącego."



EMOTOPIC - Fizjologiczny szampon nawilżający w piance.

"Polecany do codziennego mycia wrażliwej, suchej i skłonnej do podrażnień skóry głowy dzieci od 1. dnia życia. Rekomendowany do stosowania przy nasilonej suchości i towarzyszącym świądzie skóry głowy dzieci i dorosłych oraz osób z atopowym zapaleniem skóry. Wyjątkowo łagodna receptura nie wywołuje szczypania oczu, a dzięki bąbelkowej formule uatrakcyjnia czas kąpieli."

FOLIACTI™ Krem zapobiegający rozstępom.

"Receptura preparatu zawiera kwas foliowy działający kompleksowo na osłabioną skórę kobiet w okresie ciąży, przyspiesza produkcję kolagenu i elastyny, zwiększając elastyczność i zdolność skóry na rozciąganie. Wzmacnia jej wytrzymałość, dzięki czemu zachowuje ona jednolitą strukturę pozbawioną rozstępów." 


H-ITINERARIUM Szampon wzmacniający łodygę włosa do włosów osłabionych i przerzedzonych.

"Szampon do mycia oraz pielęgnacji włosów osłabionych, z tendencją do wypadania, normalnych i przetłuszczających się, wymagających wzmocnienia i odżywienia.
Skoncentrowana receptura szamponu skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy. Intensywnie regeneruje i wzmacnia włosy oraz zmniejsza ich tendencję do wypadania."

Wyróżnione zdjęcie. Fotkę zrobiłam na tle przyrządów laboratoryjnych, znajdujących się na ilustracji w książce o ochronie środowiska. Pełną recenzję kremu CC na naczynka N - Pharmaceris możecie zobaczyć <TUTAJ>.



Zostaliście docenieni w jakimś konkursie? Cieszyła Was nagroda?

PS. Spóźnione gratulacje dla pozostałych dziewczyn, ich zdjęcia też podbiły serducha Magdy z marketingu marki.


pozdrawiam - Magda

25 czerwca 2017

#IL SALONE MILANO, SERIA DO WŁOSÓW FARBOWANYCH THE LEGENDARY COLLECTION

                                                                                     Witam
 
Tak sprawnie schodzą u mnie środki do pielęgnacji włosów dlatego tak często o nich piszę. Bardzo długie włosy jak moje wymagają odpowiedniej opieki i czasu, nie mogę sobie pozwolić na uchybienia. Staram się dobierać pasujące do mojego typu włosów produkty. 
Z racji, że farbuję włosy po koloryzacji sięgam po kosmetyki przedłużające kolor oraz takie, które je wzmacniają. Znana marka Il Salone Milano wywodząca się z najlepszych, włoskich salonów fryzjerskich, stworzyła coś wyjątkowego, serię do włosów farbowanych.


SZAMPON DO WŁOSÓW FARBOWANYCH IL SALONE MILANO THE LEGENDARY COLLECTION MAGNIFICENT

Cena: 29,99 zł/ 500 ml; 44,99 zł/ 1000 ml

Szampon ma sporą pojemność, ale dzięki wygodnej i funkcjonalnej pompce nie mam problemów z aplikacją. Gęstość nie jest zbytnio zwarta, ma półprzeźroczystą barwę. Zapach jest ciężki i słodki, zimą może lepiej będzie odbierany teraz ten zapach mi nie służy szczególnie. 

Na dobrze wilgotnych włosach pieni się tworząc sporo piany. Nie jest naturalny, zawiera Slesy i inne mogące podrażnić skalp składniki. Stosując go rozważnie ze względu na wrażliwy skalp ostatnio nie mogę napisać, że go podrażnił. 
Za pierwszym razem zmywa oleje, dzieje się tak ze względu na mocniejsze składniki w nim. Po umyciu włosów wiem, że oczyszczenie jest znakomite. Wzrasta ich objętość co przy cienkich włosach jest to zaleta. Włosy mam lekkie, mega odświeżone i po entym razie błyszczące, ale to pewnie też zasługa maski. Bez niej niestety włosy mam nie do rozczesania. 
Szampon wzbogacono ekstraktem z ryżu i filtrami UV. Litrowa pojemność traci swoją przydatność dopiero po roku.


IL SALONE MILANO MEMORABLE MASK

Cena: 29,99 zł/ 250 ml; 44,99 zł/ 500 ml


Maska "mieszka" w tubie z zakrętką. Odzwyczajam się od takich zamknięć dlatego tutaj mi po części to przeszkadzało. Sama w sobie nie jest lejąca jak szampon, wykazuje się zwięzłą gęstością. Jest śnieżnobiała. Maska wzbogacona jest ekstraktem z ryżu, po zastosowaniu jej włosy z łatwością mogę rozczesać. Po wyschnięciu są sypkie i błyszczące. Bardzo podoba mi się ten efekt na włosach kiedy mam rozczesane i rozpuszczone. Maskę producent uzupełnił o filtry UV, które pełnią funkcje ochronne. 

Maskę trzymam krótko na włosach do 5 minut. Lubię takie ekspresowy czas. Nakładam ją na samą długość omijając skalp. Na zużycie mamy 12 miesięcy. Maska jest wydajna, nakładana z umiarem nie obciąża włosów i tym sposobem nie tworzy przyklapu.



 
 IL SALONE MILANO SPRAY LEAVE-IN

Cena: 34,99 zł/ 200 ml

Odżywka jest płynna to spray. Nie mogło być inaczej jak wygodny atomizer. W dłoni buteleczkę trzyma się wygodnie. Ułatwia to spryskanie włosów na całej długości. Aplikuje się ją na wilgotne włosy po czym należy przystąpić do układania. 

Nie za każdym razem po nią sięgam z reguły rozczesuję włosy po masce i zostawiam do wyschnięcia by upiąć je w koński ogon na kolejny dzień. Atomizer dawkuję sporą ilość wodnistej cieczy. Mam 6 miesięcy na jej zużycie.


Nowa linia Il Salone Milano do włosów farbowanych oparta jest na ekstrakcie ryżowym, który przewija się w każdym składzie w poszczególnych kosmetykach. To on sprawia, że po bagatela kilku umyciach włosy lśnią, są wygładzone i zwiększają swoją objętość. 

Składy są drogeryjne i występują w nich silikony. Taki zestaw używany przeze mnie co najmniej dwa razy na tydzień nie zaszkodził włosom ani skalpowi. 

Występujące filtry UV chronią włosy przed nadmiernym przebywaniem na słońcu. Co najważniejsze, świeżo zrobiona farba około trzech tygodni temu utrzymuje się nadal, jest dosyć mocna, a kolor podczas kolejnego mycia nie spłukuje się nagminnie z wodą . Kosmetyki Il Salone Milano kupicie w drogerii: Rossmann lub Hebe. 


pozdrawiam - Magda

23 czerwca 2017

#FARMONA, SUN BALANCE W SŁONECZNE DNI

Witam

Tego roku prawdziwe słoneczne i gorące dni przyszły stosunkowo późno. Późną wiosną żyłam nadzieją, że w końcu słońce zaszczyci swoimi ciepłymi promieniami. Pomimo, że nie jestem typem plażowicza, który smaży się przez wiele godzin w słońcu to z utęsknieniem wypatrywałam ciepłych dni. 

Opalam się mimo woli: w pracy na świeżym powietrzu idąc na zakupy lub przy pracach ogrodniczych i nie zapominam jak ważna jest ochrona skóry. Obowiązkowo co roku upominam najbliższych o czynnościach związanych przed pójściem na słońce, zwłaszcza w godzinach szczytowych, kiedy słońce jest najmocniejsze. 

W tym roku rozdałam kilka produktów Sun Balance pochodzących od Farmony. Sama nie jestem w stanie wszystkiego poznać tym bardziej zużyć dlatego najbliżsi mieli dla mnie przygotować krótkie relacje o których dziś napiszę.


 W skład nowej serii wchodzi sporo pozycji, ja omówię następujące:


  • Sun Balance  BB pielęgnacyjny mus-fluid do ciała jasna karnacja
  • Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10
  • Sun Balance Wodoodporna emulsja do opalania SPF30
  • Sun Balance  Dwufunkcyjny krem ochronny do twarzy SPF15 i SPF50
 

Sun Balance  BB pielęgnacyjny mus-fluid do ciała jasna karnacja.
Pojemność - 150 ml, Cena - 17,50 zł

Nie mogło być inaczej. Najwierniejszej fance produktów do przyciemniania skóry czyli mojej siostrze został wręczony mus. Jak go ocenia?
Mus przeznaczono do jasnej karnacji. Moja siostra może nie zalicza się ze swoją karnacją do jasnych, ale lubi przyciemniać skórę dlatego powierzony mus był prezentem udanym. Po naciśnięciu spustu i wcześniejszym wstrząśnięciu pojemnikiem na dłoni pojawia się mus w postaci lekkiej jasno brązowej pianki. Zapach nawiązuje do aromatu męskiego przypomina woń z olejku do mycia ciała. Ten aromat zawdzięcza tak myślę olejowi buriti znany ze swych dobroczynnych właściwości: zwiększa elastyczność naskórka opóźniając efekty starzenia się skóry. Skoro wspomniałam o nim to dodam, że z aktywnych składników w musie występują jeszcze hydromanil TM – zapewnia długotrwały efekt nawilżenia sprawiając, że skóra staje się miękka i delikatna oraz woda termalna – bogata w minerały oraz mikroelementy, tonizuje i łagodzi podrażnienia, nawilża i wspomaga proces regeneracji skóry.
Pianka po nałożeniu na skórę i rozsmarowaniu przynosi pierwsze efekty, na początku siostra sądziła, że będzie za mocno "opalona", ale kiedy pianka natychmiast się wchłonęła nie zaciemniła skóry. Pianką możemy skalować poziom przyciemnienia skóry. Pianka nie pozostawia smug i plam, jednolicie pokrywa wybraną część ciała. Kamufluje siniaki w średnim stopniu, ale pajączki pokrywa niezauważalnie. Skórze daje zdrowy wygląd i naturalną opaleniznę. Jest dobrym rozwiązaniem w lecie dla pań pracujących np: w banku w biurze ponieważ zastępuje rajstopy w sprayu. Jedyną wadą jakiej się dopatrzyłyśmy to mus potrafi pobrudzić ubranie. Wieczorem pod prysznicem schodzi bez przeszkód.
 

Sun Balance Wodoodporny suchy olejek do opalania SPF10.
Pojemność - 150 ml, Cena - 15 zł

Olejek przeznaczony jest do ciemnej karnacji, naturalnej i opalonej. Ochrona stosunkowa jest w nim niska bo raptem 10 Spf. Z olejku skorzystała tego roku moja mama, która unika słońca, ale jak wiadomo nie ma sytuacji by słońca całkowicie omijać jak pracuje się w ogrodzie. 
Olejek to wodnisty spray. Rozpyla się z umiarkowaną mgiełką.
Po wchłonięciu zostawia film ochronny, dzięki któremu skóra staje się miękka. Owocowo pachnie, mamie woń przypadła do gustu dlatego chętnie po niego sięgała za każdym razem kiedy szła do prac polowych. 

Olejku można użyć podczas kąpieli słonecznych, podkreśla subtelnie opaleniznę. Chroni skórę przed starzeniem dzięki fotostabilnym filtrom UVA i UVB. Dla osób spędzających czas na plaży będzie znakomity dlatego, że jest piaskoodporny.

Olejek zawiera w sobie znany w tej serii olej buriti -  znany ze swych dobroczynnych właściwości nadaje piękny odcień opalenizny, nawilża i zmiękcza naskórek, wygładzając oraz opóźniając efekty starzenia się skóry oraz witaminę E – tzw. „witamina młodości” wygładza, ujędrnia i nawilża skórę.


Sun Balance Wodoodporna emulsja do opalania SPF30.
Pojemność - 150 ml, Cena - 17,50 zł

Emulsja przypadła mi. Przeważnie stosuję 30 spf, ponieważ mam średnią karnację. Ciało emulsją łatwo się pokrywa. Zapach jej jest optymalny, wakacyjny, podoba się każdemu z domowników. Na skórze zostawia film ochronny, który działa również podczas kąpieli słonecznych. Nie testowałam jej na plaży, ale wg. producenta zapewnia większy komfort i chroni przed nadmiernym przyklejaniem się piasku ponieważ nie zostawia tłustej warstwy do której kleją się ziarenka piasku.
Zawarta woda termalna w emulsji tonizuje i łagodzi podrażnienia. Aktywator witaminy D* – zapewnia równowagę między naturalną aktywacją witaminy D w skórze, a niezbędną ochroną przeciwsłoneczną, a olej buriti, który przewija się przez wszystkie kosmetyki tej serii nadaje piękny odcień opalenizny, nawilża i zmiękcza naskórek, wygładzając go oraz opóźniając efekty starzenia się skóry. 
Emulsja dała poznać się od właściwej tej pozytywnej strony. Nie doznałam oparzeń, uczuleń. Skóra po opalaniu była jednolicie muśnięta promieniami słonecznymi, po dobie nie piekła, skóra nie schodziła. Skóra po wieczornych kąpielach jest nawilżona, nie ściągnięta. 


Sun Balance  Dwufunkcyjny krem ochronny do twarzy SPF15 i SPF50.
Pojemność - 30ml (2x15ml),  Cena - 17,50 zł

 Nie mogłam sobie odmówić i zachowałam dwufunkcyjny krem również dla siebie. Opakowanie sprytnie zostało podzielone, ma dwa pojemniki w każdym z nich znajduje się odpowiednia ochrona 15 i 50 spf. W zależności w jakiej sytuacji się znajdę mogę swobodnie pokryć twarz słabszą lub silniejszą ochroną. Wiodące składniki to drogocenny olej buriti i woda termalna. To one działają nawilżająco, poprawiają elastyczność i jędrność skóry. Dodatkowo zawarty w kremach aktywator witaminy D* wspomaga naturalne mechanizmy ochronne skóry. Kremy są stosunkowo lekkie, nie obklejają skóry, praktycznie są niewyczuwalne.


Przywiązujecie uwagę do ochrony skóry przed słońcem? 
 
pozdrawiam - Magda

21 czerwca 2017

#NIVEA CARE, LEKKI KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY

  Witam

Przeszło miesiąc temu poczta balonowa zaskoczyła mnie uroczą niespodzianką. Po otwarciu dużego pudełka wyfrunął z niego balon wypełniony biało-żółtymi piórkami z napisem Nivea Care. To nie koniec był niespodzianki, na końcu żółtej wstążeczki czekała na mnie nowość marki, lekki krem przeciwzmarszczkowy Nivea Care. Słoiczek wręczyłam mamie ponieważ u mnie są obecnie otworzone trzy inne kremy i rozsądnie jest je skończyć, a nie zabierać się za kolejny.


Pojemność - 50 ml
Cena - 8,99 zł
"NIVEA Care Lekki Krem Przeciwzmarszczkowy to nowy krem do twarzy przeznaczony do każdego typu cery. Stworzony z myślą o tym, by dzięki cennej Witaminie E oraz Filtrom UV chronić skórę i dbać o utrzymanie jej młodego wyglądu na dłużej, każdego dnia! Formuła kremu dodatkowo zawiera innowacyjne, oczekujące na patent hydrowoski, które błyskawicznie rozpuszczają się po kontakcie ze skórą. Zatopione w lekkim kremie, zapewniają intensywne nawilżenie i odżywienie, bez uczucia lepkości."
  • Zachowuje młody wygląd cery
  • Głęboko odżywia
  • Szybko się wchłania


Słoiczek jest wykonany z mocnego plastiku. Otrzymujemy go bez kartonowej oprawy i z bardzo okrojonymi informacjami co na mnie zrobiło nie najlepsze wrażenie. Pod pokrywką jest na szczęście sreberko, szczelnie otulające krawędzie.

W trakcie używania przez mamę kremu wkradłam się kilka razy do niego by ocenić zapach itd. Rzeczywiście krem ma lekką gęstość co na lato jest wygodne. Pachnie bliżej serii Soft, nie czekamy długo na samo wchłoniecie. Przy grubszej warstwie na noc jak aplikowała go mama tworzy jednak tłuściejszą powłokę i lekko się zaczyna lepić. 

Oceniając jego skład uważam, że jest nie najgorszy, a nawet w miarę dobry z kilkoma niewygodnymi składnikami. Nie doszukałam się w składzie witaminy E. Dajcie znać jeżeli wiecie pod jaką nazwą może się znajdować?


Ocena mamy.
Krem na pewno nie jest przeciwzmarszczkowy. Obie uważamy, że panie w dojrzałym wieku nie pozbędą się istniejących zmarszczek jest to nierealne.  

Krem suchą skórę nawilżał średnio zwłaszcza podczas dnia. Pod koniec zaczął zapychać czego się mama nie spodziewała.
Skóra po jego miesięcznej aplikacji jest miękka, ale musi być dobrze smarowana i regularnie. 

Ocena mojej mamy na temat tego kremu jest mocno przeciętna. Uważa, że jest to zwykły krem drogeryjny jakich sporo teraz na rynku. Niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jednak nie odradza go, a wprost przeciwnie poleca go poznać. 
Każdy z nas może wyrobić sobie zdanie na jego temat. 


Znacie nowość Nivea? Jak sprawdziła się u Was?


pozdrawiam - Magda

19 czerwca 2017

#JANTAR, SUCHY SZAMPON Z WYCIĄGIEM Z BURSZTYNU

 Witam

Podczas losowych zdarzeń dawniej wpadałam w panikę. Wziąć prysznic nie jest problem, ale co począć z nieświeżymi włosami kiedy  trzeba nagle wyjść z domu lub odwiedzi mnie niezapowiedziany gość? 
Najlepszym przyjacielem w takiej dwuznacznej sytuacji jest suchy szampon. Jest niezastąpiony kiedy potrzebuję sprawnie odświeżyć włosy. Kosmetyk ten nie jest najważniejszy dla mnie, ale stanowi ważny produkt do włosów. Nie stosuję go często. W kryzysie sięgam po niego bo wiem, że natychmiast pozwoli mi się poczuć lepiej. 

Znam kilka suchych szamponów różnych marek. Do ulubieńców zaliczam wersję orientalną Batiste oraz L'biotcia. Szampon Jantar z wyciągiem bursztynu jest ze mną ostatnio, a jak się sprawdził dowiecie się w tej recenzji. 


Pojemność - 180 ml
Cena - około 10 zł
Opakowanie - aluminiowy pojemnik pod ciśnieniem


Szampony suche bywają różne. Jedne rozpylają jasny proszek trudny do wyczesania. Takie też miałam, nic przyjemnego. Drugie nie sprawiają problemów podczas usuwania nalotu. Szampon Jantar właśnie taki jest. Po wmasowaniu wyczesywanie go nie jest utrudnione. Ciemne włosy mogą mieć problem z nim, ale sądzę, że każdy inny szampon brunetkom w pewnym stopniu może dać w kość. Przy moich rudych usuwam go sprawnie i bez kolizji.

Jantar pachnie słodko, jego woń przywodzi na myśl inne produkty tej serii. Rozpyla się łagodnie i nie mocnym strumieniem co bardzo ułatwia równomiernie pokrycie włosów. Po wmasowaniu daje się wyczesać. Aplikuję go jedynie w strefę skalpu bo tu włosy najszybciej mam przyklapane od wydzielającego się sebum.

Skalp mimo tego, że ostatnio jest wrażliwy to ten szampon nie wpływa na niego negatywnie. Obawiałam się łupieżu i wysuszenia, ale po stosowaniu raz na czas żaden przykry incydent nie miał miejsca. 


Szampon za każdym razem poprawia wygląd wizualny włosów. Nadaje im objętości tuż przy skalpie. Znikna od razu efekt przylizanych włosów. Lepsza fryzura utrzymuje się kilka dobrych godzin, czasami dzień.

Składniki aktywne:
bursztyn- pielęgnuje, wzmacnia, odżywia włosy
Sebum Control System- pochłania nadmiar sebum i nadaje włosom objętość
diatomit- absorbuje nieprzyjemny zapach, odświeża włosy i przywraca im lekkość

Szampon w porównaniu do innych ma niższą cenę, a działaniem nie odbiega od wersji droższych. Służy mi od pewnego czasu, aplikuję go rzadko tylko wtedy jak muszę. Sądzę, że miesiąc może trochę dłuższej będzie mi jeszcze dogadzał.

pozdrawiam - Magda