9 lipca 2015

KONKURS WAKACYJNY + DESER Z JOANNĄ

Witam
Zachęcam Was do wzięcia udziału w KONKURSIE WAKACYJNYM.
<klik w baner>

DESER Z JOANNĄ
sis: idziemy do Jaśmina
ja: nigdzie nie idę, bo znów coś kupię!
sis: idziemy i już! staniesz przed sklepem najwyżej

Skusiłam się, wytrzymałam kilka minut i weszłam za sis... między regałami szukałyśmy nowości, aż tu patrzę śmieje się do mnie słodki deser Joanny: kremowy żel pod prysznic z szarlotką i lodami. 
Producent
Smakowicie pachnące kremowe żele pod prysznic Joanna o zapachu ciasteczek marcepanowych, korzennych pierniczków i szarlotki z lodami, delikatnie oczyszczają i pielęgnują ciało. Kremowa konsystencja żelu zapewnia doskonałe nawilżenie i wygładzenie, trwale poprawiając sprężystość skóry. Ciasteczkowy zapach otula ciało zmysłowym zapachem, który pozostaje na długo.
Opakowanie standardowe, wykonane ze sztucznego tworzywa. Wąskie, dzięki czemu wygodnie go utrzymać jest w dłoni. Zamykanie - zatrzask. Szata graficzna mówi sama za siebie, producent w ten sposób wabi klienta wzrokowo. Przynajmniej w moim przypadku tak było. Stronię od słodyczy, deserów, ale na taką szarlotkę z lodami mam często ochotę. 
Żel pochodzi z edycji limitowanej. Ma kremową gęstość,  odcień beżu. Zapach jest obłędny. Czuć dosłownie kruche ciasto jak w szarlotce, przez które przewijają się jabłka, ale przed nimi jest cynamon. Lodów kompletnie nie mogłam wyczuć:) całość jest słodka, ale ma w końcu nawiązywać do deseru. Dla mnie kompozycja zapachowa jest bardzo udana.
Moja wersja 100 ml (koszt ok. 3 zł) nadaje się na wyjazd. Na pewno kupię to wydanie jak mi się uda jeszcze go spotkać na wyprawę wakacyjną. Mała, poręczna buteleczka na zatrzask mocno się zamyka więc małe prawdopodobieństwo, że ulegnie wylaniu w walizce. Z tyłu znajdziemy krótką notkę o produkcie. Działanie żelu jest poprawne. Na mokrej gąbce wytrąca się pachnąca piana. Żel myje dobrze skórę, oczyszcza ją bez zastrzeżeń. Co ważne! nie wysusza jej, ale i tak używam często balsamu, więc to jego zadanie by skóra była na odpowiednim poziomie nawilżenia. Mycie z tym żelem to bajka, przyjemna, pachnąca. 

pozdrawiam - Magda

18 komentarzy:

  1. ojoj ten deser Joanny by mi się przydał w góry:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na taki żel i ja bym się skusiła :D Słodycze, które nie tuczą :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze się zaopatrzyć w taki deser :)

    OdpowiedzUsuń
  4. poszukam, bo zapach kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba się skuszę na taki deserek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj pyszny,muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam, zapach kuszący i smakowity :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach bardzo nie w moim guście, ale pewnie jak go zobaczę to mimo wszystko powącham :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Dialog z życia wzięty, znam to :D

    OdpowiedzUsuń
  10. zapach podbił by moje serce

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak bym go zobaczyła to na pewno wpadł by do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach na pewno bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kosmetyki tej firmy albo się lubi, albo nienawidzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam żele z tej smakowitej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy pomysł na żel :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kupiłam kiedyś szampon miodowy w takiej małej wersjii... Nie był dobry, niestety, bo wysuszał i plątał włosy. Ale deser mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń