19 stycznia 2016

BALEA PREZENTUJE: PIANKA DO GOLENIA Z ALOESEM

Witam

Depilacja to sprawa indywidualna. Różnimy się rodzajem włosków wyrastających oraz szybkością ich pojawiania się dlatego wybieramy dogodną metodę dla siebie. Depilacja jest zabiegiem kosmetycznym polega na usunięciu owłosienia z różnych części ciała. 
Depilację dzielimy na czasową czyli taką która pojawia się po pewnym czasie, jest ona bardziej popularna, oraz depilację trwałą po której owłosienie zostaje usunięte na stałe wykonuje się ją laserem.
Wracając do metody czasowej. Możemy do niej zaliczyć sposób depilacji mechaniczny np: woskiem, depilatorem, maszynką oraz chemiczny np: specjalne kremy.


Praktycznie od zawsze jestem wierna maszynce jednorazowej z dodatkiem pianki lub żelu. Jest to dla mnie forma wygodna i szybka. Stosuje ją dlatego, że moje owłosienie nóg oraz pach, gdzie zazwyczaj się depiluję nie jest jakoś przerażające, włoski wyrastają umiarkowanie nie są grube czy oporne.
 Latem rozpoczęłam piankę z dodatkiem aloesu Balea. Zaletą jest jej wydajność, służyła mi prawie 5 miesięcy więc naprawdę spory kawałek czasu. Nakładałam ją na wilgotną skórę, nie ześlizgiwała się, łatwo można było nią pokryć łydki. Po przyciśnięciu atomizera, pianka rosła momentalnie, musiałam uważać bo nadmiar był do wyrzucenia.
Gęsta, biała i pachnąca, mocno zbita to jej walory zewnętrzne.

Po nałożeniu na skórę, zmiękczała włoski, które były łatwe do usunięcia zwykłą maszynką. Nie zapychała maszynki, mały ruch w wodzie ją łatwo odtykał. Po przemyciu wodą skórę świeżo wydepilowaną nigdy nie spotkało podrażnienie wręcz przeciwnie skóra była nawilżona i bez przykrych zmian. Pianka nadawała się również do golenia pach, gdzie skóra jest cieńsza i delikatna nie doznawałam uszkodzeń i w tych miejscach. Jednym słowem pianka za parę złotych okazała się być miła i przyjazna dla skóry. W DM jej koszt to 7-8 zł. Jak będziecie mieć tylko okazje i stosujecie podobną metodę depilacji jak ja to ją wypróbujcie - wersja z aloesem u mnie podołała wzorowo swojemu zadaniu.


pozdrawiam -  Magda

24 komentarze:

  1. Miałam ja i potwierdzam. Bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię pianki do golenia, tej jednak jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie golę nóżek:D mam depilatora

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowanie wolę żel do golenia , podkradam narzeczonemu z gilette;)
    nie wiedziałam że Balea robi pianki do depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale wydaje się rzeczywiście ciekawa.
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym ją wypróbowała u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie skończyłam piankę Balea, ale inną wesję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. na pewno super pachnie, ja najczęściej używam męskie żele do golenia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja żel podbieram małżonkowi. A Balei nie znam:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa pianka, warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej wersji nie znam, jak natrafię na nią, to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. używam takich pianek do golenia ale z tej firmy jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię pianki i żele do golenia z Balei :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę dodać tą piankę do listy zakupów produktów Balea :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ciągle podkradam piankę mojemu Tż :D Mam tak mały problem z owłosieniem, że spokojnie mogę się depilować raz na 2-3 tygodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię pianki do golenia :) Ostatnio do depilacji polubiłam maskę Kallos :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie też optymalną metodą jest maszynka ;) Na razie mam żel do depilacji, który wykończę pewne za jakieś pół roku i może wówczas pomyślę o piance ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja właśnie szukałam czegoś dobrego do golenia nóg. Żałuję tylko, że Balea jest niedostępna stacjonarnie :(

    OdpowiedzUsuń
  20. JA mam wersję jabłuszkową i jestem zadowolona... Bo tak pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest na mojej DMowej wish liście:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Balea miałam jedynie żel pod prysznic i balsam, nic więcej nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pianki nie miałam jeszcze okazji poznać, ale żele do golenia Balea bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam ich żele także a pewno i ta pianka by mi przypadła do gustu :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...