28 października 2016

KRINGLE CANDLE WAX MELT /SWEET PEA/

 
                                                                            Witam

Sweet Pea

Dobrze już czuć jesień w powietrzu. Polecam spacery w miejscach zalesionych, tam to dopiero można spotkać malowniczą polską jesień. Liście ścielą się na dróżkach w piękne, kolorowe dywany. Taki spacer to sama przyjemność zwłaszcza kiedy towarzyszy nam pupil - pies.

Czym są woski Kringle Candle?

W składzie – 100% czystego, wyprodukowanego w USA oleju parafinowego. Po umieszczeniu w kominku lub podgrzewaczu – 1000% esencji, która uwalnia się z wnętrza wosku i stopniowo, prawie że metodycznie wypełnia pomieszczenie. Breakable Wax Potpourri to kwintesencja zapachu zamknięta w designerskim, zabawnym opakowaniu. To także najlepszy sposób na to, aby zacząć swoją przygodę z aromaterapią i samodzielnie tworzyć nowe nuty. Podzielne, nadające się do miksowania woski od Kringle Candle uwiodą każdego wielbiciela klasycznych, silnych, odświeżających przestrzeń akordów i na długo zaspokoją apetyt tych, którym marzy się bardzo intymne randez vous z nigdzie indziej niespotykanymi aromatami. źródło




Wosk ten czekał kilka miesięcy na swój czas. Po tym jak  zaspokoiłam swoją ciekawość czytając opis odnośnie aromatu jaki uwolni się uznałam, że będzie trafnym wyborem na jesień. 
 Autor miał dobre zamiary chcąc nas zadowolić zapachem jaki uzyskamy podczas roztopienia wosku, ale czy mu się to udało?



W powietrzu miała unosić się woń, w której moje umysły miały poczuć się wyjątkowo z nutą słodkiego groszku, soczystej gruszki i jabłka. Tymczasem napotkał mnie bardzo mocny kwiatowy zapach, naprawdę mocny przy w sumie skąpej ilości wosku jaką wrzuciłam do roztopienia. 

Woskowi trzeba przyznać, że ma MOC. Nieszczególnie stałam się jego wielbicielką, o gruszce czy jabłku można zapomnieć tych wyczekiwanych aromatów się nie doszukacie, wszystko zabija konkretny zapach kwiatów. Po krótkiej chwili w otoczeniu tych nut zaczyna mnie mdlić. Gdyby ten aromat był jeszcze mniej wyraźny to wszystko by grało...
W takich sytuacjach staram się mieszać różne kawałeczki wosków, jestem wtedy autorką nieokreślonego zapachu jaki zaczyna się unosić po kątach w mieszkaniu. Wosk do kupienia <TUTAJ>.


pozdrawiam - Magda

18 komentarzy:

  1. Szkoda, że mdli, choć powiem Tobie, że i tak mnie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie rezygnujesz i chcesz go poznać. Może akurat u Ciebie stanie się perełką:)

      Usuń
  2. Wygląda ładnie...ale nie jestem pewna czy zapach by mi przypadł do gustu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się nigdy nie wie dopóki samemu się nie pozna.

      Usuń
  3. nie miałam jeszcze tych wosków:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A jaką jest ich cena :)? Mnie mógłby się podobać bo lubię intensywne zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie tym zapachem, jestem ciekawa czy mojemu noskowi by się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie byłabym zadowolona... Mocno kwiatowy zapach przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że to jabłko i gruszka jest tak słabo wyczuwalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatowy zapach zabija pozostałe nuty:(

      Usuń
  8. uwielbiam kwiatowe zapachy, SWEET PEA miałam z yankee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię warianty kwiatowe, ale ten nie trafia do mnie.

      Usuń
  9. Ojj zdecydowanie nie dla mnie, nie lubię kwiatowych zapachów z wyjątkiem róży :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego zapachu, ale połączenie owoców zwłaszcza gruszki brzmi kusząco, bo uwielbiam takie zapachy kwiatowo-owocowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Po Twoim opisie wnioskuję, że nie byłabym zadowolona z tej wersji. Nie cierpię, kiedy zapach jest mdlący i nużący.
    Świetny blog - z przyjemnością zaczynam obserwację :)

    OdpowiedzUsuń