1 września 2017

#DELIA, CAMELEO /PŁUKANKI DO WŁOSACH W TRZECH ODSŁONACH - RÓZOWEJ, FIOLETOWEJ I SREBRNEJ/

Witam

Ostatnio farbowałam włosy farbami marki Delia - Cameleo. To moje pierwsze produkty do koloryzacji tej marki. Przywiązana byłam do Joanny lub Palette.

Z wiekiem widzę, że przywiązanie do danej marki czasami mi nie służy dlatego podjęłam w tym kierunku pierwsze kroki i jak wspomniałam zafarbowałam włosy Cameleo dokładniej na odcień - rudy. To była słuszna decyzja. Kolor wyszedł głęboki. Rudzielec ze mnie był przez kilka tygodni, ponieważ farba tak szybko nie schodziła. 

Tym razem pokusiłam się i rozpoczęłam przygodę z płukankami. Cameleo oferuje trzy odcienie płukanek: różową, fioletową i srebrną. Skorzystałam z różowej pogłębiając rudy odcień kosmyków. 


Wersja różowa
Szalony różowy odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych 

  • Nadaje włosom delikatny (lub nieco mocniejszy - Ty decydujesz!) różowy odcień.
  • Eliminuje niechciany żółty odcień na włosach blond. 
  • Idealna na gorące lato i aby dodać koloru mroźnej zimie!
  • Dodatkowo pielęgnuje włosy.
  • Delikatnie rozświetla.
  • Do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów.


Wersja fioletowa
Przepiękny, gołębi odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych

  • Dodatkowa pielęgnacja włosów blond
  • Eliminacja niechcianego, żółtego odcienia
  • Piękny, gołębi połysk
  • Delikatne rozświetlenie
  • Do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów

Wersja srebrna
Przepiękny, srebrzysty odcień na włosach blond, siwych lub rozjaśnianych

  • Dodatkowa pielęgnacja włosów blond
  • Eliminacja niechcianego, żółtego odcienia
  • Piękny, srebrzysty połysk
  • Delikatne rozświetlenie
  • Do wielokrotnego użycia po każdorazowym myciu włosów

Każda z płukanek mieści 200 ml kolorowego płynu. Koszt pojedynczej sztuki to 8 zł. Uważam, że cena jest w porządku. 

Buteleczki poszczególnych płukanek są czarne co nadaje im 'tajemniczości'? W sumie wyglądają oryginalnie, a odróżniające je etykiety oraz zatrzaski w danym odcieniu dobrze współgrają. Łatwo wybrać odpowiedni kolor, którym jesteśmy zainteresowani. 

Obawy miałam przed pierwszym użyciem. Zastanawiałam się jaki odcień wyjdzie? Czy nie za jasny? Czy równy? Odpowiedzi nie znałam, musiałam zabrać wersję różową do łazienki - wyjścia nie było. 


Płukanka jest prosta w przygotowaniu. Bojąc się, że spustoszy mi jasną łazienkę użyłam starej miski (czystej). Odpowiednią jej ilość należy zmieszać z wodą. 
Chcąc nadać już wypłowiałemu odcieniowi rudemu 'odnowy' dodałam więcej niż zaleca producent.

Po umyciu włosów spłukałam włosy mieszanką. Miska nie zafarbowała, jednak ręcznik po części. 
Po pierwszym zastosowaniu kolor się pogłębił, a włosy się rozjaśniły. Po kolejnym użyciu rudy podcień stawał się jaśniejszy, a mi to odpowiadało. Włosy nie są przesuszone, płukanka działa na nie obojętnie.  



Uwaga dla producenta. Może mało istotna, ale mi ciut przeszkadzał sposób aplikacji, ponieważ za każdym razem kilka kropel spływało po ściankach butelki. Może warto zmienić dozownik na pompkę?  


Sposób użycia polecany przez producenta: 


"Do naczynia wlać ok. 2 litry wody, dodać ok. 1 łyżkę stołową płukanki. Uwaga: intensywność odcienia końcowego zależy od ilości dodanej płukanki. Otrzymanym roztworem płukać włosy."
Warto wg. własnego uznania przygotować płukankę. Weźcie pod uwagę długość włosów oraz czy chcecie małej czy dużej zmiany.


pozdrawiam - Magda

19 komentarzy:

  1. widziałam mega efekty po tych płukankach, ja mam chęć na siwą lub fioletową, po szamponie fioletowym i masce czasami też mam odbarwiony ręcznik ale w 60 stopniach wszystko schodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam na oku te płukanki, najbardziej mam chęć na różową, widziałam fajne efekty

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra zrobiła różową i mocno jej trzymało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe bardzo, poszukam ich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musze wyprobowac rozowa :0
    pink--place.blogspot.com obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam płukanek gdy miałam blond włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ciągnie mnie do wypróbowania takich płukanek. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałem i oddałem przyjaciółce, była zadowolona z połączenia różowej i fioletowej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dla mnie takie płukanki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używaliśmy żadnej płukanki, uwierzysz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że mam dla nich za ciemne włosy :<

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi dear! you have a fantastic blog, I really like it:)
    Do you want to follow each other? Let me know!
    Have a great day,
    xoxo
    https://stylishpatterns.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dostałam je, ale oddałam blondynce :) mi by się nie przydały.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam za ciemne włosy aby był efekt po takich płukankach, a szkoda bo taka zmiana jest intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przy moich czarnych włosach raczej by się nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  16. mi niestety zadna plukanka koloru nie chwycila, bo mam za ciemne wlosy. teraz dostalam color star od Marion i efektu tez nie ma, ale na szczescie mam osoby chetne do testowania , wiec się nie zmarnują :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawi mnie ta różowa płukanka, bo takiej nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam srebrną i różową :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na blond pewnie bym zauważyła dużą różnicę, moje włosy chętnie przyjmują różne "wynalazki":D

    OdpowiedzUsuń