15 marca 2023

WIOSENNA PIELĘGNACJA Z KOSMETYKAMI JADWIGA

Witam 


Glinki stały się ostatnio u mnie taką odskocznią od maseczek. Lubię je "tworzyć", robi się je szybko i są proste w przygotowaniu. 

Glinki kosmetyczne posiadają potrzebne makro- i mikroelementy w łatwo przyswajalnej formie.


Mają niezwykłe właściwości absorpcyjne, oczyszczające i antyseptyczne. Wygładzają i ujędrniają skórę, usuwają martwe komórki naskórka, a także mają działanie mineralizujące. 


Pod ocenę wzięłam niedawno Saipan Maska z Glinki Czerwonej od Jadwigi.



ZASTOSOWANIE: maskę wymieszać z TONIKIEM ZIOŁOWYM do konsystencji gęstej śmietany. Nałożyć na twarz, trzymać około 20 minut.

DZIAŁANIE: produkt pochodzenia naturalnego o wysokiej zawartości składników mineralnych (krzem, aluminium, żelazo, wapń, magnez, sód, potas, tytan, mangan). Doskonały do pielęgnacji cery mieszanej i wrażliwej. Glinka łagodzi trądzik różowaty, działa ściągająco. Odżywia skórę, przyśpiesza jej regenerację, zapobiega pękaniu naczynek krwionośnych. Cera staje się gładsza i świeższa. Glinka ma właściwości absorbujące, dzięki czemu uwalnia organizm z toksyn i skutecznie zapobiega szkodliwemu wpływowi środowiska.

Przeważnie moja cera jest sucha. Bywają jednak takie miesiące, że staje się mieszana i zmieniam wtedy nieco pielęgnację. W związku z tym wprowadziłam powyższą glinkę i muszę przyznać, że znakomicie się ona u mnie odnalazła w sensie działania na cerę. Ta glinka po zastosowaniu w pierwszej kolejności łagodzi drobne podrażnienia, regeneruje skórę i ją oczyszcza przez co nakładane kremy mogą lepiej się wchłania i lepiej oddziaływać na głębsze warstwy naskórka. Glinka także hamuje wydzielanie się sebum, przez co zanikł wysyp "czarnych kropek" na nosie.




W użyciu nie jest specjalnie kłopotliwa. Należy zrobić z jej masę i nałożyć na cerę. Pilnować, aby nie zasychała. Ja np: spryskuję fragmenty wodą termalną, kiedy widzę, że zaczynają się pojawiać suche miejsca. 





Aby lepiej się poczuć i zadbać o skórę zafundowałam sobie relaksacyjne chwile z naturalnym olejkiem do masażu - pomarańcza. Sama jestem w stanie w pewien sposób wymasować sobie łydki, uda oraz przedramiona, dlatego sięgając po taki olejek nie tylko rozluźniam mięśnie, ale dbam przy okazji o skórę.

Olejek zawiera 100% oleje: makadamia, sojowy, oraz jojoba. Lecytyna zawarta w oleju sojowym wspomaga lipidową barierę ochronną skóry, dzięki czemu jest ona odpowiednio nawodniona i natłuszczona. Dodatek witaminy E odpowiada za działanie antyrodnikowe preparatu.
 

250 ml olejku znajduje się w ciemnej buteleczce wykonanej z mocnego plastiku. Dozowanie odbywa się za pomocą pompki. Olejek jest mega wydajny. Podczas masażu gwarantuje gładki poślizg, a skóra się po nim świeci i musimy mu dać chwilę na wchłonięcie. Do końca jednak się nie wchłania, dlatego po drugim czy trzecim użyciu pobierałam go znacznie mniej i prawie udawało mi się uzyskać skórę jaka w dużej mierze go wchłonęła. Podczas pielęgnacji doczekałam się i to dość szybko nawilżonej skóry jaka nabrała elastyczności. Olejek nie podrażnia, nie lepi się, a podczas aplikacji pachnie egzotycznie pomarańczami.

Sięgacie po polskich producentów? 

 
pozdrawiam - Magda

5 komentarzy:

  1. Ta maska mega mnie zaintereowała. Muszę ją jak najszybciej zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuuu bardzo fajne kosmetyki myślę, że w wolnym czasie sprawdza i przetestuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrazenie, ze to swietne kosmetyki, nie znam, ale chetnie wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wędrówki po kuchni16 marca, 2023

    Na ten olejek mam ochotę, choc i ta maska zapowiada się całkiem fajnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Oba produkty mi odpowiadają. Glinki są zbawienne w pielegnacji, a oleje do masażu to coś obłędnego.

    OdpowiedzUsuń