7 lipca 2015

HELFY, MIEJSCE WARTE ODWIEDZENIA

Witam
Kraków słynie z wielu pięknych, historycznych miejsc. Tłumy turystów praktycznie co roku odwiedza to południowe miasto Polski. Zwłaszcza teraz - latem. Zabytki,  wspaniała Wisła to atrakcje jakie daje to miasto. Jednak dla wielu blogerek i nie tylko takim fascynującym miejscem w Krakowie na ul. Św. Gertrudy 24  może być nowo otwarty Pasaż Ekologiczny Helfy, łączący ekokosmetyki ze zdrową żywnością.

Co o sobie mówi Helfy? 

Projekt Helfy.pl to innowacyjne połączenie sklepu kosmetycznego z portalem urodowo-zdrowotnym.

Celem, jaki sobie wyznaczyliśmy, jest upowszechnienie wiedzy na temat naturalnych i orientalnych metod pielęgnacji urody, a także propagowanie zdrowego, ekologicznego stylu życia.

Podczas licznych podróży do krajów Orientu poznaliśmy skuteczne sposoby pielęgnacji zdrowia i urody, które praktykowane są przez mieszkańców tych regionów od stuleci, a są jeszcze mało znane w Europie. Zachwyceni tamtejszym kultem naturalnego piękna, postanowiliśmy spróbować przenieść na nasz rodzimy grunt tradycje pielęgnacyjne ludności tamtych rejonów. Swoimi doświadczeniami oraz wiedzą w tym zakresie chcemy dzielić się z Państwem - zarówno podczas spotkań bezpośrednich, rozmów telefonicznych, jak i za pośrednictwem Internetu.

Wchodząc do sklepu nasze oczy witają się z uprzejmą Panią sprzedawczynią oraz z szeregiem witryn z dużą ilością wyrobów kosmetycznych i ze zdrową żywnością.
Artykuły są bardzo dobrze wyeksponowane, z dobrym dostępem. W całym sklepie uwagę przyciąga niesamowity kredens mieszczący perfumy.
 W sklepie możemy spotkać kosmetyki naturalne do włosów twarzy i ciała z wielu stron świata np: Indii, Syrii, Maroka, Egiptu, Libanu i wielu innych krajów.

Każdy konsument odwiedzający to miejsce znajdzie odpowiedni asortyment dla siebie wśród kosmetyków jak i w zdrowej żywności.
W sklepie zauważyłam znane mi marki jaki i zupełnie obce. Marki jakie możemy spotkać tu to:
Khadi – Naturalne i certyfikowane (BDIH) produkty prosto z Indii.
Royal Alepp - Kosmetyki na bazie oliwy z oliwek i oleju laurowego z Aleppo.
Organicum - Certyfikowane (ICEA) produkty bazujące na organicznych hydrosolach wprost z Turcji.
Ban Lab - Ziołowe i tradycyjne receptury kosmetyków pochodzące z Indii.
Dabur - Produkty z Indii oparte na ajurwedyjskiej medycynie naturalnej.
Hesh - Naturalne składniki, indyjska tradycja i troska o środowisko.
KTC - Oleje spożywcze i kosmetyczne z Wielkiej Brytanii.
Song Of India - Kosmetyki orientalne prosto z Indii.
Acorelle - Organiczne perfumy i naturalne kosmetyki z Francji.
Foto relacja:)
STOISKO Z MYDŁAMI

 REGAŁY Z KOSMETYKAMI







REGAŁY ZE ZDROWĄ ŻYWNOŚCIĄ





PRZYJEMNIE OZDOBIONE WNĘTRZE PRZEDMIOTAMI Z RÓŻNYCH ZAKĄTKÓW ŚWIATA

   Częściowe zakupy oraz prezent od Helfy:)
Serdecznie zapraszam Was do tego nietuzinkowego miejsca, które potrafi oczarować. Będąc przejazdem przez Kraków wstąpcie:)
 pozdrawiam - Magda

5 lipca 2015

DENKO 27

Witam

Co miesięczne denko pozwala mi dokonać w pewnym sensie częściowego bilansu. Zawsze jestem dumna z zużytych pustych opakowań. Kto by się zresztą nie cieszył? Pisanie denka zawsze idzie mi jednak mozolnie, wiem mogę zrezygnować i go nie pisać, ale jest to w pewnym sensie moja tradycja na blogu. Od samego początku piszę posty tego typu więc... ciągnę tradycje:) Dziś ponagla mnie sama myśl, że wybieramy się w plener, więc tym prędzej zabrałam się za napisanie postu:)




1,2) Balea, żele miód i mleko oraz melon tango. Żele Balea  wyróżniają kolorowe opakowania, przystępna cena, piękne z reguły zapachy i nie najgorsze działanie. Wadą jest ich dostępność u nas w kraju. Pełna recenzja <TUTAJ>
3) Venus, pianka do golenia z ekstraktem melona i grejpfruta. Moja druga skończona pianka tej marki. Poznałam poprzednio wersję żurawinową. Pianka bardzo wydajna, zmiękcza i pozwala usunąć włoski. Nie podrażnia, nie wysusza skóry, a pozostawia nawilżenie. Pełna recenzja <TUTAJ>


4) On Line, płyn do kąpieli i żel pod prysznic. Dwa w jednym. Zapach miodowo-mleczny naturalny. Produkt nie drogi, wydajny. U mnie służył jako płyn do kąpieli. Wytwarzał sporą pianę, która nie znikała od razu, przy tym zapach utrzymywał się dłuższą chwilę. Mojej skóry nie wysuszał. Przyjemna wersja na chłodniejsze dni.
5) Eveline, maseczka żelowa-regenerująca. Bardzo dobre rozwiązanie maseczki w saszetce by zabrać ją ze sobą w podróż. U mnie takie wersje spisują się i najczęściej je zabieram kiedy wyjeżdżam. Maseczka pozwoliła mi cieszyć się nawilżoną skórą wiele godzin. Sporo jej się wchłania. Pełna recenzja <TUTAJ>
6) Venus, emulsja do higieny intymnej z rumiankiem. Jej jedynym minusem był brak utrzymania odświeżenia. Nie mogłam jej używać cały czas, musiałam robić przerwy po kilka dni, ponieważ czułam się nie świeża mimo tego, że myłam się codziennie. Inne jej funkcje były spełnione więc nie będę się nad nimi rozwodzić. 



7) NTC,  NANOTROPOCOLLAGEN. Produkt posiada bardzo dobre działanie jeżeli chodzi o starzejącą się skórę. Jest produktem dla cierpliwych ponieważ należy wykonywać codzienny masaż nim około 8 minut. Pełna recenzja <TUTAJ>
8) Ziaja, krem do rąk z ekstraktem z bawełny. Krem nadaje się na lato, u mnie spisał się w ciepłe dni dobrze, nie zarzucam mu nic. Jest dość rzadki, szybko się wchłania. Nie pozostawia lepkiej skóry, ładnie pachnie. W okresie zimniejszym może być dla dłoni wymagających za słaby.
9) Beta Skin produkt do skóry wymagającej przeznaczony w chorobach skórnych. U mnie spisał się średnio. Używałam go wyłącznie na łydki, gdzie skóra jest przesuszona. Działał, ale po jakimś czasie maiłam wrażenie, że jego dobroczynność się skończyła. Pełna recenzja <TUTAJ>



10) Pharmaceris, peeling enzymatyczny. Cudowny dla mojej skóry. Usuwał martwy naskórek, który tak szybko nie powracał, oczyszczał twarz. Nie podrażniał jej, a mam ostatnio wrażliwą cerę. Pełna recenzja <TUTAJ>
11) Joanna, krem do depilacji. Niestety kolejny bubel. Na mnie kremy takie źle działają. Nie znalazłam dotąd takiego co bym go kupiła ponownie:((((
12,13) Balea, dezodoranty. Tanie o przyjemnych zapachach, wydajne, radzące sobie w ciepłe dni. Dla mnie wystarczające. Pełna recenzja <TUTAJ>



14) Carea, ulubione płatki kosmetyczne.
15) Etnospa, olej z dzikiej róży. Pełna recenzja <TUTAJ>
16) Golden Rose, wysuszacz do paznokci. Kiepski, rozmazywał lakier, nie przyspieszał wysychania lakieru w dodatku posiadał bardzo mocny, nie przyjemny zapach.
17) Eveline, ekstra mocna guma do profesjonalnej stylizacji włosów. Tego wynalazku używał mój mąż, ponieważ posiada włosy z tendencją do kręcenia, a z racji, że na czubku głowy ma dłuższe włosy niż po bokach musiał co dziennie nad nimi panować. Guma o ślicznym zapachu dość rzadka, ale rewelacyjnie utrzymuje włosy przez cały dzień. 

pozdrawiam - Magda

4 lipca 2015

EVELINE PREZENTUJE: MGIEŁKI OPALAJĄCE Z OLEJKIEM ARGANOWYM

Witam
Lato, wakacje, słoneczne piękne dni. Każdy chce wypocząć opalić się, miło spędzić czas. Jednak nie wszystkie dni w lecie spędzamy w słońcu, pory deszczowe to normalne zjawisko latem. Co zrobić kiedy chcemy się dobrze prezentować w szczególny dzień? ubranie to nie wszystko. Dobrze mieć wtedy skórę opaloną, która eksponuje po części naszą osobę.
 Lubię lato, ciepłe dni jednak nie należę do osób które kochają wylegiwać się do słońca i smażyć się na nim - to nie dal mnie, uciekam wtedy w cień, by nie być cały czas na słońcu, przebywając na nim przez dłuższą chwilę zaczynam się po prostu źle czuć. Nie przepadam również za produktami samooplającymi, jednak kiedy człowiek chce dobrze wyglądać sięga po takie gadżety. Zdarza się mi to bardzo, bardzo rzadko.

Eveline proponuje nam w tym sezonie dwie mgiełki: do ciała i twarzy i rajstopy w sprayu. Jest to dokładniej Arganowa mgiełka samoopalająca do twarzy i ciała (jasna karnacja) oraz Rajstopy w formie mgiełki z efektem kremu BB.
Przed ich użyciem zaczęłam czytać etykiety, wpadłam na to, że składy w tych produktach się niczym nie różnią  (składy macie poniżej na fotkach, możecie sami je porównać). Pytanie? po co wypuszczać dwa "niby" różne produkty o tych samych składach? nikt tego nie wie...
 W każdym opakowaniu mamy po 150 ml nie tłustej cieczy w słomkowych, słonecznych kolorach. Bezbarwne ścianki dają nam możliwość śledzenia ubytku danego produktu. Na tylnych ściankach znajdziemy informacje. Opakowania różnią się opisem, datami ważności. Składy jak wspomniałam wyżej mają te same. Aplikacja odbywa się w obu przypadkach przez wygodne atomizery, które rozpylają mgiełki równo i z odpowiednim strumieniem  - nie za mocnym. Przed użyciem należy je wstrząsnąć rozpylić na wybrane miejsca i wmasować. Po tej czynności producent zaleca dokładnie umyć ręce.
Składy

Sama aplikacja jest prosta. Miałam obawy czy równo pokryję ciało czy cerę, ale naprawdę jak na pierwszy raz wyszło dobrze. 
Efekty jakie uzyskałam po nich były zadowalające zwłaszcza na nogach. Opalenizna ładnie osiadła, a ja dobrze wyglądałam na spotkaniu służbowym. Jasne ubranie dobrze oddawało efekt opalenizny, nie brudząc go. Taki stan skóry trzymał się u mnie 3 dni, resztki można łatwo usunąć np: peelingiem. 
Brak zaufania jednak mam do mgiełki przy używaniu jej na twarz, ponieważ zraża mnie sama myśl by używać tego samego produktu na nogi i twarz. Zaaplikowałam jedynie jedną w tym przypadku warstwę. I to starczyło, skóra złapała złocisty odcień z rudymi włosami wyglądałam inaczej - w sensie pozytywnym. Mgiełka nie zapycha skóry na twarzy nie przesusza jej. Jednak rezygnuję i nie będę jej używać na buzię.
Mgiełki w obu przypadkach osiadają równomiernie. Utrzymują się max do 3-4 dni. Wchłaniają się szybko. 
Ceny produktów o tych samych składach przedstawiają się następująco: mgiełka do twarzy i ciała około 20 zł, mgiełka do nóg około 15 zł. Kto lubi ten skorzysta - ja na ciało może, na twarz na pewno nie.
Używacie takich gadżetów? lubicie je?
WAKACYJNY KONKURS
pozdrawiam - Magda

2 lipca 2015

COLOR CLUB, TANGERINE SCREAM 864

Witam

Taki zestaw neonowych lakierów wygrałam u Klaudii. Poprzedniego lata miałam dwa neonki, ale zabrała je sis na wakacje i już do mnie nie wróciły, a ja nie zdążyłam wtedy zrobić ani jednego posta w roli głównej z nimi.  Neonki albo się lubi, albo nie. W lecie polecane są na paznokciach jak najbardziej. Lato to w końcu najbardziej  kolorowa pora roku. Z kolorami można szaleć do woli. 


WYSTAWKA LAKIERÓW COLOR CLUB ELECTRO CANDY składa się z:


 861 -Volt of Light, 862 - What a Shock!, 863 - Electro Candy, 864 - Tangerine Scream, 865 - Ultra Violet, 866 - Pure Energy + utwardzacz Vivid 15 ml.




Jako pierwszego użyłam 864 - Tangerine Scream. Neonek z niego pierwsza klasa, pomarańcz, aż oczy bolą:) Śmieję się, że neonek pasuje do kamizelki BHP, której używam np: na placu budowy. Buteleczka szklana z minimalistycznym designem. Mieści 15 ml lakieru więc sporo. Pędzelek wąski, odpowiedni. 
Sam lakier jest rzadki i obawiałam się przy pierwszym malowaniu, że będzie zalewał skórki. Jednak tak nie było, wystarczyło nie nabierać dużo lakieru na pędzelek. Malowane warstwy schną bardzo szybko, u mnie przy dłuższych paznokciach musiałam nałożyć ich aż 4. Wiem, wiem będziecie narzekać, że aż tyle warstw, ale weźcie pod uwagę, że schnięcie jest momentalne. Nie da się mniej bo są brzydkie prześwity. W lakierze dojrzeć można lekki shimmer, drobinki delikatnie migoczą daje to ciekawsze wykończenie. Lakier wytrzymał u mnie 3 dni, bez żadnej bazy. Jestem ciekawa innych odcieni z tej wystawki, na pewno będą królować tego lata na moich paznokciach. Zestaw lakierów z utwardzaczem kosztuje około 100 zł - dane jakie znalazłam w sieci.




pozdrawiam - Magda

1 lipca 2015

WAKACYJNY KONKURS

Witam
Zapraszam wszystkich chętnych do wzięcia udziału w
 ---WAKACYJNYM KONKURSIE---
Zwycięzca jest jeden, a nagrodą jest zestaw kosmetyków.
Zasady wzięcia udziału są proste, znajdziecie je poniżej.

W skład zestawu wchodzi:
ORIFLAME - Puder pyłkowy Giordani Gold Invisible Touch
ORIFLAME - Kremowy cień do powiek Giordani Gold Luminous Shimmering Grey
PAESE - cień do powiek, shining night
PAESE - błyszczyk, balm lipgloss 623
DIADEM - lakier do paznokci 93
MARIZA - cień do powiek, iskrzący granat
JOANNA - argan oil, odżywka do włosów
JOANNA - balsam do suchych miejsc z olejem kokosowym


Regulamin

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga MangoMania. Sponsorem produktów Joanna jest ich producent, natomiast reszty MangoMania. 
2. Rozdanie dojdzie do zakończenia jeżeli zgłosi się minimum 50 osób. 
3. W rozdaniu głównym wygrywa tylko jedna osoba w drodze losowania, która otrzyma nowe, nieużywane kosmetyki. 
4. Rozdanie przeznaczone jest dla osób pełnoletnich lub za zgodą rodziców. Nie przyjmuję blogów tylko założonych na rozdania!
5. Zgłoszenia będę przyjmowane 1.07 - 31.07 2015 r. Po upływie terminu zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. 
6. Wyniki zostaną ogłoszone w terminie do 5 dni od zakończenia rozdania. 
7. Na adres do wysyłki osoby, która zostanie wylosowana czekam 3 dni. Jeżeli zwycięzca się nie zgłosi do mnie na adres mangomania78@gmail.com to losuję kolejną osobę. 
8. Nagroda zostanie wysłana pocztą polską w ciągu kilku dni oprócz soboty i niedzieli po otrzymaniu od zwycięzcy adresu. Pokrywam oczywiście koszty przesyłki tylko na terenie naszego kraju.


Co należy zrobić, aby wziąć udział w rozdaniu? 
--- obowiązkowo---

- być obserwatorem mojego bloga 
- umieścić baner rozdania u siebie na blogu lub zrobić osobną notkę
- podać e-maila


wzór zgłoszenia
obserwuję jako:
pasek boczny/ notka (link):
e-mail:

pozdrawiam - Magda