10 czerwca 2017

#MINCER PHARMA, N° 903 INTENSYWNIE ODBUDOWUJĄCY KREM NA NOC

 Witam

 Od kilkunastu lat pedantycznie dobieram odpowiednie kremy do twarzy. Na dzień jeden na noc drugi, chyba, że producent zaleca stosowanie jednego o obu porach. Jako kobieta z cerą dojrzałą często wypatruję na rynku kosmetycznym kremów działających na zmarszczki oraz takie, które podczas snu odbudowują skórę. Takich właśnie cech doszukałam się w kremie Mincer Pharma N° 903 INTENSYWNIE ODBUDOWUJĄCEGO KREMU NA NOC.

Używam go regularnie mniej więcej od czterech tygodni. Pierwsze rezultaty osiągnęłam dlatego dziś po części je przedstawię. Krem możecie zakupić np: w Rossmannie za około 35-45 zł, ceny są zróżnicowane dlatego jeżeli Was zainteresuje to poszukajcie promocji. Krem przeznaczono do cery dojrzałej i odwodnionej.


Wzmianka od producenta:

"intensywnie odbudowujący krem przeznaczony intensywnej, nocnej regeneracji odwodnionej cery z wyraźnie zaznaczonymi objawami spadku gęstości, widocznie zarysowaną siatką zmarszczek, a także utratą jędrności i napięcia."


Krem trafił w moje dłonie w kartoniku owiniętym folią. Miałam 100 % pewność, że będę jego pierwszą i jedyną konsumentką. Marka postępując w ten sposób czyli dając gwarancję pierwszeństwa zdobyła tym sposobem moje zaufanie nawet, gdyby krem nie sprostał moim oczekiwaniom bo tak mogło się zdarzyć.
 
Zewnętrzne opakowanie zawiera istotne informacje z którymi szybko się zapoznałam i mogłam sięgnąć do właściwego szklanego słoiczka w którym znajdowało się 50 ml pojemności kremu.


 Krem muszę zużyć w czasie 6 miesięcy, taką informację znalazłam na słoiczku. 


Pod głównym wieczkiem czekało na mnie sreberko szczelnie przywierające do szklanej krawędzi.


Gęstość oceniłam w oka mgnieniu. Jest treściwa, trochę się rozpuściła podczas robienia zdjęć w upalny dzień, słońce wyjątkowo wtedy grzało. Zapach natomiast zaliczyłam do świeżego subtelnego. Po nałożeniu warto skupić się na chwilowym wklepaniu ponieważ krem nie sunie po skórze gładko. Za to nie zostawia lepkiego filmu, po wchłonięciu cera staje się jakby odnowiona i lekka. Jego nawilżenie jest długofalowe do kolejnego dnia czyli o poranku w niektóre dni opuszczam aplikację dziennego kremu ponieważ wierzchnia warstwa jest dostatecznie nawilżona. 

Zupełnie nie wiem jak podsumować krem w kwestii redukcji zmarszczek ponieważ oglądając cerę ze wszystkich stron i wielokrotnie nie mogę uznać, że krem poradził sobie i zniwelował zmarszczki. Poza tym sądzę, że w miesiąc żaden krem nie jest w stanie usunąć zmarszczek. Uważam, że grono olei w tym: sezamowy, z nasion makadamia, ze słonecznika, kokosowy i jojoba oraz składniki aktywne: #molekularny kwas hialuronowy, #podporowy kwas hialuronowy, #siatki hialuronowe, #mikrosfery hailuronowy pozytywnie wpływają na skórę opóźniając zmarszczki mające się pojawić lub istniejące. Dlatego wiążę nadzieję na przyszłość.



pozdrawiam - Magda

8 czerwca 2017

#LIFERIA W LETNIM WYDANIU - FANTASTIC MOOD!

 Witam

Tego roku miałam wrażenie, że zima nie chce odpuścić i nęka mnie wciąż chłodem, a przy okazji wprawia w kiepski nastrój. Na szczęście cały cykl kiedy zmieniają się pory roku nie zawiódł i nastały piękne dni, a majowe pudełko Liferii tryska lekkością, wakacjami i zaprasza do poznania swojej zawartości.

Ekipa Pań z Liferii jak zwykle stanęła na wysokości zadania i przygotowała w majowym boksie kosmetyki, które zadbają o zdrowy wygląd włosów i ciała w tym również kolorówkę. Box jest mieszany i sądzę, że znajdzie tym sposobem wielu chętnych. 


Po otwarciu różowego wieczka przeniosłam się w wakacyjny, letni egzotyczny czas, a co dokładnie skrywało pudełeczko zobaczcie sami:)




Figs&Rouge - Serum ujędrniające Anglia, (produkt pełnowymiarowy 150 ml/140 zł)

Cenowo to najdroższy produkt z całego boksa. Czy 150 ml może ujędrnić i napiąć skórę? Nie mam pojęcia, słabo wierzę w takie obietnice, ale nie odstawiam tego typu produktów. Wspomagam się nimi zwłaszcza latem, kiedy wprowadzam więcej ruchu fizycznego. A jak spisze się ten produkt? Przekonam się niebawem. Produkt w składzie zawiera kofeinę, wyciąg z karczocha i witaminę B5, które mają zapewnić optymalny poziom nawilżenia. Produkt w pewnym sensie mnie intryguje, zwłaszcza wodnistą konsystencją.




Pierre Rene - Sypki cień do powiek Polska (produkt pełnowymiarowy 10 zł./szt.)

Kolejny produkt jest wielofunkcyjny. Mowa o sypkim cieniu do powiek i nie tylko. Może służyć dodatkowo jakie eyeliner, produkt do stylizacji paznokci oraz jako kolorant do ciała i włosów.  Zastanawiam się jak cieniem można ozdobić włosy? W pudełeczku znalazłam No 26, który wpada w szarość i myślę, że jako kolorant do ciała nie sprosta moim oczekiwaniom, ale jako ozdoba oczu i paznokci - tak. Pojemność jest spora bo aż 5 g, wydaje się, że produkt będzie wieki ze mną, ale z drugiej strony jego wielofunkcyjność sprawi, że zdołam go sporo zużyć. Tak sądzę:)



Afect - Tusz do rzęs Exciting Lashes Volume Polska (produkt pełnowymiarowy 10 ml/ 39 zł) 

Polska marka Afect... rodaków uwielbiam wspierać i cieszę się, że tusz znalazł się w tej edycji. Tusz ma silikonową szczoteczkę, ma zapewnić gęste i aksamitne rzęsy. Mi wystarcza jak tusz podkreśli lekko moje rzęsy dlatego liczę, że po jednej warstwie będę 100% zadowolona. 



Cosnature - Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami Niemcy (produkt pełnowymiarowy 100 ml/19 zł)

Produkty do włosów schodzą u mnie jak ciepłe bułeczki. Włosy za pas wymagają sporej dawki szamponu, odżywki czy maski dlatego ten produkt mnie ucieszył szczególnie. W składzie znalazłam olejek ze słodkich migdałów, olejek arganowy oraz masło z awokado. Maska nie zawiera silikonów, pegów, parabenów. Liczę, że maska zniweluje chociaż częściowo łamliwość moich włosów.



MIYO - Kredka do oczu Twist Matic Eyes Polska (produkt pełnowymiarowy 14 zł za sztukę)

Tą kredką z pewnością ucieszy się moja rodzicielka, która zawsze chętnie przyjmuje ode mnie kredki do oczu. Moje oczy są mega wrażliwe na tego typu konturówki dlatego używam ich bardzo rzadko. Kolorów było kilka, w moim pudełeczku znalazł się odcień nude - jasny brąz. Formuła kredki ma zapewnić łatwą aplikację. Kredka jest wodoodporna. 



Majowe pudełeczko zaskoczyło mnie pod wieloma względami. Liczę na produkt z wyższej półki Figs&Rouge chociaż moje podejście znacie. Maska mam nadzieję przyniesie samo dobro moim włosom. Z kolorówki liczę na tusz, cień ma nie do końca mój odcień, natomiast kredka znalazła już miejsce.

Jeżeli zawartość majowego boxa Liferii komuś się spodobał to zapraszam na stronę LIFERIA.PL, gdzie możecie go zamówić.



pozdrawiam - Magda

5 czerwca 2017

DENKO 4/2017

Witam

W kwietniu tak się ociągałam, że nie zdążyłam przygotować rozliczenia zużytych produktów. W połowie miesiąca uznałam, że odpuszczam dlatego w dzisiejszym poście przedstawiam te kosmetyki, które powykańczałam w trakcie dwóch miesięcy tj. kwiecień, maj. 





1. Dentalux - płyn do płukania jamy ustnej, miętowy. Płyn zakupiony za niską kwotę w Lidlu. Nie posiada alkoholu, wystarczająco odświeża i nie powoduje narastania kamienia. 

2. CD - żel pod prysznic cytrynowy. Dobrze myje i lekko nawilża skórę, nie doprowadza do przesuszeń. Wydajny. Jedyną uwagę mam do aromatu, który był sztucznie cytrynowy. 
Zaletą jego jest brak silikonów, olejów mineralnych, parabenów, barwników.


3. Herbal Care - odżywka ekspresowa do włosów przetłuszczających się. Po aplikacji włosy w miarę dobrze dawało się rozczesać. Po wyschnięciu włosy się puszyły, ale w moim przypadku to dobrze chodzi mi, że od nasady ładnie odstawały, a że mam włosy cienkie to taki efekt dobrze na nie działał i utrzymywał się z dobę. Pojemność 200 ml bardzo ekonomiczne w stosowaniu. 

4. Sweet Secret - migdałowy balsam do ciała. Słodkie trufle i migdały to aromaty, które dominowały w balsamie. Zapach był wyjątkowy i mega mi odpowiadał. Balsam mimo dosyć rzadkiej gęstości okazał się być wydajny. Na poziomie nawilżał i odżywiał skórę.




5. Green Pharmacy - pianka do higieny intymnej. Pełna opinia <TUTAJ

6. Nivea - anti perspirant. Pełna opinia <TUTAJ>


7. CeCe of Sweden - odżywka do włosów z olejem kokosowym. Działanie odżywki dało się wyczuć po kilku nałożeniach. Włosy dużo lepiej współpracowały ze szczotką podczas rozczesywania nie było nerwów, szarpaniny. Odżywka zmobilizowała włosy, wygładziła je. W dotyku były miękkie, przestały się puszyć dzięki nawilżeniu.

8. Revitol Plus - preparat żelowy do higieny intymnej. Zapach malinowo-jabłkowy słaby, nie przeszkadzał. Żel poprawnie działał. Hipoalergiczny. Odświeżał, mył miejsca intymne bez podrażnień itd. 




9, 10. Pharmacris. Szampony. Pełna opinia <TUTAJ>


11,12. Oillan, bioaktywna emulsja, bioaktywny balsam.

Emulsja - łagodnie oczyszczała skórę, łagodziła podrażnienia. Nie tłuściła skóry.
Balsam z kolei to drugi etap w trosce jaką objęłam skórę ciała. Jest dość zwarty śnieżnobiały i nie tłusty. Stosowanie jest proste nie ma tu żadnej filozofii mimo, że produkt jest specjalistyczny. Wystarczy nanieść cienką warstwę na oczyszczoną i osuszoną skórę, preparat szybko się wchłania, pozostawiając na skórze komfortową (nieklejącą się) warstwę ochronną. Na początku bieli naskórek.


 

13. Sanbios- krem z kozim mlekiem. Lekko pachnący krem o dobrej gęstości. Odżywczo-regenerujący. Po tym kremie moja cera nabrała ożywienia. Krem codziennie gwarantował jej nawilżenie i miękkość po wchłonięciu. Nadawał się pod makijaż. 

14. Your Natural Side - masło kawowe. Masło w pielęgnacji skóry ciała sprawdza się doskonale. Próbowałam aplikować go również na twarz zamiast kremu. Jednak cera wydawała mi się za tłusta, świeciła się podstawowy makijaż poranny był uciążliwy. Sama cienka warstwa pod oczami jest ok, skóra w tych miejscach podobnie jak na ustach jest cienka, a masło potrafi ją widocznie wygładzić, ale na to potrzebujemy więcej czasu.

15. Fitomed - serum olejowe antyoksydacyjne. Pełna opinia <TUTAJ>


16. Oeparol - krem nawilżający pod oczy i na powieki. Krem charakteryzuje się słabym zapachem i białą barwą, jest lekki. Nakładany wstępnie dzięki wygodnemu zakończeniu tubki łatwo daje się rozsmarować opuszkiem palca. Sprawnie się wchłania i współpracuje z kolorówką - nie roluje, nie waży się. Krem nie może pochwalić się naturalnym składem, są w nim zarówno dobre składniki jak i te gorsze.
 

17. Isana - mydło w płynie mango i pomarańcza. Brakowało mi woni mango, ale ogólnie zapach przyjemny cytrusowy, kremowy. Mydło nie wysuszało dłoni, dawało odświeżenie. Wydajne i tanie oczywiście do dostania w Rossmannie za niską cenę. 

18. Isana, kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z żurawiny. Żel przyjemny w użyciu. Otacza skórę słodko-kwaśnym aromatem soczystej żurawiny. Delikatnie dba o skórę jednocześnie ją oczyszcza. Nie wysusza jej po częstym używaniu. pH przyjazne dla skóry.

pozdrawiam - Magda

3 czerwca 2017

#LIRENE, VITAMIN ENERGY - PIELĘGNACJA TWARZY +30

Witam

Słońce w końcu zaczęło rozpieszczać. Żyć się chce! Jestem od razu szczęśliwsza i pogodniejsza.
Kiedy rankiem wstaję zaspana zaczynam jak każdy od toalety. W myciu twarzy towarzyszy mi żel myjąco-energetyzujący Lirene, a krem z tej samej serii zapewnia mi odżywienie na cały dzień. Wieczorem stosuję skoncentrowane serum. Wszystkie trzy kosmetyki pochodzą z nowej linii Lirene C+ DPRO Vitamin Energy.  

"Jest to innowacyjna seria preparatów do pielęgnacji twarzy, opracowana przez Ekspertki Laboratorium Naukowego Lirene. Skóra po 30. roku życia potrzebuje stymulacji procesów naprawczych i odżywczej siły witamin, aby osiągnąć zadowalające rezultaty. Kosmetyki Lirene zawierają rewitalizujący zespół witamin C + Dpro + E,  które regenerują i wzmacniają skórę -  efektywnie zabezpieczają DNA komórek i minimalizują symptomy starzenia się cery."


Odżywczy krem głęboko nawilżający CERA SUCHA I WRAŻLIWA
Poj.50ml
Rekomendowana cena detaliczna 24,99 zł 


Skoncentrowane StimuSerum ROZŚWIETLENIE I WYGŁADZENIE
Poj.30ml
Rekomendowana cena detaliczna 26,99 zł 


ŻEL MYJĄCO- ENERGETYZUJĄCY
Poj. 200ml
Rekomendowana cena detaliczna 15,49 zł 


Kosmetyki o których dziś piszę wyróżniają się walorami zewnętrznymi. Wszystkie opakowania występują w barwach biało-pomarańczowych i charakteryzuje je świeży cytrusowy powiew energii, który pobudza umysł, a skórze przynosi ukojenie. Krem i serum posiadają dodatkowo dopasowane pudełeczka. 



Zacznę od kremu i serum. 
Krem przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej. Jego zadaniem jest odżywić skórę i głęboko ją nawilżyć. Jest uniwersalny w użyciu ponieważ stosować go mogę rano i wieczorem. Aplikuję go jedynie w godzinach porannych. Krem ma lekko pomarańczową barwę  jest lekki, a w gęstości gołym okiem można wypatrzeć sporo mikroskopijnych ziaren w kolorze czerwonym. Nie są one ostre, rozpuszczają się w trakcie wklepywania. Krem jak już wspominałam subtelnie pachnie cytrusami. Na twarzy zapach nie przeszkadza, nie jest wyczuwalny, mam wrażenie, że się dosyć szybko ulatnia. 

Po używaniu kremu w okresie dwóch/trzech tygodni mam już pewne wyrobione o nim zdanie. Trudno mi określić jak wpłynął na proces starzenia się skóry. Doceniłam go z innego powodu. Z początku nie wydawał mi się wiarygodny ze względu na lekką konsystencję, sądziłam, że nie uda mu się nawilżyć płaszcza lipidowego. Byłam w błędzie i się do tego przyznaję. Krem w połączeniu z serum może nie dogłębnie, ale precyzyjnie zadbał o ilość wody w naskórku, przez co nie odczuwam żadnego wysuszenia. Buzia w dotyku jest gładka, bardzo jędrna? nie wiem czy to nie za duże słowo, ale mocne napięcie na policzkach jest wyczuwalne. Twarz jest też mniej podatna na podrażnienia, wypryski się nie pojawiają, a pory nie są zatkane.


Serum szło w parze z kremem. Myślę, że zespołowo te dwa produkty przyczyniły się do zdrowej, napiętej skóry twarzy. Serum używałam różnie. Czasami solo, innym razem przed kremem. Pompka dozująca spisuje się na medal. Serum ma postać żelową, nie odbiega zapachem od kremu. Wchłania się w dobrym czasie. Zostawia świecącą się skórę, nie uważam tego jednak za wadę ponieważ stosując go na noc.


ŻEL MYJĄCO- ENERGETYZUJĄCY to kosmetyk, który obudzi każdego śpiocha. Jego zapach z poranną kawą potrafią mnie szybko postawić na nogi. Żel w dotyku jest jakby klejący czym dobrze przywiera do skóry podczas mycia. Nie ścieka przez palce - bardzo wygodny jest w użyciu. Mam wrażenie, że żel działa lepiej kiedy pozostawimy go na kilka minut na cerze. Po zmyciu czuję dużo lepsze wygładzenie. W połączeniu z wodą tworzy lekką pianę.
Żel nie barwi skóry w żaden sposób, a ziarenka w nim pływające podobnie jak w kremie i serum rozpuszczają się. Po żelu spodziewam się przede wszystkim doskonałego oczyszczenia (nie stosuję go do całkowitego usunięcia makijażu) i tutaj go otrzymuję. Kompleks oligosacharydowy występujący w żelu odblokowuje i zwęża pory, a cera nabiera ujednoliconego kolorytu. Witamina E, zamknięta w gwarantujących stabilność mikrokapsułkach, działa antyoksydacyjnie oraz poprawia odżywienie skóry.




Działając w drużynie, zestaw pochodzący z nowej linii Lirene C+ DPRO Vitamin Energy zaspokoił moją ciekawość jako osoby +30. Wpłynął pozytywnie na skórę twarzy. 

Posiada rewitalizujący zespół witamin C + Dpro + E, który regenerują i wzmacniają skórę - efektywnie zabezpieczają DNA komórek i minimalizują symptomy starzenia się cery. 

                                                        pozdrawiam - Magda

1 czerwca 2017

#JESTEŚMY PIĘKNE - POWIEDZMY TO GŁOŚNO...

 Witam

Przypuszczam, że prawie każda kobieta dostrzega w sobie pewne 'niedociągnięcia', które przeszkadzają jej się odnaleźć w rzeczywistości. Media trąbią na prawo i lewo o pięknych celebrytkach bez skaz, wysportowanych o idealnych figurach. I my zwykłe kobiety zaczynamy marzyć o nieskazitelnej skórze i sylwetce. Nie bierzemy pod uwagę, że spora grupa odpowiednich specjalistów dba o wizerunek wielu znanych osób. 

Mimo oglądania perfekcyjnych postaci ze świata show biznesu nie czuję się od nich gorsza. Pracuję w całkiem innej dziedzinie zawodowej niż ludzie Wielkiego Świata i moja codzienność wygląda też inaczej.

Prawda jest taka, że powinniśmy w sobie zobaczyć piękno i docenić się bo każda z nas jest warta by czuć się wyjątkowo. Badania jakie przeprowadziło Dove są zaskakujące ponieważ tylko 2 na 10 Polek czują się piękne.
 



Dove postanowiło przeprowadzić badanie Dove Global Beauty & Confidence Report. W badaniu wzięło udział ponad 10 tysięcy (10,500 osób) dziewczynek (w wieku 10 – 17 lat) i kobiet (w wieku 18 – 64 lat) z 13 krajów. Głównym celem było określenie kobiecego piękna oraz jak kobiety oceniają siebie i jaka jest postawa wobec ich życia.

Efekty Dove Global Beauty & Confidence Report były zaskakujące. Wszystkie kobiety nie zważając na wiek, pochodzenie czy kraj w coraz mniejszym stopniu dostrzegają w sobie osoby atrakcyjne. Okazuje się, że przyczyną jest reklama i media, które głoszą o idealnych wyglądach w dzisiejszym czasie. Kobiety czują pewną presję z ich strony dlatego samoocena ich jest niska. 


Stąd konieczność stworzenia nowej definicji piękna, dzięki której każda z nas czułaby się atrakcyjna, taka jaka jest naprawdę.

Procentowo wygląda to tak:

Aż 7 na 10 kobiet (69%) kobiet i (65%) dziewcząt przyznało, że odczuwa płynącą z mediów i reklamy rosnącą presję, by sprostać nierealistycznym kanonom piękna, co jest niezwykle frustrujące.

Jednocześnie 6 na 10 wszystkich kobiet (56%) dostrzega, że przymus stałej obecności w social mediach wymusza bycie perfekcyjną niemal 24h/dobę.

 



Statystyki odnośnie niskiej samooceny są również kiepskie, ponieważ 9 na 10 kobiet (85%) i 8 na 10 dziewcząt (79%) przyznaje, że niska samoocena sprawia, że wycofują się z życia społecznego, rezygnując ze spotkań z przyjaciółmi i bliskimi. Unikają również budowania poważniejszych relacji damsko-męskich, ponieważ nie akceptują swojego wyglądu.

Dotknęła mnie informacja, że 9 na 10 kobiet i 7 na 10 dziewcząt jest skłonna narazić na szwank swoje zdrowie – unikając jedzenia lub wizyt u lekarza. Na szczęście osobiście nigdy nie narażałam swojego zdrowia. Zawczasu dojrzałam do pewnych rzeczy, które pozwoliły mi zmienić styl życia na lepszy. 


Przeprowadzony raport stwierdził, że jest minimalna grupa kobiet, które widzą jednak w sobie piękno. 


8 na 10 kobiet (83%) i dziewcząt (77%) przyznaje, że każda kobieta ma w sobie coś pięknego.

Te kobiety nie mają parcia by wyróżniać się sylwetką, chcą być po prostu sobą i dążyć na swój sposób do doskonałości.

Jak sprawa wygląda wśród Polek?

Raptem 2 na 10 Polek przyznaje, że czują się piękne. Ich samoocena jest niska, dodatkowo nie czują się atrakcyjnie dla otoczenia.

Poczucie „bycia piękną” możliwe jest tylko w sytuacji, w której doceniamy siebie i patrzymy w lustro z akceptacją. 



7 na 10 Polek przyznaje, że brakuje im pewności siebie i nie są zadowolone ze swojej sylwetki. Ponad połowa Polek (60%) ma zastrzeżenia do swojej urody, a aż 3 na 10 kobiet twierdzą, że nie mają czasu, aby wystarczająco o siebie zadbać.




Dove a potrzeby pielęgnacyjne Polek

Aż 7 na 10 kobiet i 8 na 10 dziewcząt przyznaje, że dzięki pielęgnacji czują się bardziej pewnymi siebie. Wydaje się zatem, że czas poświęcony na dbanie o siebie – zarówno o umysł, jak i o ciało – to najlepszy sposób, by kobiety i dziewczęta odzyskały poczucie własnej wartości i wrodzonego piękna.

Odpowiednio dobrane kosmetyki sprawiają, że Polki czują się dobrze, mają wyższe mniemanie o sobie. Wypielęgnowane ciało czy włosy dodają im wartości. Polki w ten sposób mają szacunek do siebie i nieustającą chęć w ten sposób dbania o siebie i o swój wygląd. Dodaje im to pewności siebie i odwagi w życiu rodzinnym i zawodowym. 


Z własnego doświadczenia wiem, że mimo tego, że wykonuję na co dzień zawód, który może oczywiście wykonywać kobieta, ale częściej spotyka się tutaj panów to nigdy nie czułam się gorzej od pań które chodzą do pracy biurowej, gdzie są nieskazitelnie ubrane, uczesane. Ganiając w kasku na głowie w kamizelce odblaskowej czy w gumofilcach nigdy nie poczułam się gorzej czy byłam zawstydzona swoim wizerunkiem. Dlaczego? praca geologa jaką wykonuję nie skupia się jedynie z siedzeniem za biurkiem czy w laboratorium. To również sporo czasu spędzonego w terenie na budowie np: nowej drogi, hali czy wieżowca. I wiecie jaki mam sposób by czuć się idealnie jak na kobietę przystało? 

Wieczorami po pracy urządzam sobie wypasione domowe spa, gdzie dogadzam skórze, włosom wykonując różne domowe zabiegi, przez co czuję się szczęśliwa i dowartościowana.


Najważniejsze jest by zaakceptować samą siebie. Swoje walory warto podkreślać kosmetykami, pielęgnując wybrane części ciała odpowiednimi produktami.

Dlatego, kierując się misją marki, sztab ekspertów, pracujący nad formułami kosmetyków Dove, nieustannie tworzy zaawansowane technologicznie kosmetyki, które nie tylko pielęgnują skórę i włosy, ale również rozpieszczają zmysły.


A Ty akceptujesz siebie, widzisz w sobie piękno?

pozdrawiam - Magda