17 maja 2018

SZAMPON Z OLEJEM KONOPNYM PRZYWRACAJĄCY RÓWNOWAGĘ SKÓRZE GŁOWY OD NOVACLEAR /ATOPIS/

Witam


Rozpisałam się ostatnio o pielęgnacji włosów, ale zużywam tych kosmetyków najwięcej. Włosy za pas niestety wymagają opieki. Nie po to je zapuszczałam przez kilka dobrych lat by doprowadzać je do stanu krytycznego.


Włosy to jedno, a skalp drugie i z nim miewam ostatnio sporo nieoczekiwanych problemów. Stał się więcej wymagający niż w ubiegłym roku i potrafi mnie niemile zaskoczyć. Dając mi w kość kilkakrotnie dał mi do zrozumienia, że nie toleruje już wszystkich szamponów drogeryjnych. I tu jestem czasami w kropce ponieważ cienkie włosy jakie mam chciałyby chemii jaka znajduje się w szamponach, a skalp już niekoniecznie. Dlatego dobór właściwych kosmetyków jest dla mnie ostatnio wyczynem.


Bardzo przyjaznym szamponem zarówno dla włosów jak i skalpu stał się produkt Novaclear z linii Atopis. Szampon z organicznym olejem konopnym jest skuteczny, kiedy zaczyna się problem ze skalpem, a równorzędnie odpowiednio wpływa na same włosy.






250 ml/32 zł

Dostępność - Apteki, wybrane drogerie, sklepy zielarskie oraz Diagnosis i adamed24.pl


Szampon zapakowany jest w kartonik. Warto go z początku zachować, ponieważ nie 
wszystkie informacje naniesiono na właściwe opakowanie jakim jest buteleczka. 
Opakowanie kojarzy się z aptecznym asortymentem jaki spotkać można w niejednej aptece w szklanej witrynie.






Buteleczka ma dość proste otwieranie, łatwe w uruchomieniu. Wystarczy nacisnąć "press".

Szampon jest perłowy, częściowo przeźroczysty. Pachnie łagodnie dość przyjemnie, ale jest to woń mimo wszystko chemiczna. Na włosach pozostaje po umyciu na kolejny dzień.


Szampon został umiejscowiony na stałe w łazience używany jest przeze mnie kiedy odczuję swędzenie lub pojawienie się pierwszej fazy łupieżu, która nie jest silna, a jedynie daje znać, że skóra zaczyna się przesuszać. 
Ten szampon potrafi u mnie załagodzić objawy, jednak reakcja moja musi być natychmiastowa by problem się nie nasilał.


Ogólnie po kilku zastosowaniach doszłam do wniosku, że formuła szamponu jest niesamowicie delikatna. Przywraca skórze pH - 5,5.

Nie zawiera drażniących substancji chemicznych (formaldehydów, SLS, SLES, silikonów) oraz brak w niej substancji zapachowych i barwników co świadczy tylko o tym, że z zaufaniem podeszłam do tego szamponu.







Szamponu nie stosuję codziennie jak wskazuje informacja od producenta. Sięgam po niego jedynie w potrzebie. 
Zły czas związany z włosami mam już za sobą, tak myślę, dlatego opisuję działanie tego szamponu doraźne. Szampon Atopis posiada w składzie: organiczny olej konopny. Jest to jeden z olei jakie znam w sumie słabo. A nie stronie na co dzień od olei, są ze mną często, a mimo tego konopnego nie poznałam dość dobrze. Drugim dość istotnym składnikiem na który zwróciłam uwagę jest ekstrakt z korzenia lukrecji. 

Szampon w stosowaniu jest łagodny. Olej jaki nakładam na włosy nie stoi mu na przeszkodzie. Za drugim zapienieniem jest ściągnięty z włosów bez efektu przyklapu po wysuszeniu. Nie ryzykuję rozczesywania włosów nigdy bez użycia przynajmniej odżywki dlatego nie opisze jak spisuje się w tej czynności.

Skóra głowy reaguje na niego pozytywnie. Nie jest naruszany płaszcz hydrolipidowy, a skóra jest nawilżona i szybko wraca do formy przy uprzednich niedogodnościach. Dodane do składu proteiny soi i kukurydzy sprawiają, że włosy miękną jak u niemowlaka, a przy tym są zdyscyplinowane i dają się stylizować.

Macie skórę suchą, wrażliwą czy atopową? Sięgnijcie po tą opcję szamponu, nie sądzę, aby pogłębiła problem, a może go złagodzić.



pozdrawiam - Magda

15 maja 2018

20 LAT DELII COSMETICS /PERFEKCYJNE BRWI - TAK JAK LUBISZ/

Witam 

Na co dzień uważnie przyglądam się innym kobietom w jaki sposób mają podkreślone brwi. U jednych efekt robi wrażenie, widać, że kobieta odwiedziła profesjonalną kosmetyczkę, która zajęła się brwiami nadając im kształtu przez wyrwanie włosków oraz wykonała wypełnienie.

Bywają także przypadki chodzące po ulicach, które dosłownie nie widziały się w lustrze wychodząc z domu. Brak umiaru lub zła metoda podkreślenia brwi robią z kobiety jednym słowem "niewypał makijażowy".

Podkreślone brwi są dla mnie dopieszczeniem makijażu. Gustując osobiście w lekkim i subtelnym malunku, nigdy nie odpuszczam nadaniu brwiom kształtu. Zazwyczaj sięgam po czarną kredką. Przyzwyczajenia ostatnio zmieniły się za sprawką boxu od Delia Cosmetics.


Marka swoim asortymentem odnośnie brwi potrafiła mnie złamać, i zachęcić do poznania innych zamienników czarnej kredki. Sama byłam w lekkim szoku na ile innych sposobów można podkreślić brwi!

Oferta jaką dysponuje Delia skupia kilkanaście produktów do wykonania henny w warunkach domowych. 

Fajna sprawa, nie musimy się zbytnio wykosztować by nadać brwiom 'życia' w krótkim czasie. Trochę wprawy i sądzę, że henny można się nauczyć, wystarczy kilka prób. W końcu trening czyni mistrza. 








Marka oferuje kilka produktów w różnych formach. 

Każda pani może dobrać dany odcień do włosów. Np: blondynkom zaleca się henny w kolorach grafitowych, brunetkom czarnych, a ciemny brąz będzie zgrywał się z włosami brązowymi.

Z całej owocnej gromadki w pierwszej kolejności przypadł mi bardzo do gustu Zestaw do stylizacji brwi Eyebrow Exspert. 






Zestaw zawiera wosk, dwa pudrowe cienie w naturalnych kolorach oraz wygodny pędzelek z dwoma ukośnymi końcówkami.






Kasetka ma wbudowane lusterko. Jest ono dość malutkie, ale jakże wygodne, kiedy chcę skontrolować wygląd brwi w każdej sytuacji.






Kasetka gabarytowo jest niedużych rozmiarów, dlatego często ją ze sobą przenoszę w wypadku ewentualnych poprawek, które i tak rzadko wykonuję. Jednak wolę być przygotowana w razie wypadku. 

Miniaturowy pędzelek zaopatrzony jest w dwie końcówki. Jedną nakładam wosk, a drugą wybrany cień pudrowy. 
Włoski są ścięte pod skosem co ułatwia nakładanie.


Brwi w krótkim czasie mam podkreślone. Ładnie wtapiają się w codzienny makijaż, a dzięki woskowi trwałość wybranego koloru widnieje przez wiele godzin.


Pozostało mi dalsze poznawanie produktów do stylizacji brwi. Jak widzicie jest ich sporo. Jednak moja ciekawość jest na tyle duża, że mam w planach powolutku zapoznawać się z każdym produktem z osobna (no może kilka podaruję siostrze:) 

O reszcie poczytacie niedługo w moich SM - a teraz zapraszam Was na przegląd niektórych produktów jakie trafiły pod moje skrzydła. Pozostałe możecie poznać <TUTAJ>



Henna żelowa do brwi i rzęs

  • Wygodny sposób na koloryzację brwi w zaciszu domowym
  • Zastępuje codzienne używanie konturówki do brwi
  • Nadaje brwiom wymarzony kształt i podkreśla oprawę oczu
  • Żelowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nakładanie preparatu
  • Łatwy i ekonomiczny zabieg do samodzielnego wykonania



Jednoskładnikowa ekspresowa henna do brwi

  • Nie musisz mieszać koloryzatora z aktywatorem.
  • Używasz, kiedy chcesz – nawet do 20 aplikacji.
  • Możesz mieć ją zawsze w kosmetyczce, ale wystarczy aplikować ją co 3 dni.
  • Nadanie oczekiwanego kształtu jest niezwykle proste, dzięki precyzyjnemu aplikatorowi w pędzelku.
  • Łatwo zmywa się zwilżonym wodą płatkiem kosmetycznym.
  • Nie rozmazuje się podczas zmywania.
  • Bezpieczna do stosowania w okolicach oczu.
  • Przebadana pod kontrolą lekarzy: dermatologia i okulisty.
  • Zawiera olej argonowy.
  • 0% utleniaczy.




Kremowa maskara do brwi

  • stylizuje brwi i nadaje im piękny, wyrazisty kolor
  • szybko, łatwo i precyzyjnie podkreśli kształt brwi dzięki wygodnej niewielkiej szczoteczce
  • nie pozostawia grudek i nie skleja włosów
  • jest łatwa do zmycia zwykłym kosmetykiem do demakijażu



Henna do brwi w kremie


  • Wygodny sposób na koloryzację brwi w zaciszu domowym
  • Zastępuje codzienne używanie konturówki do brwi
  • Łatwy i ekonomiczny zabieg do samodzielnego wykonania
  • Wystarczy wymieszać niewielką ilość kremu koloryzującego z dołączonym aktywatorem i nałożyć gładką emulsję na brwi za pomocą patyczka z opakowania
  • Po zmyciu henny zaleca się wymodelowanie brwi w modny lub ulubiony sposób
  • Nasycenie koloru zależne do czasu farbowania




W jaki sposób podkreślacie brwi? Stosując henny?, a może jak ja zestaw do stylizacji?


pozdrawiam - Magda

13 maja 2018

FAWORYCI KWIETNIA CZYLI CO WYTYPOWAŁAM Z POPRZEDNIEGO MIESIĄCA

Witam 


Nie zapomniałam o ulubieńcach kwietniowych. Z małym opóźnieniem ich prezentuję, a to dlatego, że maj skłania mnie do częstszych wypadów na rower i prac domowych. Tak serio to nie mogłam się doczekać kiedy w pełni rozpocznę sezon rowerowy po krakowskich ścieżkach, których jest coraz więcej. Widać, że miasto się stara i zapewnia co roku nowe zakątki Krakowa które wyposaża w alejki przeznaczone do przejazdów rowerem.


Przeglądając folder z fotkami kwietniowymi wytypowałam tym razem 3 faworytów. Cykl ulubieńców jest na tyle ciekawy, że z pewnością nie zrezygnuję z niego w najbliższych miesiącach. Dobrze jest np: odświeżyć sobie wszystkie posty jakie się publikowało i ocenić jak miesiąc wypadł na tle poprzednich.







Zapewniam, że nie będzie nudno. Dokonałam selekcji i wytypowałam jedynie jednego faworyta kosmetycznego i to w dodatku pochodzącego z kolorówki. Jest nim tusz Dermedic. 





W składzie receptury występuje olej arganowy, dzięki zawartości Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych oraz witaminy E powinien regenerować i nawilżać rzęsy. Kolejnym istotnym składnikiem jest wosk carnauba zapobiegający ich wysuszeniu. Panthenol natomiast zabezpieczał skórę u nasady rzęs przed podrażnieniami.

Malowanie rzęs przebiegało bezstresowo i sprawnie. Wystarczą dwie warstwy by rzęsy zostały podkreślone, a oko nabrało charakteru.

Mascara doskonale sprawdzi się również podczas długotrwałego przebywania w klimatyzowanych pomieszczeniach, pracy przy komputerze, przy nadwrażliwości spojówek, alergiach pyłkowych oraz soczewkach kontaktowych.


Pierwszy tusz, który nie podrażnił u mnie oczu. Nie wywołał pieczenia, nawet jak dostał się do spojówek (może lekkie).






Kolejny mój faworyt pochodzi z zakładki WoodWick. Jest to wosk sojowy Ginger Macaron. Kompozycja tego pomarańczowego wosku potrafi dostarczyć emocji. Słodka, silna dodająca pewności siebie - tak mogę określić woń.
Ciasteczka zwane makaronikami przenikają się w tym zapachu w każdym akcencie za sprawką waniliowego i kokosowego dodatku, który jest od początku do końca. Natomiast kandyzowany imbir ze szczyptą przypraw korzennych pobudza zarówno zmysł smaku i zapachu.






I ostatnia lokata należy do damskiej wersji portfela pochodzącej od Quill. 

Portfel z Quill to moja wiosenna nowość z której jestem bardzo zadowolona, a zadowolona kobieta to szczęśliwa i dowartościowana kobieta. Duży, wygodny z wieloma funkcjonalnymi przegródkami  będzie mi służył długie lata. Już czuję z nim pewną więź. Portfel jest duży, przestronny dlatego można go wykorzystać jako gustowną kopertówkę do wieczornej kreacji. 

Każda kobieta umieszczając go w dłoni będzie czuć się wyjątkową damą, wiedząc, że portfel-kopertówka został wykonany z najwyższej jakości materiałów w eleganckim kolorze.



Jak Wasi ulubieńcy? 

pozdrawiam - Magda

12 maja 2018

TRESEMME, PROFESJONALNY SPOSÓB NA NATURALNIE PIĘKNE WŁOSY /BIOTIN +REPAIR 7/

Witam

Po niepowodzeniach w okresie zimowym z wypadającymi włosami przyszła kolej na lepszy ich czas. Ciesze się, ponieważ mając długie włosy mogę często zmieniać produkty do ich pielęgnacji ponieważ schodzą one u mnie jak świeże bułeczki. 

Każda z nas kobiet chce chwalić się bujną czupryną i zdrowymi włosami. Nie jest to takie proste kiedy ma się wrażliwy skalp i wiele kosmetyków na wstępie odpada. Składy nie pozwalają nam na dokonanie zakupu nowości jakie pojawiają się w drogeriach. 

Sama rzadko wpadam w sidła produktów, które niszczą włosy ponieważ są za silne lub wywołują łuszczenie się skóry.

Chcę Wam dziś przedstawić nowość jaka pojawiła się od kwietnia w Rossmannie - jest nią amerykańska marka TRESemme założona 1948 roku przez Ednę L. Emme. 

Marka dedykowana jest nowoczesnym kobietom, które dbają o swój wygląd, a włosami chcą zabłysnąć w każdym towarzystwie. 

TRESemme w ofercie ma, aż 5 linii pielęgnacyjnych, które dobrane do naszych potrzeb powinny zadbać o nasze włosy.


Chcąc podreperować kondycję włosów zdecydowałam się poznać serię Biotin+Repair 7. Kolekcja czterech produktów przeznaczona została do pielęgnacji włosów zniszczonych przez 7 najczęściej stosowanych zabiegów (m.in. suszenie, zaplatanie, prostowanie, kręcenie).








W skład serii wchodzi: 


  • Tresemme, Biotin + Repair 7, szampon do włosów - 400 ml/19,99 zł
  • Tresemme, Biotin + Repair 7, odżywka do włosów - 400 ml/19,99 zł
  • Tresemme, Biotin + Repair 7, maska do włosów - 300 ml/ 24,99 zł
  • Tresemme, Freeze Hold, lakier do włosów

Seria wzbogacona jest o trzy składniki, które pomagają regenerować każdy włos od zewnątrz i od wewnątrz, zapewniając mu wspaniały wygląd.
  • Biotyna to jedna z witamin z grupy B, czyli witamina B7. Jest ona bogata w atomy siarki chroniące włosy przed uszkodzeniami. Potrafi poprawiać kondycję wierzchnich warstw włosa i wygładzać je, by odzyskały zdrowy wygląd, miękkość i gładkość.
  • Pro-Bond Complex to specjalnie stworzona mieszanka składników, która wnika do wnętrza włosa i odbudowuje uszkodzone wiązania wewnątrz włosa.
  • Repair Actives tworzący na powierzchni włosa ochronną warstwę poprawiająca wygląd włosów dzięki czemu włosy są gładsze, bardziej miękkie, lśniące, odbudowane oraz silniej chronione przed uszkodzeniami.



Serię uchwycono w biało-czarnych barwach. Dzięki takiej rozbieżności kolorystycznej łatwo zapamiętać mi było, który produkt do czego służy. 

Buteleczki wyróżniają się sporą objętością dlatego będą mi służyć podejrzewam przez parę dobrych miesięcy. Biotin+Repair 7 używam max dwa razy w tygodniu z tym, że co trzecie mycie wprowadzam maskę.

Buteleczki są wygodne w trakcie stosowania, a klik uruchamiany przez "press" uwalnia taką ilość produktów jaką uznamy za stosowną. W przypadku maski wydobycie jest bezproblemowe. Pojemnik jest na tyle szeroki, że jednym ruchem nabieram właściwą dozę.





Szampon wraz z odżywką mają kremowo-satynowe gęstości, które wpijają się we włosy podczas masowania. Szampon w małej ilości wytwarza gęstą pianę myjąc każdą część włosów precyzyjnie. 

Odżywka natomiast trzyma się pasm nie spływając, czuję jak pod opuszkami palców włosy stają mięsiste. Używanie odżywki jest na tyle wygodne, że nie trzeba jej czasu, wystarczy wmasować i spłukać oczywiście omijając nasadę. Dzięki niej włosy mogę rozczesywać bez większego nacisku szczotki. 
Po tym duecie włosy są lejące, błyszczą umiarkowanie, ale to i tak dobry początek na dość krótki czas stosowania serii.

Maska towarzyszy mi co ente mycie. Jak na taki produkt czas trzymania jej nie jest wygórowany. 
Śmiało mogę go wydłużyć i nie widzę by maska pogarszała ich stan.

Maska wykazuje silniejsze działanie dlatego nakładam jej znacznie mniej niż odżywki. Kremowa gęstość z łatwością przylega do długości włosów. Przed jej nałożeniem lekko odciskam ręcznikiem wodę z włosów. Maska zachowuje się poprawnie i wzmaga nawilżenie włosów. Nie obciąża nawet takich cienkim pasm jak u mnie. 




Produkty wyróżnia pierwszorzędny zapach. Czuję się dzięki niemu dowartościowana. Mogę go porównać do zapachu jaki utrzymuje się na włosach po wyjściu z ekskluzywnego salonu fryzjerskiego. Miłą niespodzianką jest to, że po wysuszeniu włosów do kolejnego dnia czuję nadal ten wyjątkowy i niepowtarzalny zapach.





Marka TRESemme to także produkty do stylizacji włosów. 

Od wielu lat towarzyszą mi lakiery bo dzięki nim wychodząc z domu nie muszę się zamartwiać grzywką, która po nocy nie wygląda atrakcyjnie. Freeze Hold posiada 5 stopień trwałości. Wypuszcza lekką mgiełkę, rozpryskując się równomiernie w obszarze jakim chcę pokryć włosy. Jego zapach nie dusi co jest dla mnie istotne, nie wywołuje kaszlu i nie zatyka - wiecie co mam na myśli. Lakier utrzymuje w ryzach włosy ponad 12 godzin, a nawet dobę.


Marcelina Zawadzka to jedna pierwszych kobiet w Polsce, która poznała TRESemme. Jako prezenterka telewizyjna, modelka i Miss Polonia 2011 musi zawsze prezentować swoje blond włosy na wysokim poziomie. Jest zachwycona linią jaką przedstawiłam w dzisiejszym poście - Biotin+Repair7. Oprócz produktów pielęgnacyjnych Marcelina pokochała suche szampony jakie TRESemme posiada w ofercie.



Jeżeli dążycie do szybkiej regeneracji włosów, które mają za sobą zabiegi chemiczne lub częste prostowanie, suszenie czy kręcenie to polecam Wam linię Biotin+Repair7. Moje włosy są tego dobrym dowodem. Potrafiły się zregenerować i nabrać odżywienia.


pozdrawiam - Magda

10 maja 2018

MICELARNY FIZJOLOGICZNY ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ - /LIRENE/

Witam

O płynach czy żelach do higieny intymnej spod mojego blogowego pióra wyszło kilka opinii. Tym razem chcę Wam przedstawić produkt Lirene - Lactima Duo EVERYDAY, Micelarny Fizjologiczny żel do higieny intymnej. 

300 ml/12,90 zł - cena przystępna, żel do dostania w sklepach kosmetycznych lub on-line.

Strefy intymne każdej kobiety narażone są na różne podrażnienia zwłaszcza w trudne dni. Skupiając szczególną uwagę na doborze odpowiednich preparatów myjących strefy intymne wybieram te, które zawierają między innymi w składzie kwas mlekowy, który ma za zadanie utrzymać prawidłowe pH czyli w tym wypadku kwaśne. W żelu Duo Everyday nie mogło go zabraknąć jak i aloesu, gliceryny. 





Produkt otrzymujemy w kartoniku na którym umieszczono szereg informacji. Nie lubię formy ulotki bo często lubi się ona zawieruszyć, a dodatkowe opakowania i tak zachowuję z myślą o projektach denko. 

Buteleczka jest ergonomiczna, wygodna w trzymaniu w dłoni. Zastosowana do aplikacji pompka sprawdza się pod każdym względem. Zaletą butelki są jej przeźroczyste ścianki dlatego nie mam problemów z odczytaniem aktualnego ubytku. 

Żelowa konsystencja łatwo się rozprowadza. Woń jest świeża, dominuje w trakcie mycia wytwarzając pianę, którą spokojnie mogę się umyć. Jednorazowo zużywam dwie pompki. 

Produkt oceniam, że będzie mi długo służył i prędko się nie skończy i dobrze bo sprawdza się na tyle dobrze, że nie zamienię go w tej chwili na żaden inny. 




Formuła Everyday została stworzona z myślą o aktywnych kobietach, które na co dzień potrzebują skutecznej pielęgnacji i długotrwałego odświeżenia okolic intymnych. 

Używam żelu od niedawna, ale na tyle dobrze go poznałam, że nie mam trudności by go ocenić.

Przede wszystkim otrzymuję od niego solidne umycie i odświeżenie na wiele godzin. W trudne dni jest niezastąpiony, zapewnia mi ochronę przeciwgrzybiczną i przywraca równowagę mikrobiologiczną. 

Na co dzień zapobiega specyficznemu zapachowi np: po uprawianym sporcie, łagodzi drobne podrażnienia. Nawilża strefy intymne oraz zapewnia komfort.  





Żel został przebadany dermatologicznie. Dostał rekomendację ginekologów. 

Jeżeli nie szukacie ściśle produktu do higieny intymnej opartej na składnikach naturalnych to ten żel powinien Was zaspokoić pod każdym swoim zadaniem. 

Produkt jest łagodny i bezpieczny dla skóry bo nie ma w nim mydła, barwnikó i parabenów.





pozdrawiam - Magda