20 marca 2018

ŻEGNAM DZIŚ ZIMĘ ŚWIĄTECZNYM WOSKIEM O ZAPACHU PRZYPRAW KORZENNYCH /YANKEE CANDLE ICED GINGERBREAD/

                                                                                         Witam

                                                                                Iced Gingerbread


Wosk z aromatycznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu pierniczków pełnych przypraw, glazurowanych waniliowym lukrem.



Dziś około godziny 17-stej zawita kalendarzowa wiosna. Za oknem niestety w pełni zimowa aura, ale od jutra na być już lepiej.


Żegnając zimową porę zaprezentuję dziś wosk Yankee Candle jaki paliłam jeszcze w okresie Świąt Bożego Narodzenia -
Iced Gingerbread.

Pochodzi on z limitowanej kolekcji Cookie Swap.

Tartaletka jaka się mi trafiła była bardzo trudna do przełamania. Takiego egzemplarza z YC nie miałam - mega twardy. 


Pomijając aplikację do kominka, która była uciążliwa przejdę do zapachu, który znajdzie swoich wielbicieli - tylko jakich?

Zapach prezentują przyprawy korzenne. To one dają ciepło otoczeniu i przenikają mieszkanie, które pachnie jakbyśmy piekli świąteczne pierniczki.

Zapach doniosły, mocny i dający o sobie znać. Mnie kupił w 100% bo kocham otaczać się cynamonem, kardamonem i wanilią. 


Paląc go za pierwszym razem popełniłam błąd dostarczając do rozgrzania za spory kawałek. Skutkowało to zgaszeniem tealight zanim sam się wypali. Aromat jak dla moich nozdrzy był za mocny, obawiałam się, że przywoła to migrenę, dlatego nie kusiłam losu.

Przy kolejnych wieczorach uważniej już dawkowałam go i zapach nie męczył, a pobudzał i  stwarzał słodki i wesoły nastrój. Ostatnio kiedy go odpalałam to brakowało mi jedynie zielonej choinki, bo śnieg miałam za oknem:)

Ostatkiem okruchów jakie mi zostały żegnam dziś zimę. Od jutra w kominku lądują wiosenne świeże zapachy.

 

pozdrawiam - Magda

12 komentarzy:

  1. Mmm musi być boski ten zapaszek :) Miłej Wiosenki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny zapaszek, zapraszam do siebie na sosimply. Jeżeli interesujesz się modą to na pewno bedzie Twoje ulubione miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat na ten zapach się nie skusiłam, bo wszystkie, które mają w sobie'bread' jakoś mi nie podchodzą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba też muszę W taki sposób pożegnać zimę'hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja takie piernikowe zapachy używam w listopadzie i grudniu, później już nie

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już dawno pożegnałam zimę :D jednak nie chce ode mnie odejść :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie zapachy w kosmetykach, ale w formie wosków czy świec mnie mdlą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zimę pożegnałam kilkanaście dni temu, a teraz z niecierpliwością czekam na lato ;)MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko sięgam po takie zapachy, a teraz, już po świętach jakoś nie miałabym zupełnie ochoty go odpalać :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj i ja chciałabym tak pożegnać zimę ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro zapach jest taki mocny to boję się że mogłaby mnie głowa rozboleć, Tym bardziej że jestem migrenowcem. Mimo że mamy wiosnę Staram się jakoś przegonić zimę poki co nie chce odpuścić :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, mam nadzieję, że po tym pożegnaniu zima pójdzie! xD

    OdpowiedzUsuń