23 maja 2017

#LIRENE, STARCIE MIĘDZY DWOMA PŁYNAMI MICELARNYMI - ŻÓŁTYM Z OLEJKIEM RYCYNOWYM I RÓŻOWYM Z D-PANTHENOLEM

 Witam

Pogoda niedawno była jeszcze kiepska, aż do znudzenia. To wtedy rozpoczęłam poznawać ostatnie nowinki micelarne Lirene. Faworyzowały ze sobą dzielnie: Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym oraz Płyn micelarny nawilżająco-łagodzący z D-panthenolem, który z nich okazał się lepszy? A może zdobyły równorzędne miejsce? Zapraszam na post.


Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym 400 ml. Cena 19,90 zł.
Płyn micelarny nawilżająco-łagodzący z D-panthenolem. Cena 13,99 zł.



Ze względu na olejek rycynowy zdecydowałam się w pierwszej kolejności na wersję żółtą.

W mocnej buteleczce znajduje się spora ilość płynnej cieczy, składającej się z dwóch warstw: żółtej w której dominuje olejek rycynowej oraz przezroczystej. Dozownik stanowi malutki otwór w zamykaniu na klik. Forma wygodna podczas uwalniania danej ilości na wacik. Stosowanie nie odbiega od norm. Należy zwyczajnie zwilżyć wacik płynem i rozprowadzając po twarzy oczyścić skórę. Ważna uwaga: płyn przed użyciem powinno się wstrząsnąć do momentu wymieszania faz. Zwyczajnie robimy ruch jak przy szejku. Po wymieszaniu mamy stosunkowo mało czasu na aplikację na wacik, ponieważ żółta faza szybko powraca na górę. 

Zapewnienia Lirene:

  • perfekcyjnie czysta, odżywiona skóra i piękne rzęsy! Zgodzę się z tym w 70%. 
Kobiety w tym i ja które preferują lekkie makijaże, powinny zostać przekonane do tego płynu pod względem oczyszczenia i demakijażu, chociaż i tak trzeba to robić wytrwale ponieważ micele nie ściągają od razu zwłaszcza tuszu. Olejek rycynowy odgrywa tutaj kluczową rolę - wzmacnia rzęsy, dzięki czemu stają się silniejsze i piękniejsze to prawda na wacikach mam coraz to mniej rzęs, które na wiosnę zbuntowały się i zaczęły wypadać. Oprócz tego olej nawilża i wygładza skórę, wspomagając warstwę hydrolipidową naskórka, zapobiegając nadmiernemu przesuszeniu i utracie elastyczności skóry. Jego wadą jest pozostawianie tłustego filmu na cerze. Osobiście nie przywykłam do tego nie tylko w tym płynie. Spotkałam się już z innymi, które tworzą ten niewygodny dla mnie film. Opakowanie ekonomiczne.


 Etykieta informacyjna.


Po około dwóch tygodniach zamieniałam wersję żółtą na różową. W tym przypadku płynu mamy 200 ml. Standardowe opakowanie od samego początku zaakceptowałam. Skromność w szacie zwyciężyła, chociaż wersja żółta też nie była jakoś rozbudowana graficznie. Mimo tego ten płyn zdobył lekką przewagę oceniając jego walory zewnętrzne. 

Zapewnienia Lirene
  • usuwa makijaż i uwalnia skórę od zanieczyszczeń, koi, łagodzi podrażnienia i regeneruje, nawilża i odświeża. Zgodzę się z tym w 98%.
Wodnista ciecz usuwała lepiej makijaż oraz oczyszczała skórę o niebo lepiej niż wersja poprzednia. Jednym słowem cała akcja z oczyszczaniem skóry twarzy przebiegała sprawniej. Płyn zawiera D-panthenol, który zapobiega podrażnieniom skóry, przywracając jej komfort. Intensywnie nawilżający kompleks Moist Concept regeneruje naskórek oraz przywraca właściwy poziom nawilżenia skóry.


  Etykieta informacyjna.


Kto wygrał starcie? 
Oba płyny są bezzapachowe, dobrze oczyszczają skórę, z tym że wersja z olejkiem rycynowym zostawia niewygodną co to dla niektórych warstwę, oraz zmywanie trwa dłużej. Micele nie podrażniają oczu, dla skóry są łagodne. Lepszy jednak okazał się  dla mnie micel drugi z D-panthenolem. Nie znaczy to, że wersji z olejkiem rycynowym Wam nie polecam! Sięgnijcie po którąś wersję i poddajcie ją ocenie. 


  pozdrawiam - Magda

21 maja 2017

#ZAPACH, UCZTA DLA ZMYSŁÓW

Witam

Zmysł zapachu to przywilej jakim mogę rozpoznawać różnego rodzaju aromaty i kojarzyć je z wydarzeniami lub sytuacjami jakie miały miejsce. Ubóstwiam otaczać się świeżością i aromatami pełnymi tajemniczej woni. Dzięki nim moje zmysły szaleją i pobudzają w pewnym sensie wyobraźnię. 

Zapach to dla mnie wspomnienie, dzięki niemu przypominam sobie miłe chwile i zdarzenia jakie miały miejsca w moim życiu. W różnych sytuacjach doszukuję się zapachów, które kojarzą się mi z wyjątkowymi chwilami. 

Gdzie doszukuję się zapachów, które mają wpływ na miłe wspomnienia? Zaraz je poznacie. 

Suszone kwiaty
 

Dobrze ususzone letnie kwiaty to pamiątka jaka pozostaje mi po każdej letniej porze roku. W słoneczne dni, kiedy leje się żar z nieba zrywam polne kwiaty, które po ususzeniu wkładam do płóciennych woreczków i umieszczam w szafkach z ubraniami. Taki susz wbrew pozorom pachnie wiele miesięcy włącznie z zimą. Otwierając szafkę czy szufladę dobiega mnie zawsze ten wyjątkowy aromat lata, wspominam wtedy letni czas kiedy za oknem plucha i zimno. Takich woreczków można przygotować sporo, będę miłym akcentem prezentowym podczas odwiedzin bliskiej osoby. 

Aromatyczne olejki
 

Olejków jest mnóstwo, można z nich robić różne mieszanki wg. uznania. Własne laboratorium domowe sprzyja eksperymentom. Wygospodarowane miejsce może służyć do stworzenia kompozycji, o jakiej marzymy. Kąpiel z takim aromatem może przywołać czas za miastem w wiejskiej posiadłości lub wypad pod namiot nad jezioro. 

Smakowa kawa
 

Kawa ma to w sobie, że sama w sobie ma niepowtarzalny zapach. Pobudza zmysły i napawa dobrym humorem. Kiedy poranki bywają trudne to ona pomaga mi wstać z łóżka i rozpoczyna ze mną dzień. Kawę popołudniową traktuję nieco inaczej, szczypta przyprawy np: cynamonu lub kilka waniliowych ziaren sprawiają, że kawa staje się dla mnie nowym napojem zupełnie innym od porannego. Takim aromatycznymi kawami często częstuję osoby odwiedzające mnie, to w nich zasiewam miłe chwile, które będę kojarzyć ze mną. 

Kwiaty
 

Świat nie mógłby istnieć bez aromatu kwiatów. To one wprawiają mnie w lepszy nastrój kiedy nadchodzą gorsze chwile. Troski umykają, a na życie spoglądam od razu inaczej. W wazonie oprócz tego, że roztaczają wkoło siebie przyjazny klimat to cieszą oko. W chwilach depresyjnych podczas spaceru po ogrodzie pełnego kwiatów nie tylko poprawia mi się nastrój, ale uśmiech pojawia się na ustach. Każda pora roku dyktuje nowe zapachy i tak obecnie rozkoszuję się zapachem bzu. Nie mogę się doczekać polnych kwiatów, które faworyzuję - maki czy rumianki to one przepełnione naturalnością sprawiają, że się uspakajam i wyciszam. Mają na mnie dobry wpływ i wiem, że w ich obecności mogę być sobą.

Herbata
 

Standardowy napój jakim goszczę oprócz kawy gości w swoim domu. Nie chcąc być monotematyczną gospodynią w sklepach zielarskich dokonuję zakupów różnych herbat zapachowych. W tych specjalnych miejscach dokonuję wyboru za każdym razem innego. O tej porze roku stawiam już na herbaty owocowe lub z dodatkiem przypraw. Taka odmienna herbata cieszy moich gości i miło spędzamy wtedy czas. 

Perfumy


To one dodają mi pewności siebie. Wylanie na siebie mgiełki ulubionych perfum sprawia, że nie tylko czuję się sobą, ale pokazuję tym sposobem swój charakter otoczeniu. W torebce staram się nosić miniaturowy flakonik ulubieńca, którym w każdej chwili mogę się spryskać. Perfumy to raj kobiecy, bez nich sądzę, że kobiety były by nieszczęśliwe. Zapachy w postaci perfum przywołują wyjątkowe chwile np: poznanie przyszłego męża lub oświadczyny. To te chwile pamiętamy, a zapach nam wtedy towarzyszący pozostaje w pamięci na zawsze. 

Świece
 

Maniaczką wosków, świec jestem od dawna i sądzę, że przede mną jeszcze wiele pachnących godzin. Wierna jestem zapachowi lawendowemu, wiem, że przy nim czuję się swobodnie i dobrze. Dzięki świecom zapachowym zmienia się mój nastrój na lepszy. To świece sprawiają, że otoczenie staje się weselsze, inaczej wtedy spoglądam na pewne sprawy. Po ciężkim dniu co pierwsze robię? zapalam świecę, faworyzuję lawendową woń, ale nie stronię od innych równie pięknych zapachów: kwiatowych czy owocowych. Taki bodziec zapachowy pomaga mi zapomnieć o dniu. Mogę odpocząć i poczuć się o niebo lepiej. Taka aromaterapia działa cuda - polecam ją każdemu!

Jak widzicie różne zapachy sprawiają, że wracam myślami do  wydarzeń z którymi trudno się rozstać i o nich zapomnieć. Zapachy to coś cudownego, świat duchowy można zmienić jak za pomocą czarodziejskiej różdżki. Często sama stwarzam takie sytuacje kiedy z danym zapachem czuję się dobrze i daję radość innym.

Czy aromaterapia na Was też tak działa skutecznie? Lubicie otaczać się wyjątkowymi zapachami?

pozdrawiam - Magda

20 maja 2017

#FARMONA, HERBAL CARE MY NATURE Z PROPOZYCJĄ OLEJKU ARGANOWEGO DO WŁOSÓW, SKÓRY I PAZNOKCI

 Witam

Rodzina zadaje mi często pytanie - jak możesz ciągle stosować olejki? Wychodzi na to, że jestem olejomaniaczką i bez olejków przyszłości nie widzę. W czystej postaci oleje to takie, które dają kopa w pielęgnacji i do takich mam szacun, mieszane wg. mnie mają mniejsze pole do popisu, ale też po nie sięgam. Olejek arganowy to przewodni składnik w kosmetyku Herbal Care, Farmony. Produkt ma uniwersalne zastosowanie, producent poleca go do włosów, skóry i paznokci. 



 Pojemność: 55 ml
Cena: 14 zł

 EFEKTY:

  • zregenerowane, odporniejsze na uszkodzenia, pełne blasku włosy,
  • intensywnie odżywiona i jedwabiście gładka skóra,
  • wytrzymałe i mniej podatne na łamanie i rozdwajanie paznokcie.
Sposób użycia: Niewielką ilość olejku rozetrzyj w dłoniach, a następnie wmasuj w suche lub wilgotne końcówki włosów, skórę lub paznokcie .


Kartonowe wdzianko przywołuje wiosenną aurę. Jasne, małogabarytowe i czytelne. Całość dodatkowo była zabezpieczona folią, widać, że producent szanuje swoje kosmetyki i przekazuje wprost do naszych dłoni jako klienta pierwszego zastosowania. 

Miniaturowa buteleczka tłoczy olejek przez pompkę bezproblemowo. Jedynie przezroczysta nakrętka jest bardzo ruchliwa i często mi znika, upadając na podłogę. Olejek charakteryzuje się słomkową barwą, nie oznacza to, że będzie barwił np: skórę. Nie jest tłusty i to dla mnie zaleta. Wchłania się w normie. 
Buteleczka uskutecznia korzystanie z niego, ponieważ nie obciąża torebki i łatwo jest go przenosić. 




 Pomimo tego, że jest to olejek, a nieczysty olej od razu miałam skojarzenie przy pierwszym spotkaniu z nim, że jest mieszaniną wielu silikonów i innych chemicznych dodatków. Myliłam się w tym przypadku. Skład jest stosunkowo krótki co tylko dobrze o nim świadczy. Na pierwszym miejscu dominuje olejek arganowy, który zapobiega przesuszeniu, doskonale regeneruje, wzmacnia i odżywia  włosy, skórę i paznokcie. Dalej mamy, olejek awokado- nabłyszcza włosy, chroni końcówki przed rozdwajaniem i kruszeniem oraz olejek migdałowy- bogate źródło witamin A i E, łagodzi podrażnienia, zmiękcza i wyraźnie wygładza skórę i olejek winogronowy- przyspiesza wzrost paznokci, wzmacnia je, nawilża i nadaje połysk.


Stosowanie olejku może nie przyniosło mi dużego entuzjazmu, ale używanie jego dało mi w pewnym sensie zadowolenie. Pomimo, że ma kilka zastosowań postanowiłam go przetestować jedynie na dwa sposoby. W pierwszym nakładałam go jedynie na końcówki włosów, które nie były bardzo zniszczone, ale nie dorównywały włosom od nasady i na dalszej długości. Pierwsze efekty przyszły szybciej niż się tego spodziewałam. Końcówki zdobyły wymaganą wilgoć i nabrały połysku. 
W drugim przypadku olejkiem traktowałam wysuszone miejsca tzn. łydki, z którymi wiecznie mam problem, miejsca na łokciach i kolanach. Całkiem przyjaźnie skóra w tych miejscach zareagowała, nie była natłuszczona, a solidnie nawilżona i nawet podczas wieczorów kiedy omijałam czynność olejowania tych miejsc to efekt nie znikał. Widzę, że stosowanie doraźne wystarcza.

Uważam, że warto mieć w zanadrzu takiego pomocnika. Poza funkcją jaką spełnił, doprowadziłam nim automatycznie dłonie do zdrowego wyglądu.


pozdrawiam - Magda

18 maja 2017

#NIVEA, NOWA LINIA /HAIRMILK/ DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW

Witam

Nivea - marka pokoleniowa wciąż wytrwale wiedzie prym pośród wielu starszych i nowych marek kosmetycznych w drogeriach. Pamiętam ją z czasów bycia małą dziewczynką. Do teraz kiedy odwiedzam mamę nadal coś wpada niebieskiego mi w oko od tej marki. Ogólnie lubię sięgać po kosmetyki Nivea. Nie wszystkie mi służą i nie ukrywam tego, do lakieru do włosów np: powracam i do kremu Soft również.

Kiedy zostałam przyjaciółką Nivea cieszę się z nowości jakie do mnie docierają, mogę je poznawać i oceniać. Tym razem marka wypuściła nową linię do pielęgnacji włosów na bazie protein mleka i euceritu.

W skład serii wchodzą:
szampon - około 10 zł / 250 ml
odżywka - 14,99 / 200 ml
ekspresowa odżywka - 14,99 zł / 200 ml

Produkty dostępne są w wielu drogeriach oraz sklepach (markety, osiedlowe sklepiki). 


Przeznaczenie: włosy suche i zniszczone.



Składnikami aktywnymi są:

Naturalne proteiny mleka
Intensywnie regenerują oraz wzmacniają włosy zapobiegając ich uszkodzeniom oraz rozdwajaniu się końcówek. Ponadto nadają połysk pozbawionej blasku fryzurze i ułatwiają rozczesywanie. Proteiny mleka tworzą ochronny filtr, który uszczelnia i wygładza włosy. Dodatkowo poprawiają ich sprężystość, nawilżają je oraz zapobiegają nadmiernej utracie wody.

Eucerit
Jest znany z pielęgnacyjnych i nawilżających właściwości, a także regeneruje i chroni powierzchnię włosa. Grupa Beiersdorf posiada własny proces produkcyjny do wytwarzania oczyszczonego Euceritu® wysokiej jakości. Eucerit® jest zarejestrowanym znakiem towarowym firmy Beiersdorf.

Serię mleczną zapakowano w imitacyjny mleczny karton. Trzy plastikowe opakowania o różnych formach w barwach granatu (nie mogło być inaczej, ten kolor to wizytówka marki) ciasno umiejscowione zajęły karton. Po zużyciu produktów przeznaczyć go można za schowek różnych rzeczy. U mnie sprawdza się jako miejsce szczotek do włosów z których rzadko korzystam.

 

Mycie rozpoczynam tradycyjnie od użycia szamponu. Wygodny zatrzask to pierwsza pozytywna rzecz jaką zauważyłam w opakowaniu. Kolejna to zapach, który ma coś w sobie zarówno świeżego jak i znajomego z kremu z granatowego pudełeczka tak znanego od lat. Perłowa gęstość jest wystarczająca. Jak przystało na produkt drogeryjny szampon dość obficie się pieni, akurat jest to dla mnie pozytywna sprawa bo wiem, że włosy są dobrze nim otulone i oczyszczane w trakcie masowania. Po spłukaniu niestety są poplątane, ale to dla nie nowość, zawsze mam włosy w takim stanie po spłukaniu szamponu. 
Dokładnie to nie wiem jak sam szampon wpływa na włosy ponieważ zaraz po jego użyciu sięgam po odżywkę, ale wiem, że są dobrze umyte, nie obciążone, a skalp nie doznaje uczuleń.


Mleczną odżywką traktuję włosy zaraz po spłukaniu szamponu. W niej również występują proteiny mleka oraz Eucerit. Odżywka jest biała, gęsta. Dzięki temu mogę w poszczególne pasma wetrzeć ją na spokojnie wiedząc, że nie spłynie z włosów. Po podsuszeniu włosów łatwo mogę je rozczesać nie szarpiąc. Po paru zastosowaniach włosy po podeschnięciu odstają od skalpu, a na długości nie są puszące. Pomimo nie naturalnego składu, odżywka dobrze na nie wpływa.


W serii znalazła się również odżywka Ekspresowa, której zadaniem jest zregenerowanie włosów szczególnie przed uszkodzeniami termicznymi. Sama aplikacja jest jest wygodna. Przed zastosowaniem należy ją dobrze wstrząsnąć ponieważ wymieszaniu muszą ulec dwie fazy. Jest to odżywka bez spłukiwania. O ile doszukałam się Euceritu to protein mleka w składzie nie znalazłam, albo są przedstawione pod inną nazwą (sprawdźcie!) Ta wersja odżywki nie sprawdziła się u mnie na tyle dobrze, bym w przyszłości kupiła ją ponownie. Włosy dostawały jakiegoś puszenia i stawały się suche. Próbowałam ją aplikować w małych porcjach bo sądziłam, że spryskuję włosy za sporą dawką. Jednak to nie pomagało.


Używając nowej linii Nivea z proteinami mleka dosyć szybko mogłam ją ocenić. Włosy w dosyć krótkim czasie na nią zareagowały. Szampon i odżywka im sprzyjały natomiast odżywka ekspresowa zaczęła im szkodzić. Nie zmienia to faktu, że mleczna kolekcja do pielęgnacji włosów ogólnie mnie przekonała i będę ją polecać innym.


pozdrawiam - Magda

17 maja 2017

#PERFUMERIA.PL, JAK DOBRAĆ ODPOWIEDNI PRODUKT DO PIELĘGNACJI CERY, TYPY SKÓR I ICH CHARAKTERYSTYKA

Witam

Wiele kobiet dobiera złe kosmetyki do pielęgnacji swojej cery. Niewiedza? Nieświadomość? Nie wiem. Jeżeli mamy wątpliwości i nie potrafimy same rozpoznać rodzaju cery warto wtedy udać się do kosmetyczki, która określi jej rodzaj i podpowie jakich kosmetyków powinniśmy przede wszystkim używać. Dobór prawidłowych kosmetyków jest bardzo ważny, przecież nie chcemy szkodzić cerze! Za wszelką cenę dążymy by skóra twarzy mogła godnie się starzeć, a odpowiednia opieka może jedynie ten proces spowolnić. 


Rozróżniamy następujące typy cer:

  • normalną
  • suchą
  • tłustą
  • oraz mieszaną 

W dzisiejszym wpisie postaram się Wam opisać czym charakteryzuje się każda skóra i jak powinniśmy o nią dbać, dobierając odpowiednie kosmetyki sprzyjające jej funkcjonowaniu.


Cera normalna

To najzdrowsza skóra i najmniej kłopotliwa ze wszystkich. Dobrze reaguje na wiatr, mróz, słońce. Nie szkodzi jej woda i mydło. Osoby z tą cerą mogą czuć się wyjątkowo. Jej pielęgnacja skupia się jedynie na delikatnym oczyszczaniu w tym celu powinno stosować się toniki bezalkoholowe. Kremy dostarczane skórze powinny być lekkie, zimą trochę cięższe by lepiej utrzymywały nawilżenie. Wykonując makijaż warto takim osobom sięgnąć po fluidy z lekkim kryciem, by nadawały cerze jeszcze zdrowszego wyglądu. Zaleca się również maseczki, ale bardzo rzadko (wystarczy raz na tydzień). Warto pamiętać również o dobrej diecie. 




Cera sucha

Po czym ją poznać? Ta skóra jest cienka, wrażliwa na różnego rodzaju bodźce i na domiar delikatna. Najszybciej mogą tworzyć się na niej zmarszczki dlatego tak ważną czynnością jest jej nawilżanie, ale środkami które dostarczą jej ceramidów, witamin, kwasu hialuronowego. Zadaniem kosmetyków do tej cery jest nie tylko zapewnienie jej nawilżenia muszą również tą wilgoć zatrzymywać w komórkach.

Pamiętać należy o tym, że latem skóra taka nie powinna być wystawiana zbytnio często na promienie słoneczne, które ją wysuszają. Powinniśmy wtedy używać kremów z filtrem UVA i UVB i często ją nawilżać. Zimą nie jest lepiej, suche powietrze z centralnego ogrzewania również na nią negatywnie wpływa. W obu przypadkach przy nieostrożności możemy uszkodzić płaszcz lipidowy przez co damy jej powód np: do szybszego starzenia się.

Do mycia nie powinno się używać wody i mydła, peelingi jakie wykonujemy powinny być łagodne, najlepiej enzymatyczne. Odpowiednie kremy dla tej cery to kremy z działaniem odżywczo-nawilżającym.



Cera tłusta

Co ją wyróżnia? Lubi się błyszczeć, wydziela sporo sebum przez co powstają niedoskonałości z którymi trudno walczyć. Tworzące się zaskórniki i pryszcze to zmora wielu osób. O dziwo dobrze reaguje na wiatr, mróz i słońce. Dobierając do niej kosmetyki należy wystrzegać się w nich alkoholu. Należy usuwać z niej nadmiar naskórka robiąc masaże ostrzejszymi peelingami. Dobór kosmetyków powinien być przemyślany. W kosmetyczkach osób z tą cerą powinien znaleźć się żel do cery tłustej, tonik oraz dwa rodzaje kremów: na dzień matujący, a na noc regulujący pracę gruczołów łojowych. Latem obowiązkowo powinno się stosować kremy z filtrami: UVA i UVB. 


Cera mieszana 

Ta cera w pielęgnacji jest najbardziej kłopotliwa. Część twarzy jest tłusta np: strefa T, natomiast pozostała część sucha lub normalna. Łatwo taką skórę podrażnić ponieważ stosowane środki nie zadziałają nigdy dobrze na całej powierzchni. W takim przypadku miejsca tłuste należy pozbawiać sebum, a pozostałą część nawilżać i regenerować. Kremy używane do takiej cery powinny być lekkie, jeżeli miejsca za bardzo się nie różnią to można użyć tego samego kosmetyku. W ciągu dnia błyszczący nos można zmatowić bibułkami matującymi do cery tłustej.
Warto korzystać z zabiegów u kosmetyczki, która wie jak postępować w takim przypadku i dokładnie zajmie się każdą partią cery należycie. 



Nieodpowiedni dobór kosmetyków do danego rodzaju cery może narobić jedynie szkód. Skórę zniszczymy i postarzymy szybciej niż wynosi jej naturalny cykl. Nie słuchajmy znajomych i nie ulegajmy wpływom reklam, że dany kosmetyk zrobi z naszą skórą cuda. Pozwólmy sobie poznać swoją cerę i dobierzmy prawidłową pielęgnację, a wtedy zaspokoimy jej potrzeby odpowiednimi kosmetykami, pamiętając także o diecie i właściwym stylu życia. 

W asortymencie sklepu perfumeria.pl dobierzecie odpowiednią pielęgnację do swojego rodzaju cery. Wybór jest szeroki, sklep posiada wiele znanych marek z wyższej półki. W sklepie trwa wyjątkowa promocja z okazji Dnia Matki:)

Jak u Was wygląda sprawa z pielęgnacją? Czy wiecie jaki macie rodzaj cery i stosujecie odpowiednie do niej kosmetyki? 

pozdrawiam - Magda