3 stycznia 2015

MYDŁA Z AKTYWNYM WĘGLEM - BIOER

Witam 


Od dawna, dawna... jestem miłośniczką mydeł w kostkach. Odkąd prowadzę blog unikam drogeryjnych mydeł, dobieram do pielęgnacji ciała mydła jak najbardziej naturalne. 
Marka Bioer ceni sobie naturę dlatego w swojej ofercie ma wiele kosmetyków naturalnych, ekologicznych przeznaczonych do pielęgnacji twarzy i ciała. Poznane ostatnio dwa mydełka z węglem aktywnym: Eukaliptus oraz Czarne Piżmo nie ukrywam już na początku tego posta, ale zrobiły na mnie wrażenie.
Każdy kosmetyk noszący nazwę „Bioer” nigdy nie był testowany na zwierzętach. Kosmetyki te, są w 100 % wegetariańskie, a niektóre wegańskie.



Co cechuje mydła Shea z węglem aktywnym? 

1. Ich unikalność.
2. Mydła te mogą być stosowane przez każdego - połączenie masła Shea, oliwy z oliwek i węgla aktywnego sprawiło, że mydła idealnie sprawdzą się do skóry suchej, podrażnionej, wrażliwej ale również tłustej, mieszanej, problematycznej. Można je stosować u dzieci od pierwszych dni życia.
3. Ręcznie wyrabiane i krojone. 
4. Nie testowane na zwierzętach, nie posiadają tłuszczów zwierzęcych. 
5. Bez substancji chemicznie barwiących, konserwantów i      sztucznych spieniaczy. 
6. Posiadają działanie antyalergiczne. 



Węgiel aktywny zawarty w mydłach pochłania nadmierną ilość sebum wytwarzanego przez ludzki organizm. Mydła nie zawierają sztucznych substancji koloryzujących, a ich kolory są efektem połączenia wszystkich naturalnych składników. Idealne przy problemach skórnych: łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry, egzemą. Regularnie stosowane silnie nawilży i odżywi skórę, zmniejszy podrażnienia oraz nada jej zdrowy i promienny wygląd.
Masło Shea zawarte w mydłach jest jednym z najbardziej docenionych na świecie produktów o wszechstronnym działaniu. Daje zarówno wysokiej klasy nawilżenie i wygładzenie skóry jak też pomaga w jej regeneracji i ochronie przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych oraz zapewnia promienny wygląd. Ujędrnia i wzmacnia skórę.


Mydełka zapakowane są w kartoniki z okienkiem. Brakuje mi jedynie na samych mydełkach folii. 
Przez okienka, wstępnie możemy zapoznać się z ich zapachami. Są łagodne z wyczuwalnym węglem, który jest charakterystyczny, ale nie drażniący.
Mydełka mają kształty prostokątne. Węgiel "wtopiony" w kostki ciekawie przenika przez inne składniki, występuje w formie czarnych nieforemnych czarnych kresek. Dodatkowo mydełko z piżmem wizualnie wygląda lepiej, ale szybciej namaka i trzeba go trzymać w miarę suchej mydelniczce. 
Na kartonikach znajdziemy podstawowe informacje.


Oba mydła są bardzo do siebie podobne pod względem działania dlatego pozwoliłam sobie na ich wspólną opinię.
Zarówno mydło Shea z węglem aktywnym - Eukaliptus jak i z Czarnym Piżmem są unikalną kompozycją czystego masła Shea, oliwy z oliwek, oleju kokosowego, oleju ze słodkich migdałów. 

Mydełka wytwarzają słabą, lekką pianę. Na początku kanciaste, prostokątne bryłki nie wygodnie utrzymują się w dłoniach jednak z upływem użytkowania jest lepiej. Możemy nimi myć ręce, ale również dobrze się sprawdzają w moim przypadku rzecz jasna do mycia twarzy oraz całego ciała.

Dłonie - wracając z zimna do domu i myjąc nimi dłonie, przemarznięta skóra szybciej się regeneruje. Składniki zawarte w mydłach przynoszą nawilżenie i pozostawiają taką warstwę ochronną która jest wyczuwalna dosyć długo.

Twarz - tu mydełka też dały rady. Przede wszystkim martwy naskórek jest usuwany, a skóra jakby zaczynała oddychać i odżywać. Na początku jest ściągnięta, ale po wyschnięciu to mija i nie ma natychmiastowej potrzeby nakładania kremu. Skóra jest jednolita, gładka i bardzo miła w dotyku. Czasami taki efekt uzyskuję przy stosowaniu maseczek, gdzie muszę trzymać kilkanaście minut maseczkę na twarzy, a tutaj wystarczy namydlić twarz i spłukać mydło.

Ciało - po raz kolejny mydełka lądują na podium. Nawilżone ciało uzyskałam po kilku myciach. Jedynie gorzej wypadło na samych łydkach, gdzie skórę mam wyjątkowo wymagającą. Wydepilowane miejsca wystarczy namydlić i spłukać i podrażnienie znika. Skóra ogólnie jest odżywiona.


Skład mydła - Eukaliptus

Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (Oliwa z Oliwek), Aqua (Woda), Sodium Hydroxide*, Cocos Nucifera Oil (Olej Kokosowy), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (Olej ze Słodkich Migdałów), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (Masło Shea), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (Olejek Eukaliptusowy), Limonene**, CI 77266 (Carbon Black) (Węgiel Aktywny)


* Pomaga w procesie saponifikacji czyli połączenia składników - nie pozostaje w końcowym produkcie - czyli w mydle.
** Związane z kompozycjami zapachowymi.

Skład mydła - Czarne Piżmo
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (Oliwa z Oliwek), Aqua (Woda), Sodium Hydroxide*, Cocos Nucifera Oil (Olej Kokosowy), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (Masło Shea), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (Olej ze Słodkich Migdałów), Parfum**, Benzyl Benzoate**, Hexyl Cinnamal**, Linalool**, CI 77266 (Carbon black) (Węgiel Aktywny), CI 77491 (Iron Oxides)***, CI 77492 (Iron Oxides)***, CI 77499 (Iron Oxides)***, CI 77489 (Iron Oxides)***
* Pomaga w procesie saponifikacji czyli połączenia składników - nie pozostaje w końcowym produkcie - czyli w mydle.
** Związane z kompozycjami zapachowymi.
*** Naturalnie występujący minerał.



Mydła są ręcznie wyrabiane, następnie ręcznie krojone dzięki czemu są bardzo unikatowe. Każda kostka różni się od siebie, dlatego mogą być lekko nie równe, a ich waga waha się między 150 - 170 gram. 

Cena kostek to 25 zł. Sądzicie, że sporo? ja uważam, że cena jest adekwatna do działania oraz wydajności. 



24 komentarze:

  1. Nie przepadam za mydłami w kostce, ale może kiedyś skuszę się na takie naturalne mydełko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja rzadko używam mydeł w takiej formie, ale te mnie bardzo zaciekawiły ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię mydła i miałam przeróżne, ale z aktywnym węglem jeszcze nie ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. mydło z węglem? w dodatku aktywnym? właśnie uświadomiłam sobie, że jest tyle kosmetyków, o których nie mam zielonego pojęcia, dlatego dobrze prowadzić i czytać blogi:P

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią się skuszę na takie mydełko jak wykorzystam inne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę kiedyś spróbować !:D

    mysmilelile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładnie wyglądają, ja nie mam przekonania do mydełek w kostce, ale może w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiły mnie te mydełka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie lubię mydeł w kostce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne mydełka :)
    Sama lubię mydła w kostce, ale używam ich jedynie do mycia rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mydeł w kostkach raczej nie używam, ale te zaintrygowały mnie już samym swoim wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiem, że jest teraz bardzo duży popyt na te naturalne mydła, ale ja jakoś za takimi kostkami nie przepadam, wolę zwykłe mydła w płynie

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądają bardzo atrakcyjnie, chętnie bym je przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe mydełka, lubię takie "zdrowe" mydła.

    OdpowiedzUsuń
  15. super, ja uwielbiam takie mydełka, często używam ich zamiast żelu pod prysznic do mycia całego ciała. nie tylko rąk.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że mydełka się sprawdzają :) Jednak nie dla mnie one, bo mydła w kostkach to nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawe mydełka. Jeżeli są wydajne to cena nie jest duża :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawią mnie te mydełka, niestety póki co ja trafiam na same niewypały :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Mydła z węglem osobiście nie używałam jeszcze, zawsze je kupowałam mojemu TŻ i bardzo je sobie chwalił :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają troszkę jak ser pleśniowy :D Ja na pewno bym się z nimi baaardzo polubiła!

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda oryginalnie a że tyle w nim dobroci to nic tylko sie mydlić xd

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyki nie testowane na zwierzętach,które nie posiadają tłuszczów zwierzęcych - to się chwali! A poza tym... mydełka przypominają mi trochę pleśniowy ser (a uwielbiam!) :D

    OdpowiedzUsuń