Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babo. Pokaż wszystkie posty

13 kwietnia 2020

PREWENCJA PRZECIWZMARSZCZKOWA Z MASKO-PEELINGIEM MARKI BABO /TOPESTETIC.PL/

Witam

Czy to sucha, tłusta, wrażliwa, normalna - każda z tych cer wymaga konkretnej i odpowiedniej pielęgnacji. Nie warto tego lekceważyć bo możemy sobie jedynie zaszkodzić w późniejszych latach. Po 25 roku życia cera zaczyna dojrzewać, dlatego powinno się jej już wtedy serwować odpowiednią opiekę. Nie zmienia to faktu, że poszczególny typ skóry zasługuje na oczyszczenie w postaci peelingu czyli usunięciu martwego naskórka, który narastając blokuje dojście do skóry mającej wchłaniać krem podczas porannej i wieczornej aplikacji.

Połączenie maski z peelingiem czyli niestandardowej wersji kosmetyku do pielęgnacji cery spotkałam ostatnio w nowo poznanej dla mnie marce Babo.

"Marka babo jest naturalną marką kosmetyczną, która nie dobiera pielęgnacji ze względu na wiek, lecz zwraca uwagę na konkretne potrzeby i problemy skóry.
Ponadto produkty wzbogacone są innymi składnikami aktywnymi, które dbają o to, by skóra była nawilżona, wygładzona i chroniona."




Babo Maska-Peeling do Twarzy przeciwzmarszczkowa zafascynowała mnie dosłownie pod każdym względem. 

Oceniając w pierwszym rzucie opakowanie uznałam, że zostało ono dopracowane pod każdym szczegółem. Szklany słoiczek jest ciemny. Czy ma to jakieś znaczenie? Ma. Bo mikstura jest w pełni naturalna, a komponenty takie nie przepadają za światłem stąd włącznie z zakrętką opakowanie zostało dobrane w ciemnych odcieniach. 
Pod zakrętką spotkałam wieczko z mini uchwytem pozwalającym swobodnie się podnosić za każdym razem kiedy zaczynam używać produktu.

Słoiczek mieści 50 ml maski i wydaje się być zgrabny i to fakt. Producent mimo tego uchwycił na czarnej etykiecie podstawowe wiadomości jakie my klienci powinniśmy przeczytać zanim zaczniemy stosować ten produkt.




Skład

💚💚💚Kaolin, łupiny orzecha włoskiego, kolagen natywny, ekstrakt z Yerba Mate, betaina z buraka cukrowego, beta-glukan z drożdży, kwas hialuronowy, olej awokado, masła shea i kakaowe, pantenol, aminokwasy, magnez, cynk, miedź.
💚💚💚

Fundamentalnym składnikiem maski jest glinka biała, która doskonale oczyszcza i ściąga pory. Glinka biała jest jedną z najłagodniejszych glinek i dobrze sprawdzi się w pielęgnacji skóry wrażliwej- przyspiesza gojenie stanów zapalnych oraz oczyszcza bez powodowania podrażnień.

Łupiny orzecha włoskiego to naturalny składnik ścierający, który pozwala dokładnie złuszczyć martwy naskórek i odblokować zatkane pory skórne.

Składniki takie jak beta-glukan z drożdży, panthenol oraz betaina z buraka cukrowego wzmacniają maskę o właściwości nawilżające oraz łagodzące podrażnienia. Taka kombinacja składników chroni komórki skóry przed uszkodzeniami spowodowanymi działaniem wielu czynników zewnętrznych

Kompleks odżywczy na który składa się masło shea, masło kakowe, olej awokado oraz kwas hialuronowy dba o prawidłowe nawilżenie skóry oraz wzmacnia jej płaszcz lipidowy. Bogata formuła maski sprawia, że to produkt stworzony dla każdego typu skóry- łączy w sobie nawilżenia oraz odpowiednie oczyszczanie.

Cynk i miedź poza takimi właściwościami, działają również przeciwstarzeniowo- uelastyczniają skórę oraz stymulują produkcje kolagenu i elastyny.

Ekstrakt z Yerba Mate charakteryzuje się właściwościami stymulującymi skórę, czego efektem jest redukcja obrzęków oraz wygładzenie skóry.




Podstawową czynnością przed praktycznie każdą maską czy peelingiem jest oczyszczenie miejsc na których zaraz odbędzie się zabieg. W tym przypadku procedura jest podobna.

Po osuszeniu skóry nakładałam solidniejszą warstwę maski nie bojąc się, że np: za bardzo natłuszczę lub obciążę skórę. Po wyznaczonym czasie tj. 20 minutach czasami nawet 30 opuszkami palców rozpoczynałam kolisty masaż. Najwygodniej tą maskę-peeling wykonuje się podczas wylegiwania się w wannie, ponieważ zaraz po wejściu do wody i nałożeniu maski można zająć się innymi czynnościami pielęgnacyjnymi. Po czasie wystarczy maskę zmyć.






W trakcie kilku tygodni maska-peeling Babo wykonywana była przeze mnie raz w tygodniu. Wyznaczałam sobie na ten zabieg weekend. To wtedy podczas wieczornego spa moje palce zanurzały się w treściwej konsystencji i aplikowały maskę na całą twarz oraz dekolt. 

Do zabiegu przykładałam się nie lekceważąc żadnego punktu zabiegu. Począwszy od oczyszczenia po określony czas trzymania, masaż i zmycie.

Od pierwszego jej użycia jestem nią zahipnotyzowana! Drobinki z łupin orzecha włoskiego nigdy cerze nie zaszkodziły. Mając skórę wrażliwą i przeważnie suchą tutaj objaw w postaci zaczerwienienia czy wysypki nie nastąpił. Z początku obawiałam się skutków ubocznych jakie mogą się pojawić. Nie miałam w sumie nic do stracenia bo przy jakimkolwiek objawie negatywnym po prostu kosmetyk został by przeze mnie odstawiony. Tutaj pełna perfekcja - zero podrażnień, z czego się bardzo cieszę, bo po procesie usunięcia zrogowaceń maska idealnie nawilżyła cerę do tego stopnia, że przez praktycznie pełną dobę nie potrzebowałam dodatkowo kremu. 


Maska-peeling Babo łączy w sobie naturalne składniki o właściwościach seboregulujących czyli ogranicza produkcje sebum i pozwala zminimalizować jego ilość.
Ten kosmetyk nie tylko pozbywa się zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Likwiduje zaskórniki, wygładza skórę, pozbywa się przesuszeń miejscowych i podrażnień. 

W zapachu jest subtelny. Pierwotnie sądziłam, że jest bezzapachowy, ale pierwsza aplikacja zmieniła moje zdanie bo wyczuć można lekką przyjemną woń. Podczas nałożenia nie tłuści cery, nie spływa z niej, mocno trzyma się naskórka, ale nie sprawia problemu podczas zmywania. 

Maska -peeling jest dla mnie odkryciem kosmetycznym. Ale to nic nowego bo korzystając ze sklepu internetowego Topestetic.pl nie jednokrotnie już odkryłam dla siebie perełkę jaką stał się teraz produkt Babo. Teraz będę polecać go wam, moi drodzy czytelnicy jak i moim znajomym.


pozdrawiam - Magda