Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Notino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Notino. Pokaż wszystkie posty

13 grudnia 2018

#YASUMI, TOPAZ GLAMOUR, PEELING CUKROWY


  Witam


O peelingach już nie jeden post powstał na tym blogu. 
Chęć poznawania coraz to nowszych zdzieraków jest wciąż silna. Rynek kosmetyczny jest nimi nasączony, a taki fan jak ja jedynie korzysta i wciąż mu mało.

Wśród dwóch rodzai z większą chęcią sięgam po cukrowe i mocniejsze peelingi chociaż cukrowe łagodniejsze też przynoszą efekty, ale w późniejszym czasie, przynajmniej ja wyrobiłam sobie takie zdanie w tym temacie. 

Na solne natomiast trzeba uważać by nie nakładać ich na ranki na skórze ponieważ potrafią nie źle podrażnić, a to nic przyjemnego. Mimo tego także są wpisane na stałe i korzystam z nich tylko rzadziej.

Na peeling Yasumi Body Care Topaz Glamour pomarańczowy miałam od dawna ochotę przez blogosferę, która wydaje wciąż o nim rekomendację.





Zadania:


  • złuszczanie martwego naskórka
  • pobudzenie krążenia
  • nawilżenie
  • ujędrnienie
Kojący peeling do ciała od Yasumi nie wywołuje podrażnień ani uczuleń.








Peeling zamknięto w klasycznym plastikowym pudełeczku z którego łatwo wydostać produkt nawet kiedy się kończy. 

Kryształki cukru są średniej wielkości, dają moc.
Uwielbiam takimi wykonywać masaże więc jestem w żywiole, a skóra rzadko kiedy potrafi zostać podrażniona.

Drobinki są mocno nasączone olejami, optycznie peeling ma barwę jasnego oranżu. Z pomiędzy drobinek przedostają się okruchy prawdopodobnie pomarańczy wyróżniające się ciemniejszą barwą. 

Zapach jest przepiękny, a kiedy zaczynamy masować ciało pomarańczowa woń nasila się i pachnie świeżo wyciśniętym sokiem z pomarańczy i nawet przenikają przez nią nuty cytrynowe.

Peeling jest orzeźwiający nadaje się zdecydowanie na letnie pory roku, ale teraz na jesienno-zimowy czas, warto się nim rozkoszować.

Nakładamy go na zwilżoną skórę i wykonujemy masaż, polecam nabierać go w nie wielkich ilościach. Dlaczego? możemy dzięki temu uniknąć tłustej warstwy, za którą ja nie przepadam. Drobinki podczas masowania rozpuszczają się, a uwolnione olejki nawilżają skórę.

Po kilkukrotnym użyciu widać efekty jego stosowania. Skóra jest zdecydowanie gładsza, martwy naskórek zniwelowany. Śmiem napisać, że skóra stała się mocno napięta, ale w późniejszym czasie i na wybranych częściach ciała. 
Za każdym razem staje się dobrze domyta oraz pachnąca.






SUCROSE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, GLYCERIN, POLYGLYCERYL OLEATE, BIXA ORELLANA SEED OIL, AQUA (WATER), PARFUM (FRAGRANCE), CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) PEEL POWDER, TOCOPHERYL ACETATE, LECITHIN, ASCORBYL PALMITATE, ROSMARINUS OFFICINALIS EXTRACT, GERANIOL, LINALOL, CITRONELLOL, LIMONENE, HEXYL CINNAMAL.


Olej z pestek słonecznika - wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza i regeneruje naskórek.


Gliceryna - posiada silne właściwości nawilżające, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka.


Olej annato oraz witamina E - to silne antyoksydanty, neutralizują wolne rodniki i spowalniają proces starzenia się skóry.


Rozmaryn - działa na skórę antyseptycznie, dodatkowo ujędrnia i pobudza krążenie. Skórka pomarańczowa odświeża i pobudza zmysły. 

Pojemność: 220 g
Cena: około 45 zł 
Dostępność: Iperfumy by Notino

Poczuliście się zachęceni do jego poznania? Teraz po zimnym dniu, warto sobie urządzić w jego towarzystwie ciepłą kąpiel z masażem:)


pozdrawiam - Magda

3 grudnia 2018

MIKOŁAJKOWY EVENT Z BOXAMI OD IPERFUMY.PL


Witam 

Czy ten „młodszy” czy ten „starszy”, każdy co roku lubi wyczekiwać prezentów od Świętego Mikołaja. Bo to sama radocha budzić się o poranku 6 grudnia z paczką pod poduchą od Świętego, który pokonując w nocy komin skradał się po cichu z prezentami.

Pan Mikołaj w tą noc ma sporo pracy i fajnie jak przy łóżku zostawimy mu na talerzyku parę świątecznych pierniczków dla osłody. Pamiętam kiedy sama byłam dzieckiem i robiłam pod namową rodziców taki myk. 

Kiedy dorosłam okazało się, że tata przez te lata pałaszował co roku zostawione słodkości niby w podziękowaniu dla Mikołaja ode mnie. Dzieciństwo to piękny i cudowny czas, dziecko wierzy dosłownie we wszystko! Jak dla mnie mogłabym wrócić do tych błogich lat i na nowo wyczekiwać prezentów wierząc w Mikołaja, który w tą noc ma dla każdego dziecka na całym globie prezent ...niestety latka lecą i czasu się nie cofnie, ale pomarzyć można:)





W tym roku wraz z kilkoma blogerkami rozpoczęłyśmy Mikołajki kilka dni przed czasem, spotykając się w zacnym gronie na pogaduchach i słodkościach. Bo po co tracić czas, skoro za parę dni i tak dostaniemy mikołajkowe gifciki od rodziny i najbliższych? No chyba, że któraś nie zasłużyła, a co gorsza zapomniała napisać listu:) 

Na event przybyłyśmy za zaproszeniem Dominiki do jej mieszkania. W progu powitała Nas sama gospodyni domostwa jej cudowna mama oraz dwa pupile w postaci dwóch kotów – Czarna i Rudy. Jako kociara od razu nawiązałam z nimi kontakt, a koty wyczuły „swego” i bez oporów i z wielką sympatią umilały mi spotkanie, na którym wyśmienicie się bawiłam. 


Wbrew pozorom my blogerki kosmetyczne nie rozmawiamy jedynie o nowinkach świata kosmetycznego, chociaż jest to nasz główny zawsze temat, poruszamy inne wątki chociażby życiowe przy tym dyskutując. I tym razem również tak było...aż do momentu, kiedy nasz główny partner eventu iperfumy.pl postanowił umilić nam spotkanie wręczając każdej z nas mikołajkowy box mieszczący same perełki. Zobaczcie:)









Moja pierwsza woda perfumowana Armani Sì złożona ze zmysłowych nut czarnej porzeczki, które przeplatają się z kwitnącym sercem w postaci frezji i róży. 

KORIKA NaturBeauty, maska eksfoliująca w płacie to kolejna perełka jaka pozwoli mi oczyścić cerę, delikatnie usuwając zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

W mikołajkowym boxie znalazłam także kolorówkę. Dermacol 16H Lip Colour długotrwały kolor do ust i błyszczyk dający intensywna pigmentację. Na ustach wygląda wspaniale. Już w ten sam dzień postanowiłam go nałożyć na usta. Efekt? Nawet nie pytajcie – mega. Usta stały się z lekka błyszczące, kolor trzymał się na nich przez wiele godzin.

Wisienką na torcie okazała się być paleta cieni do powiek, Makeup Revolution Life On the Dance Floor, która umożliwia bardzo zróżnicowany makijaż. 









Mikołajkowe boxy otrzymały: Aldona, Kornelia, Dominika, Mariola i ja:)





Iperfumy.pl to drogeria w której możecie jeszcze zakupić mikołajkowe prezenty dla niej, dla niego oraz dla dzieci. Wybór spory i możliwości wiele. W tej chwili w ofercie pojawiły się świąteczne zestawy kosmetyczne znanych marek.

Nie zapomnijcie o najbliższych – mikołajki lada dzień, a zaraz po nich święta i gwiazdka.

Życzę Wam wspaniałych prezentów – piszcie listy...Mikołaj wszystkie je czyta:) 


Ja dziękuję za wspaniały box naszemu partnerowi spotkania - iperfumy:) oraz dziewczynom za miło spędzony czas.

pozdrawiam - Magda 

18 sierpnia 2018

NOWOŚCI KOSMETYCZNE JAKICH UŻYWA OSTATNIO MÓJ MĄŻ

Witam


Dziś mała odmiana u mnie na blogu. Przygotowałam wpis gościnny, a głównymi bohaterami będą kosmetyki męskie jakich ostatnio używa mój mąż Przemek.

Na przełomie kilku lat odkąd prowadzę blog zauważyłam, że metodą "małych kroczków" udało mi się męża przekonać do stosowania większej ilości kosmetyków. Brawo ON:)

Widzę, że chętniej sięga po kremy do twarzy, zgłasza kiedy widzi puste dno słoiczka bo nie chce zaniedbywać cery. Dziwne? Może dla niektórych, tak. 
Z własnych obserwacji wnuoskuję, że mężczyźni stawiają na własny wizerunek, wygląd, są bardziej świadomi pielęgnacji. Wybór męskich produktów jest też obszerniejszy, świadczy to tylko o tym, że wzrosło zapotrzebowanie pielęgnacyjne wśród płci męskiej.


A co zasiliło u nas męską kosmetyczkę? Zaraz się dowiecie. Sama byłam zaskoczona taką decyzją Przemka, ale jego wybór. Mogę jedynie zdradzić, że są to produkty marek, których wcześniej nie znał i ja po części także.








The Bluebeards Revenge Fragrances & Body Sprays
antyperspirant roll-on/ 50 ml/15,50 zł


Mąż nie jest przywiązany do jednej marki, która ma mu zapewnić doskonałą ochronę przed potem zwłaszcza latem. Wybiera, przebiera, czasami wraca już do poznanego wcześniej produktu. Lubi kulki, antyperspiranty. Rzadziej sięga po spraye bo uważa, że są najmniej wydajne.


The Bluebeards Revenge Fragrances to marka o której nawet ja wcześniej nie słyszałam i z zaciekawieniem czekałam na pierwsze spostrzeżenia i wnioski odnośnie tego roll-on. 


"The Bluebeards Revenge to popularna, angielska marka produktów do golenia tworzonych z myślą o młodych mężczyznach. Wyjątkowe kosmetyki do golenia The Bluebeards Revenge tworzone są w jednych z najlepszych labolatoriów kosmetycznych w Wielkiej Brytanii, co świadczy o ich prawdziwej jakości! Oferta marki The Bluebeards Revenge obejmuje kremy do golenia, klasyczne brzytwy, maszynki do golenia i produkty do pielęgnacji po goleniu. Produkty The Bluebeards Revenge nie zawierają parabenów i nie są testowane na zwierzętach."





Antyperspirant miał pole do popisu w upały powyżej +30. Sprawdził się znakomicie, pochłaniał pot, zatrzymywał nieprzyjemny zapach nie zostawiał zacieków na koszulkach. 


Pocenie jakie występowało było naturalnym procesem jedynie nie przynosiło dyskomfortu. Kulka aplikowała równe warstwy cieczy, które wysychały do matu. Dyskusyjny jedynie okazał się być zapach, który w pełni został przez Przemka zaakceptowany. Mi akurat nie do końca odpowiadał. Był bez wyrazu, my kobiety jednak lubimy jak coś pachnie.



Drugi produkt także reprezentuje markę The Bluebeards Revenge. Jest to brzytwa na ostrza wymienne.
1 sztuka/ 50 zł

Sądziłam, że brzytwa to ostrze pamiętające średniowiecze, albo i dalszą epokę, a tu proszę wraca do łask. Czytałam nawet ostatnio, że brzytwy cieszą się coraz większą popularnością wśród panów. 


Mąż koniecznie chciał odmiany, od lat używa golarek elektrycznych lub maszynek jednorazowych, stąd jego tak odmienny wybór. Co się okazało podczas pierwszego użycia? Nie tak prosto jest ogolić się brzytwą. Ważne jest jej odpowiednie ułożenie w dłoni.

Sama brzytwa ma designerskie wykonanie. Precyzyjnie goli i dokładnie. Należy jedynie się skupić podczas wykonywania ruchów podczas golenia. Ostrza są tanie i wymienne.






Ostatni kosmetyk jaki niedawno dołączył to Klorane Men balsam po goleniu.

75 ml/ 46 zł

Balsam przeznaczony jest do skóry wrażliwej i alergicznej. Wkomponowuje się w potrzeby skórne męża wprost idealnie. Wybierając kosmetyk do golenia nie kupujemy pierwszego lepszego z brzegu. Skupiamy się by balsam nadawał się do skóry skłonnej do podrażnień.

Klorane zapewnia regenerację, niweluje drobne krostki jakie pojawiają się zaraz po goleniu. Nawilża skórę i daje jej świeżość. 


Kolor ma dość ciekawy bo niebieski-pastelowy. Balsam jest luźny, łatwo można go zaaplikować na świeżo ogoloną twarz. Subtelnie pachnie, bardzo łagodnie. Balsam jest hipoalergiczny i wydajny.






Na wyniki nie musiałam długo czekać by móc przygotować ten wpis. Mąż z ochotą zaczął używać swoich nowości i o dziwo z każdego z nich jest bardzo zadowolony. Może dlatego, że sam dokonał wyboru bez mojego "wtrącania się"? ha


Antyperspirant daje mu ulgę w upały, nie martwi się, że zacznie nagle brzydko pachnieć. Brzytwa była dla niego z początku wyzwaniem bo jak się okazało musiał potrenować by zacząć dobrze jej używać. Natomiast balsam po goleniu przynosi mu ulgę i nawilżenie.

Wszystkie opisane dziś kosmetyki męskie znajdziecie na notino.pl 
Drogeria ta posiada szeroki wybór kosmetyków dla panów.






pozdrawiam - Magda

15 sierpnia 2018

CZY MYCIE RĄK MA ZNACZENIE? JAKIE MYDŁO WYBRAĆ?

Witam


Codzienne mycie rąk może się wydawać banalną czynnością. Okazuje się, że to dość istotna sprawa i każdy czy to dziecko lub dorosły powinien pamiętać, że czyste dłonie zapobiegają wielu chorobom.

2008 roku 15 października pod patronatem UNESCO obchodzono pierwszy Światowy Dzień Mycia Rąk. Jaki był cel utworzenia takiego dnia? 

---Chciano zwrócić uwagę na powszechny problem przenoszenia przez brudne dłonie chorób infekcyjnych. W tym dniu uświadamiano ludzkość jakie zagrożenie może kryć się z powodu nie mycia rąk.--- 

Jak sami wiecie z doświadczenia, czynność taka jak mycie rąk nie jest niczym trudnym, a jak się okazuje może zahamować rozwój różnych bakterii.

W takim razie jakie wybrać mydło? Naturalne? Drogeryjne?

Mydło przede wszystkim powinno być prostym kosmetykiem składającym się z roślinnych substancji myjących, zapachowych i konserwujących. Niestety większość mydeł spotykanych w drogerii zawiera sztuczne barwniki, silikony detergenty, które z kolei przy skórze wrażliwej wywołują alergie.

Sama stosuję różne mydła. Skórę mam w miarę normalną teraz latem dlatego wykorzystuję ten czas na nowe marki jakich nie poznałam. Zimą bywa natomiast gorzej. Dłonie często mam suche dlatego dobieram mydła na bazie olejków i substancji mających ochronić skórę przed utratą wilgotności.

Na letni/zimowy czas polecam Wam mydła marki Yope. 
Przez ostatnie tygodnie myję nimi dłonie i przyznać muszę, że są to jedne z lepszych mydeł jakie udało mi się poznać.






YOPE o składnikach



Fig Tree


Mydło w płynie Figa Tree jest delikatne dla skóry od pierwszych użyć, wyraźnie jest wyczuwalne nawilżenie przy dłoniach mniej wymagających jak moje.


Butelka jest prosta, wyróżnia się gładko poruszającą się pompką oraz niezwykłą grafiką jaką jest szkicowanie. 

Ciemne ścianki chronią wartościowe składniki z jakich powstało mydło. Barwa mydła jest krystaliczna, zapach owocowy, słabo słodki, ale świeży i pachnący. W 92% mydło składa się z naturalnych składników.

Co sprawia, że mydło Figa tak korzystnie wpływa na dłonie? 

"Zawiera naturalny ekstrakt z owoców figowca, który pomaga komórkom skóry walczyć z wolnymi rodnikami, regeneruje ja i nawilża dzięki zawartości witamin B i C oraz cennych dla naskórka mikroelementów. Kosmetyk zawiera też dużą dawkę gliceryny roślinnej, która nawilża, uelastycznia i wygładza skórę. W składzie są także witamina B5 i alantoina łagodzące podrażnienia i wspomagające regenerację naskórka."

Nie zawiera parabenów, silikonów, barwników, SLES-u i SLS-u.










Dla najmłodszych mam propozycję dwóch mydeł w płynie: Nagietek oraz Kokos i Mięta. Myślę, że z powodzeniem dorośli mogą korzystać z tych mydeł, chyba, że dzieci będą tak zafascynowane nimi, że powiedzą "STOP Mamo, Tato to mydło dla Nas" :)






Mydła z tej serii wyróżnia nie tylko ilustracja różnych stworków zachęcających najmłodszych do sięgania po mydła, ale także kształt opakowań imitujących głowę z uszami. 

Mydła te powstały w trosce o dzieci powyżej 3 roku życia.





Nagietek - 400 ml

Mydło to zawiera 94 % składników pochodzenia naturalnego.

"Ekstrakt z kwiatów nagietka pobudza proces regeneracji naskórka, przyspiesza gojenie się ran i podrażnień. Działanie łagodzące ma także żel z aloesu, który dodatkowo doskonale nawilża. Mydło ma neutralne dla skóry pH, dzięki czemu nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej."

Brak: parabenów, SLES, PEG, SLS, EDTA, barwników, DEA, składników pochodzenia zwierzęcego.

Zapach: ciepły, słoneczny, słodki jak miód zapach mydła działa wyciszająco i kojąco
.








Kokos i mięta - 400 ml
"Mydło zawiera 94% składników pochodzenia naturalnego. Ekologiczny ekstrakt z mięty (z certyfikatem Ecocert) przyjemnie odświeża i łagodzi podrażnienia. Żel z aloesu koi i doskonale nawilża skórę. Natomiast ekstrakt z kokosa intensywnie ją odżywia. Mydło ma neutralne dla skóry pH, dzięki czemu nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej."

Zapach smakowity, orzeźwiający, słodki. Uspokaja i poprawia nastrój jak porcja lodów kokosowych.


Mydła są delikatne dla dłoni, zwłaszcza dziecięcych. Umiarkowanie się pienią skutecznie oczyszczają, dają ochronę przed wysuszeniem. 

Mają lekkie konsystencje i są wydajne. Aromaty w mydłach oddają naturalne zapachy, które sprawiają, że mycie staje się przyjemniejsze. Na duży plus zasługują składy.


Mydła do dostania na notino.pl

Znacie Yope? Jak często myjecie dłonie?




pozdrawiam - Magda

17 lipca 2018

WISHLIST - CZYLI CZYM CHCĘ PACHNIEĆ W WAKACJE

Witam


Zapachami lubię się bawić, dobierać je czasami w ciemno i cieszyć się jak dziecko kiedy trafię na prawdziwą perełkę. A mam ich już parę. Wciąż powiększam domową kolekcję o nowe, a w tym pomagają mi wishlisty. Kolejną przygotowałam w ostatnim tygodniu i chciałabym Wam ją przedstawić, bo może znacie jakiś zapach i podzielicie się swoim zdaniem na jego temat w komentarzu?


Zapachy na lato muszą być dla mnie lekkie, świeże i muszą mnie umieć oczarować. Nie przepadam jednak za tymi przesłodzonymi, które potrafią przyprawić o mdłości.


Te ciut cięższe na jakie przerzucam się od jesieni stanowią wyjątek i mają swoje miejsce także latem w deszczowe i pochmurne dni.








Kandydatów zapachowych na tegoroczne lato mam wielu. Długo nie mogłam się zdecydować czego chcę! Intrygowały mnie jak zawsze flakoniki jak i opisy poszczególnych nut. Obszerną dość listę uszczupliłam do kilku propozycji. Wyjątek w liście stanowi propozycja dla mojego męża i od niej zacznę. Jest to LACOSTE Livewoda toaletowa dla mężczyzn.

Głowa
limonka

Serce
zielona nuta, nuty wodne

Podstawa

lukrecja, drzewo gwajakowe

"Woda perfumowana dla mężczyzn Lalique Encre Noire à l´Extreme zapewnia zmysłowe przeżycia wyrażające istotę męskości. Perfumy o drzewnym zapachu są bogatsze, bardziej wyraziste i uwodzicielskie niż kiedykolwiek wcześniej, dzięki czemu wprowadzają nową jakość w świecie perfum." 

Niedługo mamy rocznicę, ale nie okrągłą. Jednak myślę, że taka drobnostka w postaci wody toaletowej będzie miłym akcentem tego "naszego dnia". Znam gust mojego męża i myślę, że ta woda trafi w jego gust. 



A teraz co tygryski lubią najbardziej, czyli moje wersje zapachowe o jakie chciałabym wzbogacić swój wachlarz nut znajdujących się na toaletce.

Głowa
czerwone owoce, bergamotka, mandarynka

Serce
białe kwiaty

Podstawa
drzewo sandałowe

Zapragnęłam poznać ten zapach ponieważ od strony perfum Avonu mocno kuleję. 

"To charakterystyczny zapach, który wywołuje uczucia euforii, szczęścia i entuzjazmu. Poczuj się jak prawdziwa dama." 

Liczę, że zapach okaże się na tyle urokliwy, że będę mogła nim spryskiwać skórę na wiele okazji.


Kolejna propozycja to LANCÔME La Nuit Trésor.

Głowa
czarna róża

Serce
orchidea, wanilia

Podstawa
liczi, czekoladka, papirus, kadzidło

Tą propozycję wybrałam celowo. Takich wieczorowych zapachów przyznaję mam niewiele, czegoś mi brakowało. 

"Luksusowy damski zapach Lancôme La Nuit Tresor to niekończącą się opowieść o nocnym niebie. Inspiracją dla niego była namiętna noc zakochanych. Dowiedz się, jak pachnie prawdziwa miłość w kobiecym zapachu Lancôme La Nuit Tresor!"

EISENBERG Secret II Jardin des Sens to ostatnia kandydatka. 

Głowa
grejpfrut, mailna, różowy pieprz, śliwka, mandarynka

Serce
róża, drzewo cedrowe, jaśmin, paczuli, nuty słoneczne

Podstawa
drzewo sandałowe, benzoina, bursztyn, czekoladka, wanilia, piżmo, fasola tonka

Marka Eisenberg nosi nazwisko swojego twórcy - włoskiego magika kosmetycznego i perfumiarskiego José Eisenberga.

"Ten wielki miłośnik piękna, doskonałości i ludzkiego geniuszu ma dwie pasje, które zasadniczo wpływają na jego życie i twórczość: sztukę i hi-tech."

 Zapach jest jedną wielką niewiadomą. Zaintrygował mnie jego twórca czyli włoski magik kosmetyczny oraz skład produktów w których można znaleźć najbardziej luksusowe surowce, takie jak proszek diamentowy lub czyste złoto.

Mam nadzieję, że trafnie dobrałam moje wymarzone wakacyjne zapachy. To nimi chciałabym pachnieć jeszcze tego pięknego lata. Czy poszczególne nuty zawrócą mi w głowie? 

Macie swoje ulubione zapachy, którymi otaczacie w gorące lato? 
pozdrawiam - Magda

25 czerwca 2018

JAK ZADBAĆ O CIAŁO PRZED ŚLUBEM? WIECZORNE, DOMOWE SPA


Witam 


Lato przywitało Nas chłodniejszą i deszczową pogodą, ale to nie znaczy, że zabraknie słonecznych i pięknych dni tego roku...liczę na bezchmurne niebo bo mam zamiar naładować baterie na full,  przede mną nowe wyzwania jakie stawia życie.


Lato to też czas ślubów i wesel. Uroczystości te planowane są z większym wyprzedzeniem, dlatego jeszcze w ubiegłym roku kopnął mnie zaszczyt i dowiedziałam się, że zostałam jedną z kilku druhen mojej koleżanki z lat szkolnych.

By tradycji nie zabrakło każda z nas dostała specjalne zadanie któremu musi sprostać.

Zastanawiacie zapewne jaką misję mam do spełnienia? Całkiem przyjemną i powiem Wam, że na lepszą nie mogłam trafić. Z uśmiechem na twarzy przyjęłam wiadomość o urządzeniu wieczoru spa przed całą ceremonią. 


Panna Młoda to dość skromna osoba i wymagań nie ma dużych, ale w ten wieczór powinna solidnie się zrelaksować bo przed nią nie małe wyzwanie na kolejny „wielki dzień”. Pojawi się w centrum zainteresowania i pomimo, że z Panem Młodym będą główną parą wydarzenia to i tak na niej skupi się wzrok wielu gości.








Jak każda Panna Młoda i moja koleżanka chce w ten dzień pachnieć, błyszczeć i czarować swoim uśmiechem wszystkich zaproszonych gości.

Dzień przed ślubem i przyjęciem weselnym mam zamiar zadbać o jej stan duszy i ciała by mogła poczuć się zrelaksowana i pełna sił bo przed nią cudowny, ale emocjonalny w końcu dzień. 


Wieczór warto rozpocząć od zapalenia okazjonalnej dużej świecy zapachowej Yankee Candle Wedding Day. To świeca o aromacie kwiatów połączonych z nutami owocowymi. Sądzę, że zapach po rozpaleniu tej świecy wprowadzi Pannę Młodą w dalszą część wieczoru spa jaki dla niej przygotuję.





Kolejnym krokiem będzie kąpiel z obecnością Body Scrub z jaśminem, Topvet. Wybrałam go bo wiem, że jest to ulubiona wiosenna jej woń jaką zresztą i moja. Co roku chodzimy po gałązki jaśminu, którymi perfumujemy swoje domowe cztery kąty.




Myślę, że Pannie Młodej zaproponuję użycie pianki samoopalającej do stopniowego opalania St. Tropez. Skóra zostanie muśnięta słońcem, lekko się przyciemni i będzie idealnie kontrastować z białą suknią. Polecę jej jedną góra dwie warstwy by też nie przesadzić z odcieniem skóry. Pianka dodatkowo nawilży skórę ponieważ zawiera aloes.






Nie zapomnę o dłoniach, o które Panna Młoda powinna szczególnie zadbać. Przyjmując wiele życzeń będzie je podawać zaproszonym gościom. Warto je mieć wtedy w nienagannym stanie, dlatego zaproponuję jej maseczkę do rąk Missha, Paraffin Heating Hand Mask, która odżywi suche i szorstkie dłonie dodatkowo je nawilżając dzięki naturalnym olejkom roślinnym i kolagenowi.





Z własnego doświadczenia wiem, że w ostatni dzień przed ślubem jest jeszcze kilka spraw do dopięcia na ostatni guzik, dlatego moje wieczorne spa nie składa się z wielu zabiegów. 

Liczę się z tym, że Panna Młoda będzie zadowolona z  propozycji pielęgnacyjnych jakie dla niej szykuję. Na każdy etap potrzeba czasu, dlatego skupiłam się na konkretnej kosmetyce, a zainspirowała mnie do tego strona notino.pl na której znajdziecie jeszcze wiele ciekawych pomysłów związanych z uroczystością jaką jest „ten” jedyny najważniejszy dzień w życiu kobiety.

pozdrawiam - Magda