Witam
Nie znam kobiety, która odmówiłaby poznania nowego bukietu perfum. Zapachy to w końcu nasza domena, lubimy się nimi otaczać, czuć się wyjątkowo i uwodzić mężczyzn.
Zostawiając za sobą "ogon nut" nie jeden raz potrafimy na siebie zwrócić uwagę obcego mężczyzny, który zerka za nami dyskretnie. I vice versa:)
Markę Nou udało mi się już poznać w postaci paru innych flakoników. Nowo poznany flakonik potrafi od nowa mnie w sobie rozkochać.
"Właśnie wkraczasz do ogrodu NOU Bergamot. Spacer rozpoczyna się od zapachów cytryny, bergamoty i kardamonu, ale po chwili wyczujesz również świeżość przed chwilą zerwanych z gałązki zielonych liści. Zamarzy ci się filiżanka orzeźwiającego napoju i wtedy, nieoczekiwanie, pojawią się zapachy jaśminu, zielonej herbaty, irysa i lilii. Dreszcz emocji popchnie cię tajemniczą alejką w głąb ogrodu. W jednym z najpiękniejszych zakamarków zielonego buszu odkryjesz drzewo cedrowe, wokół którego tańczą nuty piżma."
NUTY ZAPACHOWE:
💚Nuta głowy: cytryna, bergamota, kardamon, zielone liście
💚Nuta serca: jaśmin, zielona herbata, irys, lilia
💚Nuta bazy: drzewo cedrowe, piżmo
Cena ok. 69 zł/50 ml.
Dostępne w sieci Rossmann
Najciekawszymi nutami jakich zawsze się doszukuję to te owocowe i kwiatowe. Inne, muszą umieć mnie zaciekawić i przekonać do siebie.
Jak w takim razie odebrałam zapach wody perfumowanej Bergamot?
Oceniając na początku opakowanie i flakonik, uznałam, że zapach może mnie zaskoczyć tylko czy pozytywnie? Zaraz się przekonacie.
W czarnych barwach karton uzmysłowił mi, że ten zapach będzie inny niż jakiego się spodziewam. Na myśl przyszło mi, że może mieć ukryte męskie nuty. I dużo się nie pomyliłam. Mimo swojej świeżości jaką reprezentują nuty głowy: cytryna, bergamota, kardamon, zielone liście ten zapach ma coś z męskich zapachów. Jest nimi przesycony w stopniu umiarkowanym, ale do wyczucia.
Dla mnie to taki zapach unisex. I wcale nie zostałam rozczarowana nim, ponieważ wtrącone nuty męskie dla mnie podkręcają dany kobiecy zapach i nadają mu nowego oblicza.
Jest to zapach tajemniczy, rozwijający się w miarę upływu czasu. Na drugim palnie uwydatnia się herbaciana nuta, natomiast kompletnie mój nos nie wyłapał piżma oraz irysa i lilii.
Zapach trzyma się na suchej skórze kilka godzin, ale zaserwowany np: na zimowy szal jest ze mną przez kilka dni po czym powtarzam jego aplikację.
Po kolejnym jego użyciu mąż zapytał skąd mam taki męski zapach? Oświeciłam go, zapach stworzono z myślą o kobietach, ale jeżeli chce to możemy go wspólnie używać ponieważ jak wspomniałam wyżej dla mnie jest to unisex.
Dla męża niewątpliwie dużym atutem jest flakonik Bergamot. Prosty w każdym calu, od "figury", aż po etykietę.
Czasami kiedy spogląda na moją kolekcję perfum to nie może się nadziwić różnym dziwnym flakonikom, a ten mimo swojej klasyki robi pewne wrażenie.
Ja natomiast jestem fanką flakoników przeróżnych, dlatego moja kolekcja potrzebowała prostoty i ją dostała.
Dzielicie zapachy unisex ze swoimi mężczyznami? Lubicie zapachy Nou? Znacie jakieś?
pozdrawiam - Magda