Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty

20 listopada 2017

#EVREE W NOWEJ SERII LASTING MOISTURE /BALSAM DO CIAŁA, KREM DO RĄK I SERUM DO RĄK/

 Witam

Zima zbliża się powolutku do naszej strefy klimatycznej. Nie lubię jej, mimo, że ma pewne zalety. Święta, choinka, mikołajki itd...plusy można powiedzieć. Jednak zima nie jest łaskawa dla mojej stale wysychającej skóry, dlatego dokładam wszelkich starań by nie zaniedbać jej w pielęgnacji.
W tym celu dokonuję wyboru kosmetyków cięższych, treściwszych czasami tłustych jak wazelina na usta. 

Poznaję ostatnio skuteczny zestaw marki Evree. Nową linię Lasting Moisture mogę Wam zarekomendować już teraz zanim poznacie poniżej moje zdanie. 

Nie chcąc narażać skóry na przesuszenia aplikuję ją w odpowiednie części ciała. 

W skład linii wchodzą: balsam do ciała, krem i serum do dłoni do skóry przesuszonej i odwodnionej. Czyli mam pod opieką te części ciała, które są narażone na nie sprzyjające warunki atmosferyczne. Nie omijam twarzy oczywiście, ale do jej 'konserwacji' stosuję inne osobne produkty.


Evree znam z innych serii, lubię od nich szczególnie olejki do ciała. 

Linie tej marki są do siebie podobne i mają w sumie te same kształty opakowań różniące się jedynie oczywiści napisami i barwą. W tej dominuje biel z dodatkami turkusowymi. 

Klasyczne tuby odmykają się na zatrzask. Dobrze, że mają funkcje stania na głowie. Wtedy zawsze wygodnie mam osadzoną zawartość przy wylocie co ułatwia aplikację. 
Balsam natomiast ma klasyczne zamykanie na zatrzask.


Balsam do ciała ma za zadnie długotrwale nawilżać. Ma służyć skórze przesuszonej i odwodnionej. 
Pojemność ma sporą bo aż 400 ml, używam go od pewnego czasu i ubytek jest znikomy czyli będzie mi długo służył. Przypuszczam, że może się mi znudzić... oddam go najwyżej siostrze lub mamie. Nic straconego. 

Balsam jest treściwy czyli spełnia moje oczekiwania bo w tym chłodniejszym okresie jakim jest jesień-zima dobieram właśnie takie gęstości. Świeżo i subtelnie pachnie, nakładając wieczorem go na ciało o poranku jeszcze jego nuty zapachowe są wyczuwalne. 

Skład nie jest idealny, ale warto na chwilę się zatrzymać i wtrącić, że zawiera trójcząsteczkowy kwas hialuronowy, który wiąże wodę w naskórku utrzymując prawidłowe nawilżenie oraz sprawia, że skóra staje się gładka i jędrna. Podejrzewam, że kwasu hialuronowego nie jest zbytnio dużo, ponieważ specjalnego nawet napięcia skóry nie wyczuwam.
Drugim składnikiem jaki od zawsze ceniłam jest mocznik (doskonale pielęgnuje on moje pięty i szukam go zawsze w kremach do stóp). W balsamie znalazłam go w połowie składu - trochę za daleko. 
Z olejem monoi spotkałam się po raz pierwszy. Ma on właściwości nawilżające, wygładzające i zmiękczające. 
Ucieszyła mnie wiadomość, że o skórę dba także witamina E. Nie muszę przypominać, że ma ona silne działanie antyoksydacyjne oraz, że chroni przed wysuszaniem i utratą elastyczności. Balsam zawiera 69% naturalnych składników.

Balsam dostarcza mi w tej chwili odpowiedniego nawilżenia. Na to też liczyłam w pierwszej kolejności.
Gładko się wchłania, stosuję go jedynie na noc. Lubię zasypiać z jego zapachem. 
W trakcie kolejnego dnia jestem zaspokojona, ponieważ długotrwałe nawilżenie utrzymuje się dając mi komfort. 

Pozostawiony delikatny film nie jest uporczywy, dzięki niemu woda szybko się nie uwalnia. 

400 ml/24,99 zł



Drugim produktem serii Lasting Moisture o którym chcę opowiedzieć jest długotrwale nawilżający krem do dłoni. Ma sprawdzać się przy skórze przesuszonej i odwodnionej. W składzie występuje 60% naturalnych składników. Wrażenie robi, aż 15 składników aktywnych m.in. 5 olejków, 3 witaminy, masło shea, gliceryna, mocznik, lanolina, naturalne woski roślinne. 

Wykonując na co dzień mnóstwo czynności dłonie mam narażone na różnego rodzaju płyny, brud itd. Ten krem pozwala mi zachować dłonie w dobrej kondycji. 
Ważna jest dla mnie estetyka, dlatego szczególnie dbam o dłonie bo to one między innymi mówią jakim jestem człowiekiem. Lubię mieć pod kontrolą stan skóry dlatego zapewniam jej optymalne warunki by jak najdłużej wyglądały schludnie i jednym słowem dobrze.
Ten krem zapewnia mi to. Dostarcza nawilżenia, precyzyjnie odżywia i nadaje skórze miękkości.

Elegancko pachnie jego zapach mnie ujął. Jest podobny do balsamu, ale jest w nim coś wyjątkowego. Krem jest biały i zwarty. Mała ilość zapewnia mi długotrwałe jego działanie. Na skórze z łatwością się wchłania pozostawiając skórę matową. Czuję jego obecność przez wiele godzin, nawet kiedy umyję dłonie.

100 ml/9,99 zł


Ostatnim dość ciekawym kosmetykiem opisywanej linii jest serum długotrwale nawilżające do dłoni mająca służyć podobnie jak krem czyli skórze przesuszonej i odwodnionej. Zawartość składników aktywnych jest jeszcze obszerniejsza niż w kremie bo mamy prawdziwą "kopalnię złota" złożoną z aż 20 wartościowych komponentów. Stanowią je: olejki w liczbie 10, 3 witaminy, gliceryna, mocznik, lanolina, naturalne woski roślinne. Serum posiada 61% naturalnych składników.

Serum jest fajnie zwarte. Jest ze mną podczas wychodzenia z domu bo umieściłam go dzięki małej pojemności (50 ml) w torebce. Podbieram go kiedy czuję nagłe wysuszenie stojąc np: na przystanku. 
Mimo, że rękawiczki noszę cały czas już od pewnego czasu to jednak muszę dłonie dodatkowo i obowiązkowo w chłodny dzień smarować obficiej.

To serum to trafny wybór na ten zimniejszy już czas. Od razu zaspakajam dłonie które otrzymują natychmiastowe nawilżenie. Nie jest ono powierzchowne, ochrania skórę przez wiele godzin kiedy jestem poza domem. Serum jest białe, podobnie pachnie jak cała linia.

50 ml/7,99 zł


Linia Lasting Moisture trafia w potrzeby mojej skóry, która jest skłonna zwłaszcza teraz kiedy zbliża się zima na odwodnienie i przesuszenie. Dzięki składnikom aktywnym każdy z produktów spełnia swoją powinność i nie doprowadza do uszczerbku. 

Produkty w dobrym tempie się wchłaniają, a ich prawidłowe działanie można wyczuć prawie natychmiastowo. Nie jest ono krótkotrwałe. Produkty Evree można nabyć np: w Rossmannie.


pozdrawiam - Magda

14 stycznia 2016

APTECZKA INSTAL HELP, KREM DO RĄK - BALSAM DO CIAŁA OD EVREE

Witam
Evree nie muszę chyba specjalnie Wam przedstawiać. Firma słynie z szeregu pozytywnych i zachęcających opinii w sieci między innymi na blogach.  Nie dawno od p. Iwony otrzymałam specjalny duet zimowy. Przeznaczony jest on do pielęgnacji ciała i dłoni. Mieści się w Apteczce czyli metalowej puszce. 
W środku zamieszczono dwa kosmetyki otulone czerwonym papierem z nalepką marki. Takie szczegóły często pamiętam, tym bardziej w późniejszym czasie chętniej nawiązuje kontakt z produktami firmy.
 Pudełeczko znalazło już nową funkcję - przechowuję w nim rozpoczęte woski. 
INSTANT HELP - KREM RATUNEK DLA RĄK posłuży dłoniom, które utraciły nawilżenie. Mimo łagodnej zimy jak do tej pory, raz zapomniałam rękawiczek, po powrocie do domu dłonie potrzebowały dobrej i szybkiej regeneracji. Z pomocą przyszedł dzisiejszy bohater, krem Evree. Po około dobie i kilku nałożeniach kremu, warstwa naskórka nabrała dobrego nawilżenia, a zaczynająca pękać skóra zregenerowała się w zaskakującym czasie. Krem to 75 ml pojemności - taka ilość przy smarowaniu około 2/3 razy na dobę jest bardzo wydajna. Krem zaspokajał moją skórę na długo, zapewniał jej komfort estetyczny. Tubka zamykana na klik, lubię tego typu rozwiązania. Krem ma barwę białą, gęstość właściwa i treściwa. Ilość jaką kremowałam dłonie jednorazowa  była nie wielka. Krem nie bieli, zgrabnie się wchłania, czuć taką powłoką ochraniającą. Plastikowa tubka jest miękka, łatwo da się przeciąć przy końcu.
 Cena względem działania niska, raptem 8-9 zł.
SKŁADNIKI AKTYWNE:
gliceryna
masło mango
tlenek cynku
alantoina
DZIAŁANIE:
zapewnia skórze ukojenie
łagodzi podrażnienia i przywraca dłoniom gładkość
szybko i głęboko nawilża dłonie


INSTANT HELP - BALSAM RATUNEK DLA CIAŁA
 400 ml wydawało mi się z początku mega pojemnością. Teraz, mija trzeci tydzień, balsamu ubywa, a to dlatego, że jest moim ostatnim ulubieńcem wśród mazidełek do ciała. Zapach podobny jak w kremie, ale kiedy go nałożę na większą powierzchnię ciała to odpływam, zapach mnie zaczarował - bardzo go lubię, zresztą ma wkładkę składającą się z masła mango, a to owoc ubóstwiany o każdej porze roku. Buteleczka jest wyprofilowana w dłoni leży wygodnie. Zamykanie na klik. Informacje jakie czytamy znajdują się na przyklejanych etykietach  w kremie natomiast treść znajdowała się bezpośrednio na tubie. Balsam jest biały, gęstość zwarta, ale podczas masowania staje się lekka i gładko wnika w naskórek. Skóra szybko łapie dobrą wilgotność, a po depilacji balsamem ukoimy podrażnienia. Nie staniemy się posiadaczami lepkiej czy tłustej skóry po użyciu balsamu. Zachowuje się on dogodnie, wchłaniając się w głąb naskórka.
Cena balsamu to koszt 20 zł.
SKŁADNIKI AKTYWNE:
masło mango
gliceryna
tlenek cynku
alantoina
DZIAŁANIE:
przyspiesza regenerację naskórka
reguluje poziom nawilżenia skóry
zmniejsza pieczenie i swędzenie 
Poznałam kolejne produkty Evree i jestem ponownie mile zaskoczona. Ta marka wie co wypuszcza na rynek by zadowolić swoich klientów. Znajdziemy je drogeriach sieciowych: Rossmann, Natura, Hebe. Na pewno będę je polecać znajomym i rodzinie, oczywiści czytelnikom bloga w pierwszej kolejności rekomenduję te dwa znakomite produkty Instant Help, nie tylko sprawdzą się zimą np: kremu producent poleca używać latem.

pozdrawiam - Magda 

14 lipca 2015

EVREE PREZENTUJE: POWER FRUIT – ULTRANAWILŻAJĄCY OLEJEK DO CIAŁA


Witam

Marka Evree jest mi znana. Jako olejomaniaczka poznałam ostatnio kolejny wykwintny, że tak się wyrażę Ultranawilżający olejek do ciała. Wyróżnia go dwufazowa formuła, którą należy wstrząsnąć przed użyciem.

Faza górna to połączenie olejków: malinowego, winogronowego, jojoba, sezamowego oraz avocado. Zastosowana kompozycja działa w absolutnej synergii.

Faza dolna to czysty kwas hialuronowy. Odgrywa kluczową rolę ponieważ utrzymuje prawidłowe nawilżenie skóry poprzez wiązanie wody w naskórku.
Połączenie fazy olejowej i wodnej sprawia, że formuła idealnie i bardzo szybko się wchłania, pozostawiając przyjemną, świeżą, ochronną, nietłustą warstewkę

Przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry.

Olejek nie zawiera
olejów mineralnych
parabenów
silikonów
parafiny
Zadania olejku
intensywnie nawilża
rewitalizuje i odżywia
odpręża i łagodzi skórę
nadaje sprężystość, gładkość 
Do kupienia w znanych drogeriach: Rossman, Super Pharm, Hebe, Natura. Koszt 100 ml/około 28 zł.


 Zastosowania
Tak jak w innych wersjach olejkowych tutaj producent również zamyka buteleczkę w kartoniku z istotnymi wiadomościami. Design okazały, zwraca na siebie uwagę.
Podoba mi się jego dwufazowa formuła (pamiętajmy by fazy połączyć przed użyciem - wstrząsając buteleczką). Zapach ważna rzecz  - wiadomo, chociaż są fani kosmetyków bezzapachowych. Jednak u mnie woń odgrywa ważną rolę zwłaszcza w takich olejkach np. Tutaj cieszymy się przyjemnym aromatem. Olejek po zaaplikowaniu zwinnie się wchłania, więc osoby wstające o świcie do pracy, i pracujące wiele godzin w pomieszczeniach klimatyzowanych typu biuro powinny go użyć i cieszyć się jego działaniem w formie zabezpieczenia  przed utratą wilgotności naskórka. Poleciłam go mojej koleżance, która pracuje w podobnym miejscu i jest zadowolona jak pomaga ten olejek jej skórze. 
Olejek nie zostawia skóry tłustej czy lepkiej. Perfekcyjnie radzi sobie z głównym zadaniem jakim jest nawilżenie. Kolejny olejek Evree, który skradł moje serducho:)
ZGRABNA, WYGODNA BUTELECZKA Z TWARDEGO PLASTIKU
OTWIERANIE TYPU PRESS
MOCNA SŁOMKOWA TONACJA CIECZY
pozdrawiam - Magda

7 kwietnia 2015

EVREE - SUPER SLIM OLEJEK DO CIAŁA, POMOCNIK W MODELOWANIU

Witam

Coraz więcej pojawia się kosmetyków/suplementów diety na naszym polskim rynku, które mają niby wymodelować naszą sylwetkę, zwalczyć cellulit. Firmy zaczynają się wyprzedzać coraz to nowszymi produktami. Ja podchodzę do tego sceptycznie i staram się nie wpadać w zachwyt o informacji na dany produkt, że akurat pozwoli mi uporać się problemem. Od kilku lat staram się regularnie włączać w codzienność ruch fizyczny. Latem sporo jeżdżę na rowerze, zimą podnoszę ciężarki oraz ćwiczę wraz z grupą aerobik. Moje menu również przeszło metamorfozę, ograniczam smażenie, na mój talerz trafiają chude mięsa, warzywa. Z jedzeniem śmieciowym nigdy nie miałam problemów, nie ciągnęło mnie do niego. I to dla mnie są najistotniejsze rzeczy, które pozwalają mi utrzymać w sumie nie najgorszą figurę. Kosmetyki tego typu jak ostatnio poznany olejek modelujący Evree, pomagają mi jedynie polepszyć stan mojej skóry. Produkty takie mają również lepsze działanie pielęgnacyjne - to moje wyrobione zdanie w tym temacie.
Jak wspomina producent tego olejku " spektakularne rezultaty" można uzyskać wraz z masażem i wysiłkiem fizycznym. Producent nie robi nas w balona, że po samym zastosowaniu olejku osiągniemy zgrabną figurę, za to jestem mu wdzięczna ponieważ rzadko spotykam się kiedy z takim sformułowaniem jeżeli dotyczy ono podobnych specyfików. 

Olejek może być zastosowany do każdego rodzaju skóry

Kiedy olejek trafia w nasze dłonie, istotną rolę odgrywa tutaj kartonik, który zwraca uwagę zwłaszcza napisami, które są jakby wygrawerowane. Producent na nim umieścił sporo informacji, które czyta się dobrze, czcionka jest na tyle duża i przejrzysta, nie powinna nikomu sprawić trudności w zapoznawanym tekście. Buteleczka jest plastikowa i posiada otwieranie typu press. 
SKŁADNIKI AKTYWNE: 
Polyplant Seaweed Complex – kompleks algowy 
olejek perilla 
olejek grapefruitowy 
olejek makadamia 
olejek migdałowy 
olejek winogronowy 
pieprz cayenne / chili 
W składzie NIE ZNAJDZIEMY: 
olei mineralnych 
parabenów 
silikonów 
parafiny
Olejek możemy zastosować na klika sposobów:
1. Nakładać bezpośrednio na oczyszczoną i suchą skórę całego ciała. Wmasować do całkowitego wchłonięcia. 
2. Stosować po kąpieli na mokrą i rozgrzaną skórę. Składniki aktywne szybciej przenikną w głąb naskórka. 
3. Wzbogacać swój ulubiony balsam do ciała dodając do niego kilka kropli olejku.
4. Wykonując masaż olejkiem, pobudzając tym mikro krążenie i kształtując idealną sylwetkę.
Należy on do olejków suchych, posiada formułę która szybko się wchłania po wmasowaniu. W zapachu olejek dosłownie mnie oczarował. Cytrusowy, świeży zapach  sprawia przynajmniej mi chwilową przyjemność. Olejku używałam jedynie na te partie ciała, gdzie dokucza mi skórka pomarańczowa. Po wmasowaniu czułam lekkie rozgrzanie ciała i pieczenie, ale nie było ono spowodowane uczuleniem, to zasługa pieprzu Cayenne/Chili, który rozgrzewa skórę, poprawia mikro krążenie podskórne, przyśpiesza walkę z cellulitem. 
Producent pisze o następujących efektach jakich możemy się spodziewać po jego używaniu.
Redukuje cellulit: aby faktycznie go zlikwidował musimy być wytrwali i zażywać sporo ruchu fizycznego oraz wykonywać regularne ćwiczenia, które pomogą szybciej się go pozbyć. Tego nie osiągnęłam, musiałabym trenować jak wół, w moim przypadku było to nie wykonywalne. 
Ujędrnia i wygładza: tu znacznie lepiej odniosę się do tego stwierdzenia. Olejek znacząco podniósł stan ujędrnienia mojej skóry, fenomenalnie została wygładzona:) 
Modeluje i napina skórę: modeluje? ciężko w miesiąc wymodelować uda na szczupłe, zgrabne itd, ale na pewno po jego użyciu w dotyku zauważymy znacząco poprawiony stan napięcia skóry 
Zmniejsza obrzęki: nie mam z nimi problemów jak na razie więc się nie wypowiem
Olejki Evree znajdziemy w drogeriach: Rossmann, Hebe, Natura / koszt około 30 zł (100 ml). 
Ten olejek warto bliżej poznać ponieważ posiada kilka bardzo dobrych zalet.

pozdrawiam - Magda

6 listopada 2014

EVREE, OLEJEK DO TWARZY, SZYI I DEKOLTU

Witam
Olejki są coraz bardziej znane i lubiane. Stosuje się je do pielęgnacji ciała, twarzy. Jednak nie są dla wszystkich szereg osób nie lubi takiej konsystencji nakładać na ciało więc ich nie kupuje. 
Jako zwolenniczka osób lubiących olejki poznałam ostatnio Olejek Rekonstruktor do twarzy, szyi i dekoltu marki Evree.
Kartonik to pierwszy element tego produktu. Znajdziemy na nim wystarczającą ilość informacji na jego temat. Główny bohater to olejek zamknięty w szklanej buteleczce z dozownikiem w formie pipetki. 
Pojemność 30 ml/ Cena około 30 zł.
Jak możemy go stosować?
Olejek nadaje się do każdego rodzaju skóry, także do wymagającej i z problemami. Nie zawiera olejów mineralnych więc bez obaw nie będziemy mieć zapchanej skóry w składzie również nie znajdziemy silikonów i parabenów.
 Posiada w składzie olejki roślinne: jojoba, avocado, z pestek winogron, migdałowy, ryżowy, słonecznikowy z nasion wiesiołka oraz olejki eteryczne: geraniowy, rozmarynowy, nagietkowy, lawendowy, eukaliptusowy, pomarańczowy, grejpfrutowy i melisowy
W zapachu jest bardzo przyjemny wyczuwalne są nuty cytrusowe. Swoją woń pozostawia na skórze dłuższą chwilę. 
W buteleczce wyróżnia się jasno żółtą barwą natomiast na skórze staje się bezbarwny i nie tłusty. Wchłania się stosunkowo szybko i pozostawia nie lepką i nie tłustą warstwę.
DZIAŁANIE:
odbudowuje naskórek
nadaje świeży i zdrowy wygląd
przywraca komfort skóry
poprawia owal twarzy
Olejek okazał się być dla mnie produktem dobroczynnym. Stosowałam go głównie wieczorem kiedy kładłam się spać. Kilka kropelek wmasowywałam w skórę twarzy i szyi na dekolt nie miałam potrzeby. Z pewnością poprawiało się mikrokrążenie krwi, a składniki lepiej się wchłaniały. Raz w tygodniu nakładałam go znacznie więcej i traktowałam jako maseczkę. Był również dodany do balsamu, którym smaruję ciało. Olejek jak najbardziej spisał się. Niesamowicie zmiękczył skórę, która w zimniejsze dni stawała się być jakby twardsza zwłaszcza na twarzy i wysuszona. Nawilżenie powróciło odpowiednie można to było wyczuć pod opuszkami palców kiedy dotykałam twarzy. Jest bardzo wydajny i sądzę, że na przyszłe dwa miesiące mogę nie kupować kolejnego olejku do pielęgnacji twarzy. Osobiście go polecam, z działania jestem zadowolona.