Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elfa-Pharm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elfa-Pharm. Pokaż wszystkie posty

22 listopada 2024

BALSAMY DO KAŻDEGO RODZAJU WŁOSÓW

Witam


Wszelkie produkty do pielęgnacji włosów schodzą u mnie jak świeże bułeczki. Dlaczego? Bardzo długie włosy podczas mycia potrzebują większych dawek, dlatego tym razem pozwoliłam sobie na obszerne pojemnościowe balsamy do włosów jakie znalazłam na elfashop.pl



Balsamy znajdują się w potężnych pojemnościach – dla mnie to gratka! Każdy z nich to 946 ml!

W 97 % składają się ze składników pochodzenia naturalnego. Ich formuły są lekkie, przyjemnie się je aplikuje. Wegańskie formuły są całkowicie bezpieczna dla środowiska.



➡️Avocado Oil & Biotin to odżywka jaka sprawia, że włosy mniej się elektryzują, więc w okresie zimowym kiedy ubieramy czapki będzie idealna. Posiada: 100% Naturalny Olejek Awokado głęboko nawilża łodygi włosa i wzmacnia cebulki włosowe, zapobiegając łamaniu się włosów. Biotyna zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia oraz nadaje włosom blask i zdrowy wygląd.



➡️Sweet Almond Oil & Ceramides z koleii daje nam bardziej zdyscyplinowane włosy, jakie podczas upinania są posłuszne. Odżywka w 100% posiada naturalny olejek ze słodkich migdałów jaki nawilża i odżywia włosy, stymulując ich wzrost i zapobiegając ich łamaniu.Ceramidy odbudowują łuskę włosa, sprawiając, że włosy stają się lśniące, gładkie i jedwabiste.



➡️Black Seed Oil & Hyaluronic Acid posiada w 100% naturalny olej z nasion czarnuszki jaki utrzymuje zdrowie skóry głowy, a także wspomaga wzrost włosów. Kwas hialuronowy działa odbudowująco, przeciwutleniająco, nawilżająco i ochronnie na włosy.

⬇️⬇️⬇️Butelki posiadają wygodne pompki jakie aplikują dobre ilości balsamów. Posiadają przyjemne aromaty, są gęste i tym sposobem bardziej wydajne bo nie spływają z włosów podczas nakładania na kosmyki. Wystarczy je nałożyć na 2 minuty, ja ten czas ciut wydłużam.

Balsamy są dobre do użytku codziennego. Używam ich już od dłuższego czasu z naprzemiennym stosowaniem np.: maski innej firmy. Włosy są w dobrej kondycji, łatwo się rozczesują i wyglądają na zdrowe.

#współpraca barterowa

pozdrawiam - Magda

17 września 2024

HELLO!YOU, ŻEL MANGOWY I RELAKSUJĄCY

 Witam


A może coś cytrusowego? Lub relaksującego?

Hello!You to najbardziej energetyczna marka od firmy Elfa Pharm.. Optymistyczny design, kolorowe opakowania, żartobliwe elementy – po tym można poznać opakowania kosmetyków Hello!You. W każdej tubce, butelce czy słoiczku kryje się mnóstwo składników pochodzenia naturalnego i cudowny, kuszący zapach, który umili codzienną pielęgnację.


Marka Hello!You skupia się nie tylko na regeneracji skóry, ale również… umysłu. Pragnie pomóc zrelaksować się po ciężkim dniu, zapomnieć o trudach codzienności, a dzięki egzotycznym zapachom przekierować myśli w najbardziej odległe, słoneczne krainy. Ważny jest dla niej również temat samoakceptacji. Bądźmy dla siebie dobre!

Jakie produkty znajdują się w ofercie Hello!You?

  • Kremy do rąk
  • Kremy do stóp
  • Balsamy do ciała
  • Bąbelki do kąpieli
  • Mydła w kostce


Do mnie trafiły dwa żele o różnych zapachach – mango i relaksującym.


Żel pod prysznic mangowy na dobre i złe dni jest dla mnie idealny do mycia skóry, ponieważ jej nie podrażnia. Dobrze się zapienia na myjce i umila swoim aromatem wieczorną toaletę. Skład został dowartościowany Kwiatem gorzkiej pomarańczy jaki jest znany ze swoich właściwości łagodzących i kojących, dlatego żel doskonale sprawdza się w pielęgnacji skóry, zwłaszcza podczas intensywnych dni, gdy skóra może być bardziej narażona na wpływ czynników zewnętrznych. 


Drugi żel potrafi zrelaksować w deszczowe dni jakie się już zaczęły pojawiać. Hello!Rituals nadaje się do mycia i aromatycznej kąpieli o specjalnie dobranym bukiecie zapachowym. Posiada 91% składników pochodzenia naturalnego. Mycie nim po całym dniu przynosi ukojenie i odpręża. Zapach w nim to relaks dla umysłu. Skóra nie jest po nim wysuszona czy ściągnięta.



Czy poznaliście już markę Hello!You od Elfa Pharm?


#współpraca z elfashop.pl


pozdrawiam - Magda

5 października 2017

#DR. SANTE, PROTEINOWA MASKA Z KERATYNĄ, ARGININĄ I KOLAGENEM DO WŁOSÓW MATOWYCH I ŁAMLIWYCH

Witam

Nie mam usprawiedliwienia czemu wcześniej nie podjęłam decyzji o poznaniu maski Dr. Sante z keratyną, argininą i kolagenem. Maska po poznaniu wpisze się teraz w moją pamięć na długo. Jest genialna dlatego wszystkich, którzy korzystają z masek proteinowych do włosów zachęcam do jej poznania. 

Maska jest dostępna w dwóch wariantach objętościowych: 300 ml i 1000 ml
Cena wersji większej oscyluje w cenie 21 zł jednak na promocji można ją dostać za jedyne 16 zł.

Większa pojemność idealnie wkomponowuje się w potrzeby rodzinne. 



Pojemnik 1000 ml jest spory jak widać na zdjęciu, dla wygody można część maski przelać do mniejszego słoiczka - jak kto woli.

Maska jest gęsta ma postać budyniu. Pachnie subtelnie, słodko. Na włosach trzyma się znakomicie, nie kapie po aplikacji.
Maska nadaje się głównie do włosów matowych i łamliwych.
 
Podstawą serii «Keratin» jest specjalistyczny Pro-Keratin Complex z keratyny, kolagenu i argininy, którego celem jest odbudowa włosów na całej ich długości.

Keratyna jest głównym "budulcem" włosów, wnikając w uszkodzone obszary, odnawia strukturę włosa od wewnątrz, przywraca elastyczność, połysk i gładkość.

Arginina jest aminokwasem, który zapewnia włosom siłę i energię. Stymuluje wzrost zdrowych i mocnych włosów.

Kolagen tworzy niewidoczną powłokę, wzmacnia, chroni i odnawia włosy.

Aqua, Cetearyl Alcohol, Behenamidopropyl Dimethylamine, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Palmitate, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Collagen, Arginine, Lactic Acid, Amodimethicone, Trideceth-10, Dimethiconol, Cyclopentasiloxane, Parfum, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Benzyl Alcohol, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional.



Maskę Dr. Sante trzymam na włosach do 10 minut, chociaż zalecany jej czas to 2-3 minuty. Nie widzę by dłuższe trzymanie jej, szkodziło włosom dlatego tym czasem wzmacniam jej działanie. 

Nakładam maskę od nasady po same końce. 

Maski z proteinami mają to do siebie, że nie można przesadzić z częstotliwością używania. Niektórym włosom proteiny zaczynają szkodzić i efekty na jakie czekamy są odwrotne, niekorzystne.

Stanowię prawdopodobnie wyjątek bo maski nie żałuję i dość sporo nakładam jej jednorazowo i nic się nie dzieje.

Maskę nakładam na włosy 1 w tygodniu na przemian z odżywką.


Po dosłownie kilku użyciach, maska Dr. Sante dodała moim włosom życia. Po umyciu gładko się rozczesują, a ich ilość na szczotce jest "w normie" czyli kilka i na tym koniec. 

Z każdym kolejnym umyciem stają się gładkie i lśniące? To może za duże słowo jeszcze, ale wszystko wskazuje na to, że już niedługo tak będzie. Maska nie obciąża przynajmniej u mnie włosów. 

Wiem, że proteiny nie są dla każdego rodzaju włosów dlatego ich fanatyków zachęcam do nadrobienia zaległości i poznaniu tej maski.

Jest to mój pierwszy produkt Dr. Sante. Jego działanie przekonało mnie do dalszego śledzenia marki i poznawaniu kolejnych produktów. 


pozdrawiam - Magda

21 września 2017

#VIS PLANTIS, ODŻYWCZE I ZARAZEM KREMOWE MASŁO DO CIAŁA O ZAPACHU ŻURAWINY I MALINY MOROSZKA

Witam


Balsamowanie ciała to jedna z moich ulubionych czynności w pielęgnacji ogólnej. Może dlatego, że mam skłonności do przesuszeń? I nie chcę mieć do czynienia z chropowatą i zaniedbaną skórą? Sądzę, że to główny powód dlaczego zawsze wieczorem ochoczo sięgam po balsam, masło czy olejek.


Latem wybierałam produkty o lekkich gęstościach, teraz kiedy zbliża się chłodniejsza pora stawiam na konkretniejsze wersje. Masło Vis Plantis do ciała o zapachu żurawiny i maliny moroszka czekało na gorszą porę. Zdecydowałam się go użyć wcześniej ponieważ czytając kilka opinii o nimi uznałam, że im później zacznę go stosować tym będzie dla mnie za słabe. Dzisiaj pisząc tą opinię widzę, że postąpiłam słusznie. 



Proste w wykonaniu, ozdobione jasną etykietą opakowanie jest wytrzymałe i odporne na uderzenia.  Solidnie zabezpieczone przed intruzami srebrną powłoczką pod główną zakrętką. Może to moja mania, ale kiedy trafia do mnie nowy kosmetyk to bacznie w nim sprawdzam czy nie było już otwierane oraz datę przydatności. 
Pachnie subtelnie, trochę słodko ogólnie wykwintnie. Każdemu pasjonatowi spokojnych woni powinno odpowiadać. 

Kremowe masło - jak tu naprawdę określić konsystencję? Nie jest ona w 100 % maślana czyli zbita i konkretna. W dotyku podbiega na zwarty kremowy balsam. 


Skorzystałam z niestandardowego sposobu użycia i za namową producenta z tradycyjnego smarowania postanowiłam nim traktować skórę świeżo po kąpieli kiedy jest ona jeszcze wilgotna. Ten sposób dawał mi lepsze nawilżenie. Skóra szybciej i na dłużej stawała się miękka i miła w dotyku.

Liczyłam, że skład będzie lepszy. Zapoznałam się z nim dopiero po czasie. Umknęło mi wcześniejsze zerknięcie na niego mimo, że robię to zazwyczaj od razu kiedy poznaję dany produkt. Mamy tutaj silikon, parabeny. Dla przeciwników parafiny dobre wieści - nie dopatrzyłam się jej w składzie. Parfum jest dość wysoko. Natomiast ekstrakt z żurawiny, który jest bogatą kompozycją składników odżywczych, a także przeciwutleniaczy oraz malina moroszka, najcenniejsza jagoda Skandynawii, mająca unikalne własności odżywcze znajdują się mniej więcej w połowie składu. Ucieszył mnie natomiast mocznik - Urea znajdujący się dość wysoko w składzie. Dzięki niemu smaruję dodatkowo masłem stopy i całkiem dobrze na tym wychodzę.



Masło fantastycznie się wchłania. Mam wrażenie, że po aplikacji na wilgotną skórę szybciej niż na suchą. W ciepłe dni masło sprawowało dogodną opiekę. Nawilżenie cały dzień utrzymywało się na wysokim poziomie. W chłodniejsze dni jakie nastały zaobserwowałam, że wilgoć za szybko się ulatania co oznacza, że masło nie daje rady dlatego dopieszczam skórę olejkiem i wszystko gra. 

Masło jest wygodne w aplikacji. Bardzo sprawnie daje się rozsmarować tworząc film, który nie jest lepki i nie tłusty. Czuję w pewnym sensie powłoczkę, ale jest ona ochronna i nie sprawia kłopotu. 

Za masłem jednak nie będę tęsknić. 
Poznałam go, było do zaakceptowania. Teraz i tak na zimę potrzebuję czegoś mocniejszego. 250 ml to koszt 16 zł. Cena przystępna, nie wysoka. Masło nie zatyka skóry, nie tłuści ubrań. Jest dość wydajne. Fajnym dodatkiem jest to, że można go stosować do stóp.


pozdrawiam - Magda

29 marca 2017

#PEELING CUKROWO-SOLNY OD #GREEN PHARMACY Z DODATKIEM OLEJU ARGANOWEGO I FIGI

Witam


Peeling to kosmetyk bez którego nie jestem w stanie doprowadzić powierzchni skóry do ładu. Mowa tu o peelingu do ciała nie twarzy. W razie braku sklepowego słoiczka z łatwością można na poczekaniu wykonać tak zwany peeling domowy. Wystarczy cukier, sól lub zmielone ziarenka kawy + dodatek np: ulubiony olej/olejek zapachowy.
Będąc leniuszkiem korzystam z gotowych peelingów, których wybór w dzisiejszych czasach w sklepach czy to stacjonarnych lub on-line jest bogaty. 
Głównym zadaniem peelingu jest usunięcie martwego naskórka, który narasta około cztery tygodnie i przesuwa się na powierzchnię. Warto więc w określonym czasie poświęcić skórze więcej niż chwilę i wymasować ją peelingiem dla przywrócenia jej odpowiedniej gładkiej warstwy. 



Peelingów znam sporo. Nic dziwnego skoro ich używam od wielu lat. Z początku tolerowałam i wybierałam te ostre z dużymi ziarnami. Z biegiem lat uznałam, że te mniej wyraziste również dobrze się sprawdzają. 

Od kilku tygodni skórę traktuję peelingiem Green Pharmacy z olejem arganowym i figą. Zawiera on mieszaninę ziaren cukru i soli. Rzadko takie spotykam.



Pojemność: 300 ml

Cena: 15,99 zł

Sposób użycia:
Niewielką ilością masować zwilżoną skórę, po czym spłukać ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.

Opakowanie: praktyczny słoiczek, szeroki. Zamykany na zakrętkę pod którą jako pierwszy jego użytkownik natknęłam się na plombę w postaci sreberka zabezpieczającego. Chętniej wybieram tego typu produkty, które dają mi wzrokową gwarancję, że ciekawscy klienci nie dobierali się wcześniej do opakowania. Kto z nas chciałby kupować używane, rozpoczęte kosmetyki? Niestety to temat rzeka i do tej pory spotykam ciekawskie 'babska', które otwierają bezczelnie produkty czy to do pielęgnacji czy też kolorowe i wąchają, maziają po twarzy czy dłoniach...

Etykieta zawiera istotne wiadomości z którymi warto się zapoznać. Biorąc peeling po raz pierwszy do dłoni uznałam, że zaprojektowana etykieta nie jest może wyszukana, ale wzbudza zaufanie.



Skład przedstawia się krótko. To dobra wiadomość. W czołówce znajduje się parafina. Jest to składnik w sumie mi obojętny, ale dla wielu konsumentów kontrowersyjny. Nie robię scen i nie odstawiam produktu od razu z tym komponentem. Sprawdzam podczas kilku pierwszych zastosowań jak działa na skórę. Wychodzi na to, że w większości przypadków jej nie szkodzi i śmiało mogę skończyć rozpoczęty produkt do końca.

Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum,Sucrose, Petrolatum, Ceteareth-20, Silica, Parfum, Tocopheryl Acetate, Argania Spinosa Kernel Oil, Ficus Carica Fruit Extract, Glycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Salicylate, Linalool,СI 15985, CI 19140.


Naturalne kryształki cukru i soli stanowią jego bazę ścieralną. To one doprowadzają do usunięcia niepotrzebnego i nawarstwionego naskórka. Podczas użycia, peeling poprawia mikrokrążenie, oczyszcza solidnie wybrany fragment ciała. Kosmetyk swoim słodkawym aromatem pobudza zmysły. W tych chwilach mogę chociaż na moment się rozluźnić. Peeling nie jest ostry, należy do wersji słabszej, ale również skutecznej. Nie oblepia skóry i nie tworzy filmu. Przy regularnym używaniu daje pozytywne efekty. Nie zamartwiam się, że nie poradzi sobie z szorstką skórą. Olej arganowy i ekstrakt figowca chronią młodość skóry, poprawiają nawilżenie i odżywienie. Peeling poprawia stan skóry przez co łatwiej i głębiej wnikają w nią kosmetyki odżywcze i nawilżające.




pozdrawiam - Magda

16 marca 2017

#O'HERBAL W DWÓCH ODSŁONACH: BALSAMU DO UST Z OLEJKIEM ARGANOWYM ORAZ SCRUBU DO STÓP Z EKSTARKTEM Z GINGO BILOBA

Witam


W ostatnim czasie nagromadziła się u mnie spora garstka kosmetyków Elfy Pharm. Kilka już testuję, dlatego pierwsze przemyślenia już mogę ocenić. Na pierwszy ogień poszły dwa produkty O'Herbal: Ochronny balsam do ust z olejkiem arganowym oraz Scrub do stóp z ekstraktem z ginkgo biloba.

Marka O'Herbal wykorzystuje w produkcji kosmetyków składniki pochodzenia roślinnego, są to między innymi ekstrakty. Produkty nie zawierają SLES, SLS, parabenów, silikonów oraz barwników syntetycznych. Sami widzicie kosmetyki tej marki powstają dla osób żyjących zgodnie z naturą, chcących w naturalny sposób dbać o włosy i skórę.


O'Herbal, scrub do stóp z ekstraktem z ginkgo biloba
Pojemność: 150 ml
Cena: 10,99 zł

Scrub to kosmetyk, którego używam powiedzmy stale w przerwach około dwu tygodniowych. Czy to często? Nie wiem. Znam na tyle swoją skórę stóp i wiem, że potrzebuje tego domowego zabiegu w takim czasie. Natomiast codziennie wieczorem po kąpieli nakładam krem z mocznikiem. Tym sposobem nie mogę martwić się, że stopy narażę na brzydki wygląd. Wiem, że mam skłonności do pęknięć zwłaszcza na piętach, a na przesuszenie skóry na stopach nie długo muszę czekać, jeżeli tylko zaniedbam pielęgnację. Poznany ostatnio scrub do stóp O'Herbal z wyciągiem z miłorzębu japońskiego, ma właściwości regenerujące i kojące.

Scrub mieści się w zwyczajnej tubie na klik. Uroku dodaje mu aranżacja w odcieniach zieleni z roślinką miłorzębu. Z tyłu mamy krótką notkę na jego temat wraz ze składem.
Tak szczerze to krótkie i zwięzłe informacje mi odpowiadają. Czasami producenci przesadzają z informacjami są za bardzo rozległe. Tu jest w porządku.

Scrub w zapachu przypomina żel pod prysznic, męski. Ma postać tężejącej galaretki bezbarwnej z mnóstwem ciemnych drobinek. Należy on do scrubów o dobrze średniej mocy. 
Zastosowanie jest banalne: należy scrub nanieść na wilgotną skórę, pomasować i spłukać wodą. Scrub podczas masażu nie kapie ze skóry, dobrze do niej przylega.

Scrub oczyszcza wystarczająco skórę, nawarstwiony martwy naskórek jest skrupulatnie usuwany. Sądzę, że stopy zaniedbane i nie pielęgnowane nie doczekają się szybkich pozytywnych efektów. Tak jak u mnie jego działanie jest pozytywne. Z początku po krótkim masowaniu na skórze pojawia się lekki efekt chłodzenia. Stopy po kąpieli są odświeżone, miękkie w dotyku. Same pięty mają mocno zdartą powłokę niepotrzebnego naskórka.



O'Herbal, Ochronny balsam do ust z olejkiem arganowym
Pojemność: 4,8 g
Cena: 7,49 zł

Pomadki ochronne do ust to całoroczny kosmetyk, którego używam stale. Jedynie zmieniam markę, ulubieńca nie mam i może dobrze. Dzięki temu poznaję nowinki jakie ukazują się na rynku kosmetycznym. 


Jedynie zimą wybieram bardziej tłuste, natomiast teraz wybór pada już na lżejsze. Balsam ochronny O'Herbal z olejkiem arganowym, zdradzę już na początku, że zaspokaja moje oczekiwania. 


Opakowanie jest takie jakie powinno być. Blister w przypadku takich wysuwanych pomadek jest najkorzystniejszy. Chodzi mi przede wszystkim o formę zabezpieczenia przed intruzami sklepowymi. W tym przypadku nie ma możliwości. Elfo - brawo!
Pomadka działa na zasadzie wykręcania sztyftu. Biała barwa opakowania dobrze jest widoczna w torebce kiedy zaczynamy poszukiwania. 


Smak jest 'smaczny', owocowy jak landrynki. Po nałożeniu na usta pomadka się nawadnia. Nie klei ust! Równomiernie je pokrywa, a dzięki temu, że jest bezbarwna małe wykroczenie poza usta ich nie szpeci. Pomadką możemy nawilżyć usta zanim nałożymy szminkę. Stanowi wtedy bazę.

Główny składnik - olejek arganowy zawierający witaminę E, karotenoidy i polifenole będące antyoksydantami oraz i skwalan - emolient, który tworząc na skórze ochronny film zapobiega nadmiernej utracie wody. Olej arganowy chroni skórę przed wpływem czynników zewnętrznych (takich jak promienie słoneczne, wiatr czy mróz).

Balsam działa dopóki jest na ustach. Przez ten miły akcent smakowy złapałam się na tym, że zlizuję go i pozostawiam usta bez ochrony. 

Działanie balsamu uważam, że będzie różne. Zależy wszystko od tego w jakim stanie mamy usta. Na moje ostatnio nie narzekam, dlatego profilaktyczne nałożenie balsamu chroni usta przed utratą nawilżenia lub pękaniem.

Balsam nie zawiera silikonów, olejów mineralnych i sztucznych barwników.




pozdrawiam - Magda

25 lutego 2017

#ELFA PHARM, ŁOPIANOWY SZAMPON PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW Z AKTYWATOREM WZROSTU

 Witam

Wypadanie włosów to problem, który w kółko się lubi powtarzać. W najmniej oczekiwanym momencie włosy zaczynamy gubić. Elfa Pharm już jakiś czas temu wypuściła serię kosmetyków Intensive Hair Therapy na bazie olejku łopianowego z aktywnym kompleksem Bh + Intensive. 
W skład serii wchodzą: serum, olejek łopianowy, balsam-maska oraz szampon. Taki zestaw polecany jest kobietom i mężczyzną borykającym się z nadmiernym wypadaniem, powolnym wzroście i zmęczeniem zabiegami, łupieżem, suchością i swędzeniem skalpu, łamliwościom, rozdzielaniem się końcówek, brakiem blasku włosów.

Seria zapowiada się optymistycznie, powinna polepszyć stan włosów oraz skalpu. Jeszcze miesiąc temu miałam trudności ze swędzącym skalpem teraz widzę minimalną poprawę jednak pewnej dolegliwości nie mogę się pozbyć. Jakiej? Zaraz przeczytacie.
Z całej pełnej serii nie korzystam, poznaję szampon i o nim dziś parę słów.

Pojemność: 200 ml
Cena: 12,99 zł
Dostępność: drogerie



Sposób użycia:
Równomiernie nanieść szampon na wilgotne włosy, zapienić masującymi ruchami, zmyć wodą, w razie potrzeby czynność powtórzyć. Po zastosowaniu Szamponu nałożyć regenerujący Balsam-maskę serii Bh Intensive+.

Szampon można stosować indywidualnie poza kuracją.

Uwaga: tylko do zewnętrznego stosowania, w razie dostania się szamponu do worka spojówkowego przemyć dokładnie wodą


Elfie muszę pogratulować ponieważ zewnętrzne walory produktu zostały dopieszczone. Zarówno kartonik jak i buteleczka mają wspólne cechy graficzne. Fajnie to współgra.
Buteleczka wykonana z ciemnego tworzywa chroni cenne składniki jakimi są między innymi ekstrakty ziołowe. Zatrzask w tym przypadku jest dobrym rozwiązaniem, naciskając z lekka plastik wydostajemy na dłoń odpowiednią ilość żelowej konsystencji o ziołowym aromacie. Miłośniczką takich akordów jestem i to wielką dlatego mogę delektować się podczas mycia naturą bo z tym kojarzy się mi ten zapach.



Kompleks Bh Intensive+ to optymalna formuła złożona z energizujących, odżywczych i stymulujących składników, niezbędnych dla polepszenia struktury włosów, ich wzrostu i spowolnienia ich wypadania. Kompleks chroni przed wieloma czynnikami powodującymi wypadanie, znacznie poprawia umocowanie włosa w skórze, wzmaga pojawianie się nowych, młodych i zdrowych włosów, dostarcza odżywczych składników bezpośrednio do korzenia i matrix włókien włosów. Składniki kompleksu Bh intensive+ regulują fazy wzrostu włosów, co oznacza spadek intensywności ich wypadania.



Szampon jest z początku oporny. Nie chce się zapieniać od razu dlatego chwilowa wytrwałość w masowaniu jest wskazana. Można nim domyć dosyć dobrze uprzednio zaaplikowany olej. Szampon przede wszystkim nie katuje skalpu obchodzi się z nim łagodnie. Swędzenie nie dokucza, prawie nie zwracam na niego uwagi w tej chwili.
Walczę jedynie z łupieżem, który postanowił ze mną jeszcze się nie rozstawać. Szampon stosuję co mycie od paru tygodni. Uważam, że warto skorzystać z całej serii. Sam szampon wypadł całkiem przyzwoicie.

pozdrawiam - Magda

11 grudnia 2016

#O'HERBAL, ORZEŹWIAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC Z EKSTRAKTEM Z WERBENY

 Witam

Możemy być dumni z polskiego producenta kosmetyków naturalnych Elfa Pharm. "Swoich" trzeba wspierać tym bardziej kiedy oferują nam szeroki wybór produktów, gdzie każdy może dobrać dla siebie coś odpowiedniego. W asortymencie występują różnorodne produkty do pielęgnacji ciała, twarzy oraz włosów. To te produkty znajdziemy w kilku markach Elfy Pharm.

W linii O'Herbal w której spotkamy naturalne składniki i wysokie dawki aktywnych komponentów takich jak ekstrakty z chmielu, lnu, arniki, tymianku, mięty, brzozy czy korzenia tataraku znajdziemy między innymi Żel pod prysznic orzeźwiający z dodatkiem ekstraktu z werbeny. 

Pojemność - 500 ml
Cena - 11,99 zł
Dostępność - drogerie, sklep on-line


Odcienie koloru zielonego wpływają na większość z Nas pozytywnie. Od dawna wiadomo, że przebywanie wśród zieleni uspokaja i regeneruje siły witalne. Kolor zielony to kolor natury.

Jest to również jedna z moich ulubionych barw dlatego buteleczka, która stanowi opakowanie już na samym początku zrobiła na mnie dobre wrażenie i zachęciła do jak najszybszego poznania żelu. Dodatkowy atutem opakowania jest stabilne zamykanie na klik oraz czytelna powlekana etykieta, która nie ulega zniszczeniu mimo częstego moczenia pod wodą. Po skończeniu opakowanie nadaje się do recyklingu.

Zapach żelu jest wyciszony, nie dominujący, pachnie roślinnie, powinien zaspokoić wielu jego użytkowników. Stężenie nawiązuje do tężejącej galaretki w początkowej fazie. Żel jest bezbarwny, ale dzięki krystalicznym ścianką możemy ocenić w danej chwili ubytek.


Skład
AQUA*, AMMONIUM LAURYL SULPHATE*, COCAMIDOPROPYL BETAINE*, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE*,  GLYCERIN*, LAURYL GLUCOSIDE*, POLYSORBATE 20, VERBENA OFFICINALIS LEAF EXTRACT*, TETRASODIUM GLUTAMATE DIACETATE, CITRIC ACID, PARFUM, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, LIMONENE.

* składniki pochodzenia naturalnego

W żelu brak: SLES, SLS, parabenów i silikonów. 
96% to produkty naturalne.


Na dziewiątym miejscu w składzie umiejscowiono werbenę (liczyłam na wyższe miejsce). Żel w kontakcie z wodą dobrze się zapienia, a powstała piana otula skórę, możemy się nią swobodnie umyć. Oczyszczenie jest prawidłowe. Skóra na długo staje się świeża oczywiście kiedy nie wykonujemy większego wysiłku. 

Żel nie doprowadza do wysuszanie skóry, ale nie daje na tyle dogodnego nawilżenia by zmusić mnie do nie sięgania po kosmetyk nawilżający. 

Pojemność półlitrowa zadowoli na długo, okazuje się być wysoce wydajna. Oczywiście zależy wszystko jak często żel jest używany oraz ile osób z niego korzysta.

Ciekawostka 
Werbena lekarska, łac.Verbena officinalis, rodzina Verbenaceae.
Trawa werbeny lekarskiej zawiera werbalinę, werbeninę, alkaloid, substancje goryczowe, garbniki, olejek eteryczny, kwas salicylowy.
Ekstrakt werbeny tonizuje skórę, jest przeciwutleniaczem.

Żel stał się konkurencją dla innych produktów jakie mam obecnie w łazience do mycia, używam go często i zabraknie mi go kiedy dobije dna, dlatego w niedalekiej przyszłości czeka mnie jego zakup.

pozdrawiam  - Magda

20 października 2016

ELFA PHARM ŚWIĘTUJE 5 LAT! URODZINOWE SPOTKANIE - KRAKÓW 2016

                                                                           Witam

W Krakowie odbywa się sporo eventów urodowych. 15 października miałam zaszczyt brać udział w jednym z nich. To w ten dzień Elfa Pharm obchodziła swoje okrągłe 5 urodziny. 


Firma Elfa Pharm Polska powstała z potrzeby dostarczania Polkom bardzo dobrej jakości kosmetyków ziołowych oraz roślinnych. 

Firma założona została w 2011 roku w Krakowie przez Dorotę i Jarosława Topolskich, którzy swoją pasję i doświadczenie wielu lat działalności w branży kosmetycznej, przekuli w sukces tworzonych marek do pielęgnacji twarzy i ciała.

Jesień w tym roku wyjątkowo Nas nie rozpieszcza. Często pada deszcz, jest ponuro i brzydko. W ten wyjątkowy dzień nad Wisłą w Krakowie zaświeciło słońce. Z uśmiechem na twarzy przed południem wyruszyłam na urodziny. Miejsce w którym zebrało się mnóstwo blogerek również należało do wyjątkowych. Zaproszono Nas do restauracji Barka przy ulicy Podgórskiej16 zacumowanej przy bulwarach wiślanych. Nigdy nie byłam w takim miejscu dlatego nie mogłam się doczekać.


Panie z marketingu Elefy zorganizowały bardzo ciekawie te kilka wspólnych godzin. O nudzie nie było mowy. Każda minuta przynosiła coś nowego:)

Po zebraniu się większości zaproszonych blogerek Panie miło Nas przywitały. Rozpoczęły event od przedstawienia firmy. Głos zabrała sama Pani Dorota - właścicielka. Wspominała pierwsze spotkania jakie odbyły się kilka lat temu z blogerkami. 





Przedstawicielki Elfy opowiedziały o markach oraz składnikach z jakich są produkowane kosmetyki.

Dla przypomnienia podaję jakie marki wchodzą w skład firmy:

Vis Plantis 

Vis Plantis to nowoczesna, specjalistyczna marka kosmetyków, która stawia sobie za cel przywrócenie i wzmocnienie fizjologicznej równowagi skóry. Cechują ją innowacyjne połączenia aktywnych, nowatorskich, standaryzowanych substancji o udokumentowanym działaniu z wysoce zaawansowanymi kosmetologicznie i dermatologicznie rozwiązaniami.

Dr Sante
Marka kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów, składająca się z trzech linii produktowych: Argan Hair, Macadamia Hair i Keratin Hair, zawierających olej arganowy, olej macadamia oraz dodatek keratyny, podstawowego budulca włosa. Oferują one kompleksową pielęgnację włosów uszkodzonych lub osłabionych.

O’Herbal
Marka nowoczesnych kosmetyków, która zawiera wysokie dawki aktywnych, naturalnych komponentów, takich jak ekstrakty z chmielu, lnu, arniki, tymianku, mięty, brzozy czy korzenia tataraku. Produkty do pielęgnacji włosów, ciała i twarzy tworzone są przy wykorzystaniu naukowego podejścia i wiedzy na temat indywidualnego, korzystnego oddziaływania każdego składnika.

Green Pharmacy
To marka, która bazuje na wykorzystaniu składników roślinnych, do pielęgnacji całego ciała. Kompleksowa pielęgnacja twarzy, ciała, włosów oraz higieny intymnej pozwala wydobyć naturalne piękno każdej kobiety. Wykorzystuje skuteczne, naturalne receptury pochodzące z bogatych tradycji ziołolecznictwa.

Intensive Hair Therapy
Seria przeciw wypadaniu włosów, na bazie oleju łopianowego, z aktywnym kompleksem Bh Intensive+. Przeznaczona dla kobiet oraz mężczyzn. Innowacyjne sposoby pozyskiwania ekstraktów roślinnych sprawiają, że seria Intensive Hair Therapy pomaga uporać się z problemem wypadających włosów zwalczając jego przyczyny. 


Fresh Juice
Seria pielęgnujących, natłuszczających żeli pod prysznic, których szeroka gama aromatów uwodzi zmysły. Marka Fresh Juice oferuje zniewalającą przyjemność dla zmysłów podczas kąpieli, od owocowych i egzotycznych zapachów, aż po ciepłe, otulające i czekoladowe kompozycje. 0% parabenów oraz nawilżający panthenol dbają o delikatną pielęgnację skóry ciała. 

źródło 




Wszyscy z zaciekawieniem i uwagą słuchali krótkich wykładów. Jednym z nich było wystąpienie Pani trycholog, która opowiedziała Nam w skrócie o prawidłowym myciu włosów niby rzecz prosta, a osobiście uświadomiłam sobie, że popełniam kilka istotnych błędów podczas pielęgnacji włosów.


Pani Dorota, właścicielka Elfa wraz z Panią trycholog.


W trakcie spotkania każda z Nas mogła poddać się badaniu skóry. Na zdjęciu jedna z uczestniczek w trakcie bezbolesnego badania. 

Pani trycholog zbadawszy moją skórę poleciła stosowanie peelingów ponieważ skóra w kilku miejscach u mnie wydziela za dużo sebum. Poza tym na długości włosy mam zdrowe, a to dzięki maskom i odżywkom, których systematycznie używam. 



Ostatnim punktem spotkania były warsztaty florystyczne. Poprowadziły go uśmiechnięte, pełne energii dwie właścicielki Zielonego Stołu.
Zajmują się nie tylko tworzeniem dekoracji z kwiatów, ale również projektują zaproszenia ozdoby oraz wykonują projekty ogrodów przydomowych i zieleni publicznej. Dziewczyny może się kiedyś nasze drogi zawodowe spotkają ponieważ na co dzień wykonuję badania gruntu między innymi pod zieleń publiczną np. badamy teren pod przyszłe alejki w parkach.




Na warsztatach zapachniało za sprawą żywych kwiatów. Każda z Nas poznała technikę tworzenia wianka. Tak naprawdę nie jest to trudne, należy uruchomić swoją wyobraźnię i powstaje cudo. Poniżej kilka fotek. Każdy wianek jaki powstał był inny, wyjątkowy.







 Wspaniały nastrój dziewczyn z marketingu Elfy dominował cały czas :)


 Moje dzieło:)









Przez cały czas do dyspozycji miałyśmy przekąski na słodko i słono :)

Dziękuję Elfie Pharm za zaproszenie. Bardzo miło spędziłam czas w tak w przemiłym gronie. Moc atrakcji i sielskie humory sprawiły, że cały weekend będę długo wspominać. 

Elfie gratuluję 5 urodzin! oraz życzę dalszego owocnego rozwoju:)


pozdrawiam - Magda

3 sierpnia 2015

#VIS PLANTIS - HELIX VITAL CARE, BALSAM DO CIAŁA ODMŁADZAJĄCY Z FILTRATEM ZE ŚLUZU ŚLIMAKA

Witam


Na temat kosmetyków ze śluzem ślimaka zaczęłam czytać kilka miesięcy temu w sieci, szczególnie na innych blogach. Nie miałam oporów kiedy Klub Elfa-Pharm zaproponował mi przetestowanie jednego z kilku balsamów z filtratem ze śluzu ślimaka. Wybrałam wersję odmładzającą marki Vis Plantis. Domyślałam się, że tego składnika nie może być aż tak dużo by wyczuwać go konkretnie w gęstości, bo która kobieta chciała by używać produktu w którym śluz byłby wyczuwalny? może jakaś grupka odważnych kobiet.


Balsam to sporych rozmiarów butelka mieszcząca aż/tylko 500 ml produktu. Producent zadbał o to by taka butla nie sprawiała większych problemów kiedy dozujemy balsam dlatego opakowanie jest spłaszczone, przez co nie ma żadnych kłopotów. W dodatku pompka, najciekawszy wynalazek jaki może być, lekko działająca z jednokrotnym dawkowaniem odpowiedniej dawki balsamu. Szata graficzna ważna rzecz, przejrzysta, jasna. Z tyłu nalepka informacyjna.


Balsam jest biały, powiedzmy, że barwa standardowa. Gęstość dobra, nie lejąca, nie gęsta, lekka. Zapach przyjemny, a obawiałam się, że może być dziwaczny ze względu na zawartość śluzu ze ślimaka. Woń jest jednak miła i zostaje na skórze, ale nie nachalnie. Balsam gładko rozsmarowuje się, szybko, nie bieli, jego czas wchłaniania nie wydłuża się w nieskończoność, jest stosunkowo krótki.



Co to takiego jest Filtrat ze śluzu ślimaka?

Mocny, kompletny, zbalansowany, oryginalny, standaryzowany kompleks bioaktywnych składników. Naturalny i ekologiczny. Pozyskiwany ze śluzu wydzielanego przez ślimaki. Pomaga szybko naprawić uszkodzenia skóry. Zawiera wysoki poziom protein, kolagen, elastynę alantoinę, witaminy A,C, E, mukopolisacharydy, AHA. Jedno z nowszych odkryć w kosmetyce o bardzo szerokim, udowodnionym klinicznie zakresie działania.


Skład
Filtrat ze śluzu ślimaka znajduje się na 9 miejscu w składzie. Ponadto w balsamie znajdziemy domieszkę: oleju z oliwek, masło shea, kwas hialuronowy, glicerynę, witaminę E Pantenol i kompozycję zapachową bez alergenów.


0% parabenów, barwników, PEG


Sposób użycia
Nanieść na czystą skórę, rozprowadzać równomiernymi, masującymi ruchami na całym ciele lub wklepywać, przyspiesza odnowę.
Pojemność 500 ml / Cena około 16 zł

Dostępność - drogerie


Balsam z magicznym składnikiem - ze śluzem ślimaka Helix aspersa miał odmłodzić skórę, po jego użyciu skóra powinna stać się jędrna itd itd. Co uzyskałam po prawie miesięcznym użytkowaniu? skóra nie odmłodniała, zresztą nie wiem jakbym to miała zauważyć? hmmm, natomiast przy codziennym smarowaniu skóra nie traciła nawilżenia, balsam sprawił, że naskórek był stale wilgotny, ale nie lepki. Miła w dotyku, miękka i napięta to kolejne zauważalne aspekty jakie dało się wyczuć - może to jest to właśnie odmłodzenie?... Sądzę, że to bardzo sporo jak na balsam, który nie posiada wygórowanej ceny. Po depilacji balsam sielankowo łagodził podrażnioną skórę. Czy opóźnił proces starzenia? albo będę wierzyć producentowi w tym temacie, albo jest to taki chwyt marketingowy... cóż wybieram w chwili obecnej opcję drugą, bo w sumie nie wiem ile tego śluzu jest w balsami, a podejrzewam, że znikoma cząstka.
Do codziennej pielęgnacji balsam sprawdza się, daje nam poczucie zabezpieczonej skóry przed wysychaniem.

Macie opory w użyciu kosmetyku, który zawiera śluz ślimaka?

UWAGA: Przy pozyskiwaniu filtratu o nazwie Poly-Helixan nie ginie żaden ślimak. Hodowla traktuje je komfortowo, żyją w naturalnych warunkach. Pozyskiwanie śluzu na filtrat odbywa się okresowo, stosuje się standaryzowane, humanitarne metody nieprzynoszące ślimakom cierpienia.

UWAGA: Podczas robienia zdjęć do posta, wykorzystany w tym celu Ślimak Winniczek nie został skrzywdzony, miał komfortowe warunki. Po sesji został wypuszczony do swojego raju - ogrodu i poczęstowany wodą.
I na koniec bohater recenzji :) 


pozdrawiam - Magda