Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mydliszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mydliszka. Pokaż wszystkie posty

7 stycznia 2022

SERUM OLEJOWE DO WŁOSÓW OD MYDLISZKA.PL

Witam

Olejowanie włosów to jedna z lepszych metod w pielęgnacji. Często ją omijamy, a nawet nie wiemy, że tak w niby prosty sposób możemy poprawić ich kondycję. Dla niewtajemniczonych przybliżę dziś temat w kilku szczegółach.

Dlaczego oleje?


To one poprawiają przede wszystkim poziom nawilżenia włosów, ich elastyczność i miękkość, chronią przed działaniem czynników zewnętrznych. Wiatr, promienie słoneczne nie są im straszne. Oleje również wspomagają regenerację, odbudowują zniszczone włosy, przywracają im zdrowy wygląd i blask. Jednak, aby oleje działały i przynosiły oczekiwane efekty, trzeba je umiejętnie stosować i unikać często popełnianych błędów.

Na czym polega zabieg?


Olejowanie włosów to nic innego jak nałożenie odpowiedniego oleju na pasma włosów, ich końcówki lub skórę głowy. Wszystko zależy z jakim zmagamy się problemem.

Jak zmywać olej z włosów?

Nie są polecane szampony z SLS. Takie szampony mogą przesuszać włosy i podrażniać skórę głowy, czyli psuć wszystko to, co chcieliśmy uzyskać dzięki olejowi. Dlatego dużo lepszym wyborem jest łagodny szampon bez SLS i SLES.

Jaką dozę nałożyć oleju oraz jak długo trzymać olej?

Nie przesadzajmy z ilością oleju jakiej użyjemy na włosy, ponieważ im więcej tym trudniej go będzie zmyć. Należy zachować umiar. 
Najlepiej taki zabieg przeprowadza przez kilka godzin, a najlepiej całą noc.

Po dłuższej przerwie i ja postanowiłam zafundować swoim włosom taki zabieg olejowania. Robię go parę razy do roku dla poprawienia ich kondycji.



Po jaki olej tym razem sięgnęłam?

Po serum olejowe od Mydliszka.pl Skład jego jak każdy produkt jaki powstaje u p. Kasi właścicielki tej zacnej manufaktury przedstawia się następująco: OLEJ MAKADAMIA, OLEJ Z PESTEK WINOGRON, OLEJ JOJOBA, OLEJ Z PACHNOTKI, OLEJ Z OTRĘBÓW RYŻOWYCH, OLEJ ARGANOWY ORGANICZNY.

50 ml umieszczone zostało w szklanej buteleczce z ciemnego szkła na zakrętkę. Dlatego mam gwarancję, że skład jest dobrze chroniony przed światłem jakie nie jest tu dobrym sprzymierzeńcem.

Serum jest bezzapachowe, bezbarwne. Półtłuste i fantastycznie się wchłania. Moje cienkie włosy nie są nim obciążone. Oczywiście nie przesadzam z jego ilością, ale i tak zawsze uważnie go nakładam bo wiem, że mogę włosy  doprowadzić do oklapu nawet jak już zdążą wyschnąć.

Serum posiada wyjątkowe właściwości regeneracyjne. Naprawia strukturę włosa, wzmacnia cebulki, zapobiega powstawaniu łupieżu, łagodzi podrażnienia skóry głowy. Nawilża, odżywia, wygładza i poprawia elastyczność skóry. Idealnie nadaje się do regeneracji wysuszonych, zniszczonych i łamliwych włosów przywracając im kondycję oraz naturalny blask. Chroni przed wpływem czynników zewnętrznych jak wiatr, słońce, mróz. Doskonałe do każdego rodzaju skóry, ale przede wszystkim zalecane do skóry wrażliwej, łuszczącej i delikatnej. Najlepiej widoczne efekty na włosach średnio i wysokoporowatych.




Uważam, że zabieg olejowania przynosi efekty. Trzeba jedynie determinacji i systematyczności. U mnie ta mieszanka znakomicie wpłynęła na ogólny ich wygląd. Włosy stały się podatne na uczesanie, są bardziej ujarzmione i nawilżone.

pozdrawiam - Magda

5 grudnia 2021

KOSTKOWE WERSJE KOSMETYKÓW Z PRACOWNI MYDLISZKA.PL

Witam

Wielokrotnie mogliście przeczytać u mnie na blogu różne opinie na temat kosmetyków pochodzących z pracowni p. Kasi Mydliszka.pl

Praktycznie każdy z nich jaki poznałam nie zawiódł mnie. Sprawdzał się do ostatniej dozy jaką mogłam wydostać z pojemniczka. Czy tym razem dwa kolejne kosmetyki znalazły na stałe miejsce w mojej pielęgnacji? Zaraz się przekonacie.



Dzisiejsze obie wersje występują pod postacią kostek. Tak, dobrze czytacie to kostkowe wersje kosmetyków. Niepocik czyli dezodorant naturalny oraz Szampon w kostce - biały.

Tuż przed rozpoczęciem użytkowania polecam zorganizować sobie zwykłe mydelniczki bo produkty otrzymujemy oryginalnie zapakowane w papierkach z tym, że niepociki bo jest ich dwa - umieszczone są w szklanym słoiczku. Jednak zalecam i tak dla niego osobne przechowywanie, ponieważ dwóch naraz i tak nie zaczniemy, a rozpakowany wymaga pewnej higieny.




Niepocik ma owalny kształt. Brązowe "umaszczenie" i urodzajny zapach - naprawdę robi on wrażenie dlatego, że w składzie dopatrzyłam się olejków eterycznych tj. rozmarynowego i grapefruitowego. Oprócz nich w składzie mamy: sodę, glinkę żółtą ziemię okrzemkową, masło shea, masło kakaowe.

Dezodorantu w kostce już miałam okazję używać tylko innej marki. Dlatego postanowiłam nieco zmienić ten środek higieniczny i dla odmiany ponownie wrócić do kostki. Jest ona wygodna w użyciu, jeżeli ktoś nie jest zbytnio wybredny. Wiadomo nie jest on w sztyfcie, kulce czy sprayu. Tą kostkę należy oczyszczać przed aplikacją, dobrze przechowywać. Nie, żeby się robiła z niej paćka bo tak nie jest. Dezodorant utrzymuje swoją stałą formę.

Teraz kiedy temperatura spadła i nie mamy upałów ten dezodorant u mnie się sprawdza. Działa przeciwbakteryjnie, dlatego nie odczuwam zapaszku charakterystycznego spod pach. 

Pachy nie są mokre, a po depilacji fajnie łagodzi on wszelkie podrażnienia. Doczytałam, że lubi plamić białe dopasowane bluzki - możliwe, ale u mnie nie zaobserwowałam praktycznie żadnego wpływu na ubrania. Nawet na jasne ubrania (stricte białe rzadko ubieram, częściej zdarza mi się to latem).




Szampon w kostce - biały. W składzie znajdziemy surfaktanty otrzymywane z oleju kokosowego i glukozy jakie dają silną pianę. Glinkę białą jaka doskonale oczyszcza. Minerały z glinki i krzemionka mające właściwości wzmacniające włosy i skórę głowy. Masło kakaowe, olej makadamia i olej z pestek winogron, które wzmacniają, nawilżają, uelastyczniają, wygładzają strukturę włosa, oraz jedwab.

Kostkę p. Kasia zaleca przed myciem włosów zanurzyć na chwilkę w wodzie. Surfaktant będzie miał czas, żeby się rozpuścić i umożliwić tworzenie piany. Po tej czynności można zacząć myć włosy. U mnie ta kostka idzie w ruch po uprzednim olejowaniu włosów. Obecnie używam od Mydliszka.pl serum olejowego do włosów o którym poczytacie w osobnym wpisie.

Zawsze myję wtedy włosy dwukrotnie dla pewności, aby film olejowy został dobrze usunięty z włosów. Ten szampon dobrze sobie z tym radzi. Oprócz tego domywa skalp ze sebum. Ogólnie jest to dla mnie szampon przejściowy, ponieważ włosy cienkie jakie mam nie lubią być często idealnie domywane. Zaczyna im towarzyszyć tak zwany oklap, a włosy pomimo, że są umyte wyglądają jak tłuste.

Dlaczego więc skusiłam się na taką wersję naturalnego szamponu? Warto czasami jest oczyścić włosy jak i skórę. Taki szampon jest wtedy niezastąpiony.




Przedstawione produkty jak dla mnie mają przewagę zalet. Przede wszystkim składy jakie są na 6 (w skali ocen szkolnych). Niepocik oceniłam na czas zimniejszy. Wypadł znakomicie. Znając jednak swoje predyspozycje wiem, że często latem takie dezodoranty jednak mi nie wystarczają i muszę je zmieniać na drogeryjne. Oceniając szampon sprawdza się bez dwóch zdań przy usuwaniu olejów. Na co dzień jeżeli myłabym nim włosy szybko zaczynał by mi dokuczać oklap i niedomyte włosy.

Ja oba produkty polecam. Mają one swoje zadania i sprawdzają się w zupełności.


pozdrawiam - Magda

11 listopada 2021

IDEALNE ZAPACHY W ŚWIECACH SOJOWYCH NA JESIENNO-ZIMOWY CZAS OD MYDLISZKA.PL

Witam

Czy macie podobne zdanie jak moje, że świece sojowe, to obowiązkowy dodatek na jesień i zimę?

Kiedy za oknami robi się chłodno i wcześnie zapada zmrok, zaczynam tęsknić za ciepłem domowym bo w tym miejscu jakie jest dla mnie przystanią potrafię się dobrze czuć. Jednak w takie dni kiedy elektryczność to nic nowego i w każdym pomieszczeniu towarzyszą mi żarówki, lampy i mam jasność to potrzebuję naturalnego światła jakim ludzkość rozświetlała mroki dziejów przez tysiąclecia. Tak - chodzi mi o płomień ze świecy.

Od dawna zabiegam, aby wybierać świece sojowe bo są zdrowsze. Brak w nich toksyn. Nie wydzielają one kancerogennych substancji, jak toluen i benzen.

W procesie produkcji, ani podczas palenia nie zanieczyszczają środowiska naturalnego, a przede wszystkim nie szkodzą człowiekowi i jego zdrowiu.

Wosk sojowy to nic innego jak utwardzony ojej, który wyciskany jest z nasion soi. 


W manufakturze Mydliszka jaką prowadzi p. Kasia powstają niesamowite kosmetyki oraz świece sojowe. Nie byłabym sobą, gdybym nie skusiła się na jesienne warianty zapachowe jakie kupiły mnie od razu po uchyleniu wieczka, a wybierałam je w ciemno licząc na miłą niespodziankę:).


Przedstawiam wam moje jesienne trio na długie wieczory:

Świeca sojowa - Malina, 


Tarta dyniowa, 


Upiekłam kwaśne jabłko


Serio, gdybym miała kolejno wypisać, która wersja świecy pod względem zapachu zajęłabym zaszczytne 1 miejsce to miałabym wielki problem. Każda z nich zaskakuje swoją wonią jaka jest przecudna. Pani Kasiu brawo! 

W pracowni powstają świece jakim trudno jest się oprzeć. Choć z wyglądu pozornie nie robią szału, ale szklane słoiczki i szare etykiety ze sznureczkami mają dla mnie swój urok to samo zaświecenie świecy i rozproszenie jej nut to jest TO.
Świece o których się tak zachwycam występują w trzech pojemnościach: 60 ml, 120 ml i 180 ml. Dwie większe posiadają drewniane knoty, a najmniejsza bawełniany.



Świece wypalają się równo, nie dymią. Dają pomieszczeniu miłego dla nozdrzy zapachu. Wybrane przeze mnie propozycje to istna mieszanka kulinarna i teraz kiedy za oknami lubi być pochmurno to ja zapalam jedną z nich podczas gotowania obiadu. Od razu endorfiny idą w górę, a mi lepiej zaczyna się przygotowywanie posiłku.

pozdrawiam - Magda

5 września 2021

KILKA WYBRANYCH HYDROLATÓW JAKICH OSTATNIO ZNALAZŁO MIEJSCE W MOJEJ KOSMETYCZCE

Witam

Za oknami pogoda nieco się zmieniła. W powietrzu o poranku można wyczuć już zajawkę jesiennych dnia. W dzień natomiast można nadal liczyć piękną i dość ciepłą aurę. 

Żyjąc chwilą dnia, nieustająco dbam o cerę. W wakacje kiedy żar lał się z nieba częściej niż zwykle w trakcie dnia oczyszczałam ją, przez sebum jakie się wytrącało.

Na zmianę korzystam w takich sytuacjach z toników lub hydrolatów jakie są ostatnio dość popularne i chętnie stosowane.

Co to jest hydrolat?

- to produkt otrzymywany w wyniku destylacji z parą wodną całych roślin lub ich części. Podczas destylacji otrzymujemy olejek eteryczny i wodę podestylacyjną. Para wodna porywa nierozpuszczalne w wodzie drobiny olejku eterycznego, który po ochłodzeniu jest od niej oddzielany. Woda jaka została, do której przeniknęły rozpuszczalne cząstki roślinne oraz niewielkie ilości olejku eterycznego to właśnie nasz hydrolat.



U Mydliszki w asortymencie pojawiło się kilka nowości dotyczących hydrolatów. Od kilku tygodni bacznie sprawdzam kilka z nich. Jak wpłynęły na moją skórę? Już się przekonacie.




Hydrolat z białej róży bez konserwantów wspomaga ukrwienie, przywraca kwaśny odczyn skóry, łagodzi podrażnienia i doskonale nawilża. Cera po jej zastosowaniu uzyskuje różaną świeżość. 
Uwielbiam jego subtelny różany zapach jaki jest ulotny. Ten hydrolat służy mi teraz w trakcie dnia. Często przemywam nim twarz jak np: wracam z pracy czy z ogrodu. A kiedy po słonecznym dniu wystąpią u mnie zaczerwienienia to wystarczy, że nawilżę nim parę wacików i przyłożę na twarz na kilka minut. Cera wtedy sporo zyskuje.

Skład: Rosa Alba Flower Water



Hydrolat z Neroli - kwiatu pomarańczy gorzkiej

100% naturalny bez sztucznych dodatków, konserwantów i alkoholu. Posiada subtelny, kwiatowy, charakterystyczny dla kwiatu gorzkiej pomarańczy zapach 
(nie ma zapachu cytrusów), działa uspokajająco i relaksująco, łagodzi napięcie, jednak nie powodując senności.

Woda z kwiatów pomarańczy – woda kwiatowa może być stosowany jako odświeżająca mgiełka lub jako tonik do pielęgnacji skóry.

Hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy polecany do pielęgnacji cery normalnej, tłustej, naczynkowej, trądzikowej, wrażliwej i dojrzałej.

Ta propozycja znakomicie sprawdza się u mnie rano, kiedy po nocy przemywam twarz przed nałożeniem kremu. Hydrolat nie tylko odświeża, ale ma działanie przeciwzapalnie, regenerujące i antybakteryjnie. Podczas wysypu drobnych krostek potrafi złagodzić zaistniałą sytuację i pomóc jej sprawnie zniknąć. Wpływa pozytywnie na nawilżenie skóry.

INCI: Citrus Aurantium Amara Flower Water



Hydrolat ze świetlika lekarskiego wyróżnia się działaniem przeciwzapalnym i kojącym.

Świetlik jest znany ze swoich właściwości leczniczych na oczy, stosowany np. przy zapaleniu spojówek, pieczeniu, swędzeniu.

Pomocny przy długotrwałej pracy przed komputerem co w dzisiejszej erze jest to nieuniknione. Sprawdza się podczas pielęgnacji stref przy oczach, gdzie wpływa na opuchliznę i zmęczenie wywołane przesiadywaniem przed monitorem.

Przeznaczony do każdego typu skóry, a szczególnie skóry w okolicach oczu, redukuje opuchliznę i oznaki zmęczenia. pH: ok. 4,5-6,0

INCI: EUPHRASIA OFFICINALIS FLOWER/LEAF/STEM WATER, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

Hydrolat z chabra bławatka wyróżnia działanie łagodzące, przeciwzapalne, przeciwobrzękowe. Nadaje się przy naczynkowej, wrażliwej, podrażnionej, trądzikowej, suchej i odwodnionej.
U mnie znakomicie sprawdza się ogólnie jako tonik. Ma specyficzny, ale dla mnie do przyjęcia zapach. pH: 4,5-6

💚💚💚

Hydrolaty nazywane są również jako wody kwiatowe lub wody roślinne. Znakomicie zastępują klasyczny tonik. Dlatego, podobnie jak olejki eteryczne, to czyste esencje roślinne, różnią się tym, że są łagodniejsze. Dzięki temu mogą być one stosowane bezpośrednio na skórę jako mgiełki zapachowe.

Używacie hydrolatów podczas codziennej pielęgnacji twarzy?

pozdrawiam - Magda

3 września 2021

SERUM OLEJOWE OD MYDLISZKI JAKIE POLECAM DOJRZAŁEJ CERZE

Witam

Każdej dojrzałej kobiecie polecam stosować serum olejowe do twarzy. Takie serum nie tylko wygładzi i otuli cerę, zadziała na nią uelastyczniająco i spowolni procesy starzenia. Mikstura dobrze skomponowana, wzbogacona o aktywne składniki pozwoli jednym słowem na odmłodzenie.



Poznane Serum olejowe do twarzy od Mydliszka.pl to dla mnie coś więcej niż mieszanina olejowa. 

Jego składniki:

OLEJ ARGANOWY ORGANICZNY, OLEJ Z PESTEK ŚLIWEK, OLEJ JOJOBA, OLEJ Z NASION OPUNCJI FIGOWEJ, OLEJ KONOPNY, OLEJ Z PESTEK DZIKIEJ RÓŻY, OLEJ BURITI - to niezwykłe połączenie jakie chroni moją skórę, nawilża ją, a także powoduje, że cerze mogę odjąć kilka lat. 

Oleje jakie występują w tym serum są nośnikami dla substancji anti-aging o naukowo udowodnionym działaniu. Serum na bazie olejów to także znakomita baza pod makijaż – dzięki niemu podkład idealnie stapia się z cerą, pamiętać jednak trzeba o nie przeholowaniu kropel jakie aplikujemy.



Serum to przeznaczone jest do skóry zmęczonej, przesuszonej, alergicznej, łuszczącej się i atopowej.

10 ml zostało umieszczone w mini buteleczce z ciemnego szkła dla ochrony przed promieniami słonecznymi jakie komponentom nie służą.

Serum jest mega wydajne, łatwo się wchłania, nie zatyka porów. Dzięki niemu można sporo osiągnąć, a udaje się to jedynie systematyczności. Ja po kolejnym tygodniu z nim widzę i czuję pod opuszkami palców jak skóra stała się napięta, utrzymuje stałe nawilżenie i stała się aksamitna. Jak wpływa na zmarszczki? Tu jedynie trudno mi określić.


Serum olejowe to jednak specyficzny kosmetyk w stosowaniu. Powinno się go aplikować po wcześniejszym umyciu i stonizowaniu cery oraz stopniowo. Moja cera z reguły sprawnie adoptuje się z serum i już po niespełna tygodniu wiem, co ile dni mogę sobie na niego pozwalać. Z tym kosmetykiem trzeba jednak obchodzić się ostrożnie by nie zatłuszczać cery i nie sprawiać, że będzie ona lepka i nieprzyjemna. W tym przypadku więcej nie znaczy lepiej. Wystarczy, że jednorazowo użyjemy 3-4 krople jakie w zupełności wystarczą.

pozdrawiam - Magda

7 sierpnia 2021

TO CO KOBIETY KOCHAJĄ NAJBARDZIEJ - CZYLI ZAPACH RÓŻY GERANIUM ZAMKNIĘTY W SŁOICZKU MASŁA DO CIAŁA OD MYDLISZKA.PL

Witam

Klasyczne balsamy do skóry ciała możemy praktycznie spotkać w każdej drogerii, markecie czy mniejszym sklepiku przy osiedlowym. Oprócz nich podczas wyboru mazidełka do ciała możemy sięgnąć po masło. Jest ono pakowane do mniejszych słoiczków, ponieważ przyjęło się, że te rodzaj smarowidła jest bardziej skoncentrowane, gęstsze, a co za tym idzie i wydajniejsze. Jako wieloletnia fanka maseł zgodzę się z tym w 100 %.

Masła do ciała używam nawet teraz latem. Wszystko zależy od kaprysu mojej skóry jaka w niewyjaśnionych okolicznościach nagle zaczyna się przesuszać. W tym celu bezkolizyjna jest dla mnie szybka zamiana balsamu na masło jakie potrafi sprawnie zregenerować skórę. 

Wybierając masło wybieram z reguły takie, które zawiera masło shea, kakaowe czy ekstrakty z owoców – działają one na przesuszony naskórek nawet przez kilkanaście godzin od zastosowania.



Rezultat taki utrzymuje się dzięki ochronnej warstwie, która utrzymuje się na powierzchni skóry i systematycznie uwalnia aktywne składniki produktu.

...W maśle z Róży Geranium z pracowni Mydliszka.pl można się zakochać od pierwszej aplikacji.

Jeżeli potrzebujecie intensywnej i natychmiastowej regeneracji, masło to na pewno będzie dobrym rozwiązaniem. Jego szybkie i skuteczne działanie sprawdzi się szczególnie w czasie zimowych mrozów, kiedy skóra jest wyjątkowo narażona na podrażnienia oraz teraz latem kiedy skóra również lubi się przesuszać. Najkorzystniej wypada ono na noc, po wieczornej kąpieli lub prysznicu.




Skład przedstawia się wzorowo. Znajdziemy w nim masło shea, olej makadamia, olej z pestek moreli, oraz olej konopny.
  • Olej z konopi. To dzięki niemu skóra staje się sprężysta i jędrna. Olej konopny działa przeciwstarzeniowo, naprawczo, przeciwzapalnie i ujędrniająco. To taki poważny arsenał. A jest w tym maśle go baaardzo dużo. Ma za zadanie zregenerować, odnowić, odbudować, nawilżyć, ujędrnić Waszą skórę.
  • Olej z pestek moreli działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, ogranicza powstawanie zmarszczek. Skóra staje się aksamitna i zadbana.
  • Olej makadamia poprawia koloryt skóry, zmniejsza zaczerwienienia po opalaniu. Ogranicza powstawanie cellulitu.
  • Olejek eteryczny geraniowy działa odmładzająco.
Masło na początku zanim jego wierzchnia warstwa zostanie "zdewastowana" przez opuszki palców wygląda zjawiskowo - jak świeżo ubita śmietana na ciasto:)

Masło jest lekkie, wydajne, idealnie się rozprowadza, a skóra prześlicznie nim pachnie. Daje szybkie i znakomite nawilżenie, a w krótkim czasie regeneruje skórę. Czego chcieć więcej? Wydaje mi się, że zawiera wszystko czego oczekujemy od tego typu kosmetyku. 
Jest zamknięte w słoiczku na zakrętkę. Etykieta to miejsce podstawowych, znaczących informacji.



Pamiętaj, że kiedy wybierasz między tradycyjnym balsamem, a kremowym masłem dopasuj mazidełko do swoich potrzeb skórnych. Jest to sprawa indywidualna i nie musi się tyczyć zasady, że masła tylko zimą, a balsamy na letnie pory roku. Decydując się na smarowidło, warto przeanalizować skład produktu oraz zastanowić się nad praktycznymi aspektami jego użytkowania.

pozdrawiam - Magda

7 lipca 2021

UROCZE LENIE WIECZORY JAKIM DODAJĘ KRZTY ZAPACHU /WOSK MELISA I RÓŻANA ŚWIECA/ MYDLISZKA.PL

Witam

Jeżeli dobrze sięgam pamięcią to jeszcze z trzy lata wstecz poszukując nowych umilaczy pod postacią świec zapachowych wpisywałam tradycyjnie w wyszukiwarkę "świeca zapachowa". Ten czas jednak mam już za sobą i teraz posługuję się sformułowaniem "świeca sojowa". Czy to kolejna moda? Nie. Uważam, że, każdy z nas lubiący otaczać się pachnącymi nutami zrozumie, że świece lub woski powstające z oleju sojowego są przede wszystkim zdrowsze dla naszego organizmu.

Z czego produkowana jest świeca sojowa? Bazą na świecę sojową jest olej roślinny, powstały poprzez wyciskanie nasion soi. Jest on kolejno utwardzany do postaci wosku. W ten sposób powstaje produkt całkowicie ekologiczny, naturalny i przyjazny dla środowiska, a także dla zdrowia ludzkiego i zwierzęcego.

Nie zagraża dzieciom, osobom chorym na alergię, ani tym, cierpiącym na astmę. Jest bezpieczny także pod względem ekologicznym. Świeca sojowa jest w całości biodegradowalna. Nie uwalnia destrukcyjnych substancji chemicznych jak świeca parafinowa podczas spalania. Prawie wcale nie uwalnia także dymu, nie kopci się i wypala się równo. Nie wydziela ubocznego brzydkiego zapachu.



U Mydliszki jaką znacie od strony kosmetycznej, mam nadzieję :) z moich poprzednich recenzji znajdziecie także świece świece zapachowe i woski wytworzone z wosku sojowego.

Świece oczywiście są wykonane własnoręcznie przez p. Kasię - kobietę wyjątkową, jaka prowadzi swoją pracownię z pasji. Takich ludzi tylko należy doceniać i cieszyć się, że dla drugich mogą zrobić coś wyjątkowego.



Świeca sojowa. Róża 🌹

Nie wiem czemu, ale wiele osób "boi się" nut różanych zarówno w kosmetykach jak i świecach. Często kojarzy im się ten zapach z zapachem babcinym, a ja nadal nie rozumiem takiego sformułowania jaki do tej pory przewija się w komentarzach zwłaszcza na blogach.

Przecież róża to cudowny zapach, jaki ubóstwiają kobiety, trzeba jedynie umiejętnie ją przemycić w produkcie. A chcąc zainteresować swoich odbiorców różne marki naprawdę się starają by ten zapach był dobrze odebrany. Mi bardzo rzadko trafia się niewypał, ale i tak jest to jedna z moich ulubionych woni jaka dostarcza mi wiele radości.

Jak wypada świeca sojowa od Mydliszki?

O walorach zewnętrzne wspomnę poniżej. Czas na ocenę samej świecy od strony zapachowej.

Tutaj nie ma rozczarowania. Woń jest subtelna, nie przytłacza, bez problemu można wyczuć różany ogon jaki roznosi się po mniejszym pomieszczeniu. 

Do wyboru są trzy wariantu słoiczków z różnymi knotami. Mały słoiczek posiada knot bawełniany, średni - drewniany, duży - podwójny drewniany.



Wosk do kominka. Melisa 💚

Olejek eteryczny Melisa wycisza, uspokaja, relaksuje. Wystarczy jeden kawałeczek wosku do kominka, żeby poczuć jego działanie.

Olejek z melisy ma jeszcze jedno korzystne działanie: skutecznie odstrasza owady! I dlatego zdecydowałam się na niego o tej porze roku. Wieczorami zapalam kominek i drobne owady jakie znajdują się w pokoju przed snem po prostu znikają.

Pojedynczych wosków w słoiczku jest 17 sztuk, każdy z nich ma kształt serduszka. Już samo odkręcenie wieczka daje pewien relaks i uspokojenie. Nie ma jednak jak zastosować go prawidłowo czyli odpalić kominek. Woski są wegańskie.

💚💚💚❤❤❤
Wosk sojowy po obróbce jest bezzapachowy, dlatego tak łatwo jest go nafaszerować kompozycją zapachową jaka uwalniana jest podczas spalania w postaci niezmienionej – niezabarwionej zapachami obcymi. Aby świeca nadal była naturalna – aromaty powinny być także pochodzenia naturalnego. Najczęściej stosuje się wszelkiego rodzaju olejki eteryczne pochodzenia roślinnego.

Świece i woski jakie powstają w manufakturach mają to do siebie, że są jedyne w swoim rodzaju. Umieszczane w szklanych słoiczkach robią wizualną furorę, ponieważ są przesymaptycznie ozdobione. W tym przypadku słoiczki powleczone są kolejno: elementem ze sznureczka z zieloną kokardką i koronkową ozdobą urozmaiconą różową słodką kokardką. Tak nie wiele trzeba, aby nadać czemuś prostemu tej wyjątkowości.

pozdrawiam - Magda

17 kwietnia 2021

POLECAM SKLEP MYDLISZKA.PL - NATURALNE KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI I DEZYNFEKCJI

Witam

O perełkach z małej manufaktury Mydliszka.pl pisałam już parę razy. Właścicielka p. Kasia tworząc swoje produkty robi to z pasji i miłości bo wie, że trafiający asortyment do klientów ich nie zawiedzie bo wytwarzany jest z naturalnych komponentów. 

Sama miałam okazję się o tym przekonać i potwierdzam, że każdy z poznanych kosmetyków sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Byłam pod wrażeniem mydełek, świec do masażu, peelingów- jednym słowem "bajka" bo tak się czułam podczas ich stosowania. Nie mogąc oprzeć się wyrobom postanowiłam na kolejne perełki i zaraz się dowiecie jak się spisały. 



Mydliszka nie skupia się jedynie na produktach do pielęgnacji skóry twarzy czy ciała. W sklepie internetowym możemy podczas zakupów zakupić również produkty do czyszczenia i dezynfekcji. Stąd, aby nie było stale o kosmetykach dziś będzie pół na pół. Trochę z urody i trochę z innej beczki:) Wisienką na torcie będzie dziś o środkach do czyszczeni. Zacznę jednak od kolejnych ulubieńców do pielęgnacji bo nie mogę się nimi nacieszyć. 



Masło kakaowe nierafinowane możemy zamówić w kawałkach lub wiórkach. Podczas zakupów wystarczy zaznaczyć w jakiej formie chcemy go otrzymać. Ja lubię masło w kawałkach bo wygodnie mi taki kawałeczek rozpuścić w dłoniach i nałożyć na skórę:)

Cenię sobie to masło za to, że mocno nawilża, odżywia i regeneruje skórę. Przyspiesza opalanie latem, wygładza i nadaje skórze blasku. Działa przeciwzmarszczkowo, opóźnia procesy starzenia się skóry, wygładza ją. Pięknie pachnie lekko czekoladowo jest jasno bezowe.

Masło kakaowe jest naturalnym tłuszczem roślinnym, który wykazuje niemal 100% biozgodności z ludzką skórą, dlatego jest przez nią tak dobrze przyswajany.

Nierafinowane masło kakaowe to przede wszystkim witamina E, alkaidy i polifenole oraz nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe, a także mikro i makroelementy, takie jak żelazo, potas, magnez i wapń.

Ponadto zawiera kwas oleinowy, który ma działanie nawilżające i natłuszczające.

Masło kakaowe sprawdzi się przy rozstępach, pomoże w walce z cellulitem i przyspieszy regenerację drobnych ran i oparzeń. Masło kakaowe nierafinowane jest hipoalergiczne. Jest bezpieczne dla małych dzieci i kobiet w ciąży. Może być stosowane przez alergików.


Mydło kokosowe to piękny pąk kwiatuszka jaki z bólem serca zaczęłam zmydlać i z czasem kształt zanikał. Jest ono hipoalergiczne. Fajnie jest go użyć do ręcznej przepierki drobnych ubrań jak bielizny, koszulki czy skarpetek.
Przy myciu klasycznym dłoni czy twarzy sprawnie oczyszcza i pielęgnuje. Jest bezzapachowe.



Słyszeliście o mydle do mycia owoców i warzyw? Sama nigdy takiego nie używałam, ale poznałam płyn o podobnym przeznaczeniu.

Może wam się to wydaje nieoczywiste, ale ze sklepów, targów i podobnych miejsc, automatycznie przynosimy różnego rodzaju zabrudzenia, wirusy właśnie na warzywach i owocach. Warto więc użyć do "dezynfekcji" mydła jakie usunie wszelkie zanieczyszczenia takie jak konserwanty, których to cienka warstwa znajduje się między innymi na skórce cytrusów. 
Takie mydło bez trudu usunie wszelkie tłuszcze i woski, którymi powlekane są jabłka. Jednak przede wszystkim mydło likwiduje niebezpieczne wirusy oraz szkodliwe mikroorganizmy.

To mydełko jest w zupełności bezpieczne dla warzyw i owoców. Nie ma zagrożenia, że się strujemy bo w przeciwieństwie do płynu do mycia naczyń jest delikatne i oparte na recepturze nie zagrażającej naszemu życia.

Używając go od paru tygodniu muszę uznać, że jest ono bardzo wydajne i skuteczne w myciu owoców i warzyw. 



Mydliszek Domowy eko-proszek do prania służy do prania tkanin białych i kolorowych. Lubię taką wersję proszku, ponieważ, nie muszę go rozgraniczać podczas prania. 
Od Mydliszki dostajemy zapakowane w szarej papierowej torbie proszek na której widnieje sporej wielkości etykieta z informacjami. Podczas zakupów możemy wybrać 1, 2 lub 5 kg produktu. O ile ujęła mnie forma zapakowania to jednak po jej rozpakowaniu jej zawartość jest dobrze przesypać do plastikowego pojemnika - ja tak zrobiłam. 

Polecany proszek jest hipoalergiczny. Podczas prania usuwa przede wszystkim niewygodny zapach i jednocześnie pozbywa się plam z ubrań. Można go użyć przy praniu praktycznie do każdego rodzaju ubrań. Ten proszek zmiękcza pranie o czym zdążyłam się sama przekonać. Jest przyjazny dla środowiska.


Cenicie sobie naturalne formuły w kosmetykach czy też w środkach do dezynfekcji? 

Czy wybieracie podczas takich zakupów nasze polskie manufaktury?

Jeżeli TAK to zapraszam Was na stronę Mydliszka.pl

pozdrawiam - Magda

5 kwietnia 2021

CHWILE RELAKSU ZE ŚWIECAMI DO MASAŻU OD MYDLISZKA.PL

Witam

Czy szukacie różnego rodzaju rozwiązań dotyczących odprężenia, kiedy jesteście przemęczeni, znużeni pogodą, albo złym samopoczuciem? Jedną z wielu propozycji mających zmienić nasze ogólne samopoczucie jest według mnie masaż. To dotyk ma lecznicze i terapeutyczne działanie. Masując, możemy spotęgować nie tylko doznania fizyczne, ale umysłowe bo masaż w obecności zapachowych świec zawsze przynosi lepsze efekty.



Czym jest świeca do masażu? Świeca do masażu to świeca stworzona z naturalnego wosku roślinnego - może być to klasyczny wosk sojowy lub wosk sojowy z dodatkiem innych wosków, np. wosku kokosowego czy pszczelego. 

Poznane przeze mnie świece do masażu od Mydliszka.pl zawierają w tym przypadku masło shea i dodatki w postaci: oleju z awokado i ze słodkich migdałów oraz olejki zapachowe. 

Sklep on-line proponuje trzy świece, spośród których każdy może wybrać zapach odpowiedni dla siebie. Są to zapachy: pomarańczowy, melisa i waniliowy.



Czy taka świeca jest trudna w "obsłudze"?
Nie! Wystarczyło, że wybrany zapach zapaliłam jak normalną świecę i po około 15 minutach zgasiłam. Roztopione masło shea z olejami przy sprawdzeniu temperatury wystarczyło wylać na dłoń i rozpocząć masaż. 

Co jest fajne przy takich świecach? Nie musimy ich podpalać z knota, można stopić je na łaźni wodnej, w miseczce - wedle uznania. Rozwiązań jest kilka, a efekty takie same.

Co z zapachem w świecy?
Jest on bardzo subtelny i wyczuwalny w bliskim otoczeniu. Pamiętajcie, że taka świeca do masażu to kosmetyk, a nie świeca jaka da nam zapach w całym pomieszczeniu. W przypadku poznawanych świec mogłam sama się o tym przekonać, ponieważ woń jaka się z nich ulatniała była jedynie miłym i słabym dodatkiem. Tu liczyło się jednak samo działanie.



Świece znajdują się w szklanych słoiczkach na zakrętkę. Ich pojemności to 120 ml. Uwielbiam takie rozwiązania, ponieważ po ich zużyciu te słoiczki znajdą u mnie w kuchni drugie życie. Umieszczę w nich z pewnością dodatki pod postacią suszonych ziół:)



Świece te przynoszą relaks. Czasami mąż masuje mi z ich obecnością plecy (oprócz melisowej bo ją zostawiamy na lato, będzie nam służyć jako odganiacz komarów). Ja sama masuję sobie nimi przedramiona, łydki, uda. Po takim kilkuminutowym masażu naprawdę czuję różnicę niż przy zwykłym nałożeniu mazidła. 

Ten lekki zapach mi odpowiada, samo rozpalenie, chwila czekania i myśl, że zaraz wegańskim produktem natrę skórę dają mi pewną satysfakcję. Świecom nie mam nic do zarzucenia. Wspaniale pielęgnują skórę, nawilżają ją, odżywiają.

Płynne mazidełko podczas masażu nie jest mega tłuste i w większości się wchłania przez co uczucie miękkości wilgotności występuje przez dłuższy czas niż tradycyjnie. Taką rozkosz dla ciała funduję sobie po ciężkim dniu i brzydko ujmując mam spokój na 2-3 dni ponieważ skóra jest dopielęgnowana. 

Użyte w tym przypadku przez panią Kasię masło shea i oleje dają nam to, że nie rozgrzewają się one do wysokiej temperatury, a mają w sumie super właściwości pielęgnacyjne. Knot nie zawiera parafiny ani żadnych syntetycznych dodatków chemicznych usztywniających.

Używaliście świec do masażu? Lubicie relaksacyjne masaże?

pozdrawiam - Magda

3 marca 2021

MANGOWY ZAWRÓT GŁOWY /PRACOWANIA MYDLISZKA.pl/

Witam

Do kosmetyków o zapachu mango zawsze mam słabość. Ten egzotyczny owoc pewnego dnia totalnie mnie uwiódł swoim oryginalnym i niepowtarzalnym smakiem i zapachem stąd wyszukuję go nieustająco w świecie beauty. Naprawdę trzeba dobrze przejrzeć asortyment danego producenta lub sklepu, aby można go namierzyć. Nie zawsze jednak ma się to szczęście...

Trafiając niedawno w sieci na sklep z naturalnymi kosmetykami o jakim już pisałam dwukrotnie Mydliszka.pl moje źrenice od razu się rozszerzyły, kiedy dojrzałam w ofercie kilka perełek z udziałem mango. Okazało się, że są to nowości jakie wyszły spod ręki p. Kasi, kobiety tworzącej wszystkie swoje mazidełka z pasji.



Taki mangowy zestaw jaki jest ze mną od pewnego czasu składa się z kilku produktów:
  • Masła do ciała. Białe Mango 120 ml
  • Masła do ciała. Mango 120 ml
  • Mydła aksamitnego z nutą mango 100 g
  • Świecy sojowej. Mango 180 ml

Masło do ciała. Białe Mango



To masło jest wyjątkowe. Śnieżnobiała jego konsystencja na początku jest zbita, a zaraz po nałożona na ciepłą skórę 'roztapia się' tworząc film. Nie wchłania się od razu, a po czasie. 
Nałożona cienka warstwa staje się błyszcząca, ale jakie ma to znaczenie? Skoro smaruję nim nogi, ręce, przedramiona. Nie ma to dla mnie żadnego jak wspomniałam już znaczenia, skoro przynosi zadowalający efekt. Przede wszystkim gwarantuje dogłębne nawilżenie. U mnie np: niektóre miejsca są lepiej nawilżone, a drugie mniej, ale nie znaczy, że gorzej. Jest to produkt wegański.
Zawartość antyoksydantów opóźnia procesy starzenia skóry oraz zmniejsza widoczność istniejących zmarszczek i blizn.
Masło to znacząco poprawia elastyczność, regeneruje i wygładza powodując napięcie i ujędrnienie skóry.
Masło ogranicza powstawanie rozstępów dzięki czemu szczególnie polecane jest dla przyszłych mam.
Skład: Masło shea, olej kakaowy, olej ze słodkich migdałów, olej awokado, zapach mango

Masło do ciała. Mango



Ta wersja jest mocno zbliżona do poprzedniej w działaniu. Różni się jednak od poprzedniej tym, że ta ma lekko żółtawy odcień. Posiada w swoim składzie olej Buriti. Jest on częstym komponentem luksusowych kosmetyków przeznaczonych głównie do pielęgnacji wymagającej skóry, między innymi ze względu na wysoką zawartość witaminy E. Ponadto, jest on jednym z najlepszych naturalnych źródeł witaminy A oraz karotenoidów (zawiera 5 razy więcej karotenoidów od marchwi). Używany jest również na oparzenia oraz podrażnienia, ze względu na łagodzące właściwości zawartych w nim nienasyconych kwasów tłuszczowych, które pomagają nawilżyć oraz odbudować zmęczone komórki skóry.


Masło to szczyci się pięknym soczystym zapachem mango. Podobno wzmaga opalanie, ale tego jeszcze nie uświadczyłam. Przekonam się dopiero latem o ile nie wykończę go wcześniej:)

Masło odżywia, sprawia, że skóra staje się elastyczna, gładka. Przyjemnie koi drobne skaleczenia np: po depilacji. Oprócz klasycznego nim smarowania skóry możemy go użyć podczas masażu.

SKŁAD: MASŁO SHEA, MASŁO KAKAOWE, OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW, OLEJ AVOCADO, OLEJ BURITI, ZAPACH MANGO

Mydło aksamitne z nutą mango


Prostokątna kostka wygląda zupełnie inaczej niż drogeryjna. Jest nierówna i niepowtarzalna, ponieważ robiona ręcznie. Do jej powstania p. Kasi wykorzystała oliwę z oliwek, olej kokosowy, wodorotlenek sodu, olej babassu, masło shea, masło kakaowe, olej rycynowy, glinkę czerwoną (wspomaga oczyszczanie a duża zawartość minerałów nasila regenerację skóry), zapach mango, soczysta pomarańcza.

Kostka sprawdza się u mnie nie tylko przy myciu dłoni. Bardzo fajnie oczyszcza także cerę, nie ściąga jej, a ja po wytarciu twarzy nie muszę od razu sięgać po krem bo czuję nawilżenie jakie jednak wspomagam na noc odpowiednim kremem.

Świeca sojowa. Mango

Cieplejsza aura nie zwolniła mnie od niepalenia świec czy wosków wieczorową porą. Kocham wszelkie światełka bo niesamowicie ocieplają pomieszczenie, dlatego nie odpuszczam i delektuję się zapachowymi umilaczami.

Świeca o zapachu mango to ciemny słoiczek słodko udekorowany. Posiada wieczko, przez co z oleju sojowego z jakiego wykonano świecę nie ulatnia się kompozycja zapachowa.

Knot zanurzony w oleju jest drewniany. Po zapaleniu świecy po chwili pokój nabiera soczystej woni, pięknie zaczyna się rozchodzić. Jest to zapach subtelny, trzyma się blisko słoiczka. Sprawdzi się w zamkniętym pokoju. Ja przynajmniej tak lubię, kiedy oczywiście zapach nie drażni. Temu nie mam nic do zarzucenia. Oprócz soczystych nut cytrusowych w jakich przebija się mango ten zapach napawa mnie optymizmem i lepszym nastrojem.


Zero Waste także i u Mydliszki

Szklane opakowania maseł i nakrętki do nich w jakie pakowane są mikstury mogą posłużyć ponownie, wykorzystać je można w gospodarstwie domowym. Potem podlegają recyclingowi. 

Mydła pakowane są wyłącznie w papier posiadający odpowiedni atest do kontaktu z żywnością, etykieta jest papierowa niefoliowana.

Przesyłki do klientów przygotowywane są z opakowaniach z odzysku, czasami owinięte w folię bąbelkową, która została przysłana w paczkach przychodzących z towarem. Kartony czasami są kolejny raz oklejone.


Doceniacie takich producentów niedużych pracowni kosmetycznych i to w dodatku polskich?
Ja zawsze ich wspieram i polecam ich najbliższym:)

pozdrawiam - Magda

23 lutego 2021

O DWÓCH SOLACH I MAŚLE NAGIETKOWYM OD MYDLISZKA.PL

Witam

Na punkcie soli do kąpieli miałam i mam hopla. Kupuję te kolorowe jakie nadają wodzie barwy i pięknego koloru i podnoszą komfort w trakcie kąpieli jak i te bardziej lecznicze mające spory wpływ na skórę. Życie trzeba sobie urozmaicać, dlatego u mnie taki misz-masz. 
Rzadko kiedy dostaję uczuleń, dlatego mogę sobie pozwolić na pewne luzy w wariantach drogeryjnych. Zupełnie inaczej podchodzę do soli jakie mają naturalne składy i są skierowane do konkretnego problemu skórnego.

Jak mam już zakupić taką sól to analizuję do czego się nadaje, co skrywa jej skład, jak prawidłowo jej użyć. W sklepie on-line Mydliszki znalazłam konkretne sole z czego się bardzo ucieszyłam, ponieważ pewne braki mogłam uzupełnić. Postawiłam na słoiczek Magnezowej soli do stóp z żywokostem i arniką oraz na Magnezową sól do kąpieli, Lawenda.


Bazą obu soli jest sól Epsom. Kąpiel w wodzie z zastosowaniem soli Epsom jest prostym i bezpiecznym sposobem suplementacji jonów magnezowych i siarczanowych. Jony magnezu mają możliwość przejścia przez skórę do krwiobiegu w wyniku osmozy. Magnez jako kofaktor, związek chemiczny, uczestniczy w ponad 300 reakcjach chemicznych, m.in.: biosyntezie kwasów nukleinowych, tłuszczów, białek, węglowodanów. Jest bardzo ważnym pierwiastkiem umożliwiającym prawidłowe funkcjonowanie układów: mięśniowego, nerwowego, krążenia, kostnego.

Magnezowa sól do stóp z żywokostem i arniką


Skład: Sól Epsom, sproszkowany korzeń żywokostu, macerat koszyczka arniki na oliwie z oliwek, naturalne olejki: miętowy, z drzewka herbacianego.

Jestem obeznana z różnymi składnikami w kosmetykach, ale z korzeniem żywokostu spotkałam się pierwszy raz i to w tej soli. Występuje on tutaj pod postacią sproszkowaną. Symphyti radix jest znany jako remedium na bóle mięśniowe i urazy stawowe. W korzeniu żywokostu znajduje się allantoina (1-3%), która pobudza regenerację tkanek, szczególnie nabłonkowej i działa przeciwzapalnie. Mukopolisacharydów jest ok. 29-30%. Zawartość pirokatecholowych garbników wynosi 2,4-3%, a karotenu ok. 0,63%. Ważnymi składnikami czynnymi są również: glikozydy fenolowe, beta-sitosterol, kwas krzemowy, saponiny sterydowe i trójterpenoidy. Śluzy żywokostu zbudowane są z kwasu d-glukuronowego, mannozy, ksylozy, arabinozy i ramnozy. Korzeń zasobny w wapń, żelazo, fosfor, mangan, kobalt, witaminę B1, B2, B12, C i P.

Moczenie stóp to u mnie stały zabieg. Przynajmniej dwa razy w miesiącu zasiadam przed tv na niespełna godzinkę i moczę stopy nie tylko dla ładnego ich wyglądu. Decydując się na tą sól chciałam pozbyć się nadmiernej potliwości jaka w butach zimowych dopadła mnie tego sezonu. Udało się!

Oprócz tego moczenie stóp przyniosło nawilżenie suchej skóry między palcami, a pękające pięty jakie płatają mi figle zostały ukojone. 

Sól ta ma specyficzny zapach. Jest on dość mocny z początku. To olejek miętowy i z drzewa herbacianego powodują, że zaraz po uchyleniu wieczka dopada nas woń jaka cudownie działa na drogi oddechowe - czuję się jak przy inhalacji.

Sposób użycia:

Polecana kąpiel stóp w temp. 35-38 stopni do 1 godziny: 
  • relaksacyjna 1 łyżka soli magnezowej do stóp na miskę wody rozluźniająca po wysiłku oraz 
  • w przypadku bólu mięśni i stawów 50 g soli na 5 litrów wody
Magnezowa sól do kąpieli. Lawenda



Skład: Sól Epsom, naturalny olejek lawendowy.

Przygotowując sobie kąpiel odprężającą zwracam uwagę na użytą sól. Proponowana przed pracownię Mydliszki sól z olejkiem lawendowym daje nie tylko odprężenie i działa rozluźniająco na mięśnie. Kąpiel z jej obecnością potrafi uspokoić, dlatego zawsze przyjemnie mi jest zasnąć zaraz po niej.

Tą sól wykorzystuję także jako peeling. Jej drobne ziarenka nie są ostre, ale pomimo tego złuszczają skórę nadając jej gładkości i miękkości. Jeżeli jesteście fankami lawendy to jej zapach będzie dla was idealny. Ja z racji tego, że od zawsze lubowałam się w lawendzie wybrałam z uśmiechem na twarzy ten, a nie inny słoiczek.

Polecana kąpiel w temp. 35-38 stopni do 1 godziny: 
  • relaksacyjna 3 łyżki soli magnezowej na pół wanny wody, rozluźniająca po wysiłku oraz 
  • w przypadku bólu mięśni i stawów 50 g soli na 5 litrów wody



Soli do kąpieli nie należy stosować codziennie, ponieważ mogą podrażniać skórę lub ją intensywnie przesuszać. I tu umiar wskazany.

Sole jakie możemy znaleźć w wielu miejscach oferowane na polskim rynku pojawiły się kilkanaście lat temu. Są to stosunkowo tanie sole, chyba, że poszukujemy "tych lepszych" posiadających wyłącznie olejki eteryczne lub inne naturalne komponenty.



W ten chłodny czas jaki mam nadzieję niedługo się skończy dłonie u mnie są w kiepskim stanie. Jeżeli chociaż na chwilę nie ubiorę rękawiczek, kiedy jestem poza domem to od razu odczuwam dyskomfort. Pani Kasia - pomysłodawczyni Mydliszka.pl ukręciła bezkonkurencyjne Masło do pielęgnacji dłoni z nagietkiem.

Do wyboru jest kilka pojemności tego cudaka. Mój słoiczek to 120 ml i spokojnie starczy mi go do końca zimy, a nawet do początku wiosny.

Gdy tylko wzięłam to masło do dłoni byłam ciekawa jego zapachu. Zaskoczyła mnie jednak jego wizualna część. Bo pod wieczkiem napotkałam rozetki jak z bitej śmietany zdobiące tort. Pod opuszkami palców ta kremowa konsystencja rozpuszcza się i tak przyjemnie "pryska". Jest lekka i pachnie cytrusami.

Skład prezentuje się tak: masło shea, macerat z kwiatów nagietka na oliwie z oliwek, olej z pestek moreli, masło mango, mleczan sodu, naturalny olejek cytrynowy.
Masło pielęgnujące do dłoni z nagietkiem powstało na bazie wyciągu z koszyczka nagietka. Wykorzystane zioło to zioło lecznicze, przebadane, odpowiadające wymogom Farmakopei Polskiej XI.
  • Olej z pestek moreli spowoduje, że skóra szybko się odbuduje, stanie się jedwabista, gładka i zdrowa. Olej ten dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.
  • Masło mango nawilży skórę, odżywi, załagodzi podrażnienia, Szczególnie polecane łagodząco przy alergiach skórnych.
  • Mleczan sodu jest składnikiem naturalnego czynnika nawilżającego w naskórku NMF (Natural Moisturizing Factor), odpowiadającego za utrzymanie odpowiedniego bilansu wodnego skóry.
Masło po wsmarowaniu sprawia, że skóra zostaje nawilżona. Jest ono tłustawe, ale nie dziwię się, przecież analizując skład mamy w nim masła i olejki. Na skórze zostawia film, na szczęście po czasie się mocno wchłania i nie odczuwam lepkości, jaka nie jest nigdy mile widziana. Mnie przynajmniej zawsze drażni. 

Masło likwiduje suche skórki i to uczucie suchości. Przy okazji goi drobne ranki i działa regenerująco. Z bólem serca musiałam go zacząć używać, przez wyschniętą skórę. Najbardziej mi było szkoda tych rozet jakie zrobiły na mnie piorunujące wrażenie.




Dogadzacie sobie podczas kąpieli zimą? Stosujecie sole? 
A jak wygląda wasza opieka dłoni, kiedy za oknem jeszcze chłodno?

pozdrawiam - Magda

17 lutego 2021

PRACOWNIA MYDŁA - MYDLISZKA. DAJE SKÓRZE TO CO NAJLEPSZE - SAMĄ NATURĘ

Witam

Dzisiejszy wpis sprawiał mi dużo radości podczas jego przygotowywania. A to za sprawą naturalnych kosmetyków jakie wychodzą spod ręki p. Kasi, właścicielki Mydliszki - pracowni mydła. Pani Kasia na rzecz swojej pasji jaka bez wątpienia wciągnęła ją na dobre sprzedała aptekę jaką prowadziła od wielu lat. 
Warto jak widać spełniać się i robić w życiu to co sprawia nam przyjemność. Mydliszka jest tego dobrym przykładem.




Ja nie mogłam się oprzeć oczywiście mydełkom jakich jest kilka do wyboru, dlatego przy wyborze padło na box trzech mydełek oraz na peeling cukrowy. Zapraszam Was na moje opinie i spostrzeżenia.

BOX mydełkowy



Nie jestem osobą, która jest wierna jednej formie mydła. Lubię zarówno te w kostkach jak i w płynie, ale kluczowy jest przy nich skład. To na niego czujnym okiem spoglądam, kiedy wybieram kosmetyk do mycia głównie dłoni, ale także ciała czy twarzy. 

Kostkowe wersje od Mydliszki są cudne i pod względem pielęgnacyjnym jak i wizualnym. Do produkcji mydeł używane są wyłącznie naturalne tłuszcze roślinne. Brak w nich oleju palmowego. Powstają z takich surowców jak: oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej babassu, masła shea, kakaowego, oleju rycynowego, słonecznikowego, lnianego, konopnego, neem, awokado, ze słodkich migdałów jakie gwarantują doskonałą pianę i oczyszczanie.

Mydełka jakie umieszczono w boxie z szarego kartonu ozdobionego mini kokardkami (zobaczycie na instastory) to: mydełko borowinowe, lawendowe i nagietkwo-lipowe.

Te prostokątne kostki są wyrabiane ręcznie. Ich nierówności w zupełności mi nie przeszkadzają, jak i niewielkie różnice w odcieniu. Sama świadomość, że każda z nich jest indywidualna w pewnym sensie cieszy, że trafiła do mnie bo jest nie do podrobienia. 


Wszystkie z kolei łączy wspólny mianownik:
  • zawierają bezpieczne składniki
  • posiadają raport bezpieczeństwa sporządzony przez Safety Assesora
  • wykonane są według procedur gwarantujących ich bezpieczeństwo - GMP- Dobrej Praktyki Produkcyjnej.
Każda kostka to 100 g. Zawinięta w papier z ozdobną, przyjemną dla oka graficznie wykonaną etykietą. Oczywiście znajdziemy na niej dane, czyli skład, przeznaczenie, działanie, datę do jakiej powinno się mydełko zużyć. 

Kostka Borowinowa

Borowina oczyszcza organizm z toksyn, zwiększa produkcję kolagenu, działa odmładzająco poprawia napięcie skóry, zmniejsza cellulit, detoksykuje, przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej. Neutralizuje działanie wolnych rodników przeciwdziała, przedwczesnemu starzeniu się skóry.

W mocno brązowym odcieniu mydełko dobrze oczyszcza, odświeża skórę. Można nim myć całe ciało włącznie z włosami. Co prawda nie wykorzystałam go do skalpu i włosów bo nie mam potrzeby takiej, ale myjąc nim twarz pozbywam się drobnych krostek jakie pojawiają się znienacka (może to przez noszenie maseczki ochronnej). Mydło posiada w recepturze glicerynę jaka daje nawilżenie i miękkość. Mydełko pachnie miętą, myślę, że latem będzie się go używać przyjemniej. Mięta zawsze orzeźwia, więc po upalny dniu często sięgam po różne kosmetyki z tym składnikiem. Ponadto kostka przyda się przy podrażnieniach oraz problemach z łuszczycą.

Kostka Lawendowa

Sądziłam, że zabiorę ją do łazienki jako pierwszą, ponieważ uwielbiam zapach lawendy jednak borowina jak widzicie wygrała bo działa cuda na skórze. 
Do zrobienia mydła lawendowego p. Kasia wykorzystała do receptury następujące komponenty: kwiat lawendy, oliwę z oliwek, olej kokosowy, wodorotlenek sodu, olej babassu, masło shea, olej rycynowy, masło kakaowe, naturalny olejek eteryczny lawendowy z Prowansji. Skład prima sort!

Cechuje go iście lawendowa woń. Jest białe, oczywiście niesymetryczne z wygrawerowanymi listkami. Nie można mu zarzucić dobrego oczyszczenia bo robi to dobrze, a przy okazji zostawia nawilżone dłonie. Uwielbiam nim myć ręce bo mogę się jego zapachem cieszyć jeszcze przez dobrą chwilę.
Mydełko teraz zimą pielęgnuje wrażliwą skórę moich dłoni, nie doprowadza do dużego przesuszenia. 

Kostka Nagietkowo-Lipowa

Ta kostka chyba zaskoczyła mnie z tej całej trójki najbardziej. Z początku nie wiedziałam, czego można się po niej spodziewać. Dopiero po zapoznaniu się z właściwościami doszłam do wniosku, że przyda się u nas w wyjątkowych sytuacjach jak nieoczekiwana wysypka np: po depilacji lub po wodzie, jaka w Krakowie jest czasami wspomagana jakąś chemią.

Kostka jaką wyciągnęłam z papierowej otoczki jest w kolorze ekri. Wygrawerowany dodatek na niej w tej wersji to drzewko z liśćmi w kształcie serduszek:) Urocze:) 

Zapach dominujący zawdzięcza soczystej werbenie. Zaleca się go przy swędzącej łuszczącej skórze czy wypryskach o których już wspominałam. To mydełko nada się do każdej skóry - jest uniwersalne i pomoże przy wielu problemach skórnych jak stany zapalne. Mi udało się go przetestować podczas depilacji, kiedy wystąpiła wysypka czerwonych krostek. Muszę przyznać, że mydełko złagodziło i uspokoiło skórę. Po dobie powtórzyłam nim umycie łydek i na trzeci dzień prawie nie było śladu. 

Peeling cukrowy z kawą



Zakochałam się po uszy w Peelingu cukrowym z kawą BIO z upraw ekologicznych, FAIRTRADE. Ten peeling obudzi największego śpiocha o poranku pod prysznicem. Nie ma sobie równych:) Jego skład opiera się oprócz kawy na drobnoziarnistym cukrze, maceracie z koszyczka arniki na oliwie z oliwek i oleju z zielonej kawy.
  • Kofeina aktywuje proces lipolizy powodując rozpad trójglicerydów - cellulit staje się niewidoczny i zapobiega jego powstawaniu. Dodatkowe działanie poprawiające ukrwienie skóry i odwodnienie sprzyja napięciu i wygładzeniu skóry.
  • Wyciąg z arniki likwiduje krwiaki, działa przeciwzakrzepowo i przeciwzapalnie. Zabezpiecza skórę naczynkową przed ewentualnymi podrażnieniami. 
  • Olej z zielonej kawy skutecznie walczy z cellulitem ale jednocześnie intensywnie pobudza produkcję elastyny i kolagenu dzięki czemu wyraźnie poprawia elastyczność skóry, zmniejsza zmarszczki, znacznie poprawia wygląd skóry. Stymuluje komórkową przemianę materii i detoksykację. Pomaga oczyścić skórę. Doskonale leczy egzemę i łuszczycę.
Po otwarciu szklanego słoiczka dopada nas głęboki kawowy zapach oraz dość sypka konsystencja samego produktu. Drobinek kawowych jest całe multum i gołym okiem można ocenić, że jest ich więcej niż cukrowych.

Zabiegu peelingującego możemy dokonać na dwa sposoby: na sucho i mokro. Próbowałam obu propozycji i wolę zdecydowanie tą drugą, kiedy skórę mam mokrą. Peeling nie jest ostry nawet kiedy zwiększymy nacisk, ale zadowala końcowym efektem. Skóra jest oczyszczona, martwy naskórek usunięty. Peeling ten działa odwadniająco, antycellulitowo, wyszczuplająco oraz regenerująco. Ma jeden minus - jest go zdecydowanie za mało w słoiczku:)


W pracowni powstają różnego rodzaju kosmetyki do pielęgnacji skóry ciała, twarzy, włosów oraz proszki do prania i świece do masażu. Wszystkie proponowane produkty są wytwarzane przez właścicielkę, która zajmuje się recepturami, wykonaniem oraz własnoręcznym zakręceniem słoiczka i zapakowaniem przesyłki do klienta.


Lubicie dokonywać zakupów w takich miejscach, gdzie proponowane produkty do pielęgnacji zostały stworzone z tego co daje nam natura?

pozdrawiam - Magda