Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beta-Skin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beta-Skin. Pokaż wszystkie posty

9 czerwca 2015

BETA-SKIN PREZENTUJE: NATURAL ACTIVE CREAM

 Witam

Ludzie zmagają się z licznymi dolegliwościami skóry: łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry, łojotokowym zapaleniem skóry, trądzikiem, z nadmiernym wysuszaniem skóry oraz ze skórą wrażliwą. Beta Skin Natural Active jest wyrobem medycznym i został stworzony do takich nie przyjemnych dolegliwości, ma za zadanie wspomóc leczenie chorób skóry. W wielu przypadkach przy takich schorzeniach towarzyszą objawy świądu, uczucia pieczenia, zaczerwienienia, łuszczenia się skóry. Produkt ten ma zahamować te objawy.



SPOSÓB UŻYCIA
Nanieść niewielką ilość kremu na czyste, suche dłonie i delikatnie, równomiernie rozprowadzić na dokładnie
oczyszczone części ciała, przeznaczone do kuracji. Należy stosować codziennie, na dzień jak i na noc.
POJEMNOŚĆ: 150 ml
CENA: około 70 zł
KONSYSTENCJA/BARWA/ZAPACH: gęstość jest zwarta i dosyć konkretna nie należy nakładać kremu za dużo ponieważ zostawia tłustą warstwę, barwa jasno beżowa, zapach jest w sumie przyjemny: nie drażni, nie wyróżnia się również niczym szczególnym.
SKŁAD
beta glukan, srebro kolidalne, olej kokosowy, ekstrakt wyższych kwasów tłuszczowych

Aqua,Cocos Nucifera(Coconut) Oil, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Ethyl Linolenate, Ethyl Palmitate, Caprylic/Capric Trigliceryde, Stearyl Alcohol, Steareth-7, Stearateh-20,Glyceryl stearate,Ceteareth-20, Glycerin, Oat Beta Glucan, Avena Sativa(Oat)Kernel Extract, Phenoxyethanol, Ethylhecylglycerin, Sodium Dehydroacetate, Citric Acid, Ascorbyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Lecithin, Paraffinum Liquidum, Parfum, Silver


Kartonowe pudełeczko to zewnętrzna ochrona samej buteleczki. Zawarte informacje na kartoniku występują w trzech językach: w tym polska wersja.


Kiedy ukazuje się mi buteleczka z pompką zawsze się cieszę, jest to wygodna forma aplikacji. Niestety w tym przypadku nie do końca tak było. W połowie opakowania pompka odmówiła posłuszeństwa, nie dozowała produktu. Przyznaję, że namęczyłam się z jego wydobyciem, było to irytujące. 
           



Kiedy byłam dużo młodsza - czasy szkoły podstawowej, na lekcjach w-f wstydziłam się wyglądu łydek. Miałam wtedy mega wysuszone łydki, skóra się sypała. Była to łuszczyca. Dawne czasy, dawne dzieje, ale rodzice nie przejmowali się tym za bardzo. Kiedy zaczęłam dorastać, problem częściowo sam zanikał. Dziś mając +30 mam owszem największy problem ze suchą skórą na łydkach, ale przynajmniej się skóra nie łuszczy jak w dzieciństwie.  Regularne nawilżanie przynosi pozytywne rezultaty. Odkąd jestem blogerką, moim łydkom najbardziej odpowiadają peelingi ostre wraz z olejkami, które skutecznie utrzymują prawie cały czas wilgoć w naskórku, który mogę rzec przyzwoicie wygląda i nie jest tematem opowiadań przez innych.
Poznając Natural Active Cream miałam nadzieję, że znalazłam nowy "złoty środek". Czy tak było?
Na początku przyzwoicie zaczął nawilżać miejsca najbardziej suche - oczywiście stosowany był wyłącznie na łydki. Lekkie łuszczenie, które pojawia się sporadycznie - ustało. Skóra po ostrzejszych peelingach łagodniej znosiła podrażnienia, szybciej się regenerowała. 



Beta Skin jest ze mną od połowy marca, opakowanie się kończy. Analizując czas z tym kremem wnioskuję, że moje oczekiwania były za bardzo wygórowane. Produkt zachował się poprawnie, ale nie tak jak sądziłam. W ubiegłym tygodniu uznałam, że muszę użyć olejku na łydki bo skóra tego potrzebuje. Miałam wrażenie, że krem przestał działać?! Mój problem skórny nie jest do tego stopnia obecnie uciążliwy by chodzić po dermatologach i szukać pomocy. Zastanawiam się w takim razie jak ten produkt ma zadziałać u osób borykających się naprawdę z poważniejszymi schorzeniami skórnymi. Dla mnie Natural Active Cream to nic szczególnego. Może inni mają więcej z niego użytku. Jak zwykle nie zniechęcam do jego poznania, zostawiam ten wybór Wam, moi drodzy czytelnicy. Podzielcie się jeżeli również go stosowaliście:)

 pozdrawiam - Magda