Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty

21 kwietnia 2017

GREEN PHARMACY, PIANKA DO HIGIENY INTYMNEJ BIAŁA AKACJA I ZIELONA HERBATA

Witam

Piankowe wersje różnych kosmetyków bardzo polubiłam i z zaangażowaniem poszukuję ich podczas zakupów. Znam musy do mycia ciała, mydła, żele do mycia twarzy, ale kosmetyku w formie pianki do higieny intymnej jak dotąd nie miałam. Dzisiejszy produkt o którym chcę opowiedzieć jest moim pierwszym piankowym kosmetykiem do higieny intymnej. Pianka pochodząca z Green Pharmacy /wersja z białą akacją i zieloną herbatą/ nie jest nowością, czytałam o niej przeszło dwa lata temu w blogosferze, dość późno ją też zakupiłam, ale specjalnie nie mogłam na nią trafić.

Pojemność: 150 ml
Cena: około 6 zł
Dostępność: np. Hebe




 Pierwotna postać pianki na początku jest płynem, przechodząc przez pompkę podczas aplikacji przeobraża się w delikatną piankę. W zapachu przypomina zieloną herbatę z domieszką akacji. Aromat nie jest nachalny, wręcz przeciwnie, dobrze go odebrałam. Piankowy pojemnik wykonany jest z twardego ciemnego plastiku przez co przy upadku nie doznaje pęknięć. 




Wydajność jest dobra, niedługo minie trzy miesiące codziennego stosowania /raz dziennie, wieczorem/. 




Dwie pompki starczają na dokładne umycie miejsc intymnych. Pianka jaka ląduje na dłoni z dozownika nie jest objętościowo duża, powiedziałabym, że jest skąpa. Nie uważam to za defekt, po prostu pianka nie rośnie jak w przypadku np: pianki do golenia ciała. Zmywanie jej jest proste, wystarczy strumień wody i gotowe. 

W trakcie jej stosowania miejsca intymne nigdy nie zostały przesuszone, pianka przynosi ukojenie i dobre nawilżenie. Czuję się po umyciu świeżo do kolejnego dnia. Naturalny odczyn pH sprawia, że wrażliwe miejsca są dobrze chronione przed podrażnieniami i infekcjami.


pozdrawiam  - Magda

29 marca 2017

#PEELING CUKROWO-SOLNY OD #GREEN PHARMACY Z DODATKIEM OLEJU ARGANOWEGO I FIGI

Witam


Peeling to kosmetyk bez którego nie jestem w stanie doprowadzić powierzchni skóry do ładu. Mowa tu o peelingu do ciała nie twarzy. W razie braku sklepowego słoiczka z łatwością można na poczekaniu wykonać tak zwany peeling domowy. Wystarczy cukier, sól lub zmielone ziarenka kawy + dodatek np: ulubiony olej/olejek zapachowy.
Będąc leniuszkiem korzystam z gotowych peelingów, których wybór w dzisiejszych czasach w sklepach czy to stacjonarnych lub on-line jest bogaty. 
Głównym zadaniem peelingu jest usunięcie martwego naskórka, który narasta około cztery tygodnie i przesuwa się na powierzchnię. Warto więc w określonym czasie poświęcić skórze więcej niż chwilę i wymasować ją peelingiem dla przywrócenia jej odpowiedniej gładkiej warstwy. 



Peelingów znam sporo. Nic dziwnego skoro ich używam od wielu lat. Z początku tolerowałam i wybierałam te ostre z dużymi ziarnami. Z biegiem lat uznałam, że te mniej wyraziste również dobrze się sprawdzają. 

Od kilku tygodni skórę traktuję peelingiem Green Pharmacy z olejem arganowym i figą. Zawiera on mieszaninę ziaren cukru i soli. Rzadko takie spotykam.



Pojemność: 300 ml

Cena: 15,99 zł

Sposób użycia:
Niewielką ilością masować zwilżoną skórę, po czym spłukać ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.

Opakowanie: praktyczny słoiczek, szeroki. Zamykany na zakrętkę pod którą jako pierwszy jego użytkownik natknęłam się na plombę w postaci sreberka zabezpieczającego. Chętniej wybieram tego typu produkty, które dają mi wzrokową gwarancję, że ciekawscy klienci nie dobierali się wcześniej do opakowania. Kto z nas chciałby kupować używane, rozpoczęte kosmetyki? Niestety to temat rzeka i do tej pory spotykam ciekawskie 'babska', które otwierają bezczelnie produkty czy to do pielęgnacji czy też kolorowe i wąchają, maziają po twarzy czy dłoniach...

Etykieta zawiera istotne wiadomości z którymi warto się zapoznać. Biorąc peeling po raz pierwszy do dłoni uznałam, że zaprojektowana etykieta nie jest może wyszukana, ale wzbudza zaufanie.



Skład przedstawia się krótko. To dobra wiadomość. W czołówce znajduje się parafina. Jest to składnik w sumie mi obojętny, ale dla wielu konsumentów kontrowersyjny. Nie robię scen i nie odstawiam produktu od razu z tym komponentem. Sprawdzam podczas kilku pierwszych zastosowań jak działa na skórę. Wychodzi na to, że w większości przypadków jej nie szkodzi i śmiało mogę skończyć rozpoczęty produkt do końca.

Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum,Sucrose, Petrolatum, Ceteareth-20, Silica, Parfum, Tocopheryl Acetate, Argania Spinosa Kernel Oil, Ficus Carica Fruit Extract, Glycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Salicylate, Linalool,СI 15985, CI 19140.


Naturalne kryształki cukru i soli stanowią jego bazę ścieralną. To one doprowadzają do usunięcia niepotrzebnego i nawarstwionego naskórka. Podczas użycia, peeling poprawia mikrokrążenie, oczyszcza solidnie wybrany fragment ciała. Kosmetyk swoim słodkawym aromatem pobudza zmysły. W tych chwilach mogę chociaż na moment się rozluźnić. Peeling nie jest ostry, należy do wersji słabszej, ale również skutecznej. Nie oblepia skóry i nie tworzy filmu. Przy regularnym używaniu daje pozytywne efekty. Nie zamartwiam się, że nie poradzi sobie z szorstką skórą. Olej arganowy i ekstrakt figowca chronią młodość skóry, poprawiają nawilżenie i odżywienie. Peeling poprawia stan skóry przez co łatwiej i głębiej wnikają w nią kosmetyki odżywcze i nawilżające.




pozdrawiam - Magda

12 maja 2014

GREEN PHARMACY - OLEJEK ŁOPIANOWY DO WŁOSÓW

Witam
Różnych używam olejków. Do pielęgnacji ciała, włosów itd. Blogosfera przekonała mnie np: do olejowania włosów. Na początku z lekka to wyśmiałam, ale po czasie dojrzałam do decyzji i obecnie moje włosy są olejowane. Olejek łopianowy z olejkami drzewa herbacianego i rozmarynu, przeciwłupieżowyo którym dziś mowa pomógł mi w początkowym stadium pojawiającego się łupieżu. Dla nikogo nie jest to przyjemne jak "ten" właśnie biały kolega pojawi się. Moje włosy są farbowane w odcieniach rudych, ale gdy kolor wypłowieje i są odrosty, a jestem szatynką to łupież jest widoczny bardziej. Olejek ten kupiłam  za około 6 zł.  Nie pamiętam dokładnie w której drogerii ponieważ było to gdzieś na jesień. Jest on ogólnie dostępny. Zdecydowałam się na niego ze względu na różne opinie (lubię osobiście się przekonywać do danego produktu).
U jednych się spisywał b. dobrze u drugich nieco gorzej. Było ryzyko, że u mnie nie zda egzaminu! Napiszę, od razu, że ZDAŁ EGZAMIN.
Naturalny olejek łopianowy w połączeniu z naturalnymi olejkami eterycznymi drzewa herbacianego i rozmarynu skutecznie usuwa oznaki łupieżu zwykłego skóry głowy. Dzięki regularnemu stosowaniu olejek wyraźnie wzmacnia osłabione włosy.
Olejek przenika głęboko w głąb skóry głowy odżywiając cebulki włosowe, usuwa łojotok i nieprzyjemne odczucia. Włosy stają się zdrowsze i mocniejsze a odpowiednio pielęgnowane dobrze się rozczesują i lepiej układają.
Olejku mamy 100 ml. Zamknięty został w ciemnej buteleczce. Przed dostaniem się do niego musimy usunąć zawleczkę. W samym otworze niestety przeszkadzało mi to, że był on za duży. Wylewanie olejku na dłoń musiało być naprawdę kontrolowane.
Konsystencję w nim mamy prawie wodnistą. Kolor lekko beżowy. Zapach ziołowy. Produkt - wydajny.
Wg. zaleceń producenta był on przeze mnie stosowany na początku 2 razy w tygodniu, gdzieś przez 3 tygodnie potem uznałam, że łupież który zaczął się pojawiać odpuścił. Profilaktycznie  przez kolejny miesiąc stosowałam go raz w tygodniu. Był to okres wtedy grzewczy. Buteleczkę umieszczałam na kaloryferze i po 15 minutach, gdy stawała się lekko ciepła olejek aplikowałam na skalp. Dodatkowo również nie wielką ilość nakładałam na długość włosów (ale nie za każdym razem). Wyniki po jego zastosowaniu były pozytywne. Łupież do tej chwili się nie pojawił. Włosy na długości stały się bardziej błyszczące. Mam zamiar kupić kolejny olejek z tej serii - skrzyp polny.

21 stycznia 2014

SÓL KĄPIELOWA - GREEN PHARMACY LOTOS I JAŚMIN

 Witam
Na moim blogu jest wiele o umilaczach do kąpieli. Skoro ich używam, to lubię coś nie coś o nich napisać i podzielić się swoimi odczuciami. Dziś o soli kąpielowej z Green Pharmacy Lotos i Jaśmin. Prezent i to udany, trafił do mnie na spotkaniu blogerek w grudniu.

Aromatyczna kąpiel z naturalnymi biopierwiastkami to doskonały sposób na relaks, wzmocnienie organizmu i piękną skórę. Słynna czysta sól kłodawska, bogata w makro i mikroelementy: magnez, potas, cynk, jod, wapń, żelazo, regeneruje i odświeża. Ekstrakt z kwiatów lotosu wspiera nawilżanie skóry, wzmacnia jej strukturę, działa ściągająco i antyseptyczne. Ekstrakt kwiatów jaśminu koi umysł, tonizuje skórę, łagodzi podrażnienia. Zapach kąpieli dostarcza dodatkowej przyjemności.

 Moim zdaniem.
Sól zamknięta jest w plastikowym, sporym pojemniku ponieważ jest jej 1300 g więc sporo! Etykieta bardzo oryginalna, moją uwagę przyciągnęła. Większy otwór daje nam swobodne wydobycie soli przy czym należy się kontrolować bo można przedobrzyć z jej wsypaniem. Do kąpieli należy wsypać 100 g są to dwie pełne zakrętki. Opakowanie nam starcza na 13 kąpieli więc uważam, że sporo. Codziennie z niej nie korzystam, (na początku owszem) więc sądzę, że jest to produkt wydajny. Z drugiej strony codzienna kąpiel w jednej i tej samej soli byłaby nudna i  szybciej by się znudziła.
 Sól ma ziarenka grube. Pachnie intensywnie, dla nie których osób może być to zapach za mocny. Przebija się głównie zapach jaśminu. Liczyłam, że podczas kąpieli ziarenka soli będą się rozpuszczały wolniej, a one znikają, zostawiając jednak zapach, który się "wycisza", ale jest i towarzyszy nam do końca kąpieli.
Używając soli stwierdzam: że jest to miły i relaksujący akcent naszej kąpieli, cieszymy się zapachem do końca kąpieli (nawet po w łazience go można wyczuć).   Po kilku początkowych kąpielach w soli możemy wyczuć gładszą skórę. Piszę tak bo ja nie używałam jej za każdym razem, ale na początku często i odczułam lekkie wygładzenie. Sól ta występuje w kilku wariantach zapachowych.
Produkt mamy przetestowany dermatologicznie. Brak uczulenia, wysypki oraz przesuszenia skóry.
Możemy ją nabyć za około 13 zł. TUTAJ

22 września 2013

GREEN PHARMACY- SZAMPON ŁOPIAN WIĘKSZY

Witam.
Pierwszy raz miałam okazję stosować Szampon z Green Pharmacy - Łopian Większy. Szampon jest uniwersalny do każdego rodzaju włosów. 
 Od producenta.

Szampon do każdego rodzaju włosów ŁOPIAN WIĘKSZY. Tradycja stosowania ziół w leczeniu różnych dolegliwości sięga czasów starożytnych. Wiele niezastąpionych receptur nadal potwierdza swoją aktualność i efektywność. Wyciąg z łopianu większego to sprawdzony ludowy środek o szerokim spektrum działania na wzmocnienie włosów. Odżywia i nawilża włosy, wykazuje też pozytywne działanie na skórę. Zewnętrznie stosowany jest do leczenia czyraków, trądziku, świądu skóry, łupieżu. Zapobiega również wypadaniu włosów i zmniejsza łojotok, dzięki czemu włosy wolniej się przetłuszczają i dłużej pozostaje czyste. Łopian to bogate źródło życiodajnej energii z przyrody i jest jednakowo pożyteczny dla wszystkich rodzajów włosów. W ziołowych szamponach serii Green Pharmacy zebraliśmy wszystko najlepsze, czym obdarza nas matka-natura.
OPAKOWANIE
350 ml szamponu mieści się w buteleczce z plastiku. Jest ona przyciemniona ponieważ produkty ziołowe powinny być umieszczane w przyciemnianych pojemnikach ze względu na działanie promieni słonecznych. Zamykanie na klik, wygodne nie zacinało się.
Z przodu i z tyłu znajdują etykiety z informacjami o produkcie. Etykiety proste, wykonane z papieru, który się nie zmywa nie łapie zacieków dlatego buteleczka może śmiało stać pod prysznicem.
  SPOSÓB UŻYCIA/SKŁAD
Producent zaleca zmoczyć włosy i nanieść nie wielką ilość szamponu oraz wetrzeć ją w skórę głowy. Następnie spłukać w razie konieczności czynność powtórzyć. U mnie jednorazowe nałożenie szamponu starczało, nie miałam potrzeby powtarzać czynności. Szampon wydajny. Skład jest zachęcający, bark w nim SLS.
Aqua, Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Panthenol, Arctium Lappa (Burdock) Extract, PEG-12 Dimethicone, Polyquaternium 10, Citric Acid, Parfume, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Hexyl Cinnamal, Linalool.
 ZAPACH/BARWA/KONSYSTENCJA
Zapach typowo ziołowy. Przyjemny jak ktoś lubi takie ziołówki, nie czuć niczego chemicznego. Barwa całkowicie przeźroczysta z konsystencją średnio-gęstą.
 DZIAŁANIE
Szamponu używałam około trzech tygodni. Aplikacja z buteleczki wygodna i łatwa. Przy małej ilości szampon dobrze się pienił oraz spłukiwał. Zauważyłam, że radził sobie z olejami-dobrze je usuwał.  Szampon jak dla mnie był delikatny i też takie włosy czułam po umyciu jak wyschły. Nie podrażnił skóry głowy. Dało się zauważyć, że włosy mniej się przetłuszczały nie super ale być może przy dłuższym stosowaniu efekt byłby lepszy. Ponadto szampon nie obciążał włosów. Mył je dokładnie. Nawilżenia nie zauważyłam oraz żeby mniej ich wypadało równie nie.  Dla mnie ten szampon po prostu dobrze się spisał pod względem umycia włosów i skład ma przyzwoity.

11 lipca 2013

Jaskółcze ziele+pumeks:)

Witam.
Dziś przedstawiam drugi krem do rąk i paznokci  z Green Pharmacy oraz pumeks.
JASKÓŁCZE ZIELE - KREM DO RĄK I PAZNOKCI (NAWILŻAJĄCY, ANTYSEPTYCZNY)
Co wiemy na jego temat od producenta?
Krem do rąk i paznokci JASKÓŁCZE ZIELE nawilżający, antyseptyczny do codziennej pielęgnacji i profesjonalnego masażu. Przyjemny krem nawilżający do rąk przywracający skórze miękkość i gładkość bez odczucia tłustego filmu. Zawiera roślinę leczniczą - glistnik o wybitnych właściwościach bakteriobójczych i regenerujących, wykorzystywaną od dawna do leczenia chorób skóry.
Wprowadzona do składu kremu alantoina regeneruje i łagodzi naskórek oraz zmniejsza jego skłonność do zaczerwienień. Keratyna i witamina В5 skutecznie wzmacniając strukturę skóry, przeciwdziałają łamliwości i rozdwajaniu płytki paznokciowej.Olejek rokitnika i babka działają regenerująco, przyspieszając procesy gojenia drobnych uszkodzeń skóry.W wyniku tej niezwykle bogatej kompozycji składników, krem wspaniale pielęgnuje paznokcie i skórę rąk nadając jej aksamitną gładkość.

Moim zdaniem
Krem mieści się w miękkiej tubce. W niej znajduje się 100 ml produktu. Tuba ma przyjazną kolorystykę graficzną z informacjami dla konsumenta. 
Tutaj jak widzicie poniżej zdjęcie robione na trawie ponieważ robiłam go jakiś czas temu, aby Wam pokazać zabezpieczenie ze sreberka zanim go zaczęłam stosować. 
 Tubka zakończona białą zakrętką. Barwa kremu jasno żółta o konsystencji półzwartej. Krem łatwo się aplikuje na dłonie. Nie pozostawia tłustego uczucia po wchłonięciu, które jest bardzo szybkie. Pięknie pachnie być może jaskółczym zielem wraz z olejkiem rokitnika i babką. Szczerze to ten zapach mi bardziej odpowiada niż kremu poprzedniego. Producent informuje nas również, że krem ma właściwości antyseptyczne czyli zapobiega rozwojowi drobnoustrojów oraz bakterii wywołujących choroby.
 Krem bardzo dobrze przyjął się w mojej rodzinie. Widzę, że każdy sięga po niego codziennie a pomimo tego jest go jeszcze sporo. Mogę śmiało napisać, że jest wydajny. 
Krem lekko nawilża dłonie pozostawiając na nich lekką warstwę, która nie drażni:) Powierzchnia naskórka  jest zregenerowana oraz wygładzona. Używając go na płytkę paznokciową zauważyć można, że staje się ona zregenerowana. Moją ostatnio malowałam lakierami często i płytka zaczęła "brzydko" wyglądać. Smarowałam  ją wieczorami gdzieś przez dwa tygodnie i płytka prawie doszła do swojego zdrowego wyglądu. 
 Tubka idealnie stoi na swoim zamknięciu więc czuję, że wykorzystam krem do końca. 
Pumeks. Tego samego wieczora już go zabrałam ze sobą do łazienki, aby go przetestować. Zapakowany był w woreczek. Po rozpakowaniu poczułam od niego przyjemny miętowy  zapach. Pumeks chociaż nie wielkich rozmiarów dobrze trzymał się w dłoni oraz dobrze ścierał naskórek na piętach. Zdał swój egzamin:) Stary pumeks został wyrzucony i teraz ten gości u mnie. 
pozdrawiam Mango!

5 lipca 2013

JM Spa&Wellness:) krem Green Pharmacy!

Witam!
Zapraszam Was  na recenzję   kremu do rąk i paznokci  Aloes Green Pharmacy.

- Aloes krem do rąk i paznokci, nawilżający i zmiękczający
oraz
- Jaskółcze ziele krem do rąk i paznokci, nawilżający antyseptyczny
Wracajmy do kremu. OTO ON:
Co na jego temat wiemy od producenta?
Krem do rąk i paznokci ALOES nawilżający, zmiękczający do codziennej pielęgnacji i profesjonalnego masażu Krem z aloesem wygładza skórę rąk i nadaje jej miękkość. Wspaniałe właściwości nawilżające aloesu są szeroko udokumentowane i nie wymagają rekomendacji.

Na bazie ekstraktu tej cudownej rośliny została opracowana nowa formuła kremu łącząca działanie aloesu z odżywczo-regenerującymi i łagodzącymi właściwościami alantoiny.

Korzystne oddziaływanie kremu na skórę rąk jest wynikiem obecności kompleksu multiwitaminowego po wstrzymująсego procesy starzenia /witaminy А i Е/, stymulującego podział komórek naskórka /witamina D/, przyspieszającego gojenie i zmiękczenie skóry . Witaminy Н oraz z grupy В w połączeniu z keratyną wzmacniają płytkę paznokciową.

Gliceryna kosmetyczna zmiękcza skórę a utrzymując wilgotność w komórkach przeciwdziała niekorzystnemu wpływowi czynników zewnętrznych.

Ode mnie.
Produkt mieści w standardowej tubce o pojemności 100 ml. Tuba plastikowa, miękka przez co dobrze się ją przyciska podczas aplikowania kremu. Zakończona jest zakrętką - szkoda, że nie ma zamykania na klik ponieważ używam go często i to odkręcanie i zakręcanie trochę już nudne jest.

Zanim dostałam się do kremu musiałam usunąć sreberko zabezpieczające produkt:) uwielbiam takie kosmetyki ze sreberkami, jest to higieniczne:)
Krem jest białej barwy o konsystencji między mleczkiem, a kremem. Dobrze się aplikuje w sumie nie wiele go trzeba, aby całe dłonie nim pokryć. Jest wydajny pomimo, że używam go często. Wchłania się szybko, nie pozostawiając lepkiej warstwy. W zapachu wyczuwamy aloes, ale taki delikatny.
Moim zdaniem nawilżenie jest krótkotrwałe. Jest idealny dla osób, które nie mają większego problemu  z wysuszonymi dłońmi. Poza nawilżeniem zauważyłam, że dłonie staja się delikatne  w dotyku oraz skóra staje się miękka. Smarowałam nim również płytkę paznokciową w celu jej wzmocnienia. Być może i coś zadziałał, jednak ja niczego nie zauważyłam. 
Skład jego:

pozdrawiam Mango!

23 czerwca 2013

Green Pharmacy - peeling solny RUMIANKOWO-IMBIROWY!

Witam!
Przez ostatnie miesiące  często sięgam po ścierki do kąpieli. Używam ich na nogi i ręce bo w tych miejscach moja skóra najczęściej robi się chropowata i wysusza się. Dziś chcę się podzielić z Wami moja opinią na temat peelingu solnego o zapachu rumiankowo -imbirowym z Green Pharmacy.
Od producenta.

Naturalne kryształki soli. Oczyszczanie, pielęgnacja, orzeźwienie, aromat, relaks dla ciała i zmysłów. Delikatne złuszczanie naskórka, poprawa mikrokrążenia. Gładka i miękka skóra. Ekstrakt z rumianku łagodzi, pobudza regenerację. Ekstrakt z imbiru poprawia ukrwienie, chroni młodość skóry.

Moja opinia.
Produkt mieści się w szerokim, plastikowym słoiczku barwy ciemnego brązu. Pojemnik zakręcany szeroką wygodną zakrętką. Na zewnętrznej stronie naklejone są etykiety z informacjami o produkcie. Pojemność to 300 ml, koszt około 14 zł zakupiłam go w drogerii internetowej. Przed stosowaniem musimy zerwać sreberko zabezpieczające. Zawsze jestem uradowana tym faktem ponieważ wiem, że nikt produktu wcześniej "nie paprał".  Produkt testowany był dermatologicznie.


 Po usunięciu sreberka zaczyna się wydobywać bardzo przyjemny zapach. Ja głównie wyczułam rumianek. Barwa peelingu stonowana jasno pomarańczowo-beżowa. Konsystencja na początku gęsta, ale pod wpływem ciepłych dłoni peeling jakby się rozpuszczał. Wtedy jest ten moment, aby go zacząć aplikować na skórę. 
Dodam, że wielkim plusem jest szeroki słoiczek o którym już wspominałam wyżej. Idealnie się peeling wydostaje z niego. Zwłaszcza pod koniec. Peeling jest bardzo drobnoziarnisty trochę mnie to rozczarowało ponieważ liczyłam na grubsze jego uziarnienie. Wmasowując go w skórę odczuwałam lekkie jego działanie, a lubię "jak trochę boli". Zapach na początku intensywny. Jednak po krótkim czasie znika. Po kilkukrotnym użyciu zauważyłam, że moja skóra już częściowo została wygładzona. Zrobiła się miła w dotyku. Lekko została nawilżona, ale nie tyle by mnie zadowolić dlatego balsamowałam ją dodatkowo. Producent zaleca stosowanie peelingu 1-2 razy w tygodniu. Mi to nie starczało i stosowałam go ze 4 razy. Dla mnie jest średnio-wydajny. Nie używałam go jednak na całe ciało tylko na nogi i ręce.

 pozdrawiam Mango!