Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Masters Organics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Masters Organics. Pokaż wszystkie posty

1 kwietnia 2015

O BALSAMIE, KTÓRY SKRADŁ MOJE SERCE - JOHN MASTERS ORGANICS


Witam
Balsam o nie powtarzalnym smaku i zapachu. Pielęgnujący usta na wysokim poziomie. W malutkim, skromnym w wysuwanym pisaku jak większość takich mazidełek do ust znajdziemy najlepszą ochronę. Mowa o balsamie z John Masters Organics. Moje usta go pokochały. Można używać go solo lub pod pomadkę lub błyszczyk. Na początku stosowałam go jedynie na noc po kilku dniach zorientowałam się, że moje codzienne sięganie po mazidełka do ust w trakcie dnia, zmalało. Bardzo szybko nawilżył i wygładził moje usta, usunął kilka skórek. 
W smaku przypomina mi mandarynki z owocami. Sztyft ma stałą gęstość, nie jest twardy zmierza raczej do miękkości, ale nie jest za miękki - idealny. Po nałożeniu czuć jakby się nawadniał i ładnie pokrywa od razu całe usta, które nabierają lekkiego blasku.
Właściwości
- podstawowymi składnikami produktu są awokado i oliwa z oliwek
- balsam koi, zmiękcza i chroni usta
- nigdy nie twardnieje i nie rozpuszcza się
- zrobiony z najlepszych organicznych składników 
Główne składniki
olej Kukui – ma silne działanie nawilżające
masło shea – nawilża i odżywia
wanilia – ma niepowtarzalny smak i niezapomniany zapach
limonka – przeciwutleniacz, wzmacnia smak
Jest nie wielki i to zaleta, możemy go ze sobą zabrać wszędzie. Nie którym może się nie podobać cena 28-32 zł. Wysoka, ale ma właściwości pielęgnacyjne oraz wspaniały skład. Jeżeli kogoś przekonałam do jego użycia to się cieszę. 

pozdrawiam - Magda