Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermedic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermedic. Pokaż wszystkie posty

15 sierpnia 2024

MOJA OSTATNIA PIELĘGNACJA Z DERMOKOSMETYKAMI OD DERMEDIC

Witam

Kosmetyczka w tej chwili zasilona jest u mnie dwoma dermokosmetyki od Dermedic Polska.


Linia dermokosmetyków Dermedic HYDRAIN3 HIALURO mieści kilka produktów. U mnie znalazła się Woda micelarna oraz Krem-żel ultranawilżający.



Woda micelarna mieści: kwas hialuronowy, hydroveg VV, glicerynę, alantoinę i mocznik.

Przeznaczenie:

👉można jej użyć do demakijażu twarzy, oczu i ust
 
Właściwości i inne zalety:

👉nie pozostawia na skórze tłustego filmu
👉ma działanie odświeżające i łagodzące
👉zapobiega nadmiernemu wysuszaniu skóry

Płyn ma postać przeźroczystej wody. Posiada zapach, świeży, lekki i przyjemny.
W moim przypadku, gdzie twarz nie jest przepełniona podkładami, pudrami itd. płyn ze zmyciem radzi sobie doskonale. Pozostawia skórę czystą i odświeżoną. Obawiałam się o oczy, ponieważ są bardzo wrażliwe. Płyn jednak nie wyrządza im nic złego, bardzo pozytywnie oczy na niego reagują. Woda termalna zawarta w nim powoduje brak podrażnień.




Krem-żel zalecany jest do każdego rodzaju skóry wymagającej intensywnego nawilżenia, w tym skóry wrażliwej. Ma przyjemną konsystencję wpadającą w żel jaką łatwo jest wklepać w cerę. Przynosi sprawnie ulgę dla wrażliwej skóry suchej i odwodnionej. Zawiera 4 postacie Kwasu hialuronowego, mocznik,Phytosqualan – Skwalan i Witaminę E.

👉👉👉Dermokosmetyki Dermedic są polecane przez dermatologów oraz trychologów. Zawierają wodę termalną, są przebadane klinicznie oraz hypoalergiczne.

Do 31.08 trwa konkurs, w którym do wygrania jest wycieczka do Paryża 🇫🇷 Więcej informacji znajdziecie na stronie www.paris.dermedic.pl
 
#współpraca barterowa dla Dermedic
#wpis sponsorowany

pozdrawiam - Magda

3 września 2019

DERMEDIC OILAGE -ANTI-AGEING- OLEJOWY SYNDET DO MYCIA TWARZY

Witam

 Lata lecą, a wraz z nimi starzeje się nieodwracalnie skóra. Jest to niestety proces nie do zatrzymania, dlatego warto konkretnie skupić się na jej opiece. 

Ta na twarzy jest wyjątkowo trudna w pielęgnacji dlatego przez parę lat nieświadomie źle się nią zajmowałam, na szczęście są to lata odległe i poszły w zapomnienie. Teraz wyszłam na prostą i bez trudu wiem co dla niej jest dobre i czego potrzebuje.

Wpadając w codzienną rutynę, rano i wieczorem odpowiednio ją oczyszczam i kremuję. Rzadko kiedy zapominam o tej czynności pielęgnacyjnej, dlatego muszę samą siebie pochwalić jak dziecko w szkole za dobre sprawowanie.

Dermedic to marka apteczna, stworzona z pomocą doświadczonych dermatologów. Proponowane dermokosmetyki przeznaczone są do skóry wrażliwej, alergicznej i problemowej, a także naczyniowej, atopowej i odwodnionej. Możemy ją również spotkać na Notino.pl skąd pochodzi mój ostatni Olejowy syndet Oilage mający za zadanie oczyszczenie twarzy z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń.



Pojemność: 200 ml

Dla ciekawskich wyjaśniam już na wstępie co to takiego jest ten syndet? Najkrócej? Jest to środek do codziennego oczyszczania wrażliwej skóry twarzy, szyi i dekoltu z oznakami starzenia się.


Dermedic Oilage olejowy syndet do mycia twarzy umieszczono w zwykłej buteleczce z dozowaniem przez pompkę. Wrażenie robi jego barwa, przypominająca ciekły miód. Sama konsystencja jest rzadko spotykana bo olejowo-żelowa. Doszłam jednak do wniosku po paru aplikacjach, że syndet jest bardziej żelowy. 


Zapach jest w sumie neutralny, trochę może syntetyczny w każdym razie nie wadzi podczas stosowania. 




Syndet służy mi do zmywania resztek po makijażu oraz usuwa sebum i inny brud przylegający do skóry. W tej roli sprawdza się znakomicie. Wystarczą dwie/trzy pompki by doprowadzić cerę do czystości. 

W kontakcie z wodą słabo się zapienia. Po spłukaniu skóra jest domyta, niewysuszona i nieściągnięta. Nie muszę także w pierwszej kolejności sięgać po krem, mogę to zrobić po chwili.

Po umyciu skóry tworzy na niej warstwę okluzyjną. Posiada formułę Anti-Pollution, która stymuluje odporność naskórka. Obawiałam się, że olejowa konsystencja może mglić oczy. Na szczęście nie ma takiego efektu ubocznego, jedynie czasami lubi poszczypać moje wrażliwe oczy.





Składnikami aktywnymi są Kompleks TriOleum, Betaina, Gliceryna, Polyquaternium-7. 

Syndet wykazuje się sporą wydajnością. Powinien być zużyty w przeciągu 6 miesięcy od otwarcia - mam nadzieję, że uda mi się go wykończyć.

pozdrawiam - Magda

5 marca 2019

DERMEDIC HYDRAIN 3, PEELING ENZYMATYCZNY /SKÓRA SUCHA /

Witam 


Peelingi enzymatyczne są ze mną od dawna i na stałe znalazły miejsce w kosmetyczce. Dzięki nim nie maltretuję cery mechanicznymi zdzierakami. Cera już nie cierpi jak dawniej kiedy nieświadomie i z braku wiedzy używałam mechanicznych nieodpowiednich peelingów do cery wrażliwej. Koszmar jak sobie przypomnę:(


Udało mi się poznać do tej pory kilka ciekawych propozycji tego kosmetyku, ale ten ostatni z Dermedic Hydrain3 Hialuro jest wyjątkowy pod kilkoma względami.






Pojemność: 50 g 

Cena: 34 zł (warto natrafić na promocję, wtedy cena jego jest dużo niższa około 25 zł)

Zalecany do: oczyszczania wrażliwej i suchej skóry w łagodny sposób, nie wymagający ścierania mechanicznego.


Miękka tuba mieści 50 g peelingu. Stosując go od paru tygodni myślę, że będzie mi służył około 2-3 miesiące. Sporo, dlatego nawet w nieobniżonej cenie nie jest aż taki drogi skoro osiągam nim docelowe oczyszczenie.


Tuba dzięki temu, że jest miękka i stoi na zakrętce-głowie łatwo aplikuje peeling na dłoń. Peeling jest kremowy, biały, ale po nałożeniu jego barwa zanika, a on sam wywołuje lekkie mrowienie. Nie jest ono przykre, tym sposobem peeling ingeruje w martwy naskórek rozpuszczając go.


Częstotliwość używania peelingów enzymatycznych jest różna. O czym się sama przekonałam na przekroju paru lat.

W tym jednorazowe jego zastosowanie w tygodniu w zupełności wystarcza. Aktywne składniki w nim to: Woda termalna, Kompleks AHA i L-Argininy (6%), Kwas hialuronowy, Mocznik, Gliceryna, Alantoina

Na cerę nakładam średniej grubości warstwę i zostawiam do wchłonięcia do 20 minut. Po upływie czasu płatkiem kosmetycznym ściągam jego pozostałość - jest jej znikoma ilość. 







Cera po takim zabiegu jest idealna tzn. oczyszczona, gładka. 

Peeling jest hypoalergiczny dlatego nie doznaję żadnego podrażnienia. Skóra jest przyzwoicie po nim nawilżona co mnie zaskoczyło. Przy innych tego typu peelingach miałam z reguły niedosyt i musiałam od razu ratować się kremem. 






Peeling jest zapachowy, wyczuwam w nim świeżego ogórka z domieszką perfumeryjną. Nie przeszkadza mi to. Lubię kiedy podczas tych 20 minut ten zapach jest ze mną.


Peeling Dermedic Hydrain3 Hialuro posiada kilka znaczących zalet dlatego z pewnością do niego powrócę.

Po jego użyciu cera nabiera drugiego życia, a używane kremy dzień-noc lepiej się wchłaniają co wpływa pozytywnie na starzejącą się skórę. 


Peeling do dostania na notino.pl



pozdrawiam - Magda

13 stycznia 2019

DERMEDIC, HYDRAIN 3 PŁYN MICELARNY DO SKÓRY SUCHEJ I ODWODNIONEJ

Witam

Kosmetyczka w tej chwili zasilona jest u mnie dwoma płynami micelarnymi. Rozpoczętym od Dermedic z linii Hydrain3 Hialuro o którym dzisiejsza opinia i drugi innej marki.

Analizując, to nie zaopatruję się w większe ilości płynów micelarnych bo nie stosuję ich nagminnie i w większych ilościach.

Makijaż nigdy nie był moją silną stroną i nie wykonuję go codziennie dlatego w tych produktach zachowuję totalny umiar.
Linia dermokosmetyków Dermedic HYDRAIN3 HIALURO w której między innymi znajdziemy ten płyn rekomendowana jest osobom o skórze wrażliwej, suchej i odwodnionej. 







Składniki aktywne

  • Woda termalna, Kwas hialuronowy, Hydroveg VV, Gliceryna, Alantoina, Mocznik


Stosowanie


  • zwilżyć płatek kosmetyczny preparatem i delikatnie, powolnymi ruchami zmywać twarz, szyję i dekolt. Do oczu przyłożyć wilgotny płatek, chwilę przytrzymać i delikatnie zmywać makijaż pionowymi ruchami w dół

Przeznaczenie

  • można używać go do demakijażu twarzy, oczu i ust 

Właściwości i inne zalety

  • nie pozostawia na skórze tłustego filmu 
  • ma działanie odświeżające i łagodzące 
  • zapobiega nadmiernemu wysuszaniu skóry 





Buteleczka jest skromna i posiada w tylnej swej części czytelną etykietę. Zamykanie typu press - wygodne i nikomu nie powinno sprawiać problemów.

Płyn ma postać przeźroczystej wody. Posiada zapach, świeży, lekki i przyjemny.

W moim przypadku, gdzie twarz nie jest przepełniona podkładami, pudrami itd. płyn ze zmyciem radzi sobie doskonale. Pozostawia skórę czystą i odświeżoną. 

Nie ma po nim tłustej warstwy dzięki temu nie ma mowy o lepkiej skórze. Nie powoduje wysuszania skóry - kwas hialuronowy, kompleks Hydroveg VV – zmiękczają i utrzymują nawilżenie warstwy rogowej skóry. 

Obawiałam się o oczy, ponieważ są bardzo wrażliwe. Płyn jednak nie wyrządza im nic złego, bardzo pozytywnie oczy na niego reagują. Woda termalna zawarta w nim powoduje brak podrażnień.





Warto go nabyć bo nie wyrządza na twarzy szkód, a troskliwie się nią potrafi zająć i skutecznie.

Nie wiem tylko czy poradzi sobie z kolorówką wodoodporną ponieważ takiej nie używam.


pozdrawiam - Magda

27 czerwca 2018

CZAS ROZPOCZĄĆ LATO Z MASŁEM UTRWALAJĄCYM OPALENIZNĘ SUNBRELLA /DERMEDIC/

 Witam

Wakacje rozpoczęły się od brzydkiej pogody za oknem. W Tatrach podobno spadł śnieg czym zaskoczył turystów, którzy rozpoczęli letnie wypady w góry.


Nie ma się jednak co smucić. Pogoda na najbliższe dni jest całkiem obiecująca i ponownie zawitać ma wysoka temperatura, a słoneczne promienie pojawią się nad Polską. 

Czas więc na małe przygotowania. W tym celu wyciągam ponownie filtry ochraniające skórę przed promieniowaniem. 

Nowością jaka zasiliła u mnie kosmetyczkę tej wiosny jest również masło utrwalające opaleniznę Sunbrella od Dermedic. Kilka tygodni temu poczyniłam już co prawda małe eksperymenty z nim dlatego chętnie przybliżę Wam jego zadanie. 







Rzadko sięgam po produkt, który ma na celu zatrzymać opaleniznę. Czytając blogosferę masło Sunbrella na tyle mnie zaciekawiło, że nie było odwrotu chciałam go koniecznie poznać by móc się przekonać czy faktycznie potrafi na dłużej nie tylko przystopować opaleniznę, ale i ukoić skórę po opalaniu? 

Nie zaliczam się do kobiet, które wylegują się w bikini w największy upał i opalają się na czekoladkę, ale lubię być muśnięta słońcem. I mam to szczęście, że skóra u mnie szybko brązowieje w przeciwieństwie do mojego męża, który chyba pochodzi z rodziny przysłowiowego "młynarza".

Opakowanie to szeroki pojemnik. Takie rozwiązania są trafne kiedy potrzebuję nabrać więcej produktu na raz jak w tym przypadku. 

Masło jest gęste. Biała maź zanika po dłuższym masowaniu. Zapachem mnie oczarowało, ale to tylko dlatego, że pachnie intensywnie jaśminem i konwaliami. I mimo tego, że jest wartościowe pod względem składników to może tą wonią zniechęcić innych. Dla mnie bomba dlatego jest to na pewno nie ostatnie jego opakowanie u mnie.
  • "Intensyfikuje naturalną opaleniznę i poprawia wygląd skóry
  • Zapobiega nadmiernemu wysuszaniu i złuszczaniu się naskórka
  • Wspomaga regenerację naskórka
  • Łagodzi stany zapalne, koi podrażnienia
  • Nawilża naskórek"








O szczegółach warto zawsze wspomnieć, dlatego:
  •  pojemnik posiada plombę, którą zrywa się przy pierwszym użyciu
  •  opis znajduje się jedynie w języku polskim ze wszystkimi   potrzebnymi informacjami
  •  produkt hypoalergiczny i przebadany klinicznie


Pojemność: 225 g

Cena: 46 zł - to cena sugerowana, ale masło można kupić w niższej, atrakcyjniejszej cenie w wybranych aptekach lub w sieci


Zalecane do: skóry wrażliwej każdego typu, szczególnie po ekspozycji na słońce.







Przy pierwszym jego użyciu kilka tygodni temu, kiedy mieliśmy pierwsze upały korzystałam z niskich filtrów i w trakcie paru słonecznych dni krótko przebywałam w słońcu. Pamiętam, że zbieraliśmy czereśnie i porzeczki więc cień mi towarzyszył na przemian ze słońcem.

Wieczorami po kąpieli smarowałam ciało masłem. W kontakcie z ciepłą skórą masło potrafi zrobić się dość miękkie co wpływa na sprawniejszą apliakcję. Wchłania się długo i zostawia wyraźny film, ale w tym przypadku ten dobry, który koi zaczerwienienia i słabe podrażnienia. Nie miałam ich na całym ciele, ale te miejscowe sprawnie były usuwane.

Aktywne składniki jakie w nim występują to: Biotanning, Masło kakaowe, Olej kokosowy, D-Panthenol, Gliceryna, masło shea, masło karite, masło z masłosza. 

Masło sprawdza się zaraz po pierwszym opalaniu. Usuwa wysuszenia, nie dopuszcza do złuszczania naskórka jakie występują z reguły po okresie kilku dni. Skóra jest solidnie nawilżona, nie piecze, wygląda zdrowo można śmiało ubierać koszulki na ramiączkach bez obaw, że skóra miejscami popęka.

Po niespełna tygodniu opalenizna na ciele stała się mocniejsza? to za duże słowo, ale dało się zauważyć, że o parę tonów przyciemniała.

Masło nie tylko ukoi skórę, ale zapewni dobrą ochronę po opalaniu. Warto go posiadać w wakacje kiedy żar leje się z nieba.



pozdrawiam - Magda

25 kwietnia 2018

SZAMPON NORMALIZUJĄCY DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ Z PROBLEMEM WYPADANIA OD DERMEDIC

Witam


W marcu zażegnałam zimowy problem wypadających włosów. 

Zmiana diety, dobrane uważnie kosmetyki do pielęgnacji wysypu oraz suplementy z biotyną zdołały zahamować i pobudzić cebulki do wyrostu baby hair. 

Do końca nie wiem jaka była przyczyna tego kryzysu. Wiedziałam jedynie, że nie warto siedzieć z założonymi rękami i czekać na cud? ... wdrożony plan okazał się sukcesem  i oto dobrnęłam do marca z całkiem dobrym wynikiem. 


Z kolei wiosna rozpoczyna w moim życiu aktywniejszy czas co powoduje szybsze wydzielanie się sebum na skalpie. Poszukując szamponu który zapewniłby mi zarówno rzadsze mycie jak i ciąg dalszy kuracji zapobiegawczej z wypadającymi włosami natrafiłam na szampon  
  • Capilarte Szampon normalizujący do włosów przetłuszczających się z problemem wypadania oraz z łojotokowym zapaleniem skóry.





300 ml/ 32 zł/ do dostania w apteczkach, lub w sieci

Zadania szamponu:


  • Łagodnie oczyszcza skórę głowy
  • Stymuluje wzrost włosów i zapobiega ich nadmiernemu wypadaniu
  • Odżywia mieszki włosowe, wzmacnia łodygi włosowe
  • Reguluje i wycisza pracę gruczołów łojowych, ogranicza łojotok
  • Widocznie redukuje efekt tłustych włosów
  • Działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo
  • Przywraca równowagę mikrobiomu naskórka




Kiedy trafił na łazienkową półeczkę z kosmetykami od razu zajął główne miejsce. Swoją subtelnością zgasił inne opakowania nawet te krzyczące i kolorowe.

Szampon jest żelowy, transparentny pachnie bardzo świeżo. W trakcie mycia wytwarza miękką pianę, średnio się pieni. Dla lepszych efektów warto poświęcić mu parę minut i wykonać nim masaż skalpu.




Zalecany jest do codziennego stosowania dla kobiet i mężczyzn. 




 W szamponie wyszczególniono składniki aktywne jak:

- kwas salicylowy, który ma szereg zastosowań. Między innymi działa przeciwbakteryjnie, ogranicza łojotok i przetłuszczanie się włosów 
- cynk PCA, normalizuje produkcję sebum i przywraca równowagę skóry przy mieszkach włosowych
- PilotantumTM, Niacynamid i Sokiem z brzozy wzmacniają łodygi włosowe, ograniczając ich wypadanie




Jakie efekty przyniosło mi miesięczne stosowanie Capilarte szamponu normalizującego?

Dla skalpu szampon jest w zupełności bezpieczny, nie podrażnia go nie wywołuje łupieżu i innych dolegliwości. W moim przypadku w małym stopniu wyregulował pracę gruczołów łojowych. Jedynie o niespełna dzień wydłużył świeżość włosów. Sebum do końca nie zostało ustabilizowane, nadal mam tendencję do przetłuszczania, a to dopiero początek cieplejszych pór roku. Obawiam się, że latem jego stosowanie nie będzie skuteczne i skalp nadal będzie się za często przetłuszczał. 

Na same włosy miał dobry wpływ. Resztki lakieru czy pianki dawały się sprawnie usuwać, włosy dobrze były oczyszczone też z innego brudu. 

Oceniłam go także pod względem nadmiernego wypadania, a raczej profilaktyki. Jest nieźle, mam wrażenie, że włosy zostały wzmocnione. W trakcie rozczesywania po myciu lub po porannym upięciu wyliczam nieliczne jakie zostają na szczotce.  

Szampon oceniam wysoko mimo, że nie zmniejszył wydzielania sebum. Za to, okazał się być łagodny dla skalpu, wzmocnił cebulki włosowe, ładnie świeżo pachnie, włosy po jego umyciu są doczyszczone i niewysuszone. 

Lubię nim masować skalp, wytwarza się wtedy miękka nie za duża  piana, która myje włosy i oczyszcza skalp. 

Przebadany klinicznie i trychologicznie. Posiada hypoalergiczną wodę termalną. 

Znacie domowe sposoby na przetłuszczające się włosy? 
Ja co roku od wiosny do jesieni walczę z tym, ale bez większych osiągnięć.


pozdrawiam - Magda

19 kwietnia 2018

DERMEDIC, NEOVISAGE HYPOALERGICZNA BLACK MASCARA

Witam




Dermedic to niekoniecznie dermokosmetyki do ciała i włosów. Kiedy zagłębiłam się niedawno w asortyment to ku mojemu zdziwieniu natrafiłam na NEOVISAGE HYPOALERGICZNĄ MASCARĘ WYDŁUŻAJĄCĄ RZĘSY. 

Produkt nada się do makijażu osobom mających problem z wrażliwymi oczami. Ja do tej grupy należę i zawsze jest mi ciężko podkreślić rzęsy.

Szczypta historii.
Odkąd pamiętam, minimalny niefortunny ruch sprawia, że oczy od razu mi łzawią co skutkuje demakijażem i rozpoczęciem od początku tuszowania.  

Dlatego z zapałem podeszłam do poznania tej hypoalergicznej mascary.






W tym egzemplarzu zabrakło mi kartonika. Dlatego nie mam pewności czy ten tusz nie był wcześniej naruszony. Nie ufam do końca produktom, które nie mają zabezpieczeń. Wy chyba też.

Zapach w tej maskarze jest chemiczny, niewygodny. W trakcie pierwszego zastosowania uznałam, że tusz jest podeschnięty i ciężko nim pokryć szczoteczkę wykonując nią ruchy wewnątrz wąskiego opakowania.

Opakowanie jak i szczoteczka są proste.
Tradycyjny pojemnik mieści 8 g/cena: 52 zł czarnego tuszu, występuje w charakterystycznych barwach marki. Natomiast szczoteczka nie wyróżnia się niczym zwyczajnym jest prosta, łatwo można nią rozczesać rzęsy. 




Operowanie szczoteczką nie sprawiało mi kłopotu pomimo, że jest ona wykonana z włosia. 
Nakładając tusz rzęsy nabierały głębokiej czerni, ale nie zauważyłam by się wydłużały czy podkręcały. 
Z doświadczenia wiem, że podkręcenie uwydatnia się u mnie kiedy zastosuję zalotkę przed malowaniem. 

Tusz ładnie osadzał się na rzęsach. Nie stawały się one ciężkie, a jedynie podkreślone. Nie gustuję w mocnej "tapecie" dlatego taki efekt w pełni mnie zadowalał. W trakcie dnia zero osypywania zaś wieczorem micelem łatwo go można było zmyć. 





W składzie receptury występuje olej arganowy, dzięki zawartości Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych oraz witaminy E powinien regenerować i nawilżać rzęsy. Kolejnym istotnym składnikiem jest wosk carnauba zapobiegający ich wysuszeniu. Panthenol natomiast zabezpieczał skórę u nasady rzęs przed podrażnieniami. 

Malowanie rzęs przebiega teraz u mnie bezstresowo i sprawnie. Wystarczą dwie warstwy by rzęsy zostały podkreślone, a oko nabrało charakteru. 

Mascara doskonale sprawdzi się również podczas długotrwałego przebywania w klimatyzowanych pomieszczeniach, pracy przy komputerze, przy nadwrażliwości spojówek, alergiach pyłkowych oraz soczewkach kontaktowych.

Znacie tą mascarę? A może polecicie inną, hypoalergiczną?



pozdrawiam - Magda

26 marca 2018

KREMOWY ŻEL DO MYCIA DERMEDIC /HYDRAIN3/

 Witam

Nie sądziłam, że mogę wykonać demakijaż za pomocą wyłącznie żelu. Sięgając zawsze po micele lub dwufazówki wpadłam w ich uzależnienie jak widać na wiele lat. Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z kremowym żelem do mycia twarzy i ciała Dermedic uznałam, że mała odmiana nie może mi zaszkodzić. 
Nie miałam wątpliwości odnośnie mycia ciała tym żelem, ale twarzy - tak. W rezultacie nie sięgam po niego biorąc prysznic, od mycia ciała mam inne żele. Kosmetyk ten służył mi do mycia twarzy. Jak radził sobie z usuwaniem makijażu dowiecie się w dzisiejszej opinii.

Pojemność: 200 ml
Cena: 29 zł








Zalecany do: oczyszczania wrażliwej, suchej lub bardzo suchej skóry.

Zadania:

  • Zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia
  • Bez SLS i SLES – nie wywołuje podrażnień skóry, nie narusza jej naturalnej warstwy hydrolipidowej
  • Nadaje się dla osób nietolerujących tradycyjnych preparatów do mycia
  • Hypoalergiczny

Sposób użycia: niewielką ilość preparatu rozprowadzić na uprzednio zwilżonej skórze, myć kolistymi ruchami, dokładnie spłukać.


 




Tuba w morskiej aranżacji jest miękka i myślę, że pod koniec będą mogła zużyć kosmetyk do końca. Na zamknięciu producent umieszcza folię, nie widać jej w pierwszym kontakcie ponieważ jest cała bezbarwna dopiero tuż przed pierwszym użyciem można się zorientować, że należy ją usunąć. Zamykanie to szeroki zatrzask przez co żel zawsze wygodnie czeka u podnóża i łatwy jest w aplikacji. 

Zapach jest świeży i trochę ogórkowy. Żel jest dość rzadki, kremowy. 

Występujące składniki aktywne to między innymi: woda termalna, kwas hialuronowy, olej macadamia, algi morskie. 

Żel okazuje się, że jest fajną alternatywą dla osób nietolerujących tradycyjnych sposobów oczyszczenia. Brak SLS i SLES to dobra wiadomość ponieważ żel dzięki temu jest łagodny i nie występują po jego użyciu żadne podrażnienia. Bezpieczne są przede wszystkim oczy o czym przekonałam się już po pierwszym myciu. 

Zapewnienia o jakich czytałam są spełnione. Żel faktycznie usuwa makijaż. W moim przypadku słaby, nie wiem czy tak dobrze sprawdzi się przy mocniejszych i wodoodpornej kolorówce. Tu nie daje gwarancji. 

Zawsze myję nim twarz kolistymi ruchami i to dwa razy dla pewności. Kolejną cechą jego jest utrzymanie nawilżenia, może nie wygórowanego, ale np: zaraz po wytarciu twarzy nie czuję ściągnięcia i nie muszę aplikować natychmiast kremu. 

Po kilkutygodniowym stosowaniu żel nie wysuszył skóry. Olej macadamia  i lecytyna przyczyniły się do wzmocnienia lipidowej bariery skóry, chroniąc ją przed utratą wody. 
Kwas hialuronowy oraz algi spowodowały głębsze zatrzymanie wody w naskórku. 






Kremowy żel do mycia Dermedic nie tylko skrupulatnie oczyszcza twarz z zanieczyszczeń. Potrafi pozbyć się makijażu. Z początku nie wierzyłam specjalnie w jego przeznaczenie, ale pierwsze mycia nim uświadczyły mnie w przekonaniu, że potrafi to zrobić. Do tego nie powoduje przesuszeń. Moje wrażliwe oczy są nim traktowane w sposób łagodny mimo, że trę by zmył makijaż. 

Żel jest dobrym rozwiązaniem podczas pakowania się w podróż. Możemy nim zastąpić micel/dwufazówkę i żel do mycia ciała bo też ma takie i przeznaczenie. 

Znacie dermokosmetyki Dermedic? Jakie macie o nich zdanie?


pozdrawiam - Magda

26 lutego 2018

CAPILARTE CZYLI O NOWYM DUECIE HAMUJĄCYM WYPADANIE WŁOSÓW OD DERMEDIC /SZAMPON I SERUM/

Witam

Tegoroczny zimowy czas był dla moich włosów ze skalpem okrutny. Wszystko zaczęło się kilka dni przed świętami i trwało dość długo. 

Nie przypominam sobie bym była dotknięta tak sporym wysypem włosów w ostatnich latach. Ten na długo zapisze się w mojej pamięci. Tracić włosy do pasa nie jest miło i nikomu tego nie życzę. 

W pierwszej kolejności rozpoczęłam przyjmowanie suplementów Jelly Bear Hair czyli sławnych misiowych żelków o których zrobię osobny post już niedługo. 

Docelowym tandemem w walce z wypadającymi włosami stał się Szampon i Serum z linii Capilarte marki Dermedic. Dermokosmetyki stanowiły kurację mającą na celu zahamować nadmierne wypadanie włosów oraz pobudzić nowe do wzrostu. 






Szampon kuracja stymulująca wzrost włosów

Pojemność: 300 ml

Cena: 41 zł

Szamponem zawsze rozpoczynałam mycie włosów. Znikomą dozę aplikowałam przede wszystkim na skalp wykonując przy tym masaż. Szampon obficie się pienił. Dlatego wytworzona piana  po chwili pokrywała całą długość włosów.


Szamponem należało delikatnie masować skórę głowy by usunąć starannie wszelkie zanieczyszczenia oraz odblokować dostęp do mieszków włosowych. Dodatkiem tego masażu było pozostawienie go na skórze do 2 minut. 


Szampon umilał ten czas swoim łagodnym kwiatowym zapachem. 

Gęstość określam na dobrą - żelową. W barwie był pół mleczny. 

Szampon znajdował się w płaskiej butelce. Dozowanie odbywało się za pomocą kliku, gdzie otwierał się mały dzióbek wydostający produkt. Uważam, że aplikacja dzięki takiemu rozwiązaniu była łatwa i bezkonfliktowa.



Składniki aktywne: Kompleks PilotantumTM, Ekstrakt z komórek macierzystych jabłoni, Ekstrakt z bazylii królewskiej, Procapil, Kofeina, Zincidone, D-Panthenol, Witaminy E i C, Gliceryna


Zalecany dla: kobiet i mężczyzn z problemem nadmiernego wypadania włosów o różnej etiologii, w tym uwarunkowane genetycznie i hormonalnie łysienie androgenowe.





Serum kuracja stymulująca wzrost i odrost włosów

Pojemność: 150 ml

Cena: 41 zł

Serum stanowiło drugi krok w kuracji. Na świeżo umyty skalp (lub suchy) nanosiłam bezbarwne i bezwonne serum. Było ono całkowicie wodniste czyli jak w większość wcierek. 

Aplikację ułatwiał dzióbek, który należało uruchomić odkręcając maleńką zakrętkę. W ten sposób wylewała się odpowiednia ilość wodnistej cieczy. Jest to moje pierwsze serum-wcierka przy którym nie traciłam nerwów. Sporo wcierek wg. mnie przynajmniej ma źle dobrany aplikator przez co spora ilość produktu zawsze się rozlewa a nie trafia we właściwe miejsce jakim jest skóra głowy. Rozwiązanie Dermedic jest bardzo udane przez co nie marnuje się właściwa ciecz przeznaczona do użytku.


Serum po wmasowaniu potrzebowało chwili na wchłonięcie. Nie wymagało spłukiwania. Po wyschnięciu włosów cienkich jak u mnie nie obciążało ich.



Składniki aktywne: Kompleks PilotantumTM, Procapil, Kofeina, Sok z brzozy, D-Panthenol, Gliceryna

Zalecane dla: osób cierpiących na okresowe lub przewlekłe objawy wypadania włosów o różnej etiologii. Znacząco hamuje nadmierne wypadanie włosów oraz stymuluje proces ich odrastania i zagęszczania. Dla kobiet i mężczyzn.






Podsumowanie

Produkty Dermedic Capilarte trafiają w ręce użytkownika w kartonikach. Zawsze to doceniam, kiedy dostrzegam dodatkowe opakowanie.  Dlaczego? Jestem osobą, która nie wyrzuca od razu opakowań, są mi np. potrzebne kiedy zamierzam napisać comiesięczne denko. Dzięki takiemu rozwiązaniu nieraz wracałam do wiadomości i doczytywałam różne informacje. 


Właściwe opakowania w tych produktach są białe, ergonomiczne w trakcie aplikacji. Na etykietach znajdują się informacje w dwóch językach: polskim i angielskim.

Efekty kuracja powinna przynieść po 3 miesiącach przy codziennym stosowaniu. W mojej sytuacji mycie codzienne odpadało. Nie wyobrażałam sobie mycia włosów do pasa dzień w dzień - wykluczone. Moja częstotliwość to 2-3 mycia na tydzień.

Szampon solidnie opiekował się skalpem. Nie było mowy o podrażnieniu, wywołaniu łupieżu. Serum również nie przyniosło skutków ubocznych.

Rozpoczynając kurację w pierwszej kolejności liczyłam na mniejszy ubytek wypadających włosów. Z początku spotkałam się z brakiem jakichkolwiek reakcji. Byłam niecierpliwa przy tym, denerwowało mnie, że wciąż gubię włosy wyczesując ich nadal za dużo. Wiedziałam, że na efekty trzeba poczekać i było warto. Włosy po kilku tygodniach przestały wypadać tak obficie, a stało się w to w sumie tak nagle między sąsiednimi myciami. 


Zanim doczekałam się upragnionej chwili z zahamowaniem wypadających włosów dużo wcześniej zaobserwowałam znaczny przyrost włosów, które nadal tkwiły w skórze. Poznałam to po grzywce, która szybciej niż zwykle wymagała podcięcia. Natomiast jeżeli chodzi o nowe baby hair to są, pojawiło się bardzo dużo, zwłaszcza na skroniach i w okolicach uszu. 



 Kuracja Capilarte w skład której wchodził szampon i serum /stymulujące wzrost włosów/ sprawdziły się przy włosach cienkich, długich lubiących się przetłuszczać. 

Wypadanie włosów nie zależy jednak całkowicie od ich rodzaju i stanu skalpu w danej chwili. Na to zjawisko składają się także inne sytuacje jak np: 
-  problemem nadmiernego wypadania włosów o różnej etiologii, w tym uwarunkowane genetycznie i hormonalnie łysienie androgenowe. 
- jak i również podczas przyjmowania leków, stresu czy osłabienia organizmu

Produkty przebadane klinicznie i trychologicznie.

Znacie tą kurację? A może warte uwagi są inne kosmetyki/dermokosmetyki które chcecie polecić na wypadanie i stymulację wzrostu włosów?


pozdrawiam - Magda

2 lutego 2018

#DERMEDIC /ANTIPERSP T/ SKÓRA NADWRAŻLIWA


Witam

Antyperspirant to zaraz po kremie do twarzy kosmetyk jakiego używam codziennie. 

Zazwyczaj stosuję go po wieczornej toalecie i jego działanie ma mi zapewnić ochronę przed poceniem do dnia następnego.

Wyjątek stanowi letnia pora, kiedy pocę się mocniej, wtedy jego stosowanie powielam w ciągu doby.

Formę kulki bardzo lubię pod warunkiem kiedy działa ona sprawnie. Przewagę oczywiście stanowi poprawne działanie samego kosmetyku, ale forma aplikacji jest dla mnie też ważna.

Do tej ostatniej z Dermedic do skóry nadwrażliwej ANTIPERSP T nie mam uwag. 
Przez obracającą się kulkę wypływa dobra ilość produktu, która jest równomiernie kładziona na skórę.


Pojemność: 60 g
 

Cena: 30 zł

Zalecany do: codziennej pielęgnacji i higieny każdego rodzaju skóry w celu zachowania długotrwałej świeżości. Może być stosowany bezpośrednio po depilacji.

Składnikami aktywnymi są substancje antyperspiracyjne i Alantoina, która ma działanie łagodzące.


Bez problemowo mogę zaraz po depilacji użyć Antipersp T i nie odczuwam dyskomfortu związanego z pieczeniem. Pachy są natychmiast nawilżone, a wszelkie podrażnienia ukojone. 

Formuła nie posiada parabenów, alkoholu, substancji zapachowych oraz barwników. Występuje jedynie aluminium z którego nie jestem zachwycona.



Antyperspirant nie posiada zapachu. Nie zakłóca tym sposobem perfum. Czy działa 48 godzin? Nie przekonam się ponieważ co najmniej raz na 24 godziny używam tego typu produktu. 

Zauważyłam, że produkt nie brudzi ubrań. Brak po nim zacieków.
 

Antipersp T zapewnia mi podczas całego dnia prawidłową ochronę. Powstrzymuje pocenie, nieprzyjemny zapach.
 

Ubrania nie są pokryte przykrymi plamami. Po depilacji mogę śmiało go użyć nie obawiając się pieczenia. Lekkie zatarcia po maszynce są niwelowane.



Macie ulubiony antyperspirant? Znacie ten?
 

pozdrawiam - Magda