Witam
Pomadki czy błyszczyki potrafią zdominować każdy makijaż, dodając uroku ustom. Potrafię nimi kilka razy domalowywać usta w trakcie dnia.
Jednak to błyszczyk sprawia, że usta stają się powabne, kuszące za sprawką drobinek lub blasku. Natrafiam czasami na błyszczki, które mają przesadzoną ilość świecących dodatków, wtedy je zwyczajnie odstawiam bo nie są w moim guście.
Szereg z nich spełnia moje oczekiwania i do ostatniej aplikacji na pędzelku są przeze mnie nakładane.
Ostatnio w boxie od Pure Beauty znalazłam 💋💋Kokie kremowy błyszczyk do ust lip veneer Tease💋💋
Pojemność błyszczyka to 6 ml. Aplikator jest średniej wielkości, zakończony wygodną gąbeczką. Błyszczyk jest bez zapachowy.
Mój odcień wpada w brudny róż. Trwałość określam na całkiem dobrą. Wytrzymują około 3-4 godzin, potem warto odświeżyć usta ponownie.
Kokie Lip Veneer Cream błyszczyk wygodnie się aplikuje, nie wychodzi za obrys ust. Można nim łatwo i sprawnie pomalować usta, nie martwiąc się, że krzywo się nałoży. Ten błyszczyk jest o kremowej konsystencji, dobrze napigmentowany i daje na ustach połysk. Kolor jaki do mnie trafił mi w 100% odpowiada, ponieważ lubię takie odcienie, pasują one do mojej karnacji.
Lubicie malować usta?
Korzystacie z błyszczyków?
Korzystacie z błyszczyków?
#współpraca barterowa
#wpis sponsorowany
pozdrawiam - Magda