Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty

5 stycznia 2019

NAMIASTKA LATA ZIMOWĄ PORĄ Z KREMOWYM ŻELEM ORANGE BUTTER OD ZIAJA


  Witam 

Kto lubi cytrusowe i orzeźwiające zapachy zimą pod prysznicem? Na pewno ja, dlatego wspominając ubiegłoroczne lato ostatnio serwuję sobie prysznice z dodatkiem kremowego żelu Orange Butter polskiej marki Ziaja.





POMARAŃCZOWA RECEPTURA

  • zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego
  • działa łagodnie na skórę, nie wysusza jej i nie powoduje podrażnień
  • przyjazna dla skóry
  • nie narusza naturalnego pH i warstwy ochronnej naskórka 






SUBSTANCJE AKTYWNE

• masło pomarańczowe

- otrzymywane ze skórki pomarańczy, ma naturalny pomarańczowy kolor i zapach

- charakteryzuje się wysoką zawartością bioflawonoidów

- wykazuje działanie antycellulitowe i ujędrniające

- łagodzi podrażnienia, doskonale odżywia oraz skutecznie zapobiega wysuszaniu naskórka.

• coco-glucozydy

- substancja kondycjonująca skórę pochodzenia naturalnego

- zapewnia optymalne efekty aplikacyjne

- obniża odtłuszczający wpływ środków myjących

- skutecznie nawilża i zapobiega wysuszaniu naskórka. Wyjątkowo łagodna

• D-panthenol

- trwale nawilża skórę oraz skutecznie łagodzi podrażnienia

DZIAŁANIE

• delikatnie natłuszcza oraz wyraźnie zmiękcza skórę

• wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek

• intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody


POMARAŃCZOWA PIELĘGNACJA 


- delikatnie natłuszcza oraz wyraźnie zmiękcza skórę

- wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek

- intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody 




Ziaja Orange Butter kremowy żel pod prysznic dostępny jest na iperfumy w cenie 7,80 zł/500 ml. 
Jest znakomitym rozwiązaniem dla rodziny ponieważ jest wydajny i posłuży na wiele zastosowań.


Mydło mamy umieszczone w plastikowej pomarańczowej słonecznej butelce z wygodnym zamykaniem na klik. Etykiety są trwałe. Wielokrotnie namaczane nie odklejają się dlatego spokojnie nie muszę zabierać całego opakowania po każdej kąpieli z miejsca, gdzie mogłaby się na niego lać woda.





Zapach - jest odzwierciedleniem wyciskanych świeżych pomarańczy. Jest soczysty. Nie zanotujemy żadnej w nim chemii.

Barwa - to piękny orange, początkowo kiedy mydełko umieszczałam na gąbce i zanim dobrze go rozprowadziłam skóra, zabarwiała się na lekki pomarańczowy odcień (efekt ciekawy, lecz krótkotrwały).

Działanie - mydełko oprócz pięknego zapachu spisuje się pod względem pielęgnacyjnym bardzo dobrze. Oczyszcza naszą skórę, pozostawia ją pachnącą (nie na długo, a szkoda), zapienia się normalnie i szybko daje się spłukać. Nie wysusza skóry, lekko pozostawia ją nawilżoną. Podczas użytkowania nie zaobserwowałam by wywołało u mnie jakieś skutki uboczne.


Jednym zdaniem.
Ziaja Orange Butter potrafi odpowiednio zadbać o naszą skórę. A teraz w okresie zimowym jest dla mnie zapowiedzią na przyszłe lato na które nie mogę się doczekać. 



pozdrawiam - Magda

4 maja 2017

#ZIAJA Z SERII JAGODY ACAI. KREM NA TWARZ I SZYJĘ ODŻYWCZO-REGENERUJĄCE ORAZ EKSPRESOWE SERUM DO TWARZY I SZYI

  Witam

Sporo kosmetyków z asortymentu marki Ziaja kupowałam zanim powstał mój blog. Dominowały przeważnie wtedy żele do higieny intymnej i kremy do twarzy. Potem nastała pewna przerwa, którą zaczynam uzupełniać. Staje się to za sprawką kolorowego boxu "Rozkwitnij wiosną" z portalu Only You. Opiekunami skóry niedawno został Krem do twarzy i szyi odżywczo-regenerujący redukujący suchość oraz Ekspresowe serum wygładzająco-ujędrniające - Ziaja.

Przewodnim składnikiem obu kosmetyków są jagody acai, które są bogatym źródłem polifenoli, antocyjanów, resweratrolu, witamin, tanin, które neutralizują wolne rodniki i chronią skórę przed uszkodzeniami oksydacyjnymi.

Jak działa ekstrakt z jagody acai:

  • ma zdolność odmładzania komórek i włókien kolagenowych
  • silny antyoksydant, naturalny filtr przeciwsłoneczny
  • zapobiegawczo przeciwko rakowi skóry
  • poprawia mikrokrążenie i odświeża koloryt skóry
  • chroni DNA komórki i chromosomy przed stresem oksydacyjnym akumulującym się z wiekiem
Zastosowanie:
  • w serach i kremach przeciwstarzeniowych
  • w preparatach do skóry z objawami utraty elastyczności i zmarszczkami
  • prewencyjnie przed ekspozycja słoneczną
  • do kremów, także gotowych kosmetyków jako antyoksydant

 
Wspólną cechą produktów są ich zewnętrzne kartoniki różniące się kolorystycznie. Dla każdego wyrobu producent przygotował krótkie informacje, które zalecam przeczytać. 

Na głównych ściankach w nazwach widnieje pośród napisów wstawka: tech neck czyli technologiczna szyja, czyli zmarszczki na szyi powstałe w wyniku pochylania głowy podczas korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń mobilnych.

Zastanowiło mnie jedno po przeczytaniu wyjaśnienia -tech neck- czy produkty mają stosować wyłącznie osoby pracujące np: w biurze? Nie sadzę, przecież nieświadomie wykonujemy różnego rodzaje ruchy w trakcie dnia. Producent widocznie chciał czymś wyróżnić serię i wprowadził marketingowy zwrot. 


 Ekspresowe serum do twarzy i szyi wygładzająco-ujędrniające 
 

Pojemność: 50 ml
Cena: około 10 zł 

Serum przeznaczone jest do skóry wiotkiej, pozbawionej blasku i wrażliwej. Poleca się go używać na partie twarzy, szyi i dekoltu. Ważne jest by zostało wklepane w skórę, a nie wsmarowane. Składnikami aktywnymi w nim są: jagody acai o których już wspominałam na początku oraz pochodna hesperydyny, która wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne, beta-glukan zapewnia optymalne nawilżenie i wygładza zmarszczki, prowitamina B5, czyli d-panthenol, łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację, kwas hialuronowy nawilża i zmniejsza utratę wody przez naskórek oraz witamina E zwana także 'witaminą młodości. Skład mimo kilku dobrych komponentów nie jest naturalny.

Licząc na początku, że ten kosmetyk to serum sądziłam, że odczuję mocniejsze i widoczniejsze działanie niż po użyciu kremu. Jestem nim rozczarowana, ale z drugiej strony jakie serum kosztuje 10 zł? Z jednej strony robiąc zakupy jesteśmy zadowoleni, ale z drugiej nie liczmy na bardzo dobre rezultaty. 

Serum jest lekko zabarwione, ma dobrą gęstość kremowo-żelową i efektywnie się wchłania tuż po aplikacji. Aplikuję go z buteleczki zakończonej pompką, która jest sprawna. Do całkowitego pokrycia cery, twarzy i dekoltu potrzebuję 2 pełne pompki. Zapachem serum mnie zaskoczyło, woń jest mocna, pudrowa, ulatnia się na szczęście sprawnie dlatego zdecydowałam się dalsze aplikacje. 

Jakie korzyści przyniosło mi to serum? Nawilżenie oceniam na dobrym poziomie, chociaż teraz moja skóra nie jest szczególnie sucha. Pod makijaż jak najbardziej go polecam. Wygładzenia czy ujędrnienia ja się jak do tej pory nie doczekałam. Jedynie skóra na dekolcie zrobiła się może trochę gładsza. Serum po dłuższym używaniu z tego co zauważyłam zaczęło zapychać pory. Nie uczula mnie i nie mam po nich innych dolegliwości.

Krem do twarzy i szyi odżywczo-regenerujący redukujący suchość

Pojemność: 50 ml
Cena: około 10 zł


Krem ma służyć skórze wiotkiej, pozbawionej blasku i wrażliwej. Stosowałam go na noc, ale można i na dzień. Na nocną dawkę aplikowałam go w sporej porcji na szyję i dekolt. Krem jest biały, lekki, pachnie podobnie jak serum. Tubka na klik jest wygodna. Zauważyłam, że mimo wielkiej sympatii do szklanych słoiczków w kremach to takie zwyczajne tubkowe wersje opakowań zaczynają mi bardziej odpowiadać.

Drogocennym składnikiem są oczywiście jagody acai oraz pochodna hesperydyny - Flawonoid, który stymuluje mikrocyrkulację, poprawia dynamikę płynów w naczyniach krwi, usprawnia drenaż limfatyczny oraz mniejsza przepuszczalność naczyń kapilarnych, beta-glucan Polisacharyd z ziaren owsa, zapewnia skórze optymalne nawilżenie, wygładza zmarszczki. Istotną rolę odgrywają także: olej canola, jest naturalnym olejem pochodzącym z nasion, ze względu na wysoką zawartość tokoferoli (witaminy E) oraz fitosteroli posiada silne właściwości łagodzące i przeciwzapalne, witamina E Zwana "witaminą młodości", neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry, opóźniając powstawanie zmarszczek i kwas hialuronowy nawilża i zmniejsza utratę wody przez naskórek. 

Krem od serum sprawdził się dużo lepiej. Na początku pozbył się wszelkich suchości, a szyja i dekolt zostały wystarczająco nawilżone, abym zwróciła na to uwagę. Zmarszczek nie zmniejszył jest to raczej nie realne. Ładnie radził sobie kiedy pojawiło się kilka nieoczekiwanych niedoskonałości, zmniejszał je i łagodził podrażnienia. Nie zapycha mnie do tej pory nie uczulił.


Kosmetyki z serii -jagody acai- są stosunkowo tanie i można zaryzykować ich kupno. Polecam - może staną się Waszymi perełkami? Ja w sumie jestem zadowolona, zwłaszcza z działania kremu.


pozdrawiam - Magda

16 listopada 2016

#KURACJA KASZMIROWA Z OLEJKIEM AMARANTUSOWYM DO WŁOSÓW /ZIAJA/

 Witam

Box "Dookoła włosów" z portalu Only You skrywał dwa kosmetyki Ziai. Są to świeżynki z nowej serii kaszmirowej: Szampon i maska do włosów normalnych, cienkich, delikatnych i suchych. 

Długie włosy wymagają czasu i poświęcenia by móc utrzymać je przynajmniej w dobrej formie. Kilka tygodni temu powróciłam do olejowania bo widzę, że tego się domagają. Odnośnie szamponów, odżywek czy masek jest różnie jedne poprawiają ich stan drugie szkodzą np: podrażniając skalp. I tak w kółko.

W kosmetykach od Ziai aktywnymi składnikami w obu przypadkach są:

 olejek z amarantusa
Uzyskiwany z tłoczonych na zimno nasion "Amaranthus cruentus". Jest doskonały w pielęgnacji włosów, skóry podrażnionej, atopowej, przesuszonej oraz trądzikowej. 
 proteiny kaszmiru
Kaszmir jest synonimem luksusu i komfortu. Składa się głównie z białka keratyny. Otrzymywany na drodze hydrolizy enzymatycznej. Ze względu na wysoką masę cząsteczkową i skład aminokwasowy proteiny kaszmiru doskonale wygładzają skórę i włosy, tworzą szczególną warstwę ochronną przez co utrzymują naturalną równowagę hydro-lipidową.


  DZIAŁANIE - wg. producenta

Szampon


  • Delikatnie myje włosy i oczyszcza skórę głowy.
  • Substancje pielęgnujące nawilżają i wzmacniają włosy.
  • Szampon poprawia objętość włosów bez ich obciążania.
  • Zapewnia lekkość w dotyku potrzebną włosom delikatnym.

Maska
  • Zamyka łuski włosów i wzmacnia ich strukturę.
  • Poprawia elastyczność, zapobiega kruchości i łamliwości.
  • Ułatwia rozczesywanie, rewitalizuje i nadaje połysk.
  • Zawiera aktywny pakiet substancji regenerujących włosy.
Szampon: pojemność - 300 ml, cena 6-7 zł.
Maska: pojemność - 200 ml, cena 9 zł


Opakowania. Seria mieści się w pojemnikach ze sztucznego tworzywa. Szampon umieszczono w miękkiej buteleczce z zamykaniem na klik, natomiast maskę wydobywamy z okrągłego szerokiego twardego pojemnika. Graficznie na poszczególnych opakowaniach panuje minimalizm z wytycznymi do każdego kosmetyku.

Szampon. To pierwszy etap w myciu włosów i skóry głowy. Wymagam jedynie od niego oczyszczenia włosów oraz skalpu. Ziaja swoją nowość bardzo naperfumowała, słodko, waniliowo. Podczas mycia i masowania włosów zapach traci wyrazistość i całe szczęście. Mimo tego, że lubię zapachowe szampony to tutaj jego moc by mi utrudniała mycie włosów. Szampon jest aksamitny, lekko różowy i gęsty przez co wydajny. Po kilkukrotnym myciu zaczęłam odczuwać swędzenie skóry. Dlatego wycofałam go z mycia i skończę go używając sporadycznie bo nie może cierpieć mój skalp. Włosy natomiast są odświeżone, umyte i na tyle.


Maska. Drugi etap w myciu włosów. Maska to przedłużenie zapachu z szamponu. Niby ładny, ale dla mnie za słodki i za ciężki jednak nie odstawiłam maski i jej używam ze względu na dobrą notę jaką jej przyznałam. Maska jest biała, treściwa. Nakładam ją jak zawsze od uszu w dół na około 5 minut po czym spłukuję w letniej wodzie. Maska posiada naturalne pH. W składzie oprócz olejku amarantusowego i protein są emolienty, brak natomiast jest silikonów. Staram się rozczesywać włosy wilgotne, maska ta ułatwia sprawę, przyczynia się do nie wyrywania włosów, na grzebieniu zostaje mała ich ilość czyli wypad jest naturalny. Po kilku zastosowaniach maska nie zwiększyła objętości włosów, ale zaczęła je wygładzać. Teraz kiedy mija kolejny tydzień z nią włosy na długości zaczynają błyszczeń.

Szampon tej serii nie sprawdził się tak jak tego oczekiwałam, podrażniał skalp. Natomiast maska uratowała sytuację marki i dzięki niej włosy obecnie są w dobrej kondycji. Pod znakiem zapytania jest zapach czy każdemu się spodoba, u mnie nie zdobył wysokiej noty, ale innym może się podobać to kwestia gustu.

Znacie te produkty? Czego obecnie używacie do pielęgnacji włosów?


pozdrawiam - Magda

14 kwietnia 2016

ZIAJA DE-MAKIJAŻ - UNIWERSALNY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU

Witam

Wieczorny demakijaż twarzy i oczu jest dla mnie bardzo ważnym elementem w przygotowaniu cery do nocnego odpoczynku. Nie zdarzyło się mi iść spać bez zmycia nawet lekkiego makijażu. Robię to dla siebie i skóry, aby była zawsze w dobrej kondycji. 

Rynek kosmetyczny wciąż zasypuje półki sklepowe nowościami typu mleczka, micele, dwufazówki itd. W dzisiejszym poście opiszę działanie kosmetyku, który jest dość długo już
 nie jest świeżynką, jednak zdobył moje zaufanie na tyle, że postanowiłam o nim napisać.
Jest nim Uniwersalny płyn do demakijażu oczu Ziaja.
 Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe.  Przebadany okulistycznie. 


DZIAŁANIE 
• skutecznie i delikatnie usuwa makijaż
• zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry wokół oczu
• nie powoduje podrażnień skóry i spojówek

Nie zawiera substancji zapachowych 

SPOSÓB UŻYCIA
Delikatnie zmywać makijaż wacikiem nasączonym płynem, unikając wprowadzenia go do oka.
SUBSTANCJA AKTYWNA
prowitamina B5 (D-panthenol) 

Kosmetyk nie wyróżnia się niczym szczególnym, opakowanie nie pozorne, krystaliczne ścianki pokazują przeźroczysty ciekły płyn. Zamykanie na zakrętkę nie mogę napisać, że mi odpowiada,
 chyba stałam się za wygodna i nie chwalę tego typu zamykania. Jedynie wylot jest na tyle mały, że podczas wylewania na wacik nie przelewamy za dużo płynu. 
Zapach jego jest prawie neutralny.
Priorytetem dla mnie przy tego typie kosmetyku jest jego łagodne działanie na oczy. Ten płyn mi to zapewnił: 
- zero podrażnień, 
 - zero szczypania, 
- spojówki zawsze komfortowo potraktowane.

Kolejna sprawa to samo zmywanie. Jako osoba nie malująca się codziennie, a jak już to makijaż mam raczej znikomy płyn w tym przypadku nie miał w ogóle problemów. Cień, tusz czy korektor były zmywane w jednym waciku, kolejny służył jedynie do przemycia dla pewności. 
Po przyłożeniu do oka nasączonego wacika odczekać należy chwilę, nie wolno trzeć oka. Płyn nie tłuści skóry nie ma po nim nie wygodnego filmu. Nie wysusza. Po oczyszczeniu nie odnotowałam zamglonych oczu. Odnośnie wydajności - w zależności jak często zmywamy makijaż. Płyn jest tani 120 ml/ 6 zł. 

pozdrawiam  - Magda

21 sierpnia 2015

ZIAJA PREZENTUJE: SOFT ANTY-PERSPIRANT W KREMIE

Witam
 
Upalne lato po części nas opuściło, urok tej pory roku jest oczywisty, ciepło, gorąco, upał...:). Jak zabezpieczam się przed nadmierną potliwością latem? jak co roku od kilku lat kupowałam Ziaja bloker - fenomen! oczywiście w moim przypadku. 

Kiedy nastały gorące dni +30 chciałam nabyć blokera, jednak nie zastałam go w miejscu, gdzie zwykle zwijałam go ze sklepowej półki, w zastępstwie zdecydowałam się na Ziaję Soft - antyperspirant w kremie. Nie ryzykowałam niczym, najwyżej się nie spisze więc będzie zużyty w mniej gorące dni. Cena około 6 zł/ 60 ml. Czy ten produkt znalazł moje uznanie?




Produkt posiada DWUKIERUNKOWE DZIAŁANIE PRZECIW POCENIU:
• działanie antyhydrotyczne - skutecznie ogranicza wydzielanie potu
• działanie deodoryzujące - neutralizuje zapach potu i zapewnia długotrwałe uczucie świeżości
Bez konserwantów
Bezalergenowa ilość kompozycji zapachowej
Nie zawiera alkoholu
Nie zawiera barwników


Sposób użycia:
Stosować na czystą i suchą skórę pod pachami.
 
 
Nie ma co się rozwodzić nad opakowaniem w takim produkcie. Wyróżnia go jedynie skąpa i czytelna szata graficzna. Ziaja z tego słynie, jej oprawa wizualna nigdy nie jest przerośnięta.

Przed użyciem ściągamy folię, która daje nam gwarancję pierwszeństwa w użytkowaniu. Aplikacja odbywa się przez dobrze obracającą się kulkę, która dozuje produkt w postaci białej kremowej mazi pod pachy. Zapach jest przyjemny, lubię jak czuję go przez prawie cały dzień od siebie. Dla osoby lubiącej anty-perspiranty zapachowe to plus, jednak wiele osób lubi bez zapachówki dlatego informuję, że zapach tu czuć długo, ale nie jest on wyraźny.

Producent nie umieszcza zapisu przez ile godzin działa anty-perspirant i może słusznie. U mnie jednokrotne użycie po wieczornej kąpieli lub prysznicu starczało do kolejnego wieczoru - w upalne dni! Zaznaczę tylko, że należę do grona osób nie pocących się nagminnie.
W składzie znajdziemy sole glinowe - są to substancje redukujące nadmierną potliwość, a także zapobiegają powstawaniu nieprzyjemnego zapachu potu. Anty-perspirant łagodny jest dla skóry.
Nie pozostawia śladów na ubraniu. Nie podrażnia skóry po depilacji. Ziaja Soft okazała się być dla mnie zbawienna w te jak upalne dni, które nam towarzyszyły, polecam ją osobom nie mającym dużego problemu z nad potliwością. Wasze pachy będą pod bardzo dobrą opieką.

Znacie Ziaję Soft? jakiego anty-perspirantu używacie latem?
pozdrawiam - Magda

4 marca 2014

GRUBOZIARNISTY PEELING ZIAJA REBUILD

Witam
 

Jest to najostrzejszy peeling jaki do tej pory miałam. Używałam różnych, nie robiły specjalnie na mnie wrażenia oprócz peelingu z Celetynki. Choć na początku zaskoczył mnie bardzo zapachem (negatywnie) takiego się nie spodziewałam - został ulubieńcem ostatnich miesięcy.


DZIAŁANIE

Złuszcza martwe komórki naskórka.
Wyraźnie wygładza skórę.
Pobudza mikrokrążenie.
Ułatwia wnikanie substancji czynnych.
Wspomaga aktywność antycellulitową.


SUBSTANCJE AKTYWNE "gruboziarniste mikrogranulki - nieregularne kształty mikrogranulek o skutecznych właściwościach oczyszczających.

bio-Ca2+ Coralliny officinalis - wysoce biodostępny wapń otrzymywany z algi czerwonej. Ograniczając dojrzewanie komórek tłuszczowych – adipocytów, zapobiega gromadzeniu się tłuszczów w skórze. Phytocomplex antycellulit - złożony z morszczynu, bluszczu, gorzkiej pomarańczy i rozmarynu. Poprawia elastyczność i jędrność skóry. Zmniejsza objawy cellulitu oraz zapobiega nierównomiernemu rozmieszczeniu tkanki tłuszczowej"


Sposób użycia
Nanieść peeling na zwilżoną skórę, masować okrężnymi ruchami, spłukać ciepłą wodą.
 

Opakowanie bardzo wygodne, zabezpieczone sreberkiem - doceniam to u producentów. Szerokie plastikowe pudełeczko pozwala na wydobycie peelingu do końca. W dodatku spokojnie śledzimy jego ubywający poziom. Po jego pierwszym kontakcie zapachowym zostałam nie byle jak zaskoczona. Poczułam zapach jak czasem wchodzę do apteki: krople miętowe wymieszane z lekami, nie jest to najgorszy zapach w sumie, ale nie byłam przygotowana, że z takim się spotkam. Mój nos jednak pozwolił się przyzwyczaić do tego specyficznego zapachu. I tak uważam, że znajdą się osoby co ten zapach ich zniechęci do stosowania tego peelingu, ale to tak na marginesie.


Peeling był przeze mnie stosowany, gdy moje części ciała tego potrzebowały- kiedy były szorstkie, najczęściej nakładałam go na nogi oraz, ręce. Pojemność produktu to 200 ml. Po oswojeniu się z zapachem, strach ma wielkie oczy bo zapach okazał się później całkiem przyjemny, a dodatkowo inhalował nos (jest dość mocny), rozpoczęłam stosowanie. Peeling w sposób bezstresowy i w odpowiedniej ilości nabierało się palcami z pojemnika. Ziarenka jego były zanurzone w takiej kąpieli mlecznej, mocno żelowej. Nie potrzebowałam go zbyt wiele, ponieważ gruboziarniste ziarenka długo utrzymywały się całe i wolno się rozpuszczały, więc na wykonanie masażu okrężnymi ruchami miałam sporo czasu. Bywało, że musiałam dokładnie spłukiwać ciało, ponieważ lubiły pozostać na skórze. Na efekty po jego zastosowanie nie czekałam długo. Po drugim masażu miejsca, które peelingowałam zostały prawie gładkie czego nie uzyskiwałam tego przy innych peelingach. Z tego efektu byłam bardzo zadowolona. Dodatkowo martwy naskórek był dokładnie ścierany i czułam lekki chłodek na skórze. Z pewnością pobudzał mikrokrążenie i działał na skórkę pomarańczową, ale nie sądzę, że w dużej mierze.


Widziałam go w wielu miejscach więc z łatwością jest dostępny. Mam ochotę go zakupić ponownie w lecie. Koszt jego 200 ml/ około 13 zł.

pozdrawiam - Magda

20 sierpnia 2013

ZIAJA - CHŁODZĄCE MLECZKO PO OPALANIU

Witam
 
W ostatniej przesyłce od JM Spa&Wellness znajdowało się chłodzące mleczko po opalaniu z wapnem Ziaji Sopot Sun. Tegoroczne upały sprawiły, że mleczko zostało użyte przeze mnie kilka razy już. Bardzo się wtedy ucieszyłam ponieważ wystarczyło tylko po niego sięgnąć i użyć, a nie iść do sklepu i zastanawiać się który produkt wybrać.
Jeżdżąc rowerem moja skóra łapała słońce i to w nadmiarze. Wracałam z piekącą skórą i zaczerwienioną. Oto ono: poznajcie go.



Od producenta.

Działanie
Zapewnia przyjemne uczucie chłodzenia wyraźnie obniżając temperaturę ciała.
Likwiduje skutki nadmiernego przebywania na słońcu oraz niedostatecznej ochrony skóry.
Stymuluje mechanizmy obronne, działa łagodząco i osłaniająco na naskórek.


 

Moim zdaniem


Mleczko mieści się w plastikowej, spłaszczonej buteleczce koloru niebieskiego z zamknięciem na "klik". Wygodnie trzyma się w dłoni przez swój płaski kształt. Produktu mamy 200 ml, dla mnie na sezon jest to wystarczająca ilość ponieważ za przebywaniem na słońcu nie przepadam. Jestem jak muszę. Można go stosować do każdego rodzaju skóry.


Konsystencja - rzadka, przy leżakowaniu buteleczki w słońcu i nagrzaniu wprost wylewa się nam na ręce.

Barwa/zapach - produkt jest barwy białej, zapach przyjemny dla naszych nozdrzy - trudny do określenia.

Wydajność - przy moim nie dużym stosowaniu mogę napisać, że jest wydajny i pozostanie mi na drugi sezon ponieważ datę ważności ma aż do 2015 roku.

Czy się sprawdził?

Po dłuższym przebywaniu w słońcu postanowiłam go użyć. Wróciłam do domu z zaczerwienionym ramionami i nogami. Aplikował się bez trudu. Na początku przy zetknięciu ze skórą poczułam dziwne trochę nie przyjemne uczucie, ale po chwili minęło. Nie byłam spalona bardzo. Rozsmarowałam i pozostawiłam. Produkt bardzo szybko się wchłonął. Pozostawił nie wielki film, który po krótkiej chwili sam znikł. Poczułam lekki chłodek, który utrzymał się przez dłuższą chwilę. Po zniknięciu efektu chłodzenia, skóra pozostała lekko nawilżona. Mleczko stosowałam jeszcze przez dwa dni do momentu, kiedy moja skóra wróciła do normy.

Mleczko sprawdziło się przy nie dużym oparzeniu. Dało mojej skórze komfort.
pozdrawiam - Magda