Pokazywanie postów oznaczonych etykietą White Flowers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą White Flowers. Pokaż wszystkie posty

11 lutego 2016

WHITE FLOWERS, NATURALNE MYDŁO SOLANKOWE Z MORZA MARTWEGO

Witam

Sól z Morza Martwego jest produktem naturalnym o właściwościach pielęgnacyjnych. Występuje w niej wysoka koncentracja związków krzemu, wapnia, magnezu, potasu, żelaza, jodu, fluoru, wapnia, sodu, glinu, bromu i wielu innych, które mają istotne znaczenie dla procesów życiowych organizmu, wzmacniając i regenerując skórę. Najczęściej sól z Morza Martwego polecana jest w kąpielach kiedy dokuczają bóle reumatyczne, artretyczne, pourazowe. 

Sól z Morza Martwego stosowana jest w kosmetykach w celu łagodzenia dokuczliwych objawów alergii, egzemy, trądziku i łuszczycy. 
Sól taką znajdziemy w Naturalnym mydle White Flowers o którym dzisiejszy post.


Mocny plastik stanowi opakowanie zaopatrzone w precyzyjnie działającą pompkę. Na etykiecie wyszukamy wzmiankę o produkcie: opis, skład, datę użycia, pojemność. Etykieta wkomponowuje się z barwą mydła, które widoczne jest przez klarowne ścianki, które pełnią jeszcze jedną funkcję - łatwo dostrzec możemy ubytek mydła. Mydło ma oryginalny zapach, który czasami wyczuwam u męża w jego kosmetykach. Gęstość jest rzadka, ale do mycia nie trzeba sporej porcji. Mydło jest aksamitne i śliskie? podczas mycia. 

Sposób użycia/Skład/Data


Mydła możemy używać standardowo czyli myjąc dłonie oraz do mycia ciała oraz twarzy. W mydle nie znajdziemy sztucznych detergentów, przez co wytworzona pianka nie jest obfita, ale grunt, że jest ponieważ jesteśmy jednak nauczeni do zapieniania się produktów myjących. Jako posiadaczka cery wrażliwej nie ukrywam, że miałam wątpliwości do umycia nim twarzy. Jednak wszystko skończyło się dobrze, mydło zachowało się łagodnie, jednak nie ryzykowałam i omijałam dobrze oczy. Skóra nie była ściągnięta nie wyskoczyły również krostki czy zaczerwienienie. Myjąc nim ciało oraz dłonie również nie doznałam rozczarowania. Mydło zachowało się na tyle dobrze, że stało się ostatnio moim ulubionym środkiem w myciu zwłaszcza twarzy nie mówiąc o dłoniach, gdzie pozostawia na nich nie widoczną, ale wyczuwalną powłokę ochronną. Bardzo skutecznie neutralizuje zapach po psie, który wrócił z pola do domu, a wiemy, że psy czasami wydzielają po deszczu charakterystyczny zapach, to mydło po pierwszym umyciu pozbywa się tego "niewygodnego" zapachu. 

Pielęgnacja nim to czysta przyjemność, wiem, że skóra może mu zaufać, a ja tym bardziej. 
Mydło nie jest drogie, zważywszy na skład, dobre działanie i wydajność.
Cena: 14 zł
Spotkać możemy go np: w Rossmannie.


pozdrawiam - Magda

4 lutego 2016

WHITE FLOWER'S PRZEDSTAWIA: NATURALNY PEELING SOLNO-BŁOTNY

Witam
Poznaję sporo peelingów do ciała. Najchętniej przyjaźniłabym się wyłącznie z cukrowymi i do tego z wersjami owocowymi. Jestem jednak otwarta na nowości i nie mam obiekcji przed ich poznaniem. Peeling solno-błotny White Flowers jest moim pierwszym takim, który łączy w sobie sól z Morza Martwego oraz oleje tworząc z wyglądu błoto. Mieszanka jednak jest nie typowa peelingu jest inna niż dotychczas jakich używałam. Jest poprawną odmianą zdzieraka z oryginalnym zapachem nie dla każdego. Mój nos nie do końca zaakceptował woń, która na całe szczęście nie jest nachalna i ulatnia się po aplikacji. Czuć minerały, pseudo błotko. Najczęściej peelinguję skórę od pasa w dół więc zapach nie stanowił problemu przy dobrym masażu tej części ciała, a wyniki były warte poświęcenia dobrych kilku minut.


Pojemność: 300 g / Cena: 13 zł / Dostępność: Rossmann 

Kiedy pierwszy raz wzięłam do rąk peeling bardzo spodobała mi się jego wizualna część. Ciemnych barw słoiczek i etykiety stanowią przyjemny widok. Niestety same etykiety są nietrwałe i po czasie schodzą lub się natłuszczają i całość traci na wyglądzie, więc warto na początku dobrze zapoznać się z treścią widniejącą na etykietach. 
Pod głównym wieczkiem spotykamy solidne dodatkowe zabezpieczenie chroniące nie tylko przed ciekawskimi osobnikami, ale również przed wylaniem się części olejowej, która sedymentuje i pływa na wierzchu. Przed samym użyciem wystarczy zamieszać palcem składniki uzyskującym tym jednolitą masę. Peeling jest solny przypomina ziarna drobnego piasku jest brązowy. Zaliczyłam go do mocniejszych. Ziarna mimo tego, że są drobne mają w sobie moc o czym przekonałam się podczas pierwszego masażu. Nie doprowadzają jednak do zaczerwień czy podrażnień. 


 Sposób użycia / Skład / Pojemność / Ważność

 

 Peelingu używałam raz na tydzień w zupełności dawka taka starczała skórze. Martwy naskórek znikał na wiele dni w dotyku nie czułam jej więc nie było potrzeby częstszego aplikowania. Peeling dostarczał skórze nawilżenia na tyle dobrego, że 2-3 dni nie potrzebowałam smarowania ud z łydkami ponieważ warstwa lipidowa zostawała na tyle zaspokojona, że bez obaw nie doprowadzało to do przesuszenia skóry. Wierzchnia warstwa była gładka, odżywiona. Skóra była powleczona olejami z tym, że nie lepiła się nie była ordynarnie tłusta jak często zdarza się to w tego typu kosmetykach. Ważną zaletą jest, że peeling nie posiada parafiny.
 W peelingu znajdziemy między innymi kilka olejów:
- olej kokosowy dzięki dużej zawartości antyoksydantów spowalnia starzenie skóry i opóźnia powstawanie zmarszczek, 
- oleju z pestek winogron, który znany jest z wysokiej zawartości witaminy E – „witaminy młodości"
 - oleju arganowego

Jak często używacie peelingów? znacie tą wersję?


Zapraszam na Instagram

pozdrawiam  - Magda