Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bio-Beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bio-Beauty. Pokaż wszystkie posty

7 września 2016

ABSOLUTE ORGANIC, NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ Z MINERAŁAMI MORZA MARTWEGO


Witam

Dzisiejszy kosmetyk sprawdzała na sobie moja starsza o kilka lat koleżanka. Zaproponowałam jej poznanie kremu na dzień Absolute Organic ponieważ kremy schodzą u mnie bardzo wolno, a kilka leży bezużytecznie w tej chwili. Przeważnie słoiczek mam ma około 3 miesiące codziennej pielęgnacji.

Absolute Organic to krem wysoce odżywiający i nawilżający skórę. Stosuje się go na dzień, przeznaczony jest do każdego typu cery.

Zawiera dwa aktywne składniki o działaniu przeciwzmarszczkowym:

Lipactive Inca Inchi - organiczne źródło roślinne kwasów OMEGA 3, 6 i 9.

SEPILIFT DPHP - silny składnik chroniący przed starzeniem o potrójnym odmładzającym działaniu: ujędrnia, intensywnie nawilża i zmniejsza widoczność zmarszczek. Skóra zyskuje naturalną ochronę, poprawia się jej struktura i gęstość, równoważą naturalne ubytki.


Pełny skład:
Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Xylitylglucoside (and) Anhydroxylitol (and) Xylitol, Pronanediol, Glycerin, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Isoamyl Laurate, Plukenetia Volubilis Seed Oil*, Squalane, Isoamyl Cocoate,Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Glyceryl Caprylate, Sodium Stearoyl Glutamate,Parfum (Fragrance), Aqua (Water), p-Anisic Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid.

*) Składniki pochodzące z upraw ekologicznych.
99.60% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego.
77.42% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych.

Naturalny i ekologiczny kosmetyk certyfikowany przez ECOCERT.


––––––––––––––––––––
Kluczowe składniki roślinne:

ORGANICZNY EKSTRAKT ALOE VERA – znany ze swoich unikalnych właściwości łagodzenia i nawilżania suchej, podrażnione i uszkodzonej skóry. Ta magiczna roślina działa na wiele sposobów: jako antyoksydant i środek przeciwzapalny. Usuwa ona również martwe komórki, pomagając odbudować fakturę skóry i zmniejszyć ilość blizn, plam, pryszczy i innych znamion.
ORGANICZNE MASŁO SHEA – znakomity składnik do zastosowań kosmetycznych. Przenika głęboko w skórę, odnawia zniszczone komórki i przywraca skórze elastyczność. Chroni również przed promieniowaniem UV, dostarcza skórze niezbędnego nawilżenia, odświeżając ją.
ORGANICZNA OLIWA Z OLIWEK – bogata w witaminę E, prowitaminę A i Retinol, które wygładzają, chronią i poprawiają fakturę skóry. Pomaga utrzymać elastyczność skóry, odżywia ją i wspiera jej odnowę. Szczególnie pomocna dla bardzo suchej skóry.
ORGANICZNY OLEJEK JOJOBA - zwany “wielkim skarbem dla skóry”, ze względu na swoje szerokie zastosowanie. Jest to naturalny środek zmiękczający, dzięki któremu skóra jest delikatna, czysta i zdrowa. Jest to również wspaniały środek nawilżający, który chroni skórę i pomaga likwidować blizny.

–––––––––––––––––––
Krem ma typową pojemność, która wynosi 50 ml. Kolor zieleni przenika przez szklany pojemnik oraz karton w którym umieszczono krem. Wieczko jest nietypowe. Jego powierzchnia odgrywa rolę lusterka dokładnie można się przejrzeć, a nawet poprawić makijaż lub pomalować usta. Po zużyciu kremu wieczko można zachować, posłużyć nam może za lusterko.
Sreberko okala brzegi słoiczka pełniąc funkcję ochronną.
W środku opakowania producent umieścił dwa dodatkowe elementy z których możemy skorzystać lub też nie. Są nimi: łopatka do nabierania kremu oraz plastikowe wieczko, którym możemy zabezpieczyć krem po całkowitym oderwaniu sreberka.
Krem należy wykończyć w ciągu 6 miesięcy.

Opinia koleżanki.
Krem jest dosyć lekki, treściwy i biały. Nie tłuści skóry, co może się wydawać z początku. W dobrym tempie się wchłania. Nie kłóci się z podkładami. Znajoma ma cerę normalną. Jednak jak każdy poci się w upały. Krem w upalne dni potrafi zmatowić skórę, która traci połysk. Nie wiemy jedynie czy zadziała u osób ze skórą tłustą. W ciągu dnia zapewnia optymalne nawilżenie, które utrzymuje się cały dzień dzięki certyfikowanym, aktywnym składnikom organicznym: aloesu (Aloe vera), oliwy z oliwek, oleju jojoby, masła shea, skwalenu i witaminy E.
Podczas aplikacji towarzyszy naturalny i stonowany zapach. Koleżanka jest nim zachwycona, stwierdziła, że nie spotkała dotąd podobnej woni w kremie na dzień. Aplikowany dodatkowo wysoko pod oczy nie wpłynął negatywnie na cienką i wrażliwą skórę w tych miejscach. Priorytetowe nawilżenie, lekkość, i odzyskanie witalność to pierwsze główne zalety jakie zostały zauważone. 


Zawarty w składzie kompleks minerałów z Morza Martwego działa na skórę antyoksydacyjnie. Same minerały regulują pracę komórek skóry.
Zadania minerałów:
- wygładzają i ujędrniają skórę
- pobudzają odbudowę komórek
- głęboko nawilżają i odżywiają

Koleżanka jest nadal w trakcie stosowania kremu, pozostało jej jeszcze około pół słoiczka. Zasugerowała, że po jego używaniu czuje się odmłodzona. Cera nabiera coraz to większej elastyczności, głębsze zmarszczki nie znikły, ale udało jej się zaobserwować, że te płytsze jakby zbladły i stały się mniej widoczne. Struktura cery na pewno została poprawiona. 

Polecamy obie ten krem, mimo, że mi nie udało się go osobiście poznać. Wierzę jednak w szczerość znajomej. Koszt kremu to około 35 zł. Cena nie wygórowana, a działanie znakomite. 

––––––––––––––––––––
Naturalny i organiczny kosmetyk posiadający certyfikat Ecocert.

- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,
- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny

pozdrawiam - Magda

8 lipca 2016

NATURA BELLA, ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ Z WYCIĄGIEM Z SZAŁWII

Witam

Uważacie, że temat dotyczący pielęgnacji stref intymnych to zagadnienie tabu? W moim otoczeniu przez ostatnie lata nie spotkałam koleżanki czy innej kobiety co miałyby z tym problem. Pamiętam jednak lata LO, gdzie nie było mowy by taki temat pojawił się między dziewczynami z klasy, teraz bez problemów mogę porozmawiać o tym prawie z każdą kobietą z którą się dobrze znam. 



Każda z Nas nie chce się borykać z infekcjami lub innymi problemami miejsc intymnych. Stosujemy na co dzień podczas dnia chusteczki odświeżające, zwłaszcza teraz latem, wieczorami podczas toalety różne płyny, żele przeznaczone do pielęgnacji intymnej.

Większe problemy mnie osobiście nie dotyczą, ale wynika to może z mojej dbałości o tą część ciała. Używam na przemian żeli, emulsji różnych firm, noszę bieliznę bawełnianą - wygodną, nie wchodzę latem do nie pewnych miejsc z wodą, gdzie można się popluskać. Nie jestem przywiązana do jednej propozycji rynku kosmetycznego. Dlatego na początku kwietnia do łazienki trafił żel włoskiej firmy Natura Bella z wyciągiem z szałwii, można go dostać między innymi na stronie Bio-Beauty za około 19 zł.


––––––––––––––––––––
Żel nie zawiera: parabenów, fenoksyetanolu, mydeł alkalicznych, alkoholu, SLES, PEG ani sztucznych barwników oraz brak w nim składników pochodzenia zwierzęcego oraz ich pochodnych, odpowiedni dla wegan. Jest certyfikowany przez włoski instytut ICEA. Posiada fizjologiczne pH skóry.

Skład
Aqua(Water), Sodium Lauroyl Sarcosinate, Glycerin, Caprylyl/Capryl Glucoside, Ammonium Lauryl Sulfate, Olivamidopropyl Betaine*, Cocamidopropyl Betaine, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract**, Sodium Chloride, Panthenol, Parfum (Fragrance), Lactic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

* roślinny tensyd z oliwy z oliwek pochodzącej z biologicznych upraw
** składnik pochodzący z biologicznych upraw

Wyciąg z szałwii - środek oczyszczający i tonizujący. Jego właściwości antybakteryjne czynią z niego wspaniały dodatek do preparatów dla delikatnej skóry.

Oliwa z oliwek - jest jednym z najlepszych naturalnych środków nawilżających. Należy do emolientów, które mogą wnikać w skórę a jej lekka konsystencja sprawia, że doskonale nadaje się do nawilżania. Oliwa jest bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe (około 72% kwasu oleinowego) i witaminę E, ważne dla dobrej kondycji skóry. Ponadto oliwa z oliwek posiada właściwości przeciwzapalne, dzięki czemu nie tylko nawilża ale także pielęgnuje skórę. Oliwa nie powoduje reakcji alergicznych, jest więc idealna nawet dla wrażliwej skóry.


––––––––––––––––––––
350 ml to pojemność żelu zamkniętego w walcowanej buteleczce z dozownikiem typu pompka czyli najwygodniejszej formy jaką możemy otrzymać. Mleczne ścianki dają wygodne podglądanie  ubywającej cieczy, która jest przeźroczysta i należy do rzadkich konsystencji. W myciu lekko się zapienia. Etykieta zdobiąca jest jasna w pastelowych odcieniach. Na niej umieszczono dodatkową nalepkę w języku polskim. 

Żel w zapachu przypomina ziołowy aromat na czele stoi szałwia. Nie jest to zapach przeszkadzający z łatwością każdy go zaakceptuje. 

W składzie znajdziemy dobre składniki, ale również lżejsze detergenty. Żel zawiera także glicerynę pochodzenia roślinnego oraz panthenol - emolient znany ze swoich właściwości nawilżających. Samo jego działanie nie szkodzi strefom intymnym. Jestem zadowolona: ze świeżości jaką pozostawia, z mycia wrażliwej skóry bez negatywnych doznań typu pieczenie, zaczerwienienie. Żel zwilża miejsca nie doprowadza do otarć. Jest ze mną już czwarty miesiąc i nie miałam wątpliwości by go odstawić w tym czasie. Mimo, że gęstość jest dość rzadka, żel okazuje się być wydajny. Jeżeli go nie znacie, a jesteście otwarte na nowości, których do tej pory nie znałyście to polecam wypróbowanie tego żelu.


pozdrawiam - Magda

10 maja 2015

BORN BIO, KREM ODŻYWCZY ALOES I BAMBUS

Witam

Coraz częściej producenci chcą Nas zachęcić do kupna swojego produktu między innymi umieszczając w kosmetyku pompkę, która spełnia przede wszystkim funkcje, higienicznego dozowania np: kremu. Jest to wygodna forma przy aplikacji pod warunkiem, że pompka działa bez zarzutu. Krem Born Bio odżywczy z aloesem i bambusem może pochwalić się taką niezawodną formą. Przeznaczony jest do suchej i bardzo suchej skóry. Po 8 godzinach od nałożenia kremu utrzymuje 62% nawilżenia. Produkt posiada certyfikat Ecocert i Cosmebio. 



Aloes jak wiemy, posiada oprócz właściwości nawilżających również lecznicze i łagodzące.
Masło shea i roślinna gliceryna zmiękczają skórę, sprawiając, że jest odżywiona i wyraźnie wzmocniona. 
Wosk pszczeli delikatnie natłuszcza lecząc równocześnie.


Olej słonecznikowy to bogate źródło kwasów wielonienasyconych. Zawiera także duże ilości witaminy E i uelastycznia skórę.

Xylitol, anhydroxylitol to wielofunkcyjny nawilżacz, który pomaga normalizować skórę i przynosi ulgę w jej problemach.
Skład
Aqua (Water), Aloe Barbadensis (Aloe vera) leaf juice**, Cetearyl alcohol and cetearyl glucoside, Glycerin, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER (Shea) butter**, Helianthus annuus (Sunflower) seed oil**, CERA ALBA (Bees) wax**, Xylitylglucoside and anhydroxylitol and xylitol, Prunus amygdalus dulcis (Sweet almond) kernel oil**, Coco caprylate, Polyglyceryl-10 nonaisostearate, Dehydroacetic acid and benzyl alcohol, Cetearyl alcohol, Xanthan gum, Parfum (Fragrance), Tocopherol, Bambusa arundinacea stem extract, PCA ethyl cocoyl arginate, Sodium hydroxide, Linalool, Limonene, Citronellol.




Pojemnik z kremem wykonano z twardego plastiku, zdobi go przyjemna etykieta. Pompka typu airless jak wspomniałam na początku posta jest wygodna i spełnia swoje zadanie. Dla wielbicielek kremów do twarzy o bezzapachowej woni krem będzie idealny. Osobiście wolę lekki i przyjemny zapach. Kwestia upodobań. Gęstość kremu jest dosyć zbita, przez co po wypompowaniu na dłoń nie spływa i swobodnie możemy krem nanieść na twarz i rozsmarować. Tworzy film, który znika z wchłonięciem w skórę, trwa to chwilę, ale za to nie mamy skóry lepkiej. Ma barwę białą.



Krem po kilku zastosowaniach przynosi już efekty. Potrafi dogłębnie nawilżyć naskórek, wilgotność wtedy nie ulatnia się na długo. Na początku używałam go rano i wieczorem. Po kilku dniach wieczorne nakładanie starczyło, rano tylko oczyszczałam twarz. Krem nie zapycha porów, unikniemy przez to czarnych kropek, których nikt nie lubi. Buzia jest bardzo świeża po jego stosowaniu, a suche skórki idą w nie pamięć. Lekko napina skórę, daje się to wyczuć z momentem dotknięcia twarzy. Buteleczka 50 ml jest bardzo wydajna, u mnie starczyła na prawie 3 miesiące kremowania twarzy. Po odstawieniu zrobiłam sobie kilka dni przerwy, a wilgotność cały czas utrzymywała się na solidnym poziomie. Krem nadaje się pod makijaż. 


pozdrawiam - Magda